Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
495 postów 1288 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

„Sterbebücher” z Auschwitz online

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

«Jeśli cały naród żydowski, przeznaczony był na eksterminację, jaki sens miało prowadzenie rejestrów zgonów (również tych, którzy z całą pewnością nie pracowali)?...»

Rejestry zgonów w Auschwitz dostępne są w Internecie

DISPONIBILI SU INTERNET I REGISTRI MORTUARI DI AUSCHWITZ
 
 
Andrea Carancini    6 kwiecień 2019    tłum. RAM
 
Otrzymałem niedawno od czytelnika bloga (pragnącego zachować anonimowość) następującą informację:
 

„Sterbebücher” (rejestry zgonów) obozu w Auschwitz analizowane w perspektywie rewizjonizmu historycznego

 
„Sterbebücher” z Auschwitz, zwrócone Niemcom w roku 1989 przez Związek Sowiecki – choć opublikowane od dość dawna (Saur, München-New Providence, 1995) – jak chodzi o oficjalną historiografię, wydają się w dalszym ciągu budzić pewne milczące zakłopotanie; do tego stopnia, że (do tej pory) rejestrami zajmowała się głównie historiografia rewizjonistyczna (patrz ważny artykuł Marka Webera, noszący tytuł „Pages From Auschwitz Death Registry Volumes”http://www.ihr.org/jhr/v12/v12p265_Weber.html, a także praca Roberta Faurissona: „Combien de morts à Auschwitz?”http://robertfaurisson.blogspot.com/1995/12/combien-de-morts-auschwitz.html).
 
Rejestry, które nie zachowały się (albo też nie zostały dotychczas opublikowane) w całości, dotyczą jedynie przedziału czasowego od 29 lipca 1941 roku do 31 grudnia 1943 roku i zawierają pewne luki.
 
Ponieważ obóz rozpoczął swą działalność 20 maja 1940 roku i był ewakuowany 18 stycznia 1945 roku, można stwierdzić, że dokumentacja pokrywa około połowę okresu jego funkcjonowania.
 
Biorąc pod uwagę trudny dostęp do tychże danych, uważam, że przydatne jest zamieszczenie pełnej listy danych osobowych ofiar wymienionych przez „Sterbebücher”.
 
Według owych danych, w Auschwitz zmarło więcej katolików niż Żydów (46,8% wobec 42,8%). Wystarczy jedynie ta informacja, by wzbudzić wątpliwości co do niemieckiej woli poddania Żydów (choć niewątpliwie stosowane były wobec nich szczególne środki) systematycznej i całkowitej eksterminacji.
 
W sposób chytry sprzeciwiano się temu, twierdząc, że akta, o których mowa dotyczyły wyłącznie więźniów zdolnych do pracy, podczas gdy niewymienieni w nich Żydzi byli natychmiast wysyłani na eksterminację, bez jakiejkolwiek rejestracji (https://www.hdot.org/debunking-denial/ab2-death-books/).
 
Jednakże szczegółowa analiza Webera pokazuje, że certyfikaty obejmowały także osoby starsze i dzieci (a nawet niemowlęta).
 
Co więcej, jak wykazał to kilkakrotnie Carlo Mattogno (dla przykładu: https://codoh.com/library/document/5021/?lang=it), i jak udokumentował to również Jürgen Graf: https://dagobertobellucci.wordpress.com/2012/03/29/cosa-accadde-agli-ebrei-che-vennero-deportati-ad-auschwitz-ma-che-non-furono-li-registrati-di-jurgen-graf/, nie wszyscy więźniowie niezarejestrowani w Auschwitz zostali „zagazowani”: wielu zostało wysłanych do innych obozów.
 
Przypadek samej Anny Frank i jej współtowarzyszy niedoli powinien być emblematyczny: wszyscy oni przybyli do Auschwitz 6 września 1944 roku (ponad dwa miesiące przed zawieszeniem rzekomego «gazowania»: jeszcze 30 października, prawie dwa miesiące później, w związku z transportem z Theresienstadt zdecydowana większość deportowanych miała zostać „zagazowana natychmiast po przybyciu do obozu”), Auguste Van Pels zmagała się z ośmiomiesięczną odyseją między Auschwitz, Bergen-Belsen, Buchenwald, Theresienstadt (dokąd przybyła 9 kwietnia 1945 roku) zanim wszelki ślad po niej zginął), Peter Van Pels został deportowany do Mauthausen gdzie zmarł, Fritz Pfeffer został wysłany do Sachsenhausen, Buchenwaldu, Neuengamme (gdzie zmarł 20 grudnia 1944 roku), Anna i Margot (z pewnością niezdolne do pracy) pozostały przez miesiąc w Auschwitz bez „zagazowania” ich, a następnie zostały przeniesione do Bergen Belsen, gdzie zmarły na tyfus.
 
Zaskakujący jest w tychże rejestrach całkowity brak włoskich Żydów, którzy deportowani byli głównie do Auschwitz – począwszy od początku października 1943 roku. Chociaż niekompletne, „Sterbebücher”, jak wspomniano, zatrzymują się na dacie 31 grudnia 1943 roku.
 
Włoscy Żydzi oczywiście nie wszyscy zostali ”zagazowani natychmiast po przyjeździe” do Auschwitz, a w większości przeniesiono ich do innych obozów.
 
Oczywiście większość zmarła podczas następnych miesięcy – także i przede wszystkim z powodu pogarszających się warunków zdrowotnych, co spowodowane było ogólnym upadkiem Niemiec.
 
„Było wiele niedoborów, niektóre prawdopodobnie nie do przezwyciężenia, takie jak brak leków i deficyt materiałów opatrunkowych, co miało związek z poważną sytuacją, w której od owego czasu znajdowały się Niemcy, naciskane z jednej strony przez niepowstrzymane natarcie mężnych wojsk rosyjskich i z drugiej strony codziennie bombardowane przez bohaterskie anglo-amerykańskie siły powietrzne”. Są to słowa Primo Levi'ego („Raport na temat organizacji sanitarnej obozu koncentracyjnego dla Żydów w Monowitz”, „Minerva Medica”, XXXVII, II, 47, 24 listopada 1946, S. 535-544, https://codoh.com/library/document/5066/?lang=it).
 
Wśród zmarłych zarejestrowanych w „Sterbebücher” znajduje się zaledwie 6 świadków Jehowy. Początkowo sądzono, że Niemcy zabili sześćdziesiąt tysięcy świadków Jehowy. Dziś ocenia się, że było ich nie więcej niż kilkaset osób.
 
Wydaje się, że do tego rodzaju szacunku przyczyniły się badania rewizjonisty Ditlieb'a Felderer'a (http://www.zundelsite.org/archive/harwood/dsmrd/dsmrd13felderer.html).
 
Chociaż nie okaże się ona aż tak drastyczna, prawdopodobnie pożądana byłaby także poważna korekta liczbowa, dotycząca eksterminacji Żydów.
 
Jak wspomniano, należy z pewnością pamiętać o tym, że rejestry, o których mowa, zachowały się tylko częściowo.
 
Trzeba jednak zauważyć, że zachowana część dokumentacji zawiera w sumie około 69 000 nazwisk, z których mniej niż połowa należała do Żydów. Rozbieżność między podaną liczbą a około milionem zgonów (głównie Żydów) przypisywanych obozowi w Auschwitz przez oficjalną historiografię wydaje się naprawdę kolosalna.
 
Być może fundamentalne pytanie jest jednak inne i zadał je nie historyk ale komentator, Josh Marshall, po tym, jak jego żona odkryła, iż​​ śmierć jej dziadka nie nastąpiła (jak zawsze sądziła) w roku 1940 w wyniku działań czlonków Einsatzgruppen, ale dwa lata później, z powodu choroby, w Auschwitz, co jest odnotowane w rejestrach obozu.
 
(Co więcej, akt zgonu został podpisany właśnie przez dr. Kremer'a, lekarza z Auschwitz, działającego tam od sierpnia do listopada 1942 roku, w związku z którym słynny «Dziennik» Anny Frank uważany jest za przytłaczający dowód na „gazowanie” – choć, jak zauważył zawsze sumienny Robert Faurisson, już od czasu napisania swego słynnego artykułu opublikowanego na łamach „Le Monde”: http://robertfaurisson.blogspot.com/1979/01/lettera-d-robert-faurisson-pubblicata.html, (opisany) kontekst wcale nie pozwala na jednoznaczną interpretację użytego tam wyrażenia „Akcja Specjalna” jako «gazowania»).
 
“Why even keep death certificates? Auschwitz was after all a network of concentration and extermination camps. I’m not even talking about the fear of possible punishment after the war, though that’s another significant question.. Just simply, why? These are people, a whole people, being sent into oblivion, to be erased from the earth and from memory”
 
„Po co w ogóle przechowywać akty zgonu? Auschwitz było przecież siecią obozów koncentracyjnych i obozów zagłady. Nie mówię nawet o strachu przed możliwą karą po wojnie, chociaż jest to kolejne ważne pytanie ... Po prostu po co? Są to ludzie, cały naród, posłani w zapomnienie po to, by wymazać ich z ziemi i z pamięci”: https://talkingpointsmemo.com/edblog/shards-of-memory-revisited?ref=fpblg
 
Jeśli cały naród żydowski, tak czy owak przeznaczony był na eksterminację, jaki sens miało prowadzenie rejestrów zgonów (również tych, którzy z całą pewnością nie pracowali)?
 
Zapisy, które co więcej mogły być dowodem winy – a przynajmniej „przestępczego zaniedbania” w zarządzaniu opieką zdrowotną? Paradoks trwa nadal.
 
Skąd pochodzą plotki o dziadku zastrzelonym przez Einsatzgruppen? Marshall zakłada, że rodzą się one z niejasności lokalnej pamięci historycznej, na podstawie bajań, wiejskich opowieści.
 
“These kinds of eyewitness accounts can be rushed, misunderstood, incomplete, broken. Often simply unreliable. That seems to have been the case here”.
 
„Tego rodzaju relacje naocznych świadków mogą być pochopne, źle zrozumiane, niekompletne. Często po prostu zawodne. Wydaje się, że tak właśnie było w tym przypadku. ”
 
Pamięć powierzona zeznaniom ustnym (którym z pewnością przypisywano zbyt wiele uwagi podczas rekonstrukcji historii tak zwanego holokaustu) jest często błędna.
 
Uważne przestudiowanie dokumentów archiwalnych (dziś ich dostępność i konsultacja są znacznie łatwiejsze niż w przeszłości) jest przydatne i konieczne.
 
Dokumenty kostnicy w Auschwitz są dostępne pod następującym adresem:
 
***
 
 
Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM

Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń i wskazaniem adresu tekstu źródłowego) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.

KOMENTARZE

  • cud?
    ciekawe skąd wzięły się na ziemiach Palestyny miliony żydów skoro przed wojną były zaledwie tysiące? cud?
  • Z tego co wiem
    W Oświęcimiu stoi replika komory gazowej. Czyli Niemcy zdemontowali oryginały. Gdzie one są? Zniszczyli? A świadkowie. Dokumentacja, przecież po wojnie dokonano ekshumacji, to chyba jest na ten temat jakiś raport? A raczej raporty?
  • Polacy szczuli na żydowską komendę na Rosję przez ostatnie 10 lat...
    .
    teraz może stać się rzecz wręcz straszna... oby nie była to otworzona puszka Pandory... osobiście mam złe przeczucia...

    https://www.stalkerzone.org/who-became-rich-from-auschwitz/
    https://comedonchisciotte.org/chi-si-era-arricchito-con-auschwitz/


    http://ram.neon24.pl/post/135405,jak-dlugo-zostalo-do-realizacji-wizji-aloisa-irlmaiera

    https://ram.neon24.pl/post/144040,iii-wojna-swiatowa-w-sierpniu
  • 300 000 ofiar obozu w Auschwitz! -- http://www.filmothek.bundesarchiv.de/video/583569
    .
    “Welt im Film” berichtet über die Urteile im Krakauer Auschwitz-Prozeß von 1947/48.

    O-Ton:
    “Insgesamt kamen nahezu 300.000 Menschen verschiedenster Nationen im Konzentrationslager Auschwitz um. (…) Das Konzentrationslager Auschwitz bleibt als Mahnmal der Schande so erhalten, wie es heute steht. Zum bleibenden Gedenken an seine 300.000 Opfer.”

    Quelle:
    Bundesarchiv, “Welt im Film” 137/1948, 8. Januar 1948,
    http://www.filmothek.bundesarchiv.de/video/583569

    https://www.andreacarancini.it/2014/04/processo-auschwitz-di-cracovia-nel-1948/
  • Krematoria
    Ile mogło kosztować skremowanie jednej osoby w Auschwitz?
    Wydaje mi się, że to były jednak duże koszty. Dużo taniej i dyskretniej było by wykopać dół i później zasypać. Tłumaczenie, że chcieli ukryć ludobójstwo jest niewiarygodne. Przecież mordowali w terenie na dużą skalę i się z tym nie kryli specjalnie. Jeśli by chodziło o ukrywanie faktów, to wszystkie dokumenty by były zniszczone i wymordowani wszyscy świadkowie tych wydarzeń. A tak się nie stało. Więźniowie byli ewakuowani do innych obozów, a więc świadków się nie pozbywano, to i o ukrywaniu nie może być mowy. A więc Niemcy raczej nic nie próbowali ukrywać. Więc dlaczego decydowali się na dość duże koszty kremacji?
    No, ja nie jestem ekspertem ale chyba kremacja to jest dość droga rzecz?
    No, może złoto z popiołu jest łatwiej odzyskiwać?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829