Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
464 posty 1217 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

W trybach lichwy: Śmierć Davida Rossi

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na początku kwietnia 2019, Carolina Orlandi, córka bankiera Davida Rossi, zwróciła się z apelem do papieża Bergoglio, aby zwolnił pracowników watykańskiego banku IOR z obowiązku tajemnicy służbowej...

RAM     25 kwiecień 2019   

 
Aleksandro Platerotti, dziennikarz, ekspert ds. ekonomii i finansów, wicedyrektor witryny www.ilsole24ore pisał we wrześniu 2018:
 
«13 marca 2014, w samym środku kryzysu bankowego, amerykańskie mass media donosiły o samobójstwie Edmunda Reilly (47 lat), ważnego eksponeta banku Vertical Group, spekulacyjnego super hedge found z Wall Street. Reilly, niczego wcześniej nie wyjaśniając, rzucił się pod pociąg.
 
Mówi się (we Włoszech), że trzy poszlaki stanowią dowód. Jeżeli tak, to co powiedzieć o sytuacji, gdy mamy do czynienia z siedemdziesięcioma poszlakami? 
 
Nikt wtedy nie przewidywał tego, co miało wydarzyć się podczas następnych 3 lat: lista tajemniczych śmierci bankierów – uwikłanych w skandale bankowe lub zniszczonych przez nie – liczy dziś prawie 100 osób. Prawdopodobnie, również dlatego, na to nader podejrzane zjawisko została spuszczona kurtyna milczenia.  
 
Niekończący się szlak krwi i sekretów – którym jest rejestr bankierów, trader'ów, analityków – wszystkich, bez wyjątku, pracujących dla międzynarodowych gigantów finansowych (JP Morgan, Bank of America, Abn Amro, Merrill Lynch, Deutsche Bank, Goldman Sachs) – zmarłych w zagadkowy sposób (jednych w wyniku «nietypowego» samobójstwa, innych wskutek niczym nie umotywowanego zabójstwa, jeszcze innych - w następstwie nieprawdopodobnych i niewytłumaczalnych wypadków – aż do tej pory ukryty jest pod gruzami kryzysu finansowego.
 
Do kategorii tajemnic mających związek ze skandalami bankowymi zalicza się dla przykładu «samobójcza» śmierć Williama Broeksmit'a, bankiera londyńskiego, odpowiedzialnego za risk management derywatów – krytycznego w stosunku do nich.
 
 
24 stycznia 2014 roku – tj. kilka miesięcy po śmierci Davida Rossi – bankiera włoskiego, pracującego dla banku Monte dei Paschi di Siena – MPS (o czym później) – w przedzień przesłuchania w sprawie skandalu Libor i derywatów z nim związanych – Broeksmit został odnaleziony powieszony. Jednocześnie, w tajemniczy sposób, zniknęły wszystkie dokumenty poufne, jakie bankier przechowywał w swym domu i które miał oddać w ręce śledczych.
 
 
Wszystkie banki, których pracownicy stracili życie w nader podejrzanych okolicznościach, były w latach 2008 – 2017 objęte śledztwem (w niektórych przypadkach niezakończonych do tej pory), nie tylko w związku ze skandalem kredytów hipotecznych typu sub-prime, ale również całą listą innych przestępstw, zacząwszy od manipulacji międzybankowymi stopami procentowymi i kursami walutowymi po przekręty dotyczące fixing'u złota i derywatów.
 
Mamy za sobą 10 lat skandali, które nie tylko kosztowały banki i ich akcjonariuszy ponad 320 miliardów dolarów, ale które nade wszystko ujawniły ogrom aberracji oraz nadużyć, jakie wypromowała «kultura» zysku i dzikiej spekulacji (co doprowadziło gospodarkę światową na skraj przepaści).
 
Michael Tyler, brytyjski nauczyciel akademicki, specjalista z zakresu finansów cyfrowych – który zrezygnował z posady w Cambridge i wykłada obecnie w USA i w Chinach – napisał książkę zatytułowaną «Bankers Death», stanowiącą szokujące archiwum: na przeciągu zaledwie 36 miesięcy – zaczynając od lutego 2013 – średnio, samobójstwo popełniało 2 bankierów na miesiąc. Wraz z podejrzanymi wypadkami śmiertelnymi i zabójstwami bez motywu – kryzys finansowy miał o wiele wyższą cenę w kategoriach życia ludzkiego niż w ilości zbankrutowanych banków.  
 
9 stycznia 2015 roku, odnaleziono zwłoki Omar'a Mezy, top executive grupy Aig, byłego mistrza w pływaniu, utopionego w basenie (należącym do JW Marriott Desert Springs Resort).
 
 
Siostry Annie i Robin Korkki zostały odnalezione martwe na Seszelach. Jedna z nich pracowała dla JP Morgan, druga była traderem na giełdzie derywatów w Chicago.
 
 
Poinformowano także o przypadku bankiera, który zapił się na śmierć płynem niezamarzającym, biorąc go ponoć za whisky.
 
Thomas Hughes, bankier z Wall Street wypadł z 28-ego piętra, po czym dotarł na ziemię z odciętą głową. Jeszcze bardziej intrygujący jest casus opowiadający o dwóch samolotach prywatnych, którymi na różnych trasach lecieli dwaj manager tego samego banku nowojorskiego: obydwa samoloty – tego samego dnia – spadły z powodu «awarii technicznej».
 
Sankcje, jakie w wyniku procesów zapłacił Bank of America wynoszą ponad 76 miliardów dolarów, natomiast JP Morgan wyłożył ponad 44 miliardy dolarów.
 
To, co uderza w szczególności, to relacja pomiędzy rozprawami sądowymi i zgonami bankierów. Tak Bank of America, jak i JP Morgan posiadają najwyższy odsetek pracowników tragicznie zmarłych.
 
Ciekawe, czy rada nadzorcza banku JP Morgan zorientowała się, że więcej jego manger'ów opuściło instytucję wskutek śmierci tragicznej niż ze względu na wiek.
 
20 % wszystkich zgonów z Wall Street, zaistniałych wskutek przyczyn innych niż naturalne, dotyczy bankierów i zawodowych traderów, pracujących w sektorach o największej intensywności spekulacyjnej giełdy. Jak chodzi o JP Morgan – na przestrzemi 2 lat miało miejsce 13 samobójstw.
 
28 stycznia 2014 roku, zaledwie 2 dni po śmierci Broeksmita w Londynie i 13 miesięcy po śmierci Davida Rossi w Sienie – z dachu londyńskiej siedziby JP Morgan skoczył Gabriel Mage, oskarżony w trakcie skandalu Libor.
 
 
Przypadek Magee został momentalnie zakwalifikowany jako samobójstwo.
 
W dzień później, tj. 29 stycznia 2014 – z mostu w okolicach Waszyngtonu rzucił się Mike Dueker, pracujący dla firmy Russel Investments, także objętej dochodzeniami.
 
Po 5 dniach, w swym domu w Connecticut, został odnaleziony martwy Ryan Crane, dyrektor wykonawczy nowojorskiej siedziby JP Morgan. Powodem śmierci miała być «depresja.
 
W kilka tygodni później ta sama «depresja» sprawiła, iż z dachu drapacza chmur w Hong Kongu skoczył następny trader pracujący dla JP Morgan Charter House Asia.
 
 
Co ciekawe, wydaje się, że«samobójstw» i niewytłumaczalnych wypadków uniknęli bankierzy z Lehman Brothers.
 
 
Dane statystyczne na temat śmierci bankierów
Źródło: «Bankers Death»
 
Lista bankierów zmarłych w dziwnych okolicznościach:
 
Miały także miejsce masowe rezygnacje bankierów:
 
Po zaznajomieniu się z relacją Platerotti'ego, zajmijmy się nieco bliżej śmiercią Davida Rossi – szefa działu komunikcji banku Monte dei Paschi di Siena – MPS – prawej ręki Giuseppe Mussari'ego – prezydenta MPS. Wydarzenie miało miejsce 6 marca 2013, wieczorem.
 
 
Bank MPS (tradycyjnie bliski włoskim kręgom lewicowym) znalazł w bardzo trudnej sytuacji finansowej zaraz po tym, jak – po mocno zawyżonej cenie, tj. za 10 miliardów euro –  przejął Bank Antonveneta (należący do hiszpańskiego banku Santander).  
 
Równoległym skandalem był także zakup derywatów Alexandria i Santorini, jakie posłużyły do ukrycia dziur w bilansie MPS.
 
Kierujący instytucją zostali oskarżeni o manipulacje rynkowe oraz utrudnianie działalności związanych z nadzorem. Śledztwo objęło również JP Morgan Chase – który był doradcą MPS.
 
 
Wracając do postaci Davida Rossi: jego bliscy ani przez chwilę nie uwierzyli, że bankier popełnił samobójstwo.
 
 
Na początku kwietnia 2019, Carolina Orlandi – córka z pierwszego małżeństwa żony bankiera – zwróciła się z apelem do papieża Bergoglio, aby zwolnił pracowników watykańskiego banku IOR z obowiązku tajemnicy służbowej, w celu umożliwienia im ujawnienia wszystkich możliwych informacji dotyczących śmierci jej ojczyma.
 
Zacznijmy jednakże od początku.
 
David Rossi zostaje odnaleziony na bruku zaułka, w którym mieści się siedziba banku MPS (najstarszego banku świata) – dokładniej mówiąc, po oknem swego pokoju biurowego, znajdującego się na trzecim piętrze budynku – po tym jak co tylko zawiadomił żonę, a także matkę o tym, że wraca do domu.
 
Sędziowie z Sieny błyskawicznie klasyfikują wydarzenie jako samobójstwo.
 
Po dwóch latach jednakże zostaje otwarte nowe dochodzenie, którym zajmuje się prokurator Andrea Boni, opisane w książce zatytułowanej «Przypadek Davida Rossi: samobójstwa niedokonałego».
 
 
Okazuje się, że próbki zebrane przez wydział kryminalny policji, dotyczące śmierci bankiera, giną bez śladu lub są niszczone przez sędziów przed poddaniem ich analizie. Krótki list pożegnalny Rossi'ego, kierowany do żony, okaże się falsyfikatem. ponieważ użyte w nim sformułowania są całkowicie obce stylowi Davida.
 
Pomimo to, prokurator Boni nie daje za wygraną i stara się dotrzeć do prawdy.
 
Dowiaduje się wkrótce, że ubranie bankiera zostało zniszczone, że nie sporządzono ekspertyzy sądowo-lekarskiej zwłok, pomimo, że na ciele Rossi'ego widoczne były cięcia i sińce, także te sugerujące użycie przemocy, oraz ślady walki. Zniknęły także chusteczki splamione krwią, jakie znajdowały się w pokoju biurowym bankiera.
 
Nie zostają włączone do śledztwa tak ważne elementy jak rozmowy telefoniczne, nagrania 12 telekamer monitoringu wizyjnego banku, telekamer zamontowanych w pobliżu instytucji.
 
Nie zostają przełuchane osoby obecne w budynku, ani też nie przeprowadza się jakichkolwiek analiz kryminalnych w biurze Davida Rossi, czy w zaułku, gdzie zostały odnalezione jego zwłoki.
 
Także jedyne nagranie skonfiskowane przez policję – które pokazuje uliczkę w momencie śmierci bankiera – najpierw ginie, a następnie, w niewiarygodny sposób wpada w ręce prokuratora.
 
Na video widać ostatnie 3 metry upadku Davida Rossi oraz uderzenie ciała o bruk, co ma miejsce o godzinie 19.43. Zauważmy, że w nietypowy dla samobójstwa jest także upadek bankiera na plecy.
 
Po 20 minutach ta sama telekamera rejestruje lecący z góry niewielki przedmiot, który spada dość daleko od ciała bankiera – po drugiej stronie zaułka. Jest nim zegarek marki Sector należący do Rossi'ego, co wskazuje na czyjąś obecność w pokoju biurowym «samobójcy».
 
 
Rossi, po upadku żyje jeszcze około 20 minut (widać na nagraniu, że porusza w tym czasie ramionami). Ambulans pogotowia ratunkowego wezwany zostaje jedynie o godzinie 20.41. Kiedy pojawia się w zaułku, bankier jest już martwy.
 


 
Na nagraniu telekamery widać także 2 osoby (iezidentyfikowane dotąd), które pojawiają się w zaułku, tak jakby sprawdzały, czy Rossi żyje jeszcze.
 

 
Około 22 pojawia się policja kryminalna, która robi zdjęcia: zegarek, który spadł w odległości kilka metrów od Rossi'go, w niewytłumaczalny sposób pojawia się na nich nad głową bankiera.
 
Różnica w położeniu zegarka znakomicie widoczna jest podczas konfrontacji zdjęć: w dokumentacji lekarza sądowego Sector widoczny jest tam, gdzie upadł faktycznie, tj. daleko od ciała, natomiast na zdjęciach policyjnych znajduje w jego pobliżu.
 
 
 
Co więcej, pasek od zegarka leży w pobliżu stopy Davida, pomimo, iż członkowie ekipy pogotowia ratunkowego twierdzą, że w zaułku nie było ani zegarka, ani paska. Poza tym, obserwując nagranie, dobrze widać, że zegarek nie spada razem z Rossi'm.
 
Prokurator Boni jest bardzo zdeterminowany. Na miesiąc przed upływem terminu wnosi podanie o przedłużenie śledztwa, które zostaje zaakceptowane. Dla rodziny Rossi'ego jest to znak, że organy sprawiedliwości starają się zidentyfikować winnych zbrodni.
 
Gdybyśmy mieli do czynienia z powieścią kryminalną – widząc postępy dochodzenia i sumienność prokuratora – moglibyśmy w owym momencie zająć się stawianiem konkretnych hipotez odnośnie morderców bankiera.
 
Znajdujemy się jednakże w rzeczywistości: 21 kwietnia 2016, prokurator Boni dostaje zawiadomienie o przeniesieniu, które pojawia się zaledwie po roku od jego przybycia do Sieny. Jest to wieść o awansie, ponieważ ministerstwo sprawiedliwości mianuje go szefem prokuratury miasta Urbino, gdzie ma zgłosić się pod koniec czerwca. Tym samym, nie będzie mógł już więcej zajmować się śmiercią Rossi'ego.
 
Sprawą zainteresują się jednakże dziennikarze śledczy włoskich programów telewizyjnych «Report» oraz «Le Iene» («Hieny»).
 
 
Antonino Monteleone – jedna z «hien» (na zdjęciu powyżej) - dowiaduje się o istnieniu męskiego escort o imieniu «Stefano», który dysponuje sporą ilością niezwykle ciekawych informacji, dotyczących banku MPS.
 
«Stefano» informuje dziennikarza o homoseksualnych i narkotykowych imprezach orgiastycznych, jakie odbywały się po kolacjach prywatnych, w najrozmaitszych willach (w Toskanii, Lacjum i Emilii Romagnii), w których brały udział osobistości wysokiej rangi (politycy, przedsiębiorcy, bankierzy i dziennikarze). Escort,mający wówczas 18 lat, opowiada, że w zamian za duże kwoty, odbywał z nimi stosunki seksualne.
 
Dziennikarz, wraz z córką bankiera Caroliną Orlandi, pokazują «Stefanowi» serię zdjęć osób związanych z MPS: większość z nich zostaje przez gigolò zidentyfikowana jako uczestnicy orgii.
 
Escort mówi także, iż Rossi nie uczestniczył w hard-imprezach.
 
«Hiena» dociera wreszcie do jednej ze struktur wskazanych przez «Stefana» jako miejsce imprez, ale jej dyrektor mówi, że willa nigdy nie była wynajmowana grupom zorganizowanym.
 
Według gigolò – te nader szczególne imprezy były metodą spawania uczestniczących w nich w monolit gwarantujący całkowitą tajność realizowanych wspólnie interesów.
 
Jego opinię potwierdza jeden z akcjonariuszy MPS, mówiąc, że celem spotkań-orgii było stworzenie mechanizmu, gwarantującego możliwość wzajemnego szantażowania się w nim uczestniczących.
 
Pierluigi Piccini, były burmistrz Sieny, będący równocześnie ex dyrektorem handlowym MPS dodaje, że w hard-imprezach brali udział także sędziowie pracujący w Sienie. Element ten wyjaśnia taki, a nie inny przebieg dochodzeń, których odpowiednie pilotowanie miało zapobiec ujawnieniu orgii homoseksualnych.
 
Piccini dodaje, że na 2 dni przed śmiercią, David wysłał wiadomość do jednego z kierujących MPS, w której oświadczał, że o wszystkim zamierza opowiedzieć prokuraturze. To samo twierdzi Carolina Orlandi. Mówi, że Rossi wysłał email do swych kolegów, w którym pisał, że zamierza ujawnić wszystko co wie na temat MPS, łącznie z homoseksualnymi i kokainowymi hard-imprezami, finansowanymi przez bank.
 
 
W całej tej sprawie pojawia się jeszcze jeden, niezwykle interesujący epizod.
 
Na biurku Rossi'ego, w momencie jego śmierci, znajdował się mocno wyeksponowany numer telefonu Ettore Gotti Tedeschi, niedawnego (do roku 2012) szefa IOR – banku watykańskiego.
 
 
 
«Hieny» dotarły także do niego. W związku z rujnującym MPS zakupem Banku Antonveneta, dawny bankier Stolicy Apostolskiej (umieszczony w IOR'e w roku 2009, przez Benedykta XVI i wygoniony z Watykanu przez Radę Nadzorczą IOR'u w roku 2012) – Gotti Tedeschi – w rozmowie z «hienami» - mówi, że pomimo, iż brał udział w operacji, był jej przeciwny, podobnie do prezydenta banku toskańskiego, któremu podobała się wyłącznie perspektywa fuzji obu instytucji.
 
Gotti Tedeschi podkreślił także, iż zakup Banku Antonveneta narzuciła Fundacja MPS, a konkretnie bank Rotshild Bank (czemu Żydzi zaprzeczyli), który był jej organem doradczym – w osobie Alessandra Daffiny – reprezentanta Rothschild Italia.
 
Co ciekawe, Daffina był także doradcą banku Santander. Rothschild Bank występował wielokrotnie jako adviser Fundacji MPS, co przynosiło opłakane skutki.
 
 
Krążyły wieści o tym, że w banku watykańskim zostały otwarte 4 konta należące do zarządzających Fundacją MPS. Pytany o wiarygodność informacji, Gotti Tedeschi odpowiada:
 
«Sądzę, że to prawda, ale ja zostałem z tych operacji całkowicie wykluczony ze względu na moją rolę w w Banku Santander (Gotti Tedeschi był przedstawicielem Santander Italia w trakcie transakcji z MPS). A zatem, nie byłem o niczym informowany.
 
Zapytany o pieniądze na 4 kontach, ex bankier watykański stwierdza:
 
«To są łapówki – rzecz wydaje mi się oczywista. Jednakże nikt nie potwierdzi istnienia tych kont, bo tam (w IOR-ze) znajdowało się wszystko, co tylko istnieje. Mówimy przecież o Kurii Watykańskiej. Tam było wszystko to, czego nie jest Pan w stanie wyobrazić sobie».
 
«Kościół i Kuria Watykańska to dwie odrębne sprawy. Wypowiadało się na ten temat kilku papieży. W Kurii widziałem rzeczy niepojęte. Tam są osoby zdolne do jakiegokolwiek czynu. Ludzie, którzy w mgnieniu oka zmieniali nagłówki wszystkich kont bankowych. To jest mechanizm, który nie pozwala na identyfikację kont nikomu, kto nie należy do wierchuszki. Jest zatem rzeczą bardzo prawdopodobną, że te konta istnieją». 
 
Na pytanie «hieny», dlaczego Gotti Tedeschi nie był zainteresowany posiadaniem informacji, które dotyczyły jego pracy w Watykanie, bankier odparł:
 
«Pan jest dziennikarzem śledczym, więc pamięta Pan powody dla których zabito Carmine Pecorelli (włoski dziennikarz śledczy)? Pecorelli zginął ponieważ zajął się nazwiskami... A co zrobisz z rodziną? Gdzie ją ukryjesz?»
 
«Pamiętam, jak gdyby było to dzisiaj, kiedy powiedziano mi: 'Nie ulegaj naturalnej ciekawości dowiadywania się do kogo należą konta, nie chciej wiedzieć tego, nie szukaj tam niczego... Gdyby ktoś zgłosił się do ciebie mówiąc ci, że pokaże ci je – odrzuć propozycję. Powinieneś zrobić to z dwóch powodów: najważniejszym jest fakt, że wcześniej, czy później w IOR'ze może wybuchnąć skandal i ty, w związku z nim zostaniesz przesłuchiwany. Zapytają cię wtedy: Widział Pan rachunki bankowe? Gdy odpowiesz, że je widziałeś, każą ci ujawnić do kogo należą. Natomiast, gdy powiesz, że nie widziałeś kont – skłamałeś, ponieważ widziałeś je. W obydwu przypadkach, jeżeli widziałeś konta – jesteś trupem... »
 
«Pyta mnie Pan, czy ktoś z Kurii byłby zdolny do zlecenia zabójstwa? Gdyby coś podobnego wyszło na jaw, nie byłbym zaskoczony, Tam znajdują się ludzie takiego pokroju, że wcale nie zdziwiłbym się, gdyby się czegoś podobnego dopuścili».
 
«Traciłem wiarę, pracując w Watykanie» - kończy swą wypowiedź Ettore Gotti Tedeschi.
 
Następnym celem «hien» staje się pracownica Watykanu – Francesca Immacolata Chaouqui (nagrodzona przez amerykański Go-Topless), oskarżana o bycie jednym z dwóch «kruków» («corvo»), biorących udział w aferze «Vatileaks 2», dotyczącej przecieku, w roku 2015, informacji poufnych dotyczących finansów watykańskich. Ostatecznie, Trybunał Watykański skazał Chaouqui na 10 miesięcy więzienia, zaś mons. Lucio Vallejo Balda dostał 18 miesięcy. W obydwu przypadkach jednakże, kara została zawieszona.
 
 
Francesca Immacolata Chaouqui
 
 
 
O Vatileaks i Chaouqui pod linkiem:
 
Obecnie, Francesca Immacolata Chaouqui twierdzi, że nie może wypowiedzieć się na temat watykańskich kont MPS (być może związanych ze śmiercią bankiera Rossi'ego), ponieważ obowiązuje ją tajemnica służbowa, z której mógłby zwolnić ją jedynie papież Bergoglio.
 
Stąd niedawny apel przybranej córki Davida Rossi do papieża «Franciszka».
 
VIDEO: Apel Caroliny Orlandi
 
............................
 
VIDEO dotyczące śmierci Davida Rossi:
 
............................
 
O IOR'ze i innych instytucjach finansowych Watykanu pod linkiem:
 
O poglądach ex szefa IOR-u,Ettore Gotti Tedeschi pod linkami:
 
Na podstawie:
 
Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM
Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń i wskazaniem adresu tekstu źródłowego) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych. 

KOMENTARZE

  • Świat rządzony jest (a raczej niszczony)
    przez czarci pomiot - głównie za pomocą pieniądza - i Watykan nie jest tutaj wcale wyjątkiem.
    Wniosek?
    Szatański świat w jakim żyjemy ma to do siebie, że w jego żyłach zamiast krwi - płynie pieniądz. Aby zrozumieć jak Belzebub zawiaduje owym światem - należałoby mu zrobić swoistą koronarografię. Te wszystkie zagadkowe śmierci bankierów mówią nam, że o żadnej w/w koronarografii moby być nie może.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031