Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
495 postów 1288 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

«Po co niszczyć ich wiarę?», czyli Bergoglio i Chinka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

«Jesteśmy świadkami „zabijania Kościoła w Chinach przez tych, którzy powinni go chronić i bronić przed wrogiem”...»

 RAM    11 styczeń 2020

Watykanista Aldo Maria Valli w swym wczorajszym artykule zatytułowanym «"Po co niszczyć katolików chińskich?" Rekonstrukcja sformułowań zwróconych do papieża przez Azjatkę» pisze co następuje:
Pojawiają się informacje na temat Azjatki, która wieczorem 31 grudnia 2019, pociągnęła papieża za rękaw, za co została przez niego kilkakrotnie uderzona w rękę.
VIDEO: Bergoglio i Chinka
 
Co kobieta powiedziała papieżowi? Jaki apel skierowała do Bergoglia?
Do tej pory mieliśmy do czynienia wyłącznie z powierzchownymi rekonstrukcjami zajścia.
Obecnie, Vik van Brantegem, który przez wiele lat pracował w biurze prasowym Stolicy Apostolskiej, opiekując się nami dziennikarzami watykanistami – szczególnie podczas podróży Jana Pawła II i Benedykta XVI – proponuje na stronie www.korazym.org, ciekawy wkład Eric'a Mader'a, który głęboko analizuje słowa wypowiedziane przez Azjatkę.
Mader, pracujący w Tajpej (Tajwan) – który mówi po angielsku i mandaryńsku – słuchając wielokrotnie słów kobiety, doszedł do wniosku – o czym pisze na swojej stronie internetowej – że zdanie skierowane do papieża brzmi następująco: „Po co niszczyć ich wiarę? Po co niszczyć Chińczyków? [Szukaj] chińskich [odczuć]. [Rozmawiaj] ze mną!".
W nawiasach znajdują się słowa, co do których Mader nie ma absolutnej pewności, ale to, co należy podkreślić to fakt, że kobieta zwraca się do papieża z wielką żarliwością, mówiąc o sytuacji chińskich katolików, zaistniałej po zawarciu bardzo kontrowersyjnej umowy między Chinami a Watykanem – o której to niezłomny kardynał Joseph Zen, w liście wysłanym do wszystkich kardynałów, napisał niedawno, iż jesteśmy świadkami „zabijania Kościoła w Chinach przez tych, którzy powinni go chronić i bronić przed wrogiem”.
Eric Mader – mówiąc, że „jakość nagrania wcale nie jest taka zła”, stwierdza, że​​ z zachowania kobiety, tonu jej głosu i użytego słownictwa wynika, że​​kobieta „jest zszokowana”. Przypomnijmy również, że kobieta, przed zwróceniem się do papieża, żegna się, co jest zachowaniem zupełnie niezwykłym wśród wiernych obecnych na audiencji, którzy zwykle oklaskują Franciszka i wyciągają ręce, aby go dotknąć lub przywitać się z nim.
Mader pisze:
„Mówię po mandaryńsku i mam duże doświadczenie w słuchaniu osób których językiem ojczystym jest chiński i które porozumiewają się po angielsku i po chińsku. Dlatego zrozumiałem, że kobieta na filmie nie mówi ani po chińsku, ani po kantońsku (który jest głównym językiem używanym w Hongkongu). Sprawdziłem też u japońskiego językoznawcy, że kobieta, o której mowa, nie jest Japonką ani też nie jest Koreanką. W końcu doszedłem do wniosku – z czym wielu osób przeze mnie konsultowanych zgadza się – że kobieta mówi po angielsku z wyraźnym akcentem (chińskim). Co jest typowe dla wielu osób, których językiem ojczystym jest chiński, kobieta nie wymawia dobrze spółgłosek i to jest głównym problemem. Ale po wielokrotnym przesłuchaniu wypowiedzi – także spowolnionej – mogę powiedzieć, że jestem całkowicie pewien mojej ekspertyzy”.
Ci, którzy nie nauczyli się języka obcego w sposób zadawalający bardzo często stosują słownictwo typowe dla języka ojczystego. W omawianym przypadku, słowa angielskie wypowiedziane przez kobietę brzmią dziwnie, ale odzwierciedlają chińskie użycie tego języka. To właśnie nazywa się chinglish – angielski używany zgodnie z zasadami chińskich konstrukcji słownych i z silnym akcentem chińskim.
Oto tłumaczenie, które wypracował Mader:
„Po co niszczyć ich wiarę? Po co niszczyć Chińczyków? Szukaj chińskich odczuć. Rozmawiaj ze mną! ”.
Poniżej – dla tych, którzy są w stanie ją przeczytać – oryginalna wersja chińska:
為何打擊他們信仰?為何摧毀中國信徒?傾聽中國信徒感受!說明!
Zakładając, iż papieżowi udało się zrozumieć, co powiedziała Chinka, możemy założyć, że irytacja Bergoglia została sprowokowana nie tylko pociągnięciem go za rękaw, ale także silną wymówką ze strony kobiety.
Mader twierdzi, że wielu chińskich katolików uważa, że​​papież stanął po stronie władz komunistycznych i że chińskiemu Kościółowi Katolickiemu grozi zniszczenie.
Jeśli chodzi o sformułowanie, które brzmi „szukaj chińskich odczuć”, Mader wyjaśnia, że ​​jest to typowa konstrukcja chińska i że możemy ją przetłumaczyć jako: „Sprawdź, co naprawdę myślą Chińczycy”.
Wreszcie apel: „Rozmawiaj ze mną!” – mógł wynikać z faktu, że papież oddalał się, a zatem, rozczarowana tym faktem kobieta próbowała za wszelką cenę zatrzymać go.
Krótko mówiąc, konkluduje Mader: „Tak wygląda moja rekonstrukcja wydarzenia, która daje sens słowom zdesperowanej Chinki”.
Czy rekonstrukcja ta jest prawidłowa?
Nie możemy tego powiedzieć w stu procentach, jednak w oczekiwaniu na lepsze i bardziej przekonujące tłumaczenie, ta przedstawiona powyżej jest najwłaściwsza.
Jeśli chodzi o sytuację katolików w Chinach, Mader zauważa:
„Jako katolik żyjący na Tajwanie – w ramach wolnego i demokratycznego narodu liczącego 23,5 miliona obywateli, któremu zagraża Pekin – jestem szczególnie zaniepokojony przyszłością, z jaką mogą liczyć się obecnie katolicy w Chinach. Jestem zaniepokojony bezpieczeństwem Tajwanu i zasmucony perspektywą, że Bergoglio może ostatecznie zerwać więzi dyplomatyczne z naszą, kwitnącą, tajwańską demokracją, po to, by złożyć hołd dyktatorom z Pekinu. Jest to bardzo niepokojący moment dla Kościoła. Jeśli jesteś katolikiem, proszę cię o modlitwę za chińskich katolików ”.
Sytuacja katolików chińskich, obiektywnie mówiąc, jest dramatyczna.
Kardynał Zen pisze do kardynałów, swych współbraci:
„Z mojej analizy dokumentu Stolicy Apostolskiej (z 28 czerwca 2019), zatytułowanego «Wytyczne duszpasterskie w sprawie rejestracji cywilnej duchowieństwa w Chinach» wyraźnie wynika, że wiernych chińskich zachęca się do wejścia do Kościoła schizmatyckiego (niezależnego od papieża i zarządzanego przez chińską partię komunistyczną)…. Budzi mój wstręt również to, że często [przywódcy Watykanu] deklarują, że to, co robią jest kontynuacją myśli poprzedniego papieża, podczas gdy jest odwrotnie. Mam powody sądzić (i mam nadzieję, że pewnego dnia uda mi się to udowodnić przy pomocy dokumentów archiwalnych), że umowa podpisana przez Watykan i Chiny jest tą samą, którą papież Benedykt odrzucił swego czasu”.
***
O stanowisku kardynała Zen'a względem poczynań Bergoglia pod linkami:
 
 Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM

Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń i wskazaniem adresu tekstu źródłowego) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829