Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
457 postów 1198 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

Cermis – krew na śniegu: Amerykańska zbrodnia i bezkarność

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czekając na Trumpa...

RAM       24 sierpień 2019  

 
Masakra
 
Wydarzenie ma miejsce w roku 1998, kiedy to Amerykanie – przygotowując się do napadu na Irak –  doskonalą swe umiejętności na niebie Bośni, w której trwa wojna. Niskie przeloty, marines trenują również we włoskich Dolomitach.
 
3 luty 1998 rok.
 
W bazie lotniczej amerykańskiej marynarki wojennej w Aviano (włoski region Friuli-Venezia Giulia) do lotu treningowego (na niskiej wysokości) przygotowuje się załoga samolotu Grumman Prowler EA-6B (numer identyfikacyjny BuNo 163045, 'CY- 02', znak wywoławczy Easy 01, silniki odrzutowe Pratt & Whitney).
 
 
Maszyna używana jest do prowadzenia wojny elektronicznej i wchodzi w skład wyposażenia Marine Tactical Electronic Warfare Squadron 2 (VMAQ-2) – eskadry należącej do US Marine Corps, która w już wcześniej (wykorzystując do tego celu bazę w Aviano) wzięła udział w operacji Deliberate Guard, zrealizowanej na terenie dawnej Jugosławii.
 
Zadaniem VMAQ-2 jest, tak unieszkodliwianie radarów i baterii ziemia-powietrze, należących do wroga (co osiąga się poprzez "oślepianie" ich przy pomocy urządzeń elektronicznych), jak i przekierowywanie pocisków. 
 
 
Prowler  jest samolotem starym – o przestarzałej mechanice – będącym w użyciu od 30 lat, wyposażonym jednakże w najnowocześniejsze urządzenia służące do walk elektronicznych i mającym famę maszyny niezwykle wytrzymałej, tj. takiej, która jest w stanie wrócić do bazy, nawet wtedy, gdy jej skrzydła zostaną podziurawione niczym sito.
 
 
Około godziny 14, na pokład Easy 01 wchodzą: pilotujący maszynę kapitan Richard Ashby, nawigator Joseph Schweitzer oraz – zajmujący się z tyłu radarami – specjaliści od wojny elektronicznej, którymi są William Rancy oraz Chandler Seagraves.
 
 
Kapitan Ashby uważany jest za jednego z najlepszych pilotów eskadry; za kilka tygodni zostanie awansowany na pilota myśliwców przechwytujących.
 
O godzinie 14:30 pilot dostaje pozwolenie na start. Prowler jednakże pozostaje nieruchomy. W tym samym czasie, na pas wjeżdża z pośpiechem samochód; wysiada z niego żołnierz, trzymający w rękach torbę, którą rzuca pracownikowi obsługi, znajdującemu się w pobliżu maszyny. Ten, przekazuje ją pilotowi znajdującemu się w samolocie.
 
W torbie znajduje się kilka kaset VHS. Jedynie wtedy, tj. o godzinie 14:36, kabina pilotów zostaje zamknięta i samolot – z 6-minutowym opóźnieniem – startuje.
 
Rok wcześniej, 21 kwietnia 1997 roku, włoskie siły powietrzne wydały dyrektywę, która zabrania maszynom szkoleniowym, będącym na wyposażeniu baz sił sojuszniczych we Włoszech, schodzenia poniżej 650 metrów od powierzchni ziemi. Wcześniejsze przepisy zakazywały lotów poniżej 305 metrów.
 
Każdy pilot zobowiązany jest do ścisłego trzymania się planu lotu. Grumman EA-6B Prowler przestrzega planu lotu jedynie do momentu znalezienia się na miejscowością Riva di Garda, po czym skręca w kierunku szczytu Marmolada, przelatuje nad przedmieściami Trydentu, nad autostradą Brennero i z prędkością 1000 km/h wchodzi w jedną z najpiękniejszych dolin włoskich Dolomitów, tj. Val di Fiemme.
 
Czwórka, znajdująca się na pokładzie Easy 01 to weterani – eksperci od latania. W trakcie lotu żartują, śmieją się i filmują najpiękniejsze góry świata. Od czasu do czasu wykrzykują «Ricolaaa!», imitując w ten sposób znaną reklamę telewizyjną, popularyzującą cukierki szwajcarskie. 
 
W tym samym czasie, 19 narciarzy wsiada do wagonika kolejki linowej – obsługiwanej tego dnia przez operatora, który zmienił turnus pracy na prośbę swego kolegi – łączącej miejscowość Cavalese (położoną w sąsiednim regionie Trentino-Alto Adige) ze szczytem Cermis (Dolomity).

 
O godzinie 15:12, wagonik znajduje się na wysokości 113 metrów od powierzchni ziemi, w odległości 300 metrów od stacji kolejki. Przez ułamek sekundy, jako żółty punkt, pojawia się przed oczami pilotujących Easy 01.
 
Jest to moment, w którym prawe skrzydło Prowlera oraz jego ster ogonowy przecinają wszystkie 3 liny kolejki (z których 2 główne mają średnicę 6 centymetrów).
 
Pobliskie sejsmografy odnotowują w owym momencie silny wstrząs ziemi. Mieszkańcy miejscowości Cavalese, słysząc ryk silników samolotowych i towarzyszący mu silny huk, dzwonią do miejscowej straży pożarnej, twierdząc, że w dolinie musiał spaść samolot.
 
Strażacy zabierają się za poszukiwania. Zamiast samotu odnajdują rozbity wagonik kolejki linowej, który po uderzeniu o zbocze, dodatkowo stoczył się po nim. Ciała 20 osób ulegają całkowitemu zmiażdżeniu.
 
 
Śmierć ponosi 7 obywateli Niemiec, 5 obywateli Belgii, 3 Włochów, 2 obywateli Austrii, 1 Holender oraz dwójka Polaków.
 
Stefano Sandri, zajmujący w lutym 1998 roku, stanowisko szefa jednostki straży pożarnej w Cavalese, był jedną z pierwszych osób, jakie pojawiły się na miejscu tragedii.
 
 
 
Sandri opowiada, że czerwień krwi na śniegu była widoczna z daleka. Zmasakrowane ciała znajdowały się we wnętrzu kabiny. Z wyjątkiem 15-letniego Filipa Strzelczyka, twarze (z oczami wypadłymi z orbit) pozostałych ofiar były nierozpoznawalne.
 
 
Identyfikacja zwłok okazała się możliwa jedynie na podstawie takich szczegółów jak łańcuszki, elementy biżuterii, itp.
 
Po uderzeniu w liny kolejki, na pokładzie Prowlera zaczynają dzwonić alarmy wszystkich systemów pokładowych.
 
Prawe skrzydło samolotu jest częściowo przecięte i wygląda tak, jakby użyto piły mechanicznej.
  
 
 
Maszyna ma uszkodzony ster ogona, w dużej części nie funkcjonują także systemy hydrauliczne. Ponadto, Prowler, w szybkim tempie traci paliwo. Awionika maszyny jest poza kontrolą i to do tego stopnia, że Ashby stwierdzi później: «Drążek sterowy ruszał się tak, jakby 10 grzechotników znajdowało się pod nim».
 
 
Pilot Richard Ashby

By nie utracić wysokości i przygotować się na ewentualne katapultowanie – w obawie, że paliwo może eksplodować – Ashby włącza dopalacze. Na niebie Dolomitów zapalają się dwie sfery ognia, samolot podnosi się i znika na horyzoncie. Jak stwierdzą później eksperci z dziedziny lotnictwa, pilotowanie samolotu po uderzeniu w liny kolejki, było rzeczą całkowicie niebagatelną.
 
Nastepnie, pilot ogłasza alarm i zawiadamia bazę o konieczności lądowania awaryjnego. Obok pasa startowego w Aviano pojawiają się wozy strażackie.
 
O godzinie 15:26 samolot ląduje.
 
W obawie przed pożarem, kapitan Rancy katapultuje się tak szybko, że łamie sobie kostkę.
 
Ashby i Schweitzer natomiast nie spieszą się z opuszczeniem maszyny, pomieważ zajęci są wyjmowaniem kasety VHS z kamery, którą filmowali swe akrobacje w trakcie lotu nad Dolomitami. Już na pasie, Ashby wręcza taśmę Schweitzerowi i nakazuje: «Zniszcz ją – w przeciwnym razie zjedzą nas żywcem».
 
Dochodzenia
 
Przed wyruszeniem do bazy amerykańskiej w Aviano, prokurator Francantonio Granero z prokuratury trydenckiej, zapewnia, że zrobi wszystko, by sprawa nie skończyła się podobnie jak stało się to w przypadku katastrofy DC9 nad pomiędzy wyspami Ustica i Ponza.
 
Razem ze swym zastępcą, prokuratorem Bruno Giardiną, Granero pojawia się w Aviano i stawia czoła uzbrojonym żołnierzom amerykańskim, którzy sprzeciwiają się otwarciu hangaru, w którym Easy 01 został ukryty.
 
Włosi nie ustępują jednakże i wchodzą do hangaru. Wkrótce okazuje się, że po czarnej skrzynce Prowlera zaginął wszelki ślad (po kilku dniach zostanie odnaleziona – wyczyszczona całkowicie z danych).
 
Na sterze ogona Prowlera, Granero i Giardina odnajdują resztki przeciętej liny kolejki. Oceniają, że samolot wcisnął się pomiędzy dwie główne liny kolejki, znajdujące się w odległości 30 – 40 metrów od siebie.
 
Przez następne dni, samolotu amerykańskiego strzec będą włoscy karabinierzy, po tym, jak prokuratorzy zorientowali się, iż maszyna, natychmiast po wylądowaniu, przygotowywana została do remontu.
 
Po zapoznaniu się z sytuacją, ówczesny premier Włoch – Romano Prodi stwierdza, że za masakrę w pełni odpowiedzialni są Amerykanie i grozi, iż zabroni Stanom Zjednoczonym używania ich baz na terenie Włoch – nieodzownych do prowadzenia amerykańskiej wojny na Bałkanach.

Massimo D'Alema, który na stanowisku premiera następuje po Prodi'm, prosi w sposób oficjalny, by Stany Zjednoczone zrezygnowały z jurysdykcji w odniesieniu do 4 członków załogi Prowlera, tak by mogli zostać sądzeni we Włoszech. Również Oscar Luigi Scalfaro – ówczesny prezydent Republiki Włoskiej stwierdza: «Nie wolno bawić się ludzkim życiem!»
 
 
Bill Clinton i Massimo D'Alema

Bill Clinton – ówczesny prezydent USA obiecuje wszystko i nie dotrzymuje niczego.
 
Pułkownik Thomas Blickensderfer mówi później pod przysięgą:
«Powiedziano nam, że kiedy Clinton zadzwonił do promiera Włoch, sądził, iż ten powie mu: "cóż, takie wypadki zdarzają się», Prodi natomiast dał mu do zrozumienia, iż opcja zabronienia Amerykanom działań na terytorium Włoch jest całkowicie realna».
 
Zbrodniczy wybryk pilotów Prowlera może zniszczyć strategię opracowaną przez Biały Dom, ze względu na fakt, iż Clinton zrobił z Bałkanów element centralny swej polityki mocarstwowej i przygotowywał się wówczas do końcowego starcia z Belgradem (dowodem tego jest wydane co tylko ostrzeżenie Madelaine Albright – ówczesnego sekretarza stanu USA), do którego dojdzie w Kosowie, w rok później.
 
W tego rodzaju sytuacji, półwysep włoski jest dla Amerykanów nie do odpuszczenia. Bez możliwości używania lotnisk na terenie Włoch, prowadzenie wojny w Jugosławii staje się zupełnie nierealne.
 
Z tego powodu, w początkowej fazie śledztwa, Amerykanie, udają, że biorą na siebie «pełną odpowiedzialność» za masakrę na stoku Cermis. Dostarczają nawet informacji, o jakie prosi prokuratura trydencka i obiecują współpracę z nią.
 
Patrząc jednakże na późniejszy obrót sprawy, można stwierdzić, że ze strony amerykańskiej był to jedynie krok taktyczny.
 
Odwołując się do Konwencji Londyńskiej z roku 1951, dotyczącej statusu żołnierzy NATO, Amerykanie przejmują sprawę w swe ręce.
 
Ostatni wysiłek prokuratury włoskiej, dążący do uzyskania zezwolenia na wspólne dochodzenia w sprawie masakry, zostaje udaremniony przez amerykańskiego generała Wesley'a Clark'a – szefa NATO (Clark będzie wkrótce dyrygował wojną w Kosowie), który stwierdza, że «lot Prowlera nad Dolomitami dotyczy wyłącznie Stanów Zjednoczonych», a nie sojuszu NATO, więc tym samym podlega jurysdykcji USA.
 
 
Według opinii Pentagonu, prawda na temat masakry w Dolomitach może stać się niszczycielska dla reputacji amerykańskich sił zbrojnych.
 
Przed Amerykanami pojawia się dodatkowe «niebezpieczeństwo». Konwencja Londyńska mówi, że kiedy działalność przestępcza wojskowych nie ma nic wspólnego ze służbą, żołnierze mogą być wyłączeni spod kompetencji prawnej kraju ich pochodzenia. Jeżeli więc opinia publiczna połączy brak koncentracji załogi Easy 01 z równoczesnym kręceniem filmu, żołnierzom grozi przejście pod jurysdykcję włoską.
 
Z tego powodu, przez sporo czasu, fakt używania kamery na pokładzie samolotu zostaje przed śledczymi włoskimi ukryty i dlatego akt oskarżenia wobec Ashby i Schweitzera zostanie podzielony na dwie części.
 
Częścią pierwszą stanie się uchybianie obowiązkom pilota i nieumyślne spowodowanie śmierci. Dwa miesiące poźniej natomiast, zostanie sformułowane oskarżenie o utrudnianie działania wymiaru sprawiedliwości, tj. zniszczenie przez pilotów taśmy video, na której nagrane są akrobacje Easy 01 w dolinie Val di Fiemme.
 
Rozprawy odbędą się osobno, co umożliwi sędziom amerykańskim zneutralizowanie niebezpieczeństwa, jakie bez wątpienia przedstawiałoby sobą pojawienia się zawartości kasety VHS na scenie zbrodni.  
 
Dochodzenie amerykańskie powierzone zostają śledczemu o nazwisku Mark Fallon, pracującemu dla agencji NCIS – Naval Criminal Investigative Service. Kiedy Fallon pojawia się w Cavalese, wściekłość mieszkańców osiąga punkt szczytowy: Włosi protestują, obrażają tak jego, jak i jego współpracowników, wreszcie niszczą i podpalają samochód Fallona.
 
 
Mark Fallon - pierwszy z lewej

Pomimo to, detektyw, wraz z towarzyszącym mu tłumaczem, poruszając się po Val di Fiemme zgodnie z trasą Prowlera, przemierzają całą dolinę w poszukiwaniu świadków masakry. Pukają do drzwi zamieszkujących ją ludzi, którzy za każdym razem stwierdzają, że «nigdy dotąd nie widzieli tak nisko lecącego samolotu».
 
Amerykański detektyw przesłuchuje pilotów, którzy twierdzą, że dostosowali się w pełni do obowiązującego ich planu lotu i całą winę przypisują przede wszystkim awarii wysokościomierza radarowego. Fellon'owi udaje się jednakże odzyskać miernik, który okaże się działać bezbłędnie – oraz MDR – Mission Data Recorder (czarną skrzynkę), który dowodzi, iż samolot wiele razy przekraczał prędkość dozwoloną oraz leciał poniżej pułapu dozwolonego.  
 
Detektyw przeprowadza również inspekcję w kabinie pilotów, gdzie znajduje kamerą amatorską z nienagraną taśmą w jej wnętrzu, jak również kawałek plastikowego opakowania wideokasety. Piloci twierdzą jednakże, iż nie mają nic wspólnego z owymi przedmiotami.
 
W pewnym momencie, Fallon zauważa, że jego dochodzenia napotykają na opór i niechęć w kręgach dowództwa marines.
 
Wkrótce potem, władze Korpusu Piechoty Morskiej USA informują go, że to one sporządzą raport końcowy, pomimo, faktu, iż prowadzącym śledztwo jest Fallon.
 
Detektyw stwierdzi później:
«Jet pilotowany był tak, by leciał jak najszybciej i jak najniżej – niestety, katastrofalne skutki tego rodzaju poczynań mamy przed oczami. Jak chodzi o wysokościomierz radarowy – urządzenie pracowało prawidłowo».
 
Kiedy detektyw przedstawia wyniki swej pracy, sztab amerykański decyduje, iż od owej chwili, śledztwo staje się sprawą wewnętrzną i tajną Korpusu Piechoty Morskiej USA, zaś czwórka marines zostaje czym prędzej wysłana do USA.
 
 
Zauważmy jeszcze, iż o ile samolot amerykański pozostał niewidoczny dla radarów naziemnych, zbrodnicze manewry pilotów Prowlera potwierdzone zostały przez amerykański Awacs, monitorujący Bałkany 24 godziny na dobę. 23 ekspertów natowskich, pochodzących z różnych krajów było świadkami pogwałcenia norm, jakiego dopuścili się Ashby i Schweitzer.
 
Jak chodzi zaś o to, czym piloci amerykańscy zajmowali się w sposób regularny podczas swych lotów, wiele mówiąca jest decyzja pułkownika Stephena Wattersa.
 
Oficer – urzędujący w siedzibie głównej marines w Cherry Point, w Północnej Karolinie – krótko po masakrze na stoku Cermis, wydaje rozkaz pilotom swej eskadry – która rok wcześniej przebywała w bazie w Aviano – by zniszczyli wszystkie video, jakie nagrali Dolomitach.
 
Przy okazji wychodzi także na jaw, że również pułkownik Watters nakręcił film, podczas gdy śmigał na pokładzie swego myśliwca, lecącego o wiele niżej nic było to dozwolone.
 
Uniewinnienie
 
Pierwszy proces przeciwko pilotom rozpoczyna się 7 grudnia 1998 roku, w Camp Lejeune, w Północnej Karolinie.
 
Słowa oskarżyciela padają jak kamienie:
«Kapitan Ashby pogwałcił zakaz sprowadzania samolotu poniżej 300 metrów. Zwiększając w dolinie prędkość do 1000 km/h spowodował, iż maszyna stała się zagrożeniem».
 
Po czym, w celu podkreślenia cynizmu pilotów, dodaje:
«Oni są świadomi tego, że przecięli liny kolejki linowej. Zawiadamiają bazę w Aviano, relacjonują, że maszyna ma uszkodzenia strukturalne, że wracają z problemami. Pytam, gdzie jest nagranie rozmowy, w trakcie której mówią, że co tylko widzieli przed sobą wagonik kolejki; że samolot uderzył w liny; że ktoś powinien wezwać służby ratunkowe do poszukiwań w dolinie? Podmienili taśmy rejestrujące rozmowy, ponieważ chcą, by to odbywało się na pokładzie maszyny pozostało przed wami ukryte».   
Faktycznie, oficjalnie mówi się, że po zderzeniu, przez pewien czas, nastapiła przerwa w łączności radiowej pomiędzy Prowlerem i bazą w Aviano.
 
Pomimo słów oskarżyciela, obrona twierdzi, iż miał miejsce «straszliwy wypadek podczas lotu szkoleniowego i nic ponadto».
 
Winny jest źle funkcjonujący wysokościomierz radarowy, brak oznaczenia kolejki linowej na mapach pilotów oraz niepoinformowanie ich o ograniczeniach dotyczących wysokości lotu.
 
Jak wygląda kontekst geopolityczny procesu?
 
Od 4 miesięcy, napięcie w relacjach z Serbią gwałtownie wzrasta i armia amerykańska przygotowuje się ostatecznego uderzenia na Bałkanach.
 
Wyrok skazujący – według Pentagonu – może stać się bardzo złym przesłaniem dla pilotów USA, których zadaniem będzie wkrótce bardzo szybkie latanie na niskim pułapie – ponad bateriami Belgradu.
 
Dlatego też, rozprawa sądowa kończy się w dniu 4 marca 1999 roku wyrokiem uniewinniającym, co więcej niepodlegającym zaskarżeniu, w wyniku którego kapitan Ashby zostaje oczyszczony z zarzutów nieumyślengo spowodowania śmierci, pomimo, iż za każdą ofiarę masakry groziło mu wcześniej 20 lat więzienia.
 
Także postępowanie przeciwko nawigatorowi Schweitzerowi zostaje umorzone. Obydwaj piloci zostają zdegradowani i usunięci z marines. Dwójka żołnierzy znajdująca się na tylnych siedzenia Prowlera w ogóle nie staje przed sądem.
 
2 tygodnie po ogłoszeniu wyroku, tj. 24 marca 1999 roku rozpoczynają się bombardowania Kosowa i Serbii. Przez 78 dni, w Europie – po raz pierwszy od roku 1945 – trwać będzie wojna toczona wyłącznie z powietrza.
 
28 marca 1999 roku, nawigator Schweitzer przyznaje się do kręcenia filmu podczas lotu, do spalenia kasety nagranej oraz umieszczenia w kamerze czystej taśmy.
 
Drugi proces przeciwko kapitanowi Ashby odbywa się w maju 1999 roku, podczas gdy kontynuowane są rajdy lotnicze nad Serbią. Trwają także przygotowania do inwazji drogą lądową.
 
Ashby stwierdza podczas rozprawy:
«Wszyscy piloci robili filmy podczas swych misji nad Dolomitami, które pokazywali następnie w świetlicy – nie było w tym nic złego».
 
Zaprzecza także twierdzeniom utrzymującym, iż kręcenie filmu miało wpływ na przebieg lotu, ponieważ – jak mówi – zdjęcia nie były wykonywane w momencie uderzenia samolotu w liny kolejki.
 
10 maja 1999 roku, Ashby zostaje skazany na 6 miesięcy pozbawienia wolności. Za dobre sprawowanie wychodzi na wolność po 5 miesiącach. W owym czasie, Dodie, narzeczona polota żali się publicznie: «Wyobraźcie sobie, w celi Richarda nie było klimatyzacji».
 
Schweitzer zaś, nie spędza w więzieniu ani jednej doby. Nawigator, najpierw twierdzi, że po wylądowaniu, kasetę video oddał w ręce dowódcy, później mówi: «Spaliłem taśmę. Chciałem uniknąć tego, by CNN pokazała najpierw moją uśmiechniętą na filmie twarz, a następnie krew ofiar wypadku na śniegu».
 
W roku 2000, podczas audytu przed włoską komisją parlamentarną, zajmującą się masakrą na stoku Cermis, prokurator Granero opowiada:
 
«Kiedy prokuratorzy (amerykańscy) zwrócili się do nas w sprawie rekwizycji sądowej, poprosili nas o dostarczenie im kawałków połamanych nart. My, Włosi, spojrzeliśmy na siebie (ze zdziwieniem), nie rozumiejąc zupełnie do czego miałyby służyć owe kawałki nart – pamiętając ogrom pracy, jaką wykonaliśmy po to, by dowiedzieć się jak wyglądał lot samolotu i znaleźć dowody (przestępstwa). Prokuratorzy wyjaśnili nam, że chcieli pokazać je ławie przysięgłych, więc zaproponowaliśmy im również zgnieciony wagonik, który zawieźli nawet do USA. Ale, niestety, wszystko okazało się nadaremne; wiemy, jak zakończyła się ta historia».
 
Otóż to, sędziów amerykańskich nie przekonały ani resztki nart, ani złom, jakim stał sie wagonik kolejki, ani fotografie, na których śnieg na stoku Cermis stał się czerwony.
 
Tajny raport amerykańskiej Marynarki Wojennej
 
Po 13 latach od tragedii, dziennikarze turyńskiej gazety La Stampa wchodzą w posiadanie tajnej relacji Korpusu marines, której redagowanie zakończyło się 10 marca 1998 roku, tj. w miesiąc po masakrze na stoku Cermis.
 
Odpowiedzialny za jej sporządzenie amerykański generał włoskiego pochodzenia – Peter Pace (bezpośrednimi dochodzeniami kierował generał Michael DeLong), bez cienia wątpliwości stwierdza wówczas:
 
 
«Powód tragedii tkwi w decyzji załogi samolotu, która postanowiła lecieć o wiele niżej, niż jest to zezwolone, wystawiając na niebezpieczeństwo siebie samych oraz inne osoby. Polecam, by zostały przedsięwzięte środki dyscyplinarne i administracyjne w stosunku do pilotów, jak również do ich dowódców. (...) Stany Zjednoczone powinny też wypłacić wszystkie odszkodowania».
 
 
Generał Michael Delong mówił wówczas:
 
«Powodem wypadku był błąd załogi samolotu; maszyna pilotowana była w sposób szalony. Przekroczona została maksymalna prędkość dozwolona, przy czym samolot leciał o wiele niżej niż pozwalają przepisy».
 
Według opinii pułkownika Stuarta Couch'a:
 
«Piloci usiłowali przypisać winę iluzji optycznej, awarii wysokościomierza, niezaktualizowaniu informacji na temat obowiązujących we Włoszech przepisów dotyczących lotów, jednakże wyłącznymi winnymi masakry są członkowie załogi samolotu».
 
Komisja Kongresu USA (w przeciwieństwie do zaleceń generała Pace) nie zatwierdziła (podjętej wcześniej) decyzji o wyasygnowaniu 40 milionów dolarów na pokrycie odszkodowań dla rodzin ofiar. Pieniądze wypłacone zostały przez władze włoskie. W trybie późniejszym, USA zwróciły 75 % kwot.
 
Późniejsza kariera Schweitzer'a
 
Całkiem szczególny i paradoksalny sposób zarabiania pieniędzy wymyślił sobie nawigator Joseph Schweitzer, uznany w roku 2007  za ofiarę syndromu PTSD – Post-Traumatic Stress Disorder (zespołu stresu pourazowego).
 
 
Od owej chwili, ex członek załogi Easy 01 zajmuje się uczeniem kadetów US Navy sposobów pokonywania pourazowych problemów psychicznych. Schweitzer, bynajmniej nie ukrywa faktu zniszczenia taśmy z filmem nakręconym w roku 1998, we włoskich Dolomitach.  
 
Nie wydaje się jednak, że mamy do czynienia ze szczerością ex nawigatora Prowlera, a jedynie z faktem przekształcenia przez niego swego udziału w masakrze w nową profesję.
 
Wygląda na to, że swą przeszłość, Schweitzer obrócił w business. Prowadzi także płatne treningi motywacyjne organizowane przez agencję Mastery Technologies, gdzie zostaje zaprezentowany w następujący sposób:
 
«Po 10 latach służby wojskowej, ostatnie 16 lat, Joe spędził na odysei badania ludzkiej natury, odnajdując w roli ocalałego z wypadku lotniczego swą drugą szansę życiową. Obecnie – wykorzystując swe doświadczenie żołnierza oraz człowieka, który przeżyw katastrofę lotniczą – proponuje imprezy ora szkolenia biznesowe dla zespołów sportowych i przedsiębiorstw oraz coaching dla tych kadr kierowniczych, które  zainteresowane są podejściem zapewniającym najwyższą wydajność».
 
Wśród klientów Mastery Technologies znajdują się drużyna footbolu amerykańskiego – Miami Dolphins, Walt Disney, Pfizer i inni.
 
Bezkarność zagwarantowana dla wszystkich
 
Burmistrz niedalekiej od Aviano Vicenzy od lat mówił o tym, że żołnierze amerykańscy bardzo często robią co tylko przyjdzie im do głowy, w tym uczestniczą w bójkach i biorą udział w gwałtach. Przestępstwa te nie mają nic wspólnego z działaniami militarnymi, ale pomimo to wojskowi są poza zasięgiem włoskich organów sprawiedliwości.
 
Przypomnijmy jeszcze, że roku 2003, w Mediolanie, agenci CIA porwali imama egipskiego, za co nie ponieśli żadnej odpowiedzialności.
 
 
W roku 2005, w Iraku, Mario Lozano, żołnierz amerykański otworzył ogień w kierunku samochodu, w którym znajdował się Nicola Calipari, oficer włoskiego wywiadu wojskowego SISMI. Również śmierć Calipari'ego pozostała bez odpowiedzi i bez kary.
 
 
***
 
Masakra na stoku Cermis VIDEO – National Geographic (po angielsku):
 
Dodatkowe video i objaśnienia (po angielsku) pod linkiem:
 
VIDEO – National Geographic (wersja włoska):
(w 4 częściach, części 2, 3 i 4 – odtwarzane są automatyczne)
 
***
Do przypomnienia:
 
 
 
W tekście artykułu ykorzystano następujące materiały:
 
 
Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM
Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń i wskazaniem adresu tekstu źródłowego) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych. 

KOMENTARZE

  • @
    Wypadek? Na pewno. Ale dlaczego bezkarność? Cóż, Lewica po obu stronach!

    Mam lepszy z zeszłego tygodnia, który również dotyczy Clintona:
    Po uderzeniu Jeffa Epsteina w szyję łomem, strażnicy obserwowali jak popełnia samobójstwo. Planowana przypadkowa kremacja zwłok zawiera wszystkie dowody rzekomego powieszenia. Żydowska lekarka biura NaczelnegoEgzaminatora, dr Barbara Sampson, powiedziała w oświadczeniu, że podjęła decyzję o samobójstwie „po uważnym przejrzeniu wszystkich informacji dochodzeniowych, w tym kompletnych ustaleń z sekcji zwłok”, oczywiście, po rozmowie z pracownikami więzienia, którzy … odmówili współpracy ze śledczymi. Sprawa zamknięta.
  • @Zdzich 07:01:16
    Jaki wypadek? to morderstwo z premedytacją. To tak jak byś dla szpanu jechał w sezonie przez Krupówki 150 km/h i kręcił beczki, a potrąconym turystą tłumaczył że to nieszczęśliwy wypadek. To było ewidentne złamanie wszelkich przepisów. Zresztą niedługo na własnej skórze przekonamy się o urokach stacjonowania ,,bratniej armii''. Ewentualne ofiary (gwałtów, napadów bandyckich, pobić itp.) niech nawet nie zgłaszają swoich problemów, i tak nie wycisną nawet dolara. W Japonii (a ich dużo wyżej niż Polskę cenią Amerykanie), odpowiedzialnych za przestępstwa ładują do samolotu i wysyłają do USA, a wkór.... Japończykom mówią że taki gościu tu nie służy.
  • Dziennikarstwo w Polsce...
    .
    Polonia Christiana zamieściła dziś zlepek wieści na temat spraw włoskich, odłowionych wyłącznie z main streamu angielskojęzycznego (całkowity brak źródeł włoskich, w tym prawicowych), uformowany przez pisarczyka o inicjałach AS, który cytuje euractiv.com., reuters.com., cnbc.com., gulfnews.com.

    Włochy: niebezpieczna gra Salviniego o pełnię władzy. Rozpiszą przedwczesne wybory?
    https://www.pch24.pl/wlochy--niebezpieczna-gra-salviniego-o-pelnie-wladzy--rozpisza-przedwczesne-wybory-,70361,i.html

    Pch24 pisze: «Prezydent Sergio Mattarella zagroził nowymi wyborami».

    Matarella to lewak, więc wyborów boi się jak diabeł święconej wody. Wszyscy lewacy włoscy, w tym także Ruch 5 Gwiazd, wiedzą, że jeżeli dojdzie do wyborów to mają przesrane całkowicie. Oświadczenie Mattarelli (a nie Mattarelliego – jak pisze pch24) w żadnym wypadku nie można określić jako groźbę, stwierdził, to, co może się wydarzyć i nic więcej.

    Pch24:
    „Począwszy od propozycji i zasad przedstawionych prezydentowi, a także od słów i kwestii politycznych określonych przez Di Maio, mamy ramy, nad którymi zdecydowanie możemy popracować” – stwierdziła liderka PD Nicola Zingaretti w notatce dla prasy, nadesłanej późnym wieczorem w czwartek».

    Nicola Zingaretti, szef PD, to chłop a nie baba!
    https://en.wikipedia.org/wiki/Nicola_Zingaretti

    Pch24: «Premier Giuseppe Conte podał się do dymisji we wtorek wieczorem, pomimo trwającej jedenaście godzin próby Ligii Północnej, by rozładować kryzys i wycofać wniosek o brak zaufania wobec rządu».

    Propozycja wycofania wniosku o brak zaufania wobec Giuseppe Conte, jaką wysunęła Liga, nie była kapitulacją partii Salviniego, a próbą zmobilizowania M5S do konkretnej roboty.

    Pch24 pisze następnie:
    «Sam Salvini zainicjował kryzys rządowy 8 sierpnia, po tym, jak parlament odrzucił wniosek o rozbudowę połączenia kolejowego dużych prędkości na trasie Lyon-Turyn przedstawiony przez Ruch Pięciu Gwiazd, twierdząc, że nie ma już większości i wzywa do nowych wyborów».

    Propozycja budowy tunelu Torino-Lione nie została bynajmniej przedstawiona przez Ruch 5 Gwiazd, bo sprawa trwa od dziesiątków lat. To właśnie posłowie Ruchu uwalili ostatnio głosowanie w parlamencie.

    Pch24 dodaje:
    «- Albo Liga poważnie się otworzy na nas, albo od jutra zaczniemy naprawdę negocjować z PD – straszył działacz partii di Maio».

    Niczego takiego Di Maio nie powiedział, jako że głupek obraził się na Ligę całkowicie.

    Pch24:
    « O rządzie Pięciu Gwiazd i Ligii finansiści mówią, że „ to była najgorsza możliwa koalicja, jeśli chodzi o politykę gospodarczą, zarówno pod względem polityki fiskalnej, jak i strukturalnej.” - Tak więc cokolwiek, co ją zastąpi, będzie lepsze – uważa Francesco Papadia, starszy pracownik Bruegel i były urzędnik Banku Włoch».

    Przytaczanie opinii jakiegoś tam maluczkiego Francesco Papadii jest głupie, po tenże człowiek we Włoszech nie jest żadnym autorytetem. Papadia, poza tym jest członkiem brukselskiego think tanku, w którym siedzą tacy złodzieje jak Jean-Claude Trichet, Mario Monti, czy Leszek Balcerowicz.

    https://bruegel.org/author/francesco-papadia
    https://en.wikipedia.org/wiki/Bruegel_(institution)

    Następne «genialne» sformułowanie Pch24:
    «Liga opowiadała się za obniżką podatków i walczyła z nielegalną imigracją, podczas gdy Ruch Pięciu Gwiazd promował inicjatywy, które miały przynieść korzyści obywatelom».

    Tak, jakby Liga nie zajmowała się korzyściami dla obywateli włoskich.

    Kolejna «perła», także składniowa:
    «Obecnie wskazuje się na dwa scenariusze możliwych koalicji: Ruchu z PD, która krytykuje zarówno związki zawodowe, jak i sektor bankowy albo koalicję prawicową na czele z Ligą».

    Kto i co krytykuje? Koalicja, PD? Jakie związki zawodowe, sektor bankowy?

    Pch24:
    «- Salvini chce wygrywać z łatwością – ocenia Ralph Jainz, zarządzający funduszem w Centricus Asset Management. - Jest bardzo Trumpowski w swoim podejściu do ekonomii, co nadałoby trochę krótkotrwałego impetu i przyspieszenia wzrostu, ale nawet Salvini nie wydaje się być gotowy podjąć trudne decyzje, które są konieczne – dodał Jainz».

    Ralph Jainiz z Centricus Asset Management to lichwiarz międzynarodowy, bojący się wolności narodów i Salviniego.

    Ruch 5 Gwiazd ma poparcie około 17 procent społeczeństwa, a nie 19, jak pisze pch24. Giuseppe Conte, będący wg. pch24 profesorem ekonomii jest tak naprawdę prawnikiem.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Giuseppe_Conte

    biedni Polacy, którzy mają takich "dziennikarzy"!
  • Gefira opublikowała po angielsku:
    .
    https://gefira.org/en/2019/08/10/they-will-help-poland-strip-herself-of-her-property/
  • @RAM 09:23:40
    Kiedyś usłyszałem jedną, bardzo wartościową rzecz: "Jeśli chcesz dalej działać w dziennikarstwie - nie idź na takowe studia". Po tym co zostało powyżej przedstawione, wychodzą tego skutki uboczne
  • @marek500 08:22:44
    "...W Japonii (a ich dużo wyżej niż Polskę cenią Amerykanie), odpowiedzialnych za przestępstwa ładują do samolotu i wysyłają do USA, a wkór.... Japończykom mówią że taki gościu tu nie służy...."

    Zostaje jedynie przygotować się (mentalnie) na SAMOSĄDY jeśli "krowopasy" w Polsce będą mieli czelność rozrabiać...
    W końcu w Wietnamie dostali zdrową nauczkę, technologia to nie wszystko.
  • @laurentp 17:46:23
    Wg fantazji twoich i marka500, najlepiej rozstawiac nogi szeroko dla Amerykanow. Wtedy "wysla ich z powrotem do USA".
  • Mistrz Maurizio Blondet publikuje apel Edwarda Reida w obronie Polski przed Żydami:
    .
    https://www.maurizioblondet.it/aiuteranno-la-polonia-a-spogliarsi-della-sua-proprieta/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30