Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
383 posty 986 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

Fort Trump, czyli pisowskie prze**ywanie Polski

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

«Z punktu widzenia Polski słuszniejszym byłoby włożenie tych pieniędzy w wyposażenie wojska oraz przeszkolenie żołnierzy. A można by za nie nabyć 230 czołgów abrams M1A2 albo 20 samolotów F-35 lub 33 F-16, ewentualnie zbudować 3 łodzie podwodne...»

 

Czy Stany Zjednoczone dążą do nowej zimnej wojny?
 
 
 
www.gefira.org         10 październik 2018
 
 
Administracja Donalda Trumpa regularnie zwiększa obecność wojskową w Europie Środkowej. Aktualnie dyskutowanym pomysłem jest utworzenie amerykańskiej stałej bazy w Polsce, czyli jeszcze dalsze przesunięcie obecności sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych pod rosyjską granicę. 
 
Powstaje pytanie, czy poprzez ciągłą obecność US Army w Polsce Donald Trump chce polepszyć obronność Starego Kontynentu, czy dąży do wygrywania przeciw sobie interesów poszczególnych członków Unii Europejskiej. Rozbita a przez to słabsza Europa oznacza silniejsze Stany Zjednoczone.
 
Chociaż idea stałego stacjonowania Amerykanów w Europie Środkowej nie jest nowa, to zrobiło się o niej głośno po wrześniowym spotkaniu w Białym Domu prezydenta Polski Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem. Warszawa zasugerowała zrealizowanie tej inwestycji nad Wisłą proponując nazwanie jej Fort Trump.
 
Po początkowych wątpliwościach dotyczących możliwości zainstalowania bazy wojskowej w Polsce, Waszyngton, zauważając płynące z tego korzyści, przychylił się do propozycji.1) Dlatego kilka dni później Sekretarz Obrony Jim Mattis poinformował, że już są prowadzone badania terenów pod ewentualną budowę.2)
 
Abstrahując od kwestii rzekomej poprawy bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO, to zgoda na nierotacyjną obecność Amerykanów w Polsce ma swoje drugie dno. Warszawa widzi w Ameryce sojusznika w toczącym się sporze z UE. Relacje na linii Bruksela-Waszyngton również się pogorszyły. Dlatego też Stany Zjednoczone, zgadzając się na przesunięcie własnego wojska na wschód, wywierają presję na Niemcy do zwiększenia wydatków na obronę, jeżeli nie zgodzą się na import amerykańskiego LNG, czy też nie zawetują Nord Stream II. Pomysł na bazę w Polsce ma więc umożliwić Amerykanom wpływanie na rząd w Berlinie
 
Sprzęt a nie baza

Sama budowa amerykańskiego fortu to nie tylko postawienie obiektów wojskowych, ale także stworzenie miasteczka, w którym funkcjonowałyby przedszkola, szkoły, przychodnie, szpitale, kina i sklepy.
 
Prezydent Duda zapowiedział, że koszt uruchomienia Fortu Trump, który szacuje się na 2 mld dolarów, miałaby pokryć Polska (do czego należy dodać udział w utrzymywaniu całego zaplecza; dla porównania: pobyt amerykańskich żołnierzy w Europie to obciążenie rzędu 2,5 mld dolarów rocznie.3) To dużo.
 
Z punktu widzenia Polski słuszniejszym byłoby włożenie tych pieniędzy w wyposażenie wojska oraz przeszkolenie żołnierzy. A można by za nie nabyć 230 czołgów abrams M1A2 albo 20 samolotów F-35 lub 33 F-16, ewentualnie zbudować 3 łodzie podwodne.
 
Interes amerykański a nie polski

W Polsce przez cały okres zimnej wojny aż do 1993 stacjonowały wojska radzieckie (w końcowych latach rosyjskie), które miały stanowić przeciwwagę dla amerykańskiej obecności w RFN oraz zabezpieczać interesy Moskwy. Ciężar wybudowania obiektów militarnych oraz częściowego ich utrzymywania ponosiła Polska. Mimo że przynależność do Układu Warszawskiego miała być wieczna, w wyniku politycznych zmian na arenie międzynarodowej w ciągu kilku lat kraj ten przystąpił do NATO.
 
Sprowadzenie na stałe amerykańskich jednostek do Polski wcale nie zwiększa jej bezpieczeństwa, które może być przecież zapewniane przez już istniejącą rotacyjną obecność żołnierzy US Army.4)
 
Podchwycony przez Waszyngton pomysł postawienia Fortu Trump jest znacznie korzystniejszy dla Stanów Zjednoczonych niż dla Warszawy, ponieważ militarna placówka wysunięta jeszcze bardziej na wschód daje Waszyngtonowi większą możliwość oddziaływania na państwa ościenne wobec kraju w którym powstanie.
 
Ponadto skoro Waszyngton rozważa taką inwestycję w Polsce, to znaczenie niemieckich baz spada (o czym niżej). Idąc tym samym tropem, za jakiś czas może pojawić się pomysł stałej obecności Amerykanów w krajach bałtyckich, a wtedy to Fort Trump straciłby swój rzekomo strategiczny charakter.
 
To również pokazuje, że inwestowanie w budowę bazy dla Stanów Zjednoczonych wiąże się z realizacją tylko i wyłącznie amerykańskich interesów.
 
Fort Trump a Rosja i Niemcy: polaryzacja interesów w Europie

Stany Zjednoczone mają w Niemczech prawie 35 tys. żołnierzy, co stanowi około połowę wszystkich amerykańskich sił na Starym Kontynencie. Obecność US Army w RFN pojawiła się wraz z nastaniem okresu zimnej wojny i była elementem strategii odstraszania Związku Radzieckiego. Do początku lat 90. w Niemczech przebywało około 200 tys. amerykańskich żołnierzy. W 2014 było to już tylko 42 tys. stacjonujących w 38 miejscach. W Stuttgarcie mieści się europejskie dowództwo amerykańskich sił zbrojnych, zaś w Nadrenii znajduje się największa baza lotnicza na kontynencie.
 
Niemcy przyzwyczaiły się do wojskowej obecności Stanów Zjednoczonych. Skutkiem tego jest nieprzywiązywanie wagi do inwestycji wojskowych czy zwiększania budżetu na obronę do założonych przez NATO 2% PKB.
 
Nie jest to po myśli Waszyngtonu. Trump niejednokrotnie twierdził, że Stany Zjednoczone zapewniają Niemcom ochronę, a Berlin nie ponosi odpowiednich wydatków na ten cel,5) co również rozpalało spór o finansowe wsparcie dla amerykańskiej infrastruktury w Niemczech.6)
 
Amerykańska administracja próbowała wpływać na Berlin grożąc wycofaniem lub liczby swoich żołnierzy.7) Powstanie Fortu Trump spowodowałoby przeniesienie części US Army do Polski. Oznaczałaby to spadek znaczenia Niemiec, które przestałyby być państwem z wysuniętymi najdalej na wschód w Europie stałymi jednostkami US Army.
 
To zmusiłoby niemieckich decydentów do bardziej wzmożonych inwestycji wojskowych, niż do tych, do których obecnie wzywa Trump, w celu wypełnienia ‘militarnej próżni’ po wojskach amerykańskich. Można się spodziewać, że Berlin będzie się starał blokować pomysł stworzenia takiej jednostki w Polsce, chcąc zatrzymać wojska ze Stanów Zjednoczonych u siebie.  
 
Administracja Donalda Trumpa rozważając pomysł budowy bazy w Polsce ma również inny cel. Waszyngton chce w ten sposób wpłynąć na rezygnację Berlina z Nord Stream II przy równoczesnym zwiększeniu importu amerykańskiego LNG.
 
Biorąc pod uwagę kwestie geopolityczne, to linia odgradzająca interesy Zachodu i Rosji nie przebiega już wzdłuż polsko-niemieckiej granicy, ale przesunęła się na wschód. Znaczenie amerykańskich baz w Niemczech kraju nie jest już tak duże jak przed 1999, kiedy to państwo było granicznym krajem NATO. Dlatego też Amerykanie nie zdecydują się zwiększyć wydatków na utrzymanie wojska w nowej europejce placówce, a przeniosą część swojego sprzętu i żołnierzy do nowych lokalizacji na wschód od Odry.
 
Przesunięcie stałej amerykańskiej obecności na wschód, bliżej granicy rosyjskiej, na pewno nie spodoba się Moskwie. Spodziewamy się, że Kreml odpowie poprzez zwiększenie liczby oddziałów w Obwodzie Kaliningradzkim a także na Białorusi, co spowoduje, że kraje Europy Środkowo-Wschodniej będą domagać się jeszcze większego wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Rozpocznie się spirala zbrojeń i wzajemnych podejrzliwości.
 
Celem Stanów Zjednoczonych jest to, aby państwa UE zgodnie uznawały Rosję za wroga. Przejmowanie amerykańskiej retoryki przez Paryż, Berlin, Warszawę i inne stolice pogarsza relacje między Kremlem a Zachodem.
 
Takie działanie zwiększy amerykański eksport energii, technologii wojskowej, a także innych towarów na Stary Kontynent.
 
W rezultacie Bruksela skupia się na urojonych problemach, podczas gdy powinna koncentrować się nad stukami masowej imigracji oraz kłopotami demograficznymi.
 
Stany Zjednoczone próbują budować partnerstwo przeciwko „agresywnym zachowaniom” Rosji,8) chcąc tak naprawdę zwiększać swoją obecność w Europie Środkowej.
 
Kraje takie jak Polska, stanowią dla Trumpa kartę przetargową w negocjacjach z Niemcami i Rosją.
 
Przez takie działanie Waszyngtonu różnicuje interesy omawianych państw. To natomiast pomaga realizować własne cele kosztem Starego Kontynentu.
 
Wszechobecna licytacja na sankcje oraz dalsze przesuwanie się Amerykanów na wschód pogłębia kontrast pomiędzy Zachodem, a także pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a UE, co może doprowadzić do nowej zimnej wojny.
 
References:
 
1.
Poland may not be ready for ‘Fort Trump’: US Army head, France24 2018-09-19.
2.
Pentagon examining land in Poland after offer of ‘Fort Trump’ base, The Washington Examiner 2018-09-24.
3.
Do European allies pay U.S. $2.5 billion yearly to keep troops there?, PolitiFact 2018-07-12.
4.
Poland welcomes thousands of US troops in NATO show of force, CNN 2017-01-14.
5.
Trump demands Germany pay for US protection, Stars and Stripes, 2017-03-18.
6.
Germans irked by demands for financial support for US bases, Stars and Stripes, 2017-02-02.
7.
U.S. assessing cost of keeping troops in Germany as Trump battles with Europe, The Washington Post 2018-06-29.
8.
Polen will möglichen neuen US-Stützpunkt nach Trump benennen, Die Welt 2018-09-19.

 

KOMENTARZE

  • Autor
    Moim zdaniem najgorsza opcja jest stala baza sil USA w Polsce-powoduje ona wydatki ,zwiekszenie zagrozenia ataku Rosji i moze dzialac dyscyplinujaco na Polakow np. w kwestii ustawy 477.
    Tylko troche lepsza opcja jest kwestia zakupu nowoczesnego amerykanskiego sprzetu wojskowego np. patrioty,F-16,F-33,abramsy bo prawdopodobnie maja one zabezpieczenia kontrolowane przez strone amerykanska a nie polska,czyli kazdorazowe uzycie sprzetu amerykanskiego(juz zakupionego) wymaga zgody strony amerykanskiej.
    Najlepsza opcja jest powolne odbudowane przemyslu obronnego,szkolnictwa wojskowego i rozwijanie polskich sil zbrojnych.
  • @mac 12:55:03
    .
    sami, sami i tylko sami, tj. bez pomagierów, możemy stać się państwem poważnym... patrz Węgry!
  • Prezydent żydów i ukraińców Andrzej Duda powiedział w Polsacie !
    Kilka dni temu żyd Bogdan Rymanowski udawał dziennikarza w rozmowie z prezydentem Andrzejem Dudą a był tylko żydowskim słupem do udawania że niby robi wywiad !

    Słowianie ! w tym udawanym wywiadem prezydent Duda z głupawym uśmiechem stwierdził że on Duda nigdy nie słyszał by Rosja napadła na państwo w którym są amerykańskie wojska !!! żyd Rymanowski słuchał tego głupawego gadania Dudy z nabożną czcią ! gdyby to Polaka był na miejscu żyda Rymanowskiego to od razu by dał ripostę Dudzie !

    Panie prezydencie ! to że pan nie słyszał to nie znaczy że nie nie być PIERWSZY RAZ !!!! gdy państwo gdzie stacjonują wojska amerykańskie zostaną zaatakowane przez Rosję !!!!! tylko pytam

    DLACZEGO PIERWSZY RAZ MA BYĆ ZNOWU OD POLSKI !????? już raz 1939 r też zaczynali od POLSKI wojnę światową !!!

    Apel ! dość szaleńcom wojennym ! zatrzymać szaleńców wojennych .


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31