Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
470 postów 1228 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

Rothschild & Company – strach przed światem swego autorstwa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Napięcia spowodowane niewiarygodną dysproporcją w dochodach stają się tak gwałtowne, że co poniektórzy możni tego świata podejmują kroki w celu uniknięcia ich ewentualnych konsekwencji..."

 

 

Rothschildowie – 8 razy bogatsi od 8 najbogatszych ludzi świata razem wziętych

 
 
 
I Rothschild: 8 volte più ricchi degli 8 più ricchi
 
 
 
 
 
Maurizio Blondet    31 styczeń 2017       tłum. RAM

 
 
 
 
Zdarzyło się, że przez jeden zaledwie dzień mass-media omawiały opublikowany przez  Oxfam International  raport, z którego wynika, iż łączny majątek 8 największych miliarderów globu ziemskiego przewyższa wartość dóbr posiadanych przez ubogą połowę populacji światowej, czyli to co łącznie jest w posiadaniu 3,6 miliardów istot ludzkich.

 
 
Bogaczami, o których mowa są:

 
 
Bill Gates – 75 mld $ 
 
Amancio Ortega – 67 mld $ 
 
Warren Buffett – 60,8 mld $ 
 
Carlos Slim Helu – 50 mld $ 
 
Jeff Bezos – 45,2 mld $ 
 
Mark Zuckerberg – 44,6 mld $ 
 
Larry Ellison – 43,6 mld $ 
 
Michael Bloomberg – 40 mld $   
 
 
 
 
Just 8 men own same wealth as half the world
 
 
Oxfam
 
 
 
Bogactwa wyżej wymienionych, dodane do siebie dają  426, 2 miliardów dolarów.

 
Jak podsumowuje  Oxfam, tego rodzaju ekstremalna dysproporcja -"wzywa do przeprowadzenia radykalnych zmian w sposobie zarządzania naszymi gospodarkami, tak, aby funkcjonowały one dla wszystkich, a nie jedynie dla niektórych ich członków".

 
 
W przedstawionej grupie z wielu względów nie pojawia się ani raz nazwisko Rothschild. W przypadku Rothschildów bowiem - nie tyle chodzi o osoby fizyczne jak o całą dynastię, której członkowie stoją zazwyczaj na czele funduszy powierniczych o kapitale stałym – nie mamy więc do czynienia ze spółkami akcyjnymi, które można przejąć, ale tylko i wyłącznie z przedsiębiorstwami rodzinnymi, pieczołowicie usuniętymi spod zasięgu  rynków finansowych goym oraz chronionymi od ryzyka krzyżowych przejęć udziałów (cross-holding).

 
Można stwierdzić, że w przypadku Rothschildów - do dziś aktualna jest struktura ustanowiona  w wieku XVIII przez protoplastę rodu  Mayera Amschela Rothschild'a.

Antenat klanu - posiadający swą bazę w Niemczech – rozsiał swych pięciu potomków po najrozmaitszych stolicach europejskich, zaopatrzywszy każdego z nich w kapitał i w stosowne znajomości, umożliwiające otwarcie banków handlowych – do czego doszło w Paryżu, Frankfurcie, Londynie, Wiedniu i Neapolu. W ten sposób powstał pierwszy ponadnarodowy bank kredytowy, który zarabiał na wojnach wywołanych przez Rewolucję Jakobińską i przez Napoleona.

Rothschildowie pożyczali pieniądze państwom, które zadłużały się w wyniku wojny (Imperium Austro-Węgier, Imperium Brytyjskiemu), przyjmowali od nich obligacje i bony skarbowe i nie zaniedbywali ani jednej dobrej okazji by przejąć kontrolę finansową nad najrozmaitszymi gałęziami przemysłu, niedysponującymi środkami finansowymi.


 
 
Największy sukces osiągnął syn Mayera Amschela osiadły w Londynie – czyli  Nathan Mayer Rothschild. Nathan ożenił się z Hanną Barent Cohen, z którą miał siedmioro dzieci i która posiadała spory posag. Podczas wojen napoleońskich – Nathan sfinansował prawie że sam jeden wszystkie brytyjskie działania wojenne – nie zaniedbując także potajemnego finansowania Napoleona Bonaparte.

 
18 lipca 1815 roku kurier firmy Rothschild & Sons poinformował rząd  brytyjski o tym, że pod Waterloo sprawy dla Napoleona nie zapowiadały się dobrze. Rząd jednakże nie uwierzył, na co Nathan przystał rozpoczynając wyprzedaż dłużnych papierów wartościowych, tak jakby wiedział o tym, ze wkrótce staną się one makulaturą.


 
W ślad za nim, to samo zrobiło wielu innych brytyjskich bogaczy, w wyniku czego giełda załamała się. Nieznane silne ręce (agenci Rothschilda) wykupiły obligacje po cenach postępowania upadłościowego.

Kiedy do Londynu dotarła wiadomość, że Napoleon przegral bitwę – Nathan Mayer Rothschild był faktycznym właścicielem London Stock Exchange.

Jeszcze w roku 2015 Zjednoczone Królestwo spłacało na raty kapitały pożyczone od klanu Rothschild.

 
Na dzień dzisiejszy bogactwo dynastii jest wprost niewyobrażalne.

Jest ona jednakże w stanie ukryć je posługując się przedsiębiorstwami nienotowanymi na giełdach, których bilansy nie są publikowane, w których pracują jedynie członkowie rodu, a także poprzez uciekanie się do małżeństw pomiędzy krewnymi.

Spadkobiercy rodu nadal ściśle ze sobą współpracują, dzięki czemu od 2 stuleci nie miała wśród nich miejsca kłótnia, która mogła była spowodować podział majętności, kapitałów i przedsiębiorstw. Nie jest bowiem przypadkowy wybór motta rodu, jaki widnieje pod czerwoną tarczą i które mówi:  "Concordia, Integritas, Industria".

 
Oprócz grup kapitałowych – londyńskiej N M Rothschild & Sons Limited oraz  szwajcarskiej Edmond de Rothschild Group – dynastia posiada niezliczoną ilość udziałów w bankach kredytowych, w sektorze nieruchomości, wydobywczym oraz energetycznym. Winnice, jakie Rothschildowie posiadają we Francji, w Afryce Południowej, w Kaliforni i Australii można określić jako ich działalność rekreacyjną.

Natomiast mające istotne znaczenie udziały w "inwestycjach globalnych" w ogóle nie są zauważalne. Można wątpić, że Rothschildowie pozostali do dziś tym, czym było onegdaj przedsiębiorstwo Nathana - będącego praktycznie rzecz biorąc głównym bankierem Europy, pokrywającym długi publiczne, ratującym banki narodowe i finansującym infrastruktury publiczne podczas rewolucji przemysłowej.

 
Nie wiadomo, czy jest prawdą, to, co pisze  Investopedia – w każdym bądź razie na podstawie przybliżonych danych szacunkowych – strona (bez precyzowania dochodów i rodzaju działalności) ocenia, że majątek, jak znajduje się na dzień dzisiejszy pod kontrolą dynastii ma wartość 2 trylionów dolarów, tj. 2 000 miliardów dolarów.

Jeżeli jest tak rzeczywiście – oznacza to, że Rothschildowie są 8 razy bogatsi od 8 najbogatszych miliarderów świata razem wziętych.

 
Rothschild Family's Net Worth Explained
 
 
 
 
 
 
 
Bogacze przeczuwają zbliżającą się zapaść świata, którzy stworzyli i szukają ratunku

 
 
Tymczasem, tzw. "pół-milionerzy" – zarządzający  hedge funds, odnoszącymi sukces start-up' ami – na gwałt kupują luksusowe bunkry w schronach przeciwatomowych, przerobionych na kosztowne apartamentowce, werbują uzbrojone oddziały ochroniarzy oraz inwestują w prywatne lotniska w Nowej Zelandii.


 
Jak wynika z artykułu opublikowanego przez  New Yorkernowobogaccy obawiają się rewolucji społecznej.

 
 
Gazeta pisze: - "Napięcia spowodowane niewiarygodną dysproporcją w dochodach stają się tak gwałtowne, że co poniektórzy możni tego świata podejmują kroki w celu uniknięcia ich ewentualnych konsekwencji".

 
 
Nowa Zelandia: pas startowy wystawiony na sprzedaż
 
 
Ongiś tzw. "preppers" – gromadzący amunicję i konserwy na amerykańskiej pustyni – i w ten sposób przygotowujący się do walki o przeżycie w warunkach totalnej zapaści społecznej – należeli do pojawiających się od czasu do czasu grup fanatyków, składających się w przewadze  z psychicznie niestabilnych weteranów wojennych, powracających z Iraku, lub paranoicznych spiskowców.

 
 
Tak czy owak w przeszłości "preppers" byli ludźmi niebogatymi, dziś natomiast na Armageddon – tak na ten naturalny (trzęsienie ziemi związane z uskokiem San Andreasa), jak i na spowodowany zapaścią socjologiczną i polityczną  społeczeństwa - przygotowują się znakomite umysły rodem z Silicon Valley.  

 
 
I tak Antonio García Martínez przyznał, że nabył  -"2 hektary lasu na wyspie na Północnym Pacyfiku, a teren wyposażył  w prądnice, panele fotowoltaiczne i skrzynie z amunicją".

 
 
Antonio García Martínez
 
 
 
 
Peter Thiel - współtwórca  PayPal nie tylko kupił ziemię w Nowej Zelandii, ale także założył tam przedsiębiorstwo mające na celu niesienie pomocy swym pobratymcom (pobratymcom jak chodzi o dochody) w poszukiwaniach przyjemnych na azyl miejsc.

Faktem jest, że w ciągu pierwszych 10 miesięcy roku 2016, obcokrajowcy nabyli w Nowej Zelandii 3 500 kilometrów kwadratowych terenów.  To tak odległe miejsce cieszy się powodzeniem także dlatego, że jest uważane za bezpieczne w przypadku wybuchu epidemii o zasięgu światowym.
 
 
 
 
Peter Thiel
 
 
 
 
Reid Hoffman – twórca  LinkedIn, powiedział dziennikarzowi  z New Yorker: - "Stwierdzając, że kupujesz dom w Nowej Zelandii, to tak jakbyś puścił oko. Natomiast po masońskim uścisku  dłoni mówi się już -  'Znam pośrednika, który sprzedaje stare silosy po rakietach ICBM (Intercontinental Ballistic Missile) wytrzymałe na ataki nuklearne...' Albo - 'Należy kupić sobie prywatny samolot. Ponadto trzeba także zająć się rodziną pilota. Musi być dla nich miejsce w samolocie".
 

 
 
Reid Hoffman
 
DOOMSDAY PREP FOR THE SUPER-RICH             
 
 
 
 
Wiele uświadamia obserwowanie jak bardzo boją się te osoby społeczeństwa, które sami stworzyli i jak bardzo pragną ucieczki od niego;  jak w sposób indywidualistyczny usiłują ratować się – gromadząc amunicję, prądnice, barykadując się w ufortyfikowanych apartamentowcach.  Można to określić jako przedśmiertny spazm  indywidualizmu amerykańskiego  i ducha Dzikiego Zachodu, wraz z jego wozami zebranymi w krąg przeciwko Indianom.

 
 
"Gdyby w przeszłości miała miejsce sprawiedliwsza dystrybucja dochodu, gdybyśmy byli zainwestowali więcej w szkoły publiczne, parki, zdrowie publiczne – uniknęlibyśmy tej wściekłości, jaka jest dziś wyczuwalna w społeczeństwie. Ale myśmy te wszystkie rzeczy zlikwidowali"  – przyznaje  Rob Johnson, założyciel Institute  for  New Economic Thinking, przy pomocy którego stara się zaproponować przerażonym amerykańskim bogaczom dziwne dla nich idee społeczeństwa rozumianego jako system współodpowiedzialności.

 
 
 
Robert Johnson
 
Institute  for  New Economic Thinking
 
 
 
Johnson żali się, stwierdzając, że wśród bogaczy nie istnieje ani  "duch odpowiedzialności za bliźniego"  ani jakiekolwiek otwarcie na możliwość przeprowadzenia bardziej zdecydowanej polityki fiskalnej dotyczącej redystrybucji.
 
 
 
 
 
Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.
 
 

 

KOMENTARZE

  • @
    Za "komuny" "sekretarz" miał samochód i willę, "robol" mieszkanie (spółdzielcze).
    A teraz?

    Od lat to twierdzę, że albo dojdzie (z inicjatywy "onych"?) do spłaszczenia różnic, może dochodu gwarantowanego, ALBO "tłum" SPŁASZCZY (w końcu) (zbyt) bogatych... do poziomu -1.5m pod ziemię...

    Pomijając już nawet wątki "narodu wybranego" ani Rewolucja Francuska ani bolszewicka by NIE "przeszły", gdyby nie rozpiętość dochodów (praw).

    A i "narodek" nie może się czuć (oby) bezpiecznie, w dobie przepływu INFORMACJI - Internetu...
  • Nie ma demokracji bez nacjonalizacji.
    Państwa nie mogą być słabsze od pojedynczych obywateli (oligarchów).
    Takie państwa stają się własnością tych obywateli (oligarchów).
    Prawa w takich państwach są pisane pod dyktando Oligarchów co tylko pogłębia zależność Państwa i obywateli państwa od Oligarchów.
    Obywatele Państwa stają się niewolnikami Oligarchów i muszą pracować na ich bogactwa by przeżyć.

    Taką "demokrację" mamy w Polsce od 89r z tym że Oligarchowie na których Polacy pracują nie są nawet Polakami, jest to globalna mafia żydowska czyli w uproszczeniu Rotschildowie i Rockefellerowie i ich familie
    (poprzez kilka pięter piramidy własności).

    W prawdziwej demokracji nie ma obywateli "lepszych", uprzywilejowanych .. są tylko bardziej zdolni, pracowici, zaradni. ale wszyscy oni są dużo słabsi od państwa i podlegają Państwu a nie odwrotnie. Państwo reprezentuje wolę i interesy Narodu anie jakichś Oligarchów czy innych "elyt" (religijnych, rodowych, rasowych, ideowych..).

    W demokracji obywatele pracują dla pomyślności swojej i całego narodu
    a nie na bogactwa Oligarchów czy innych "elyt".

    Wnioski są proste.
    W demokracji wielkie firmy są państwowe lub państwowo-prywatne z udziałami obywateli (giełda). Udziały obywateli nie mogą być większe
    niż dopuszcza prawo (ograniczanie zjawiska Oligarchii i manipulowania kursami).

    W demokracji nie może istnieć Oligarchia pasożytnicza. (każda oligarchia jest pasożytnicza bo pasożytuje na milionach ludzi - pracowników i konsumentów) .
    Pasożytnicza Oligarchia to również Oligarcha rodowa, dziedziczna.

    W demokracji bogactwo jednostki powinno zależeć wyłącznie od zdolności, pracowitości tej jednostki. Dziedzictwo potomków powinno być ograniczone do poziomu przeciętnych potrzeb życiowych. A dorobek uzdolnionych rodziców powinien stawać się "dziedzictwem narodowym"
    czyli własnością państwową (własność państwowa to własność narodu).
    Każdy zdolny może sobie budować pałace, zamki, zarabiać miliony na swojej pracy (aktorzy, sportowcy, pisarze, wynalazcy...geniusze wszelacy) ale ich dziedzictwo jest dziedzictwem narodowym a nie własnością przygłupich potomków. (potomkowie mogą dziedziczyć majątek pozwalający spokojnie i skromnie żyć przez lata np do 10 mln zł).
    Majątek powyżej tej kwoty powinien przechodzić na skarb Państwa.

    Jak widać z prostej logiki wynika ze najbliższy demokracji był PRL (wielki majątek państwowy stworzony przez naród).

    Po 89r Polska zmieniła kurs z "na demokrację" na kurs "na dyktaturę globalnej Oligarchii żydowskiej".

    Dzisiaj Polak w Polsce jest nikim, jest jak Palestyńczyk w Palestynie.
    Kimś w Polsce może zostać tylko spowinowacony z globalnymi oligarchami czyli żyd, pół żyd... a nawet etniczny Polak ale tylko jako pożyteczny sługus (świadomy czy nie to bez znaczenia) lub zwykły najemnik czyli szuja co to za pieniądze ... wykona każdą brudną robotę.

    Tak buduje "demokrację" globalna mafia.
  • Dwa wieki klanu
    .
    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Rotsz

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930