Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
495 postów 1288 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

O tym jak wyglądał «homo-holocaust»...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

«O wiele więcej niż Żydzi i homoseksualiści są gotowi przyznać, obydwie te grupy potrzebują uprzywilejowanego statusu, jaki daje wiktymizacja...»

Mit o niemieckiej, nazistowskiej eksterminacji homoseksualistów

THE MYTH OF A NAZI EXTERMINATION OF HOMOSEXUALS
  
 
 
Jack Wikoff     20 kwiecień 1997     tłum. RAM
 
2 grudnia 1979 roku, na nowojorskim Broadwayu, w New Apollo Theatre wystawiona została sztuka zatytułowana «Bent». W głównej roli wystąpił Richard Gere.
 
 
«Bent» to opowieść o niemieckim homoseksualiście o imieniu Max, który został aresztowany i wysłany do Dachau. Aby uniknąć noszenia piętna w postaci różowego trójkąta, Max neguje swój homoseksualizm i decyduje się na twierdzenie, iż jest Żydem (zgodnie z logiką sztuki, status homoseksualistów w obozach koncentracyjnych był wręcz gorszy niż ten zarezerwowany dla Żydów).
 
Max zakochuje się w innym więźniu homoseksualiście, więc cała sztuka przedstawia próby i cierpienia, na które są wystawieni. Na koniec, Max ujawnia, że jest homoseksualistą i popełnia samobójstwo, rzucając się na elektryczne ogrodzenie obozu.

 
Tenże płaczliwy melodramat w dużej mierze przyczynił się do popularyzacji opinii utrzymującej, że homoseksualiści zostali wymordowani przez narodowo-socjalistyczny reżim niemiecki.
 
Kampania reklamowa sztuki lansowała twierdzenie, że zamordowana została ogromna liczba homoseksualistów.
 
Martin Sherman, żydowski – homoseksualny – autor «Benta», w wywiadzie udzielonym 15 listopada 1979 roku dla gazety New York Times, stwierdził, że:
 
„Dopiero gdy usłyszałem od moich londyńskich, homoseksualnych przyjaciół, że co najmniej 250 000, a może 500 000 homoseksualistów zginęło w obozach koncentracyjnych, pomyślałem o napisaniu sztuki na ten temat. To było w sierpniu 1977 roku”.
 
 
 
Wieści o o nazistowskiej eksterminacji homoseksualistów zaczęły pojawiać się w mediach od roku 1973. Sukces «Benta» na Broadwayu i rosnąca akceptacja ruchu wyzwolenia homoseksualnego zapewniły rozwój owego mitu.
 
Przed rokiem 1973 pogłoski o programie eksterminacji homoseksualistów były bardzo rzadkie, jeśli w ogóle istniały.
 
W roku 1973 nastąpiła gwałtowna zmiana „oficjalnego” podejścia do seksualności. W tym samym roku, Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne oświadczyło, że nie będzie już więcej klasyfikować homoseksualizmu jako choroby psychicznej.
 
Również w roku 1973, Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zalegalizował aborcję. Te dwie decyzje pomogły potężnej mniejszości „działaczy na rzecz praw gejów” oraz feministkom w narzuceniu opinii publicznej ich własnych poglądów, które od owej chwili stały się „poprawnymi politycznie”.
 
Chronologiczna analiza najbardziej ekstrawaganckich twierdzeń pokazuje, jak w trakcie debaty publicznej wzrastała mityczna śmiertelność homoseksualistów pod rządami nazistów.
 
Rok 1974:
Artykuł opublikowany w Gay Liberator z listopada 1974 roku donosił, że kościół protestancki w Austrii stwierdził co tylko, iż w Trzeciej Rzeszy zginęło 220 000 homoseksualistów.
 
Rok 1975:
W roku 1975 opublikowana została książka Jamesa Steakley'a, zatytułowana «The Homosexual Emancipation Movement in Germany» (seria Arno Press poświęcona homoseksualizmowi). Steakley twierdził w niej, że nazistowska kampania przeciwko homoseksualistom płci męskiej przyprawiła o śmierć ponad 200 000 gejów. Jako źródło, Steakley podał wspomniany wcześniej artykuł z gazety Gay Liberator.
 
Rok 1975:
W artykule wstępnym z 10 września 1975 roku, opublikowanym na łamach New York Times, Ira Glasser z agencji ACLU, oświadczył:
 
„W latach 1937–1945, wraz z sześcioma milionami Żydów zostało zabitych przez nazistów około 250 000 homoseksualistów”.
 
Szczególnie interesujące w powyższym cytacie jest określenie „zabity”. Oznacza ono umyślne zabójstwo lub eksterminację, w przeciwieństwie do śmierci z powodu choroby lub głodu.
 
Rok 1978:
Artykuł Louisa Cromptona, zatytułowany “Gay Genocide”: From Leviticus to Hitler– „Ludobójstwo gejów: od Księgi Kapłańskiej po Hitlera”, opublikowany w roku 1978 utrzymywał, że w nazistowskich Niemczech zginęło od 100 000 do 400 000 gejów. (1)
 
Rok 1979:
W roku 1979, Martin Sherman, autor «Benta», stwierdził, że „śmierć w obozach poniosło co najmniej 250 000 – jeśli nie 500 000 homoseksualistów” (2).
 
Rok 1981:
W roku1981, dzięki szeroko rozpowszechnionej książce Franka Rector'a zatytułowanej «The Nazi Extermination of Homosexuals» (3) – „Nazistowska eksterminacja homoseksualistów”, mit o holokauście homoseksualistów otrzymał kolejny ważny doping. Rector pisał tam:
 
„Uzasadnione wydaje się być stwierdzenie, że co podczas Holokaustu z powodu uprzedzeń wobec homoseksualistów,  podczas Holokaustu zginęło co najmniej 500 000 gejów... W rzeczywistości liczba 500 000 osób może okazac się szacunkiem zbyt ostrożnym”.
 
Znamienne jest to, że Rector wliczył homoseksualistów do oficjalnych ofiar tegoż bezpostaciowego wydarzenia, znanego jako „Holocaust”. Twierdził również, że homoseksualiści byli wysłani do komór gazowych.
 
Wśród ilustracji zawartych w książce Rectora znajduje się często reprodukowane zdjęcie amerykańskiego żołnierza, stojącego przed dziesięcioma metrami sześciennymi komory dezynsekcyjnej w Dachau (uważanej za eksterminacyjną komorę gazową).
 
Podpis Rectora brzmi:
 
„Ostateczne rozwiązanie problemu homoseksualnego leży za tymi oto drzwiami, (jest ono) zarezerwowane dla homoseksualistów niewyeksterminowanych na różne inne sposoby. Ta kamera znajduje się w Dachau. Krzyki, łzy, nadaremne poszukiwania powietrza oraz udręka, które pomieszczenie to trzymało w hermetycznym horrorze, były na ich ohydny sposób błogosławieństwem dla wielu gejów. Zmniejszały one ich cierpienia do około piętnastu minut”.
 
Rok 1981:  
W tym samym roku 1981, na łamach The Nation pojawił się artykuł zatytułowany “Some Jews and the Gays” – „Niektórzy Żydzi i geje”, autorstwa homoseksualnego powieściopisarza Gore Vidal'a. (4) Vidal odpowiadał na esej opublikowany na łamach Commentary, napisany przez „neokonserwatywną”, żydowską pisarkę Midge Decter. (5)
 
 
Decter bezlitośnie skrytykowała homoseksualny styl życia, dlatego Vidal odpowiedział jej, że „czy się jej to podoba, czy nie, Żydzi i homoseksualiści znajdują się na tej samej, niepewnej łodzi”. Ostrzegł ją, że w przyszłym holokauście „neokonserwatywni Żydzi” „wylądują w„tych samych komorach gazowych, co czarni i pedały ”.
 
Swą wypowiedź dotyczącą wiktymizacji homoseksualistów, Vidal poparł stwierdzeniem swego homoseksualnego przyjaciela - Christophera Isherwood'a, który miał powiedzieć mu kiedyś, że „Hitler zabił 600 000 homoseksualistów”.
 
Gore Vidal był tak bardzo urażony „polowaniem na pedała” prowadzonym przez Midge Decter, iż​​ skomentował, że jej artykuł prześcignął «Protokoły Mędrców Syjonu».
 
Powiedział o Decter:
„Udało jej się pójść o krok dalej niż zrobili to autorzy Protokołów; w rzeczywistości jest ona wirtuozem nienawiści; tak zaczynają się pogromy”.
 
Rok 1988:
W roku 1988 mit homo-holokaustu uzyskał międzynarodowe uznanie. W «Le triangle rose: la déportation des homosexuels, 1933-1945», Jean Boisson stwierdził, iż jest przeświadczony, że naziści zabili milion (1 000 000) homoseksualistów, będących prawdopodobnie obywatelami Rzeszy. (6) 
 
Na przedstawionej powyżej liście liczb dotyczących rzekomej śmiertelności homoseksualistów w Trzeciej Rzeszy widoczna jest sekwencja:
 
Po pierwsze: Szacunki liczby zgonów wydają się rosnąć w czasie i to znacznie. Wygląda na to, że dzięki ciągłemu powtarzaniu opowiadania o nazistowskiej eksterminacji homoseksualistów, mit ten zaczął żyć własnym życiem.
 
Po drugie: (Należy zauważyć, że) wieści o setkach tysięcy zgonów homoseksualistów nie pojawiały się przed rokiem 1973. Podczas gdy wiele książek napisanych przed 1973 rokiem wspomina o więzieniu homoseksualistów w obozach koncentracyjnych, większość z nich nie wysuwa żadnych oskarżeń o ich eksterminację.
 
Wydaje się zatem, że pogłoska o nazistowskiej eksterminacji homoseksualistów pojawiła się w tych samych latach, w których homoseksualizm zaczął być akceptowany przez establishment akademicki, naukowy i dziennikarski.
 
W latach 70' ubiegłego wieku, społeczność homoseksualna, zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i poza ich granicami, zyskała znaczącą władzę polityczną. Stało się to oczywiste po wyborze wielu polityków jawnie homoseksualnych oraz po uchyleniu przepisów dotyczących sodomii, obowiazujących w wielu stanach amerykańskich.
 
Wyniesienie homoseksualistów do najwyższych sfer „politycznej poprawności” dopełniło odwrócenia wcześniejszych wartości, tak odnośnie moralności publicznej jak i tej obowiązującej w polityce. To, co kiedyś było potępiane przez społeczeństwo stało się jeśli nie cnotą to przynajmniej akceptowalnym "stylem życia".
 
Akceptacja jako oficjalne ofiary „holokaustu” dała homoseksualistom iluzję ich moralnej wyższości nad rzekomo despotycznym, patriarchalnym, białym i heteroseksualnym systemem wartości, który był normą Cywilizacji Zachodniej od 2000 lat.
 

Prawidłowe statystyki dotyczące aresztowań i zatrzymań homoseksualistów w nazistowskich NiemczecH

 

 
By rozpocząć ustalanie prawdziwych liczb dotyczących aresztowań i zatrzymań w obozach koncentracyjnych konieczne jest zbadanie oficjalnych statystyk Trzeciej Rzeszy.
 
Poniższa tabela przedstawia oficjalne dane Gestapo dotyczące osób skazanych na więzienie na podstawie art. 175 – ustawy o przeciwko sodomii:
 
Rok  Ilość
1931 665
1932 801
1933 853
1934 948
1935 2,106
1936 5,320
1937 8,271
1938 8,562
1939 7,614
1940 3,773
1941 3,735
1942 3,963
1943 2,218
1944 2,000 (szacowane)
 
(Także 4 967 oficerów wchodzących w skład niemieckich sił zbrojnych stanęło przed sądem z tego samego oskarżenia, tj. na podstawie art. 175.) (8)
 
Suma daje 54 330 skazanych. Poważni badacze wyrazili podobne szacunki, tj. od 50 000 do 63 000 wyroków skazujących za homoseksualizm, wydanych  w latach 1933–1944. (9) Tylko niewielki procent tychże skazańców, po odbyciu kary, trafił do obozów koncentracyjnych.
 
Oczywiście, jeśli mniej niż 63 000 osób zostało skazanych na więzienie za homoseksualizm, ilości rzędu setek tysięcy ofiar śmiertelnych w obozach koncentracyjnych są absurdalnie przesadzone.
 
Erwin J. Haeberle, w artykule zatytułowanym “Swastika, Pink Triangle, and Yellow Star: The Destruction of Sexology and the Persecution of the Homosexuals in Nazi Germany”[«Swastyka, różowy trójkąt i żółta gwiazda: zniszczenie seksuologii i prześladowania homoseksualistów w nazistowskich Niemczech»] (10) skrytykował sensacyjne i niedokładne potraktowanie tegoż tematu, pisząc:
 
„Dopiero w latach 60' XX wieku obydwa kraje niemieckie skorygowały swój stary paragraf 175 dotyczący sodomii i zdepenalizowały wszelkie kontakty seksualne pomiędzy wyrażającymi na to zgodę, dorosłymi mężczyznami.
 
Niedługo potem, powstający ruch na rzecz „praw gejów” (szczególnie w Stanach Zjednoczonych), odkrył nazistowskie prześladowanie homoseksualistów. Niestety, z powodu niedostatku informacji i całkowitego braku poważnych badań (ten temat), wprowadzanie w błąd i przesadzanie stało się rzeczą normalną.
 
«Gazety podziemne» i «wiece homoseksualnej wolności», a nawet sztuka na Broadwayu oraz niektóre z recenzji na jej temat, namalowały sensacyjny i w 100% niedokładny obraz historyczny. Wreszcie, w sposób bardzo trafny, grupa niemieckich badaczy podjęła się zadania ustalenia kilku podstawowych faktów. Rüdiger Lautmann, socjolog z Uniwersytetu w Bremie, wraz z niektórymi swymi współpracownikami, zbadał oficjalne zapisy obozów i opublikował swoje odkrycia w poważnym studium obejmującym cały zakres reakcji społecznych na homoseksualizm”.
 
Badania dr. Rüdigera Lautmann'a są niezwykle ważne. Zostały opublikowane we Frankfurcie w roku 1977, a jako artykuł ukazały się w języku angielskim już w roku 1975. (11) Opierając się na swych analizach przeprowadzonych w archiwum International Red Cross Tracing Service w Arolsen, Hessen, dr. Lautmann oszacował, że:
 
„Całkowita liczba więźniów oficjalnie określonych jako homoseksualiści, uwięzionych w obozach wynosiła około 10 000 (ale może być niższa, tj. 5 000 lub wyższa, tj. 15 000)”.
 
Dziesięć tysięcy homoseksualnych więźniów skazanych na obozy koncentracyjne to około 18% z 54 330 mężczyzn, którzy odbyli karę pozbawienia wolności. Można stąd wywnioskować, że tylko niewielka liczba homoseksualistów, którzy zostali skazani przez sądy, została wysłana do obozów koncentracyjnych.
 
Pracując w Arolsen, Lautmann i jego współpracownicy zebrali indywidualne dane (tj. dowody tożsamości więźniów, noty informacyjne, listy rzeczy osobistych, dane administracyjne, dane szpitalne, listy zespołów roboczych, akta śmierci, dokumentację medyczną, itp.) 1572 więźniów obozów koncentracyjnych oznaczonych różowym trójkątem.
 
Jako grupy odniesienia wykorzystano rejestry 751 Świadków Jehowy i 219 więźniów politycznych.
 
Dane te posłużyły jako podstawa do oceny profilu socjologicznego i losu około 10 000 homoseksualistów wysłanych do obozów koncentracyjnych.
 
Większość homoseksualistów była internowana w następujących obozach, w Niemczech i Austrii: Buchenwald, Dachau, Flossenburg, Mauthausen, Natzweiler, Neuengamme, Ravensbrück, Sachsenhausen.
 
Przestępcy-recydywiści, transwestyci i mężczyźni uprawiający prostytucję byli skazywani na karę obozów koncentracyjnych po odbyciu kary więzienia.
 
W rzeczywistości, badania Lautmanna szacują, że 86% mężczyzn wysłanych do obozów koncentracyjnych było wcześniej skazanych za przestępstwa homoseksualne.
 
Ponadto, Lautmann szacuje, że 10% ogólnej liczby mężczyzn wysłanych do obozów koncentracyjnych, było wcześniej skazanych za „uwodzenie”, które uważano za akt seksualny jeśli praktykowano je z nieletnimi w wieku od czternastu do dwudziestu lat lub z osobą podległą. (12)
 
W ramach przygotowań do igrzysk olimpijskich w Berlinie w roku 1936, policja znacznie zwiększyła aresztowania tychże osób. Wzrost aresztowań o 250%, jak chodzi o wyroki skazujące w latach 1935–1936, wskazuje na wysiłki niemieckiej policji zmierzające do oczyszczenia ulic z homoseksualistów.
 

WskaźnikI śmiertelności homoseksualistów w obozach koncentracyjnych

 
Spośród 1572 przypadków „różowego trójkąta” badanych przez Lautmanna, 1136 dostarczyło wystarczających danych do ustalenia przybliżonej śmiertelności więźniów homoseksualnych: 60% przypadków więźniów homoseksualnych zbadanych przez Lautmanna zmarło w obozach koncentracyjnych, przy śmiertelności 41% więźniów politycznych i 35% świadków Jehowy.
 
Niemniej jednak niewłaściwe byłoby odnoszenie tychże 60% do całości 10 000 homoseksualistów internowanych w obozach w ciągu 12 lat istnienia Trzeciej Rzeszy. 1572 przypadki homoseksualistów badane przez Lautmanna wydają się odnosić do końca wojny, kiedy śmiertelność obozów eksplodowała z powodu chorób (13). W latach 1933–1940, śmiertelność w obozach była niska.
 
Dostępne statystyki potwierdzają znacznie wyższą śmiertelność w obozach w latach wojny. Na przykład wskaźniki umieralności zmieniające się z miesiąca na miesiąc są udokumentowane w: "Dachau: 1933-45, The Official History". (14) W niektórych latach, nade wszystko w latach 1941-42 i 1944-45, śmiertelność okazuje się być największa, co odnosi się do późniejszych etapów wojny, kiedy to warunki stały się katastrofalne. Na przykład w lutym 1940, w Dachau zmarło jedynie 17 osób, ale w marcu 1945 roku – 3977 osób.
 
Dlatego średni wskaźnik umieralności homoseksualistów w ciągu dwunastu lat, tj. kiedy byli oni umieszczani w obozach koncentracyjnych jest bez wątpienia znacznie niższy niż szacowany przez Lautmanna na 60%.
 
Wskaźniki śmiertelności są poważną sprawą. Obozy koncentracyjne były oczywiście dla homoseksualistów niebezpiecznymi miejscami.
 
Nie można jednakże twierdzić, że ludzie ci byli zabijani. Zdecydowana większość zgonów była prawdopodobnie spowodowana tyfusem. Cierpienia i zgony spowodowane tą chorobą są dobrze udokumentowane przez źródła niemieckie i alianckie. Tyfus, przenoszony przez wszy, spowodował miliony zgonów w Europie w czasie wojny. Niemcy używali Zyklon'u-B do dezynsekcji ubrań, łóżek i budynków, chcąc ograniczyć epidemię. Tyfus w Europie nie został wyeliminowany aż do czasu wprowadzenia DDT i innych potężnych środków owadobójczych produkowanych pod koniec wojny przez amerykańskie firmy chemiczne.
 
Szczególnie absurdalne są pogłoski, że homoseksualiści byli wysyłani do komór gazowych. Twierdzenia, że​​ obozy koncentracyjne wyposażone były w komory gazowe, okazały się fałszywe (15)
 
To prawda, że​​ geje mieli znacznie trudniejsze życie w niebezpiecznym środowisku obozów. Homoseksualiści byli czasem namierzani i źle traktowani przez strażników i internowanych, szczególnie w ciągu pierwszych kilku dni po ich przybyciu do obozu.Status homoseksualisty jako najniższa kategoria więźniów mógł zwiększyć ich izolację, znacznie utrudniając przeżycie.
 
Lautmann informuje, że:
„Każda forma socjalizacji lub kontakt między więźniami homoseksualnymi natychmiast wzbudzały podejrzenia strażników ... Populacja homoseksualna była często zbyt mała, by zorganizować jakąś formę wzajemnej pomocy, na przykład poprzez handel wymienny. Także możliwości komunikacji z więźniami innych kategorii były ograniczone, z jednej strony ze względu na prawdopodobieństwo zdyskredytowanie więźnia innej kategorii, widzianego razem z homoseksualistą...
 
Oczywiście sytuacja ta odzwierciedlała status społeczny wszystkich homoseksualistów w Niemczech w owym czasie, ale w obozach ich stygmatyzacja była spotęgowana do poziomu niebezpieczeństwa...

W warunkach skrajnego stresu, np. w więzieniu, więzi rodzinne są ważnym źródłem bezpieczeństwa. Odsetek żonatych mężczyzn (lub wdowców) wśród więźniów z różowym trójkątem był trzy do pięciu razy niższy niż u pozostałych, a odsetek mężczyzn bez dzieci był około dwa razy wyższy”.
 
Lautmann stwierdził również, że:
 
„Więźniowie z różowym trójkątem, którym śmierć groziła najczęściej zaliczali się do najmłodszego przedziału wiekowego [18–21 lat] lub do najstarszego. Tylko dla więźniów w wieku od 21 do 30 lat istniały duże szanse na przeżycie. O tym, w jakim stopniu przeżycie więźnia zależało od zdolności przystosowania się do warunków w obozach, świadczy związek między czasem pozbawienia wolności i  tym jak kończyło się internowanie... W przypadku więźniów homoseksualnych przebywających w obozach koncentracyjnych przez rok lub krócej – umierało czterech na pięciu więźniów, podczas gdy wśród tych, którzy zostali skazani na ponad dwa lata – trzech na czterech przeżywało”.
 
Innym czynnikiem izolującym homoseksualistów było to, że geje byli przenoszeni z jednego obozu do drugiego znacznie częściej niż inni więźniowie. Oznaczało to konieczność dostosowania się w nowym obozie do zupełnie nowych warunków środowiskowych, wraz z wiążącą się z tym faktem walką o odpowiednią żywność, odzież i opiekę medyczną.
 
Warto również zauważyć, że według Lautmanna, homoseksualistów nie charakteryzował wyższy wskaźnik samobójstw w porównaniu z więźniami politycznymi czy świadkami Jehowy (1%).
 

Gwałtowna reakcja Żydów przeciwko „Holocaustowi” homoseksualistów

 
Pewna ilość publicystów, zwykle żydowskich, oburzyło włączenie homoseksualistów do ofiar „Holokaustu”.
 
Simon Wiesenthal Center Annual  z roku 1990 wyjaśnił sytuację w następujący sposób:
 
„W bezpośrednim okresie powojennym wielu z tych, którzy pisali o obozach koncentracyjnych... traktowało homoseksualistów jak zwykłych przestępców, sprawiedliwie karanych za naruszenie kodeksu karnego Trzeciej Rzeszy. Historycy powojenni Holocaustu, szczególnie ci, którzy popierają ekskluzywny pogląd, twierdzący, że Holocaust był doświadczeniem przypisywanym wyłącznie narodowi żydowskiemu, zajęli podobne stanowisko.
 
Tak więc Lucy S. Dawidowicz, wybitna ekskluzywistka – uwięzionych przez nazistów: «prostytutki, homoseksualistów, zboczeńców i zwykłych przestępców» odrzuciła jako nie zasługujących na wzmiankę” (17).
 
 
Dawidowicz wyśmiała „prostytutki, homoseksualistów, zboczeńców i pospolitych przestępców” w roku 1981.
 
W roku 1990, w artykule zatytułowanym “How They Teach the Holocaust” – „Jak uczy się o Holokauście”, Dawidowicz wyraźnie zaprzeczyła tezie o nazistowskiej eksterminacji homoseksualistów:
 
„Niektóre programy nauczania poszerzają listę ofiar nazistowskiego ludobójstwa o tych, których nazizm nigdy nie zamierzał eksterminować. Program nauczania w Pensylwanii/Grobman jest jednym z wielu cytujących homoseksualistów i świadków Jehowy, chociaż nie ma historycznych dowodów na to, że naziści kiedykolwiek planowali eksterminację ich zbiorowości.
 
Jest rzeczą pewną, że naziści umieszczali homoseksualistów w obozach koncentracyjnych i identyfikowali ich różowym trójkątem, planując ich „reedukację” do funkcjonowania w „normalnym” społeczeństwie. Świadkowie Jehowy (Bibelforscher, po niemiecku), którzy nie chcieli uznać autorytetu państwa nazistowskiego, byli również wysłani do obozów koncentracyjnych (i znaczeni fioletowym trójkątem) na okres dwóch miesięcy.
 
Obie te grupy były internowane wraz z innymi kategoriami więźniów, których Niemcy nie zamierzali zabijać, tj.: przestępcami (zielony trójkąt), jednostkami antyspołecznymi - żebrakami, włóczęgami, prostytutkami, itd. (czarny trójkąt): oraz więźniami politycznymi (czerwony trójkąt). Wielu z tychże uwięzionych, w tym świadkowie Jehowy i homoseksualiści – nie będąc w stanie znieść trudów pracy przymusowej – zachorowało i zmarło z powodu braku opieki medycznej.”(18)
 
Konfliktowe roszczenia Żydów i homoseksualistów jako ofiar „holocaustu” pojawiły się także w artykule Richarda Goldstein'a «Who's Holocaust?» – „Czyj holokaust?”, opublikowanym 10 grudnia 1979 roku w Village Voice.
 
Goldstein podkreśla w nim, że​​„Dla gejów, włączenie w Holokaust stało się symbolem widoczności w społeczeństwie. Stwierdza również:
 
„Mity powstają w odpowiedzi na potrzeby, a biorąc pod uwagę imperatywy z końca lat 70' XX wieku, nieuniknione stało się, że homoseksualiści „potrzebowali” Holokaustu, choćby jedynie po to, aby uprościć niezwykle skomplikowany proces, przy pomocy którego dorabiają się poczucia uciskanych".
 
Jednakże, twierdzenie, że Żydzi byli w obozach koncentracyjnych traktowani lepiej niż homoseksualiści (co zostało przedstawione w sztuce «Bent»), jest dla Żydów zniewagą.
 
Aby to wyjaśnić, Goldstein pisze:
 
„Raul Hilberg, autor «The Destruction of the European Jews» - «Zniszczenie Żydów Europejskich» oraz członek amerykańskiej President’s Commission on the Holocaust mówi, że:
 
„Homoseksualiści mieli w obozach koncentracyjnych znacznie większe szanse na przeżycie. Hilberg twierdzi, że nie ma dowodów na to, że Żydzi byli traktowani lepiej niż geje, a „pomysł przebierania się za Żyda, jest absurdalny”. Najbardziej przytłaczającym twierdzeniem Hilberga jest to, że homoseksualiści byli bardzo cenionymi więźniami i że wielu kapo, tj. więźniów zarządzających barakami i dyscypliną było gejami.
 
Hilberg jest przeciwny włączeniu gejów do pomnika ofiar Holocaustu.
„To byłaby farsa” – mówi. „Nie było zachowań, które mogłyby uratować Żyda. To jest pomnik upamiętniający tenże szczególny los”.
 

Demistyfikacja „Holocaustu” homoseksualistów i Żydów

 
Pogłoski o nazistowskiej eksterminacji homoseksualistów można podzielić na trzy kategorie:
 
1. Zamiar: Rząd narodowo-socjalistyczny Niemiec jest błędnie przedstawiany jako planujący i wdrażający program eksterminacji homoseksualistów.
2. Liczby: Liczba homoseksualnych ofiar niemieckiego, narodowo-socjalistycznego rządu jest w sposób skandaliczny szacowana na setki tysięcy (a nawet milion) osób.
3. Przyczyny śmierci: Fałszywie twierdzi się, że homoseksualiści byli zabijani w komorach gazowych lub z użyciem skrajnego sadyzmu i perwersji.
 
Stosując te same kryteria analizy, badania rewizjonistyczne wykazały, że twierdzenia dotyczące zamiarów, liczby i przyczyn śmierci ofiar żydowskich podczas II wojny światowej zostały sfałszowane.
 
O wiele więcej niż Żydzi i homoseksualiści są gotowi przyznać, obie te grupy potrzebują uprzywilejowanego statusu, jaki daje wiktymizacja. W obecnym milieu politycznym i kulturalnym, bycie ogłoszonymi ofiarami „Holocaustu” zapewnia ogromne korzyści finansowe, polityczne, społeczne i religijne.
 
Zarzuty, że homoseksualiści i Żydzi zostali „eksterminowani” przez niemiecki rząd narodowo-socjalistyczny są fałszywe i stanowią złośliwe oszczerstwo wobec narodu niemieckiego.
 
W tych okolicznościach, właściwe byłoby, aby ludzie podchodzili do historii „Holokaustu” ze znacznie większą dozą obiektywności historycznej.
Remarks, Isssue no. 22, April 20, 1997

Odnośniki:
1) The Gay Academic, Palm Springs, Calif.; Etc. Publications, 1978, pp. 67-91
2) In addition to the November 15, 1979 New York Times interview, this same claim by Martin Sherman also appeared in the published edition of Bent (New York, Avon Books, 1980) Page 80.
3) New York: Stern and Day, 1981.
4) The Nation, November 14, 1981
5) “The Boys on the Beach”, Commentary, September 1980
6) Boisson’s book is mentioned in “Homosexuals in Nazi Germany” by Warren Johanssen and William A. Percy in the Simon Wiesenthal Center Annual, Volume # 7, 1980. Published by Allied Books, Ltd.
7) These figures are from Johanssen and Percy in the Simon Wiesenthal Center Annual, Vol. # 7, 1990, p. 251. Both of these publications refer to numerous German language sources.
8) Plan, p. 230.
9) Warrren Johanssen and William A. Percy, Richard Plant, Erwin J. Haeberle, Rüdiger Lautmann and others.
10) In Hidden from History: Reclaiming the Gay and Lesbian Past. Edited by martin Duberman, Martha Vicinus and George Chauncey, Jr; New York: Meridian, 1989-90.
11) “The Pink Triangle: The Persecution of Homosexual Males in Concentration Camps in Nazi Germany” by Rüdiger Lautmann, Dr. phil Dr. jur. Appeared in A Homosexual Emancipation Miscellany c. 1835-1952. New York: Arno Press, 1975. That article is a condensed version of material from Professor Lautmann’s book Seminar: Gesellschaft und Homosexualitä't (Frankfurt, 1977).
12) These types of offenses were covered under paragraph 174 and 176 of the German Criminal Code.
13) Lautmann’s article contains a table entitled “Disposition of Prisoners So Far as Known”, 26% of homosexuals, 41% of political prisoners, and 57% of Jehovah’s Witnesses are listed as “liberated”, meaning they were in the camps in the spring of 1945.
14) By Paul Berben. London: The Norfolk Press, 1975. Reviewed by John Cobden in the Winter 1989-90 issue of The Journal of Historical Review.
15) Among the “holocaust” authorities who have admitted there were no gassings at Dachau (or any other camps in Germany or Austria) are Dr. Martin Broszat (Die Zeit, August 26, 1960, p. 14) and Simon Wiesenthal (Books and Bookmen, April 1975). Revisionists assert that there were no gas chambers in any of the camps, including those in Poland.
16) Warren Johanssen and William A. Percy, p. 226.
17) Commentary, Vol. 90 # 6, December 1990.
 
***
 

Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM

Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń i wskazaniem adresu tekstu źródłowego) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.

 

KOMENTARZE

  • Różowa swastyka.Homoseksualizm w partii nazistowskiej
    Bardzo ciekawy artykuł - dziękuję

    Różowa swastyka. Homoseksualizm w partii nazistowskiej
    https://wydawnictwowektory.pl/pl/p/Rozowa-swastyka.-Homoseksualizm-w-partii-nazistowskiej/45

    https://kresy.pl/kresopedia/rozowa-swastyka-homoseksualne-korzenie-partii-nazistowskiej/
  • Mity rosną
    Wkrótce się zawalą pod własnym ciężarem.

    5*
  • @Piotrx 16:52:10
    Homoseksualiści od zawsze byli bardzo cenieni przy tworzeniu różnych ruchów i partii. Mają więcej czasu, nie muszą się martwić o bezpieczeństwo rodziny, a ponadto tworzą bliskie więzi i zażyłości interpersonalne (nie seksualne), bliższe niż pośród mężczyzn heteroseksualnych, są bardziej lojalni i oddani sprawie i współtowarzyszom; jednym słowem są idealnym materiałem na bojowników i działaczy.
  • Seksualizm a szczególnie homoseksualizm jest traktowany jako ważny wykładnik władzy pasożytniczych demodyktatur
    może z werbalnym wyjątkiem dyktatury marksistowskiego pasożytniczego priorytetu pasożytniczej motywacji z nadbudową judeokatolicką zamiast materialistycznie scjentologicznej.
    Budowniczy i komendant Auschwitz dużo tekstów pamiętników pisanych w Wadowicach w oczekiwaniu na egzekucję wyroku śmierci poświęcił homoseksualistom przysyłanym do Auschwitz na turnusy "terapeutyczne" , z których byli zwalniani po zaliczeniu stosunku z prostytutką z obozowego burdelu Prześladowani byli nie tyle za werbalnie potępiany homoseksualizm ile za brak potomstwa, które sam Hoess miał jak wynika z jego opisu z nakazu partyjnego razem z żoną. Skrót jego pamiętników wydany został między innymi jako książka "Śmierć jest moim rzemiosłem". Według Rudolfa Hoessa homoseksualne pary przeważnie starszych łatwych do oskarżania mieszkajacych razem mężczyzn staowiły mały procent więzionych i często ich pobyt w obozie kończył się śmiercią . Większość stanowili uniwersalni zwyrodnialcy seksualni, którzy po zaliczeniu testu stosunku heteroseksualnego często byli przysyłani na kolejny turnus terapeutyczny. Hoess opisuje też przypadek rumuńskiego księcia „leczonego” w obozie na prośbę jego matki. Zatroskani Ssmani wymyślali dla niego zajęcia lecz zmarł w ich otoczeniu przykuty do taczki onanizując się gdy ktokolwiek zbytnio do niego się zbliżył.
    Podobnie homoseksualistą był Hans Frank Gubernator GG, który na procesie w Norymberdze przepraszał "swój naród żydowski za nadmierne i zbędne cierpienia". Miał pięcioro dzieci jak Hoess w tym syna, który dużo o nim napisał. Bohaterem izraelickiego filmu o "żydowskiej konspiracji w Auschwitz" jest prostytut homoseksualny SSmanów, który przeżył wojnę.
    Więzień Pawiaka, Majdanka i Gross Rosen w książce "Więzień III Pola" opisuje między innymi terroryzowanie więźniów przez polskich homoseksualistów współpracujących z SS manami. Polscy (i inni) homoseksualiści dostawali się do obozów i wiezień hitlerowskich przypadkowo i przeważnie po rozpoznaniu przez SS manow zostawali funkcyjnymi lub kapo ( ma Majdanku wyszło zarządzenie zabraniające używania nazwy i funkcji kapo Polakom i ydom). Skargi zwykłych więźniów na homoseksualizm funkcyjnych i kapo kończyły sie często śmiertelnymi prześladowaniami skarżących i nieodpowiedzialnością oskarżanych (podobnie jak awantury kiboli i "narodowców" z manifestantami opozycji przeciw systemowi słupów prezessimusa).
    Przebieg "holocaustu" i wypowiedzi jego insppratorów i decydentów wskazują, że był on przez grupę niemieckich homoseksualistów trzymających władzę w Reichu Hitlera pomyślany pierwotnie jako selekcja "zdolnych do odnowy żydostwa" i "najlepszego elementu zdolnego do walki o byt" analogicznie do hodowli superszczura przez wrzucenie duzej ilości szvczurów do beczki. Zistaje jeden zdolny do zagryzania innych i przez ich zagryzieniem stosujący wyszukane tortury. Fiasko eksperymentu hlocaustu spowodowała klęski blitzkriegu gen Rommla o Egipt , Palestyne i Babilon (ktora wykluczała bratersgtwo broni popiłsudczykowskich terrorystów Sterna i stalinowskich dezerterów Andersa z Wehrmachtem Rommla) oraz kiepskie mniemanie o zdolnościach wyselekcjonowanych elit żydowskich (zonderkomanda, policje gett, Judenraty raczej przychylne "rewoltom" jak w getcie warszawskim i Sobiborze).
    250 TYSIĘCZNA PARADA "RÓWNOŚCI I TOLERANCJI" w towarzystwie ogromnej tęczowej flagi na budynku ambasady jevishamerykańskiej kusznerowskiego Trampa wskazuje, że sekshomoseksualna polityka jest traktowana jako narzędzi zdobywania władzy przez wyznawców kultu sjonizmu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829