Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
383 posty 986 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

Sigonella '85: Ostatnia «randka» z niepodległością

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Marzącym o sojuszach...

 

RAM        5 grudzień 2018

 
Opowieść, o tym, co wydarzyło się w nocy z 10 na 11 października 1985 roku w sycylijskiej Sigonelli, leżącej pomiędzy Katanią i Syrakuzami, musimy zacząć od przypomnienia faktów dotyczących uprowadzenia włoskiego statku wycieczkowego «Achille Lauro».
 
 
 
 
Jest 7 październik 1985 rok, godzina 13.07.
Statek znajduje się na Morzu Śródziemnym. Opuszcza egipskie wody terrytorialne i niedługo zawinie do Izraela.
 
Czterech Palestyńczyków legitymujących się fałszywymi paszportami, zostaje nakrytych podczas przenoszenia broni, mającej posłużyć im do ataku na struktury izraelskiego postu w Ashdod. Wydarzenia przyspieszają bieg. Wkrótce, terroryści opanowują statek.
 
Pomimo to, załodze «Achille Lauro» udaje się wysłać mayday (odebrany, o dziwo, w Szwecji), przy pomocy którego informuje, że porywacze – deklarujący się jako członkowie Organizacji Wyzwolenia Palestyny (należący jednakże do jej pro-syryjskiego, dysydenckiego odłamu o nazwie Front Wyzwolenia Palestyny) żądają uwolnienia 50 ich towarzyszy uwięzionych w Izraelu.
 
 
Bettino Craxi, premier włoski – wiedząc o tym, że «Achille Lauro» płynie w stronę syryjskiego portu w Tartous, oraz znając bardzo dobre relacje swego ministra spraw wewnętrznych z prezydentem Syrii – prosi Andreotti'ego o skontaktowanie się z Hafizem al Assadem.
 
Krótko potem odbędzie się także rozmowa Andreotti'ego z Yaserem Arafatem, który informuje włoskiego ministra o tym, że nie ma nic wspólnego z uprowadzeniem «Achille Lauro».

 
Ponadto, Giulio Andreotti rozmawia jeszcze z władzami Egiptu, a Bettino Craxi zapewnia sobie poparcie prezydenta Tunezji, w której znajdowała się wówczas siedziba Organizacji Wyzwolenia Palestyny.
 
W międzyczasie, tak rząd Syrii, jak i USA, planują interwencję zbrojną w celu uwolnienia pasażerów i załogi statku, na co Craxi – który a priori przeciwny jest zastosowaniu siły – odpowiada, że gdyby miało okazać się, że szturm jest konieczny, powinien być kierowany przez włoskie siły zbrojne, jako że statek, prawnie, stanowi terytorium włoskie.
 
W nocy z 7 na 8 października przygotowana zostaje operacja «Margherita» (w której udział biorą 4 helikoptery transportowe, 60 spadochroniarzy, komandosi oraz zwiadowcy). Siły włoskie zostają przerzucone samolotem na Cypr, skąd razem z amerykańskim Delta Force, dostają się helikopterami na stacjonujący na wodach egipskich włoski pancernik «Vittorio Veneto».
 
8 październik 1985 rok, godzina 3.00.
Yasser Arafat wysyła do Craxi'ego i Andreotti'ego prywatną wiadomość, w której pisze: «Dwóch moich wysłanników – którzy są w drodze do Kairu – pomoże władzom egipskim. Wydaje mi się, że porywacze należą do ugrupowania pro-syryjskiego».
 
Dwoma wysłannikami Arafata okażą się Hani El-Hassan (będący jednym ze bliskich współpracowników Arafata) oraz Muhammad Zaydan, znany jako Abu Abbas (założyciel i szef Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny). Jedynie później okaże się, że Abu Abbas był prawdopodobnie pomysłodawcą nieudanego planu pojmania zakładników w izraelski porcie w Ashdod.
 
Andreotti i Craxi akceptują z ulgą negocje dyplomatyczne, po to, by – jak stwierdzają – "uniknąć tragedii", ale w tym samym czasie zostają ostrzeżeni przez ambasadora USA, że prezydent Ronald Reagan sprzeciwia się prowadzeniu jakichkolwiek rokowań z porywaczami. W odpowiedzi, Craxi żali się, że USA nie dostarczają zdjęć ich satelitów, które ułatwiłyby pracę organów włoskich.
 
Jest godzina 11.00. «Achille Lauro» płynie w kierunku syryjskiego Tortous'u. Porywacze proszą o możliwość wejścia do portu, na co rząd Syrii stwierdza, że pozwolenia udzieli jedynie wtedy, gdy rządy włoski i amerykański nawiążą współpracę. Na podjęcie decyzji dają godzinę czasu.
 
Maxwell Milton Rabb, ambasador USA w Rzymie, w rozmowie z Bettino Craxi'm jest jednakże nieugięty, więc Damaszek odmawia współpracy.
 
Porywacze z «Achille Lauro» proszą następnie o możliwość kontaktu – z udziałem mediacji Międzynarodowego Czerwonego Krzyża – z ambasadorami Włoch, USA, Wielkiej Brytanii oraz Niemiec Zachodnich.
 
Jest godzina 14.00. Porywacze zabijają (i kazują wrzucić do morza) Leon'a Klinghoffer 'a – Żyda amerykańskiego.
 
(Jak pisze włoski mason i badacz historii Giovanni Francesco Carpeoro, wytłumaczeniem tego jest fakt, że Leon Klinghoffer był ówczesnym szefem loży B'nai B'rith (mającej silne powiązania z Mossadem), o czym Palestyńczycy dobrze wiedzieli.)
 
 
Palestyńczycy grożą następnie zabiciem co 3 minuty jednego z pasażerów, zaczynając od obywateli amerykańskich. W tym samym czasie na lotnisku w Kairze ląduje Abu Abbas, który za pośrednictwem kontaktu radiowego, odwodzi ich od tego zamiaru i nakazuje im powrót do Egiptu.
 
Jest 9 październik, godzina 9.00.
«Achille Lauro» zawija do Port Said. Abu Abbas nakazuje porywaczom kapitulację w zamian za możliwość schronienia się w jednym z krajów arabskich. Pasażerowie statku zostają uwolnieni. Rząd egipski postanawia natychmiastowu przerzut Palestyńczyków do Tunezji, w której znajduje się wówczas siedziba Organizacji Wyzwolenia Palestyny.
 
Zauważmy w tym miejscu, że rząd włoski zgodził się na rokowania pod warunkiem, że na pokładzie statku nie zostaną popełnione morderstwa. Kapitan «Achille Lauro», Gerardo de Rosa, nie zamierzał jednakże rezygnować z drogi dyplomatycznej, więc poinformował władze włoskie o tym, że «na statku wszystko jest w porządku».
 
O zabójstwie Klinghoffer'a wie jednakże Izrael, którą to wiadomość przekazuje do USA. Te zaś, postanawiają nieinformować o niczym Włoch, a wręcz postawić je wobec faktu dokonanego.
 
10 październik, godzina 12.00.
USA proszą o ekstradycją komanda palestyńskiego. Hosni Mubarak, premier Egiptu, oświadcza podczas konferencji prasowej, że porywacze statku włoskiego opuścili Egipt. CIA, jednakże która kontroluje jego telefon wie, że Palestyńczycy przebywają jeszcze w Egipcie.
 
O godzinie 23.15 czasu miejscowego, z bazy wojskowej pod Kairem startuje Boeing 737 EgyptAir, na którego pokładzie znajduje się czterech porywaczy «Achille Lauro», Abu Abbas, Hani el Hasni, oraz około 10 ochroniarzy. Smolot kieruje się w stronę Tunisu.
 
Reakcją Ronalda Reagan'a jest słynne zdanie: «You can run, but you can’t hide», oraz nakaz przechwycenia samolotu egipskiego.
 
Misję przechwycenia samolotu egipskiego w drodze do Tunezji, Reagan powierza National Security Council, która z kolei zwraca się w tej sprawie do generała Carla Stinera, dowodzącego Joint Special Operation Forces. Steiner przygotowuje w pośpiechu dwa transportowce Lockheed C-14, na które kazuje załadować od radiostacji satelitarnych po uzbrojone helikoptery Hughes MH-6. Na koniec, na pokład samolotów wchodzą członkowie Delta Force.
 
 
Z lotniskowca «USS Saratoga» stacjonującego na Morzu Śródziemnym startują cztery Grumman F-14A Tomcat (oprócz nich wystartują także samoloty-radar Grumman E-2C Hawkeye, samoloty-cysterna oraz SIGINT). Myśliwce lecą ze zgaszonymi światłami i mają rozkaz rozpoznania Boeing'a wzrokowo. Wkrótce zbliżają się do niego na wysokości Malty.
 
W tym samym czasie, USA zmuszają Tunezję, Grecję i Liban, by odmówiły samolotowi pozwolenia na ladowanie. Kiedy więc – dolatujący do Tunisu – Boeing otrzymuje odmowę, zawraca i prosi o możliwość wylądowania w Grecji, również stamtąd słyszy "nie".
 
Na koniec, piloci amerykańscy nawiązują kontakt z samolotem egipskim i zmuszają go do lotu w kierunku bazy w Sigonelli na Sycylii, gdzie na terenie włoskiego lotniska wojskowego znajduje się Naval Air Station, należąca do amerykańskiej marynarki wojennej i tym samym podlegajaca jurysdykcji USA. Jeżeli więc egipski Boeing wyląduje w tym właśnie sektorze lotniska w Sigonelli, oznacza to tyle samo, co lądowanie w Stanach Zjednoczonych.
 
Na scenę wchodzi w tym momencie bardzo kontrowersyjna postać, mająca związek z najrozmaitszymi dziwnymi i jednocześnie ważnymi wydarzeniami, jakie miały miejsce na przestrzeni ostatnich 50 lat, na całym świecie. Jest nią Michael Ledeen – ówczesny doradca Białego Domu, współpracownik włoskiego wywiadu wojskowego SISMI, który włącza się w rozmowę Reagan'a z Craxi'm, odbywającą się już po porwaniu egipskiego Boeing'a.

 

Michael Ledeen jest historykiem, dziennikarzem oraz aferzystą amerykańskim. Pracował dla United States National Security Council, United States Department of State, oraz United States Department of Defense, CIA. Jest członkiem kilku think tank neocon, w tym American Enterprise Institute. Jest uczniem żydowskiego profesora – George'a Mosse. W roku 1980 współpracował z włoskim generałem Giuseppe Santovito, członkiem loży P2, będącym wówczas szefem włoskiego wywiadu wojskowego SISMI. Był także doradcą wielu ministerstw izraelskich, jak również jednym z szefów Jewish Institute for National Security Affairs (JINSA). We Włoszech, pojawia się w roli "eksperta", wspierającego Francesco Cossigę podczas sprawy porwania Aldo Moro. Ledeen jest także osobą, która – w celu ukrycia kilku skandalicznych prawd – wyprodukowała, w kontekście zamachu na Jana Pawła II, tzw. «trop bułgarski». Potwierdza to agent Francesco Pazienza, stwierdzający, że w roku 1985 Ledeen dysponował całością materiału dotyczącego zamachu na papieża. Ledeen zamieszany był także w Irangate oraz Nigergate.

 

https://en.wikipedia.org/wiki/Michael_Ledeen

 
Kiedy premier Włoch pyta Reagan'a : «Dlaczego samolot ma wylądować właśnie w Sigonelli?»  - Ledeen odpowiada: «Ponieważ wasz klimat jest doskonały, dysponujecie wspaniałym jedzeniem i posiadacie wielowiekową tradycję». (W tym momencie zaprotestuje Thomas Longo jr. – tłumacz oficjalny Departamentu Stanu, co spowoduje, że Ledeen zostanie z rozmowy wykluczony.)
 
Craxi dzwoni więc natychmiast do bazy w Sigonelli i nakazuje, by samolot egipski, po jego wylądowaniu był strzeżony przez wojsko. W razie ataku wojsk amerykańskich, żołnierze włoscy dostają także rozkaz bronienia się.
 
Premier zawiadamia także admirała Fulvio Martini'ego, szefa włoskiego wywiadu wojskowego SISMI, który zezwala na lądowanie 5 samolotów, po czym leci do bazy w Sigonelli.
 
Sigonella, godzina 22.30
Pułkownik Ercolano Annicchiarico (który następnego dnia kończy pracę jako dowódca lotniska wojskowego w Sigonelli) zostaje zawiadomiony o przylocie samolotów do bazy. Mają być nimi cztery F-14 Tomcat i Boeing egipski.
 
11 październik.
Kiedy kilka minut po północy, w Sigonelli ląduje egipski Boeing  737 – eskortowany przez 4 myśliwce amerykańskie – okazuje się, że towarzyszące mu Tomcat'y przykryły ścieżkę radarową dwóch zbliżających się do lotniska Lockheed'ów C-141 Starlifter (należących do Delta Force i przewożących 60 komandosów Navy SEALs) – oraz jednego North American T-39 Sabreliner'a, na którego pokładzie znajduje się generał Carl Stiner.

 
Pułkownik Annichiarico dostrzega je i wysyła na pas startowy dwa wozy opancerzone, jeden z przodu, a drugi z tyłu Boeing'a, tak by zaprowadziły go w strefę lotniska podlegającą jurysdykcji włoskiej.
 
Wkrótce, z bronią w ręku, pojawia się także 30 żołnierzy należących do VAM – Vigilanza Aeronautica Militare – Ochrona Sił Powietrznych – (którymi są poborowi) oraz 20 karabinierów, stacjonujących w bazie w Sigonelli, którzy – zgodnie z otrzymanymi rozkazami – otaczają samolot egipski.
 
Przed samolotami amerykańskimi, w celu uniemożliwienia im opuszczenia bazy, zaparkowane zostają zamknięte na klucz: autocysterna, dźwig oraz kilka wozów strażackich.
 
Upływa kilka minut i ze zgaszonymi swiatłami oraz bez jakiegokolwiek pozwolenia ze strony władz włoskich, na lotnisku w Sigonelli lądują także dwa Lockheed'y C-141 oraz North American T-39 Sabreliner.
 
Z transportowca amerykańskiego wychodzą komandosi Navy SEALs, którzy – na polecenie generała Stinera – z wycelowanymi karabinami, wkraczają na włoską część lotniska i otaczają pierścieniem ochronę samolotu złożoną z włoskiej VAM oraz karabinierów.
 
Generał Stiner podchodzi do pułkownika Annicchiarico i stwierdza, że dostał rozkaz przejęcia porywaczy, i że będąc wojskowym zobowiązany jest do użycia wszystkich środków do jego zrealizowania. Pułkownik włoski odpowiada, że również Stiner ma przed sobą wojskowych, którzy posiadają identyczne – jak chodzi o użycie siły – choć całkowicie przeciwstawne – jak chodzi o cel – rozporządzenie.
 
Następnie dowódca lotniska zarządza wyłączenie świateł pasa startowego oraz wzywa posiłki. W krótkim czasie na płytę lotniska przybywają z pobliskich Katanii i Syrakuz dwa bataliony karabinierów, którzy otaczają żołnierzy amerykańskich, tworząc wokół 737 trzeci pierścień ludzki.
 

 
 
Generał Stiner, dysponujący telefonem satelitarnym, ostrzega pułkownika Annicchiarico, że jest w kontakcie z prezydentem USA i oświadcza: «Rząd włoski obiecał oddać nam Palestyńczyków, w związku z czym nie pojmuję oporu włoskich wojskowych».
 
Jako że z Włoch nie nadchodzi żadna odpowiedź po myśli USA, rozwścieczony Reagan ponownie dzwoni do Craxi'ego i prosi o oddanie Palestyńczyków żołnierzom amerykańskim. Premier włoski jest jednakże nieugięty i powtarza, że przestępstwa zostały popełnione na statku włoskim (a zatem na terytorium włoskim), więc w tego rodzaju sytuacji, to Włochy będą decydować kiedy i kogo deportować. Dodaje także, iż zaaresztowani zostaną wyłącznie porywacze.
 
O godzinie 5.30, tj. gdy na polecenie Craxi'ego, dowódca karabinierów sprowadza na lotnisko w Sigonelli wozy pancerne i temu podobne wsparcie – oddział amerykańskich sił specjalnych otrzymuje rozkaz wycofania się.
 
O godzinie 6.00, do bazy w Sigonelli przylatuje admirał Fulvio Martini oraz doradca dyplomatyczny Craxi'ego – Antonio Badini.
 
Po wycofaniu się komandosów amerykańskich, porywacze «Achille Lauro» zostają zaaresztowani. Abu Abbas prosi o możliwość powrotu do Kairu. W tym samym czasie Mubarak oświadcza, że statek zostanie zablokowany w Egipcie do momentu startu samolotu z Abu Abbas'em .
 
Godzina 16.30. Władze włoskie decydują, że Boeing egipski zostanie wysłany na lotnisko Ciampino w Rzymie. O godzinie 22.00, samolot egipski – poprzedzony przez Falcon'a, z admirałem Martini na pokładzie – startuje z bazy w Sigonelli.  
 
W owym momencie, okazuje się, że Amerykanie nie dali za wygraną, ponieważ, bez pozwolenia, ze zgaszonymi światłami startuje z Sigonelli także amerykański F-14, który próbuje przechwycić Boeing'a.
 
Włosi jednakże są przewidujący. Obok samolotu egipskiego pojawiają się dwa włoskie, uzbrojone F-104S Starfighter. Przejmują go wraz z jego "cieniem" (amerykańskim F-14), używającym radiowego znaku wywoławczego Ghost Flight 01.
 
Jeden z włoskich F-104S leci obok Boeing'a, drugi towarzyszy amerykańskiemu F-14, który w tym samym momencie – by nie być rozpoznanym – włącza reflektor oślepiający.
 
Reakcją Włochów jest poderwanie do lotu nastepnych dwóch F-104S, tym razem z bazy w Grazzanise. Piloci miotają przekleństwami i groźbami, ale tak ze strony amerykańskiej jak i włoskiej kończy się wyłącznie na słowach.
 
W międzyczasie Boeing 737, eskortowany przez dwa F-104S, ląduje w Ciampino.
 
Jest godzina 22.40. Amerykański F-14 zgłasza w tym momencie sytuację kryzysową i prosi o pozwolenie na natychmiastowe lądowanie w Ciampino. Otrzymuje je, po czym błyskawicznie pojawia się przed Boeing'iem egipskim, ustawiając się w poprzek pasa, z wyraźnym zamiarem uniemożliwienia mu jakiegokolwiek dalszego manewru.  
 
Obecny na lotnisku w Ciampino admirał Martini informuje więc pilota F-14, że ma 5 minut czasu na opuszczenie pasa startowego i że po ich upłynięciu wyrzuci go z niego przy użyciu buldożera. Po 3 minutach amerykański F-14 uruchamia silniki i odlatuje.
 
Wkrótce na lotnisku pojawia się także amerykański T-39, z którego wysiada Stiner. Generał amerykański usiłuje zbliżyć się do samolotu egipskiego, zostaje jednakże bardzo stanowczo oddalony.
 
Następnego dnia, Włochy otrzymują prośbę o ekstradycję, która zostaje odrzucona. O godzinie 18.30, Boeing ląduje na lotnisku w Fiumicino, gdzie negocjatorzy palestyńscy, zaopatrzeni w fałszywe paszporty wsiadają do samolotu jugosłowiańskich linii lotniczych JAT lecącego do Belgradu. Kiedy ambasador USA, Rabb pojawia się w biurze włoskiego ministra spraw zagranicznych, by zagwarantować sobie, że Abu Abbas nie opuści lotniska rzymskiego, Andreotti uśmiecha się i rozkłada ręce.
 
Na tym kończy się incydent w Sigonelli, chociaż Amerykanie są bardzo wściekli, a Michael Ledeen proponuje nawet odwołanie ambasadora USA z Włoch.
 
W tym momencie ciekawą rzeczą jest zacytowanie tajnych wspomnień Yasera Arafata. Otóż wynika z nich, że twarda linia włoska w stosunku do USA nie została zadecydowana przez premiera Craxi'ego (jak jest to powszechnie utrzymywane), ale przez ministra spraw zagranicznych, Giulio Andreotti'iego, który pozostawał w stałym kontakcie z Arafatem.
 
Andreotti użył Bettino Craxi'go (będącego leaderem włoskich socjalistów) – pozostającego w bliskich relacjach z kręgami atlantyckimi (w przeciwieństwie do Andreotti'ego, eksponeta Demokracji Chrześcijańskiej, który uważany był przez owe środowiska za wroga) – by w ten sposób ułatwić Amerykanom "strawienie" porozumienia z Palestyńczykami.
 
Co więcej, wymienione wcześniej kręgi atlantyckie, dobrze wiedziały, że faktycznym autorem rozwiązania problemu był nie kto inny jak Giulio Andreotti.
 
Przedsięwzięcie to jednakże (podobnie jak dla przykładu ujawnienie w roku 1990 istnienia we wnętrzu włoskich wywiadów struktury «Gladio», będącej pod ścisłą kontrolą Waszyngtonu) nie przyniosło Andreotti'emu niczego dobrego. Można stwierdzić, że wywołało niepohamowaną wręcz nienawiść w stosunku do niego tych wpływowych środowisk międzynarodowych, które pragnęły zderzenia czołowego pomiędzy Izraelczykami i Palestyńczykami.
 
Zapiski Arafata potwierdzają, że komando porywaczy «Achille Lauro» nie podlegało jego rozkazom, dlatego zmuszony był do skontaktowania się ze środowiskiem Abu Abbas'a (który zresztą uznany zostanie we Włoszech za zleceniodawcę uprowadzenia statku).
 
Bardzo prawdopodobne jest także to, zabójstwo Leona Klinghoffer'a było próbą (która w części powiodła się) storpedowania porozumienia pomiędzy stronami negocjującymi.
 
Rok 1986. Abu Abbas zostaje zaocznie skazany przez sąd włoski na dożywocie. Zamieszka w Bagdadzie, chroniony przez Saddama Husseina. W roku 2003 zostaje uwięziony przez komandosów amerykańskich z Navy SEALs. Umiera 9 marca 2004 roku w więzieniu – wg. wersji oficjalnej – na zawał.
 
Khalid Husayn, znany także jako Khaled Abdul Rahim (który opuścił pokład «Achille Lauro» w Egipcie), zostaje ujęty przez policję grecką i deportowany do Włoch. Zmarł w więzieniu w Benevento w wieku 73 lat.
 
Hamed Maruf Al-Assadi, po odbyciu kary, zamieszkal we Włoszech pod zmienionym nazwiskiem i współpracuje z włoskimi sędziami.
 
Maged Youssef Al-Molky (który zabił Klinghoffera) zostaje skazany na 30 lat więzienia, po czym, po prawie 24 latach pobytu w więzieniu, sąd orzeka zwolnie warunkowe. Pomimo, że w międzyczasie Al-Molky ożenił się z Włoszką, nagle, bez specjalnych wyjaśnień, zostaje deportowany do Syrii. Przed odlotem, na lotnisku Fiumicino, Al-Molky powtarza: «Wysyłają mnie na śmierć, wysyłają mnie na śmierć!». Faktycznie, dzwoni do żony zaraz po wylądowaniu w Damaszku, po czym ginie po nim wszelki ślad.
 
Statek «Achille Lauro», 2 grudnia 1994 roku, wyniku kolejnego pożaru na pokładzie, tonie w odległości 95 mil morskich od wybrzeży Somalii.
 
W połowie lat '80, Michael Ledeen zostaje przez admirała Martini określony jako «osoba non grata we Włoszech», po czym zmuszony jest do opuszczenia Kraju. Będzie jeszcze obecny w sprawach włoskich podczas operacji «Czyste Ręce» («Mani Pulite»). Po tym, jak prokurator Antonio Di Pietro zrezygnuje z kariery sędziowskiej i włączy się do polityki – Michael Ledeen zaprosi go kilka razy do Waszyngtonu, dokładnie mówiąc do American Enterprise Institute.
 
Andreotti'ego (który każdy dzień zaczynał od Mszy) dopadnie zemsta izraelsko-amerykańska, którą stanie się oskarżenie go o przynależność do mafii. Jego proces rozpocznie się nowy rok żydowski (1995).  
 
19 stycznia 2000 roku, Bettino Craxi umrze na wygnaniu w Tunezji, dokąd – jak się oficjalnie utrzymuje – uciekł przed «Czystymi Rękami».
 
***
 
VIDEO:
 
 
Źródła:
 
 
Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM

Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń i wskazaniem adresu tekstu źródłowego) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.

 

KOMENTARZE

  • UWAGA!
    .
    PayPal zablokował konto Gilada Atzmona, o którym pisałem pod linkiem:
    http://ram.neon24.pl/post/146683,gilad-atzmon-potrzebuje-pomocy

    Nowe adresy na które można wpłacić znajdują się pod linkiem:

    Gilad Needs Additional Support
    https://donorbox.org/gilad-needs-additional-support

    Przy okazji należałoby także zbojkotować PayPal!

    #CancelPayPal
    https://twitter.com/hashtag/CancelPayPal?src=hash

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31