Gorące tematy: Powstanie Warszawskie Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
453 posty 1174 komentarze

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

Russiagate: O «rzymskich wakacjach» maltańskiego Żyda

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kim jest człowiek o nazwisku Joseph Mifsud i dlaczego rzeczą ważną jest bliższe zidentyfikowanie go?

RAM          3 sierpień 2019  

 
Kim jest człowiek o nazwisku Joseph Mifsud i dlaczego rzeczą ważną jest bliższe zidentyfikowanie go?
 
Tym pytaniem rozpoczyna się artykuł Maurizio Blondeta sprzed kilku dni, w którym zawarte jest sporo interesujących informacji.
 
Joseph Mifsud to pochodzący z Malty ex wykładowca Link Campus University – dziwnego, prywatnego uniwersytetu rzymskiego, posiadającego – jak podkreśla włoski blogger – niebagatelne relacje krajowe (jego założycielem i prezydentem jest Vincenzo Scotti, ex minister spraw wewnętrznych Włoch) oraz międzynarodowe (jako że jego pracownikami sa także agenci wywiadu brytyjskiego).
 
«Profesor» z Malty pracował również w strukturach brytyjskiej, bardzo nieklarownej instytucji o nazwie London Centre of International Law Practice – LCILP), gdzie konsulentem ds. energetyki był (nieznany wówczas Maltańczykowi) George Papadopoulos, aktywista pro-Trump, uczestniczący w kampanii wyborczej prezydenta USA, który – jak się okazuje – stał się narzędziem użytecznym do sfabrykowania tzw. Russiagate.
 
Odnośnie LCILP, Papadopoulos twierdzi, że w agencji nie zajmowano się żadnymi praktykami prawnymi i dodaje, że kiedy oznajmił w biurze, iż zamierza zająć się kampanią Trumpa, jeden z kierujących londyńską agencją skomentował: «Postępujesz niewłaściwie, Trump jest zagrożeniem dla społeczeństwa. To rasista i przeciwnik muzułmanów».
 
Co ciekawe, wrogość w stosunku do decyzji Papadopoulosa ustąpiła całkowicie, w momencie gdy inny dyrektor LCILP poinformował go o swym uczestnictwie w 3-dniowej konferencji organizowanej w Rzymie przez Link Campus University. Podczas spotkania, Grekowi przedstawiono «maltańskiego pracownika naukowego w wieku około 50 lat, eleganco ubranego, którym okazał się Joseph Mifsud».
 
 
14 marca 2016, na «uniwersytecie szpiegów», należącym do ex ministra Scotti – jak pisze Blondet – odbywa się pierwsze spotkanie Papadopoulosa z Mifsudem, który nęci naiwnego Greka sugestiami, iż – wykorzystując swe znajomości rosyjskie – jest w stanie pomóc mu realizacji kampanii Trumpa.
 
Natomiast pod koniec kwietnia 2016, maltański «profesor» zaprasza Papadopoulosa do jednej z londyńskich restauracji, gdzie oznajmia mu, że wrócił co tylko z Rosji i dodaje: «Twierdzą, że posiadają materiały kompromitujące Hillary Clinton! Tysiące kompromitujących e-mail'i!»
 
 
Misfud kontaktuje Greka także osobistościami z kręgów Władimira Putina, wśród których znajduje się Ivan Timofiejew, członek Russian International Affairs Council – think tank'u utworzonego przez Kreml, jak również przedstawia mu «krewną Putina», która okaże się później stażystką Link Campus, nie posiadająca żadnych powiązań z Rosją.
 
Młodemu greckiemu konsulentowi – podtresowanemu przez Mifsuda uderza wkrótce woda sodowa do głowy, tak, że podczas zebrania członków komitetu organizującego kampanię Trumpa (w International Hotel w Waszyngtonie) chwali się, że jest w stanie zorganizować spotkanie Trumpa z Putinem.
 
Stwierdzenie Greka jest tym – pisze Blondet – co było potrzebne FBI, pracującej pod kierunkiem prokuratora Muellera i to ono staje się początkiem dochodzenia, mającego za cel udowodnienie, iż Trump jest marionetką Putina.
 
 
Od owej chwili, Papadopoulos uczestniczy w serii ważnych i jednocześnie dziwacznych spotkań.
 
Jednym z jego rozmówców jest Alexander Downer, były dyplomata australijski. Także Downer opowiada Grekowi o materiałach, jakie mają proponować Rosjanie. Co warto zauważyć, w latach 2008 – 2014, Australijczyk znajdował się w radzie nadzorczej Hakluyt & Company – prywatnej agencji wywiadowczej, współpracownikiem której był także sir Richard Dearlove, ex-dyrektor brytyjskiego MI6.
 
Jeden z urzędników angielskiego ministerstwa spraw zagranicznych zaprasza Papadopoulos'a do baru i opowiada mu o Rosji. Stefan Halper, dawny agent CIA, późniejszy profesor w Cambridge (pracujący także dla Hakluyt & Company) – ni stąd, ni zowąd dzwoni do Greka i usiłuje zmusić go przyznania się do współpracy z Rosjanami.
 
Spotkania z Mossadem
 
W pewnym momencie, przed Papadopoulos'em pojawia się również biznesmen Sergej Millian, Żyd urodzony na Białorusi, który w tajemnicy proponuje mu umowę konsultingową opiewającą na 30 000 dolarów miesięcznie, pod warunkiem, że Grek będzie dalej pracował dla Trumpa. Papadopoulos odrzuca jednakże propozycję.
 
 
Po jakimś czasie, okaże się, że Millian współpracował podczas realizacji tzw. dossier Steele, tj. nieprawdziwego raportu, opisującego pikantne relacje Trumpa ze środowiskami moskiewskimi, sfabrykowanego przez Christophera Steele, ex agenta brytyjskiego.
 
O "Golden Showers" pod linkiem:
 
Swą przyjaźń oferuje Papadopoulusowi także Charles Tawil, hałaśliwy, przytłaczający swą osobą, biznesmen izraelski, który spotyka Greka w Illinois, widzi się z nim na Mykonos podczas wakacji, wreszcie zawozi go do Izraela i w hotelu w Tel Avivie daje mu 10 000 dolarów w gotówce, wyjaśniejąc, że pieniądze są zaliczką na konto realizacji przyszłej, niesprecyzowanej bliżej ekspertyzy.
 
 
Papadopoulos z agentem izraelskim Charlesem Tawil'em. 


 
PHOTO ON LEFT: George Papadopoulos (right) with Charles Tawil's son, at Crowne Plaza Hotel in Tel Aviv, June 8, 2017; PHOTO ON RIGHT: George Papadopoulos in Cyprus, June 2017 (Both photos and details supplied by Charles Tawil)
 
Grek akceptuje kwotę, tłumacząc później, że czuł się w owej chwili zagrożony, że miał wrażenie, iż Tawil mógł go zabić i mówi o Izraelczyku, iż jest «agentem wywiadu zagranicznego», podkreślając, że nie chodzi o wywiad rosyjski.
 
W lipcu, 2017, Papadopoulos wraca z Aten do USA i podczas gdy czeka na połączenie lotnicze, zostaje zatrzymany przez FBI, która dobiera się do jego bagażu. Grek referuje później: «Połapałem się! Charles Tawil! Szukają 10 000 niezadeklarowanych dolarów!»
 
Podczas przesłuchań, prokurator Mueller grozi Papadopoulusowi 25 latami więzienia za «utrudnianie śledztwa» oraz za bycie «niezarejestrowanym lobbystą na rzecz Izraela», z uwagi na fakt, iż Grek uczestniczył w konferencjach (na temat ropy naftowej), organizowanych przez Hudson Institute [waszyngtoński think tank, grupujący takich sępów neocon (którzy po 11 Wrześniu zmusili USA do wojny z Irakiem) jak Richard Perle, Douglas Feith (jeden z 3 wiceministrów Żydów, zasiadających wówczas w Pentagonie [pozostali to Paul Wolfowitz i Dov Zakheim]), oraz Meyrav Wurmser – założycielka izraelskiej agencji MEMRI.
 
O MEMRI pod linkiem:
 
Oszołomiony, przestraszony – oraz niebędący w stanie pojąć co się dzieje i kto wrobił go w awanturę – Papadopaulos zaprzecza jakoby znał Josepha Mifsuda, za co Mueller skazuje go na 14 dni aresztu oraz karę pieniężną o wysokości 10 000 dolarów – dokładnie tę samą kwotę, jaką Grek otrzymał od Izraelczyka, a którą amerykański Deep State w owym momencie odzyskuje.
 
Czemu Mueller – który bez większych cergieli umieszcza swych przesłuchiwanych w więzieniu – nawet wtedy, gdy pewnikiem staje się fakt, iż Mifsud jest kluczową postacią afery mającej na celu sfabrykowanie pułapki na Trumpa – nie formułuje przeciwko «Maltańczykowi» żadnych oskarżeń?
 
 
Właśnie o to zapytano go w amerykańskim Senacie, na co prokurator odpowiedział: «Nie będę się tym zajmował; to wykracza poza moje kompetencje». Mueller ponadto robił wówczas wrażenie człowieka otępiałego, tak jakby nie był odpowiedzialny za swe działania.
 
Dlaczego? – pyta Blondet.
 
I odpowiada: Ponieważ Mifsud to nazwisko Żydów maltańskich.
 
Joseph Mifsud jest Żydem, pracującym nie tylko dla wywiadu brytyjskiego, «Five Eyes» oraz amerykańskich demokratów, ale również dla Izraela.
 
 
Prokurator Mueller w dalszym ciągu uważa Mifsuda za cenne źródło informacji anty-Trump i chronienie go uważa za swój obowiązek.
 
Faktycznie, Joseph Mifsud «zniknie» z pola widzenia na szereg miesięcy, podczas których zamieszka w Rzymie – co odkryła gazeta włoska Il Foglio (nie zrobiła tego ani FBI, ani policja włoska) – w lokalu wynajętym przez Link Campus University, należący – przypomnijmy – do ex ministra Scotti'ego, która to szkoła twierdzi jednakże, iż od roku 2008 nie utrzymuje żadnych stosunków z «profesorem».  
 
W artykule z kwietnia 2019, witryna internetowa Il Foglio pisała:
 

Śledztwo w w sprawie Russiagate zostało zamknięte, ale aferę Russiagate nie można uważać za zakończoną. Chociaż wnioski ze śledztwa specjalnego prokuratora Muellera mówią, że nie było zmowy między Rosją a Donaldem Trumpem, wiele osób domaga się wyjaśnień. Z jednej strony są tacy, którzy oczekują publikacji raportu Muellera, aby dowiedzieć się więcej o rosyjskiej ingerencji w amerykańską kampanię wyborczą, z drugiej strony prezydent Trump prosi o „śledztwo wobec śledczych” (którzy wg. niego spiskowali przeciwko niemu).

Jednym z głównych – i być może najważniejszym – elementem dochodzenia, o którym mowa są Włochy. I może nie jest przypadkiem, że w tych dniach senator Lindsey Graham, jedna z politycznych postaci stojących najbliżej Trumpa, odwiedza Rzym z zamiarem zdemolowania śledztwa Muellera.

Jest wiele pytań, na które brak odpowiedzi. Jednym z najważniejszych jest: Gdzie znajduje się obecnie Joseph Mifsud?

Il Foglio nie zna odpowiedzi na nie, ale może ujawnić, gdzie ukrywał się przez około siedem miesięcy swojej „nieobecności”: Otóż Misfud mieszkał w Rzymie, w wynajętym mieszkaniu, opłaconym przez Link Campus University – tj. jego własny uniwersytet.

Używamy określenia «jego» uniwersytet nie tylko dlatego, że był to uniwersytet, na którym Mifsud wykładał, ale także dlatego, że – co jest kolejną rewelacją – Mifsud nadal jest udziałowcem w 35% „Link International srl” – spółki w 55% kontrolowanej przez Link Campus (pozostałe 10 % należy niejakiego Roberto Lippi, zamieszkałego w Kolumbii, w Bogocie).

Ale zacznijmy od początku. Kim jest Mifsud i dlaczego osoba ta jest ważna?

Joseph Mifsud był maltańskim profesorem Link Campus –uniwersytetu, na którym wiceprzewodniczący Rady Ministrów – Luigi Di Maio przedstawił w zeszłym roku program polityki zagranicznej Ruchu 5 Gwiazd i skąd odłowił swe kadry kierownicze: z Link Campus pochodzi aktualna włoska minister obrony – Elisabetta Trenta i wiceminister spraw zagranicznych – Emanuela Del Re.

Mifsud jest kluczową postacią Russiagate, ponieważ według dochodzeń Muellera jest on tą osobą, która powiedziała ówczesnemu doradcy ds. kampanii wyborczej Trumpa – George Papadopoulos'owi, że Rosjanie są w posiadaniu «tysięcy kompromitujących e-maili („dirt”)») Hillary Clinton (i to zanim Demokraci dowiedzieli się o włamaniach do ich systemów komputerowych).

«Profesor» jest także tym, kto skontaktował Papadopoulos'a z osobistościami z kręgów Władimira Putina, takimi jak Iwan Timofiejew, eksponent Rosyjskiej Rady do Spraw Międzynarodowych – think tanku utworzonego przez Kreml.

W opisywanej spy-story, która wydaje się pochodzić spod pióra Le Carré, uniwersytet założony przez byłego włoskiego ministra spraw wewnętrznych – Vincenzo Scotti'ego jest miejscem centralnym, jako że to właśnie w Rzymie, w budynkach Link Campus, 14 marca 2016 roku, Mifsud i Papadopoulos spotykają się po raz pierwszy. Na następne spotkanie z Papadopoulosem, tym razem w Londynie, Misfud zaprezentuje się w towarzystwie studentki Link Campus, przedstawionej jako «krewna Putina».

Również kiedy dokumenty dochodzeniowe zostały upublicznione (tj. 31 października 2017 roku), Joseph Mifsud znajdował się w Link Campus – gdzie zajmował się koordynacją współpracy szkoły rzymskiej z Uniwersytetem Łomonosowa w Moskwie – jednakże w dzień później «profesor» zniknął bez śladu.

Od owego momentu Misfud nie odbiera telefonu, nie odpowiada na e-maile. A wraz z nim, z witryn organizacji i instytucji, z którymi był związany znika także jego nazwisko.

W czasie jego nieobecności «profesora» poszukują Amerykanie, Rosjanie, a nawet włoski Trybunał Obrachunkowy (który skazuje Mifsuda zaocznie za przestępstwa natury finansowej) – nikt nie wie jednakże, gdzie Maltańczyk przebywa.

Powiedzmy raczej, że są tacy, którzy wiedzą gdzie Mifsud znajduje się, ale nie ujawniają tego.

Osoby poinformowane należą do kręgów związanych z Link Campus, jako że Mifsud mieszka w owym czasie w Rzymie, w mieszkaniu należącym do greckiej dyplomatki (znajdującym się na najwyższym piętrze budynku), opłacanym przez Link Campus.

Dom, w którym ukrywał się Mifsud, znajduje na ulicy Cimarosa, 3, na tyłach rzymskiego parku Villa Borghese, w pobliżu i w równej odległości tak od ambasady amerykańskiej, jak i ambasady rosyjskiej.

Umowa o wynajęcie mieszkania, wygasająca w lipcu -sierpniu 2018 – potwierdzona przez obie strony, które ją podpisały – wystawiona była na rzecz „Link International”, tj. spółki nadzorowanej przez Link Campus, w której Mifsud jest 35% udziałowcem od roku 2013 (gdzie zatrudnionych jest około trzydziestu pracowników) i której sprawozdanie budżetowe nie jest dostępne do wglądu.

Przedstawione, nowe elementy zaprzeczają już i tak chwiejnej wersji Link Campus, jak chodzi o relacje szkoły z Josephem Mifsudem.

Uniwersytet – zaczynając od prezydenta Scotti'ego – utrzymywał, że relacje z „profesorem” zostały przerwane w roku 2008, a następnie wznowione, jedynie "na rok akademicki 2017-2018”, z tym, że «jego wykłady nigdy nie odbyły się, ponieważ po wybuchu skandalu, kontrakt z Mifsudem wygasł, z powodu czego szkoła nie miała z nim dalszych kontaktów». „Uniwersytet nie posiada informacji na temat tego, gdzie Mifsud znajduje się” – oświadczył założyciel i prezydentLink Campus.

Przedstawiona wersja była już wcześniej, delikatnie mówiąc, niekompletna.

W artykule z 11 kwietnia 2018 gazeta Il Foglio ujawniła kluczową rolę maltańskiego profesora, jak chodzi o budowę relacji i zawieranie umów międzynarodowych dotyczących Link Campus: Mifsud był architektem (lub co najmniej pośrednikiem) partnerstwa między uniwersytetem oraz Fundacją Essam & Dalal Obaid (Edof) – fundacją rodziny Obaid, związaną z saudyjskim domem królewskim, wynikiem czego stało się powołanie do życia Centre for War and Peace Studies (wkrótce szybko zamkniętego); Misfud dostarczył Link Campus nowego wspólnika – adwokata Stephana Roh'a, który wraz ze swoim Drake Global Ltd. kupił 5 % akcji uniwersytetu; na koniec, to Misfud był promotorem najbardziej prestiżowej umowy podpisanej przez Link Campus, tj. tej o współpracy z Uniwersytetem Moskiewskim im. Łomonosowa („najważniejszym państwowym uniwersytetem w Rosji”). Razem ze Vincenzo Scotti'm oraz byłym włoskim ministrem spraw zagranicznych Franco Frattini'm (profesorem w Link Campus [oraz Żydem z pochodzenia]) – Joseph Misfud był obecny w Moskwie podczas jej podpisywania.

Przypomnijmy, że Mifsud był partnerem biznesowym Link Campus i że – w trakcie ukrywania się, poszukiwany także przez władze włoskie – mieszkał w domu opłaconym przez uniwersytet.

Warto zauważyć, że liczba pracowników sekcji Link International (tj. tych zajmujących się studentami cudzoziemcami jest nieproporcjonalnie wysoka) i że Link International nigdy nie przedstawił swego bilansu.

Istnieje jeszcze jedna relacja, która rzuca cień na tę historię.

Chodzi o to, co zostało powiedziane w książce “The faking of Russiagate”, napisanej przez dwóch autorów, z których jeden to szwajcarski prawnik Stephan Roh, właściciel w 5 % spółki GEM – Global Education Management (mowa o firmie zarządzającej Link Campus) i obecny adwokat Mifsuda.

W swojej książce Roh pisze, że 13 stycznia 2018 roku, odwiedził Casale San Pio V – nową, wspaniałą rzymską siedzibę Link Campus oraz, że rozmawiał przez telefon z Mifsudem, co «zasugerowali mu przyjaciele profesora».

 

 

W wywiadzie-rozmowie opisanej w książce Roh'a, Mifsud odrzuca wszelkie oskarżenia wytaczane przeciwko niemu i twierdzi, że został wrobiony, a na pytanie o przyczynę jego zniknięcia mówi, że „włoskie tajne służby skontaktowały się z Vincenzo Scotti'm – prezydentem Link Campus, zalecając mu, aby profesor zniknął i pozostał na jakiś czas w bezpiecznym miejscu”.

Autorzy książki informują, że „profesor i jego przyjaciele boją się o swe życie”.

Dlaczego włoskie tajne służby starały się ukryć Mifsuda i dlaczego miały prosić Scotti'ego o pomoc nie są jasne, choć możemy postawić najróżniejsze hipotezy.

Podsumowując, opisana operacja ma niewiele wspólnego ze światem akademickim, natomast całkiem sporo ze służbami wywiadowczymi. 

 
Obecnie, Mifsud – zawsze z wolnej stopy, na odległość, przy pomocy telekonferencji – «zaakceptował» współpracę z nowymi prokuratorami amerykańskiego ministerstwa sprawiedliwości (którymi są Durham i Horowitz), którzy nie prowadzą już więcej dochodzeń w sprawie zmowy Trumpa z Putinem, ale badają skandaliczną i szeroko rozgałęzioną operację zachodnich służb wywiadowczych, mającą na celu przedstawienie Trumpa w roli marionetki Putina, świadomie wykorzystującą materiały i postacie nieprawdzie, w stylu dossier Steele i «krewnej Putina» (przedstawionej Papadopolousowi przez «Maltańczyka»).
 
O tym, że nowe dochodzenia koncentrują się na Joseph'ie Mifsud'zie pisze dziennikarz śledczy John Solomon na stronie The Hill.
 
Wg. Solomona: «Mifsud był długoletnim współpracownikiem zachodnich agencji wywiadowczych. Jego znajomości kontaktowe z rzymskiego Link Campus, oraz brytyjskiego London Center of International Law Practice (Lcilp) – dwóch instytucji akademickich mających powiązania z zachodnimi dyplomacjami oraz agencjami wywiadowczymi – poprosiły go, by w połowie marca 2016 spotkał się z Papadopoulosem».
 
Dziennikarz twierdzi, że informacje te pochodzą bezpośrednio od Stephana Roh'a, adwokata Mifsuda, podkreślającego, że pomysł zaprezentowania Rosjanom doradcy Trumpa nie zrodził się ani w głowie Papadopolousa, ani nie pochodził z Rosji, ale z kręgów znajomych Mifsuda z Link Campus oraz London Center of International Law Practice, odpowiedzialnego za sfabrykowanie «krewnej Putina».
 
Roh opowiada także, że w lutym 2017, Mifsud rozmawiał w USA z FBI, pozostając w kontakcie z organami amerykańskim przez cały rok 2017, a także później, co odbywało się z wykorzystaniem londyńskiej kancelarii prawnej Howard Kennedy.  
 
Wg. książki adwokata, Papadopoulos, w roku 2016, przyjechał do Rzymu 3 razy. W marcu 2016, Grek był jednym z członków delegacji brytyjskiego LCILP, złożonej z Anglików oraz Amerykanów, przybyłych do Rzymu na spotkanie z delegacją Link Campus, której przewodniczył Scotti.
 
Adwokat Mifsuda utrzymije także, iż «Maltańczyk» opowiedział mu, że ze swego biura w Link Campus został zabrany siłą i zawieziony do mieszkania w którym go ukryto.
 
Mifsud, w okresie swego «ukrywania się» miał także podróżowć z Malty do Rzymu i do Zurichu.
 
VIDEO: Mystery Man Mifsud has the key. John Solomon with Sebastian Gorka on AMERICA First
 
 
Sieć Mifsuda do powiększenia pod linkiem:
 
Jest rzeczą pewną, że maltański Żyd zezna, to co będzie chciał i przemilczy, to co uzna za słuszne – pisze Maurizio Blondet.
 
Na koniec, włoski blogger pyta, z jakiego tytułu Joseph Mifsud, wraz z Claire Smith – swą koleżanką-agentem wywiadu brytyjskiego, prowadził na Link Campus University wykłady dla najwyższych rangą eksponentów włoskiego kontrwywiadu i dlaczego włoscy podatnicy mają opłacać agentów pracujących dla obcych krajów – świadomych tego czy też nieświadomych – takich jak Elisabetta Trenta, włoska minister obrony czy Emanuela Del Re, wiceminister spraw zagranicznych (ex wykładowcy Link Campus, członkinie M5S)?
 

 
 
 
 
Na podstawie:
 
Teksty wykorzystane:
 
 

Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM

Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń i wskazaniem adresu tekstu źródłowego) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych. 

KOMENTARZE

  • Jak to widać, że icki przejęły portal!
    .
    Artykuł zasługuje na latarnię, bałwany!
  • @RAM 00:24:19
    "Artykuł zasługuje na latarnię, bałwany!"

    Będzie dobrze - wystarczy poczekać na zmianę w mądrości etapu ;-)

    5*

    Ukłony

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031