Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
333 posty 828 komentarzy

TV Episkopatu Włoskiego szkaluje Polaków

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Polacy byli gorsi od Niemców. Takiego zdania jest bardzo wielu Żydów..."

 

Paserman: "Nakładanie kar na osoby zarzucajace (Polakom) obojętność podczas eksterminacji (Żydów) jest absurdem"
Paserman: E’ assurdo penalizzare chi contesta indifferenza sterminio"
 
Wypowiedź udzielona dla dziennika TV 2000 – Telewizji Konferencji Episkopatu Włoskiego    

 
 
1 luty 2018               tłum. RAM
 
 
Były prezydent Rzymskiej Wspólnoty Żydowskiej – polski Żyd Leone Paserman stwierdza w dzienniku TV 2000:

 

"Wielu Żydów, którzy ocaleli ma jak najgorsze wspomnienia w związku z Polakami. Moja matka zabraniała mi zawsze podróży do Polski".

 
"Nakładanie kar na tych, którzy we własnych wspomnieniach czy oświadczeniach zarzucają Polakom obojętność lub współwinę w eksterminacji Polaków jest absurdem".
 
Słowe te padły podczas dziennika telewizyjnego TV 2000, w związku z ustawą polską, zatwierdzoną przez Senat.
 
Paserman dodał:
 
"To prawda, że 6000 Polaków zaliczono do 'sprawiedliwych wśród narodów'. To ilość przewyższająca jakikolwiek inny naród, ale prawdą jest także, iż w Polsce na 3 miliony Żydów ocalało jedynie 200 tysięcy.
 

W Kielcach, w roku 1946 – półtora roku po zakończeniu wojny i oswobodzeniu Auschwitz – 4 lipca miał miejsce pogrom, podczas którego zabito 42 Żydów. Większość z ocalałych z obozów domagała się swych domów, w których wcześniej Żydzi ci mieszkali a które zostały zajęte przez Polaków. Sytuacja stała się tak groźna, że niekórych z Żydów wyrzucono przez okno, a innych zabito na miejscu.

 

Dopóki żyła – moja matka zabraniała mi powrotu do Polski. Chciałem odwiedzić moją rodzinę, ale zdołałem to zrobić jedynie w roku 1983.
 

Wielu polskich Żydów, którzy ocaleli ma jak najgorsze wspomienia o Polakach. Kuzyn mojej żony – Emilio Foa, który przeżył Auschwitz powtarzał, że Polacy byli gorsi od Niemców. Takiego zdania jest bardzo wielu Żydów. To dlatego w Izraelu tak bardzo zdenerwowali się".

 

 

Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM

Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń i wskazaniem adresu tekstu źródłowego) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.

 

KOMENTARZE

  • POPRAWKA. KATOLIK POLSKI NIE ZGADZA SIĘ NA KŁAMSTWO.
    Rozumiem, że można nie lubić mojego kościoła (jestem katolikiem) ale nie zgodzę się na kłamstwo. To nie telewizja episkopatu Włoch szkaluje, lecz jakaś osoba się w tej telewizji wypowiadająca. Tytuł notki do poprawki.
  • Warto pamiętać
    Nawet ja nie wiedziałam, że za kromkę chleba była śmierć z rąk hitlerowców przez rozstrzelanie lub spalenie żywcem.

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/09/Bekanntmachung_General_Government_Poland_1942.jpg
  • @leoparda 01:23:07
    Dziennikarz Gadowski powiedział, że nasi się zachowują jak przepłoszone szczury! Ja też tak uważam, powiem więcej, jest znacznie gorzej. Nasi mają setki jak nie tysiące dowodów i zdjęć o zbrodniach żydobolszewików i ukrywają je ! - zakompleksione gnomy. Jeśli nie wykorzystujemy potężnej broni a tylko wystawiamy dupę na cięgi nie mamy najmniejszych szans na opanowanie sytuacji. Żydom przydałaby się dodatkowa opinia na świecie kiedy mordują malutkie dzieci Palestyńskie a osiedla odgradzają od nich drutem kolczastym pod napięciem.To nie żart. Raz widziałem emitowany film o tym u nas o 00:30 w nocy ! Wtedy kiedy wszyscy śpią.
  • @leoparda 01:23:07
    Żydzi i komunizm w Polsce po ataku Niemców na Sowiety.

    //Po ataku Niemiec na Związek Sowiecki w czerwcu 1941 r. , większość polskich komunistów ewakuowała się w głąb Związku Sowieckiego. Lewartowski pozostał w Białymstoku i współtworzył w nim podziemną grupę komunistyczną. Pod koniec 1941 roku został odkomenderowany do Warszawy, jako pełnomocnik Kominternu dla zorganizowania Polskiej Partii Robotniczej i grup bojowych w warszawskim getcie. Warto przypomnieć, że autorem nazwy „Polska Partia Robotnicza” był Józef Stalin, który 27 sierpnia 1941 roku w rozmowie z Dymitrowem naszkicował zasady działania nowej partii komunistycznej w Polsce. Po tym spotkaniu szef Kominternu zanotował wskazówki Stalina:

    Będzie lepiej założyć Polska Partię Robotniczą, z komunistycznym programem. Partia komunistyczna odstrasza nie tylko obcych, lecz także niektórych z tych, którzy z nami sympatyzują. Na aktualnym etapie - walka o wyzwolenie narodowe. Jednak jest samo przez się zrozumiałe, że nie będzie to partia typu Labour Party.

    W tym samym mniej więcej czasie co Józef Lewartowski, czyli w grudniu 1941 r., rozpoczął działalność w Warszawie Pinkus Kartin (Andrzej Szmidt), specjalny agent Kominternu i weteran hiszpańskiej wojny domowej, zrzucony do Polski na spadochronie wraz z Grupą Inicjatywną. Kartin dotarł do Warszawy, odnalazł swoich przedwojennych znajomych i otrzymał adres kontaktowy w getcie. Tam też 15 lub 16 stycznia 1942 r. odbyło się spotkanie, podczas którego grupka aktywistów komunistycznych zadeklarowała akces ich organizacji do PPR. Kartin przywiózł ze sobą pierwszy Manifest PPR, zredagowany w siedzibie Kominternu w Moskwie, przed wylotem Grupy Inicjatywnej do kraju. Manifest został natychmiast przetłumaczony na jidisz i rozprowadzony w getcie.

    Rozbudowywana przez Kartina, Lewartowskiego oraz przywódców lokalnych grup komunistycznych PPR rosła szybciej w getcie niż poza nim, toteż większość członków tej odnowionej partii znajdowała się na terenie getta. Do partii przystępowali radykalni członkowie Poalej Syjon i Haszomer Hacair. Komitet Dzielnicowy Getta, który powstał w marcu 1942 r., należał do największych komitetów PPR. Już w kwietniu 1942 r. składał się z 30 komórek partyjnych, z których każda liczyła 5 członków. Na początku lata 1942 r. do PPR należało około 500 mieszkańców getta i około czterystu członków z aryjskiej strony. Była to jedna z większych organizacji podziemnych w getcie. Dodatkowa grupa ludzi pozostawała pod wpływem działalności partii. Organ prasowy partii, „Trybuna Wolności, był początkowo drukowany w getcie. Rozprowadzano tam także komunistyczne wydawnictwa publikowane po drugiej stronie muru. Organizacja PPR w getcie współpracowała z towarzyszami po aryjskiej stronie. Partia pomagała swym żydowskim członkom w ucieczce z getta i przygotowywała dla nich bezpieczne punkty schronienia. Techniczne komórki PPR, takie jak drukarnie, wytwórnie broni i nielegalnych dokumentów, w dużym stopniu tworzyli ludzie wydobyci z getta. Stosunkowo silne organizacje PPR istniały także w innych gettach: w Krakowie, Kielcach, Lwowie, Sosnowcu i Będzinie.

    Razem z PPR rosła w getcie Gwardia Ludowa, choć była prawie zupełnie nieuzbrojona. W maju 1942 r. liczyła około 10 grup bojowych po 5 osób w każdej.

    Jednym z najważniejszych zadań Kartina i Lewartowskiego było utworzenie jednolitego frontu ludowego, ktory miał objąć większość podziemnych organizacji w getcie. Pod koniec marca 1942 r. obaj emisariusze rozpoczęli budowę Bloku Antyfaszystowskiego, do którego oprócz PPR przystąpiły: Poalej Syjon-Lewica, Haszomer Hacair, Hehaluc, Syjoniści-Socjaliści i Dror. Zaproszenie do uczestnictwa w Bloku odrzucił Bund, lojalny wobec rządu polskiego w Londynie i Polskiego Państwa Podziemnego. Przywódcy Bundu nie chcieli być kontrolowani przez uzależnioną od Sowietów PPR i odparli, iż musza skonsultować swa decyzję z działającymi poza gettem PPS-WRN i grupami Polskich Socjalistów. Współpracy z Blokiem odmówiły również Polscy Socjaliści w getcie, Żydowski Zwiazek Wojskowy, oraz konserwatywni syjoniści i środowiska ortodoksyjne. Podziemna PPS uważała opór zbrojny za przedwczesny, bezproduktywny i niebezpieczny, gdyż front niemiecko-sowiecki był jeszcze daleko od Warszawy.

    Wbrew programowym założeniom PPR miał się w praktyce zajmować nie tyle walką z Niemcami (o czym świadczy brak, mimo istniejących możliwości, zrzutów broni dla GL/AL. aż do 1944 r.), ale stwarzać konkurencję polityczną dla Polskiego Państwa Podziemnego i osłabiać je wszelkimi sposobami. Kierownictwo Polskiego Państwa Podziemnego zdawało sobie z tego sprawę; zarówno Komenda Główna ZWZ-AK, jak i Delegatura Rządu RP na Kraj tworzyły wyspecjalizowane komórki gromadzące informacje o podziemnym ruchu komunistycznym w okupowanej Polsce. Dowództwo ZWZ-AK dobrze znało Żydów i stosunki panujące w warszawskim getcie. 1 lutego 1942 r. w Biurze Informacji i Propagandy ZWZ (później AK) został utworzony specjalny Referat ds. żydowskich, który utrzymywał stałą łączność z gettem. 6 września 1941 r., gen. Stefan „Grot” Rowecki, komendant ZWZ, a później AK, wysłał specjalny meldunek do polskich władz wojskowych w Londynie:
    „Na terenie Polski, na obszarze tzw. Generalnej Guberni, zjawia się coraz więcej agentów Kominternu, przenikajacych na tutejszy grunt: a) z samolotów sowieckich przy pomocy spadochronów, b) droga pozostawania na wschodzie w miejscowościach zajmowanych przez Niemców, c) droga przenikania z innych krajów. W Warszawie w ghetcie (dzielnica żydowska) znalazło schronienie i oparcie kilkunastu takich agentów. Z prowincji nadchodzą również informacje o przybyciu nowych agentów komunistycznych. Ostatnio stwierdzono zatrzymanie się w ghetcie w Warszawie agenta sowieckiego, występującego pod nazwiskiem Klebow/Chlebow/Glebow. Ma to być major NKWD i generał armii sowieckiej przysłany z dużymi pieniędzmi i specjalnymi pełnomocnictwami. Jeździ na prowincję, usiłuje nawiązać kontakt z czynnikami polskimi. Za główne zadanie ma organizowanie bojowe komunistycznych i komunizujących elementów dla akcji dywersyjnej i rewolucyjno-wywrotowej. Odnosi się wrażenie, że Komintern przygotowuje jakąś akcję już obecnie, zarówno dla działalności natychmiastowej przeciwko Niemcom, jak i dla działalności dalszej (przeciwko Polsce). Z łona KPP podobno wydzielono specjalne grupy dywersyjne. (Gdyby obecna działalność Kominternu miała doprowadzić np. do zamachów na wybitne figury niemieckie, to skutki byłyby dla ludności polskiej fatalne. My byśmy płacili własną krwią za komunistyczne wyczyny, gdyż na Polaków spadłyby masowe represje!)”.

    10 września 1941 r. Rowecki wysłał 2 radiotelegramy do Londynu. W pierwszym wspomniał krótko o niemieckich obławach na sowieckich spadochroniarzy w okolicach Kielc. Fragment drugiego, poświęconego rozwojowi aparatu wywiadowczego ZWZ brzmiał:

    „Jakakolwiek współpraca z Sowietami w terenie wysoce niepożądana. Bazują się oni na Żydach, [których] niezmiennie antypolskie nastawienie groziłoby nam wsypą przy każdej zmianie koniunktury”.

    22 lipca 1942 r. na terenie warszawskiego getta Niemcy rozpoczęli tzw. Wielka Akcję. Przez następne siedem tygodni przetransportowali około 265 tys. Żydów z Warszawy do obozu zagłady w Treblince. Życie w getcie zostało sparaliżowane. Zorganizowany przez towarzyszy Lewartowskiego i Kartina Blok Antyfaszystowski, całkowicie zaskoczony, nie stawił czynnego oporu, mimo że 27 lipca, w specjalnym manifeście opublikowanym po żydowsku – Ruf fun ppr cu zelbszuc in geto (Wezwanie PPR do samoobrony w gettcie) – PPR wezwała Żydów, by odmówili pójścia na Umschlagplatz i przystąpili do walki. „Bierna postawa nie ocali was, musicie prowadzić aktywny opór; zorganizujcie grupy bojowe. Wielu z was zginie, lecz niektorzy ocaleją. Społeczność polska ma obowiązek pomoc wam, ponieważ jest to nasza wspólna walka z niemieckim okupantem”.

    Podczas Wielkiej Akcji PPR w getcie straciła około połowy członków, z których wszystkich zabili Niemcy. Józef Lewartowski podczas Wielkiej Akcji ukrywał się w szopie Landaua przy ul. Gęsiej, skąd podczas obławy 25 VIII 1942 został wyprowadzony i zamordowany. Partia komunistyczna została ponownie odbudowana w getcie warszawskim w październiku 1942 r. Utworzono nowy Komitet Dzielnicowy PPR, który współuczestniczył w formowaniu Żydowskiej Organizacji Bojowej.

    Józef Lewartowski, członek WKP(b) i funkcjonariusz Kominternu, kolaborujący z sowieckim okupantem Polski, został zamordowany przez drugiego, niemieckiego okupanta. Nie jest to jednak wystarczające uzasadnienie aby pozostawał patronem ulicy w stolicy Polski.//
  • @kula Lis 67 09:04:07
    Nie wiem dlaczego tak jest. Może za tym idą jakieś interesy? Wydaje mi się, że należy wyraźnie powiedzieć: nie.
    Nie ma na świecie narodu, w którym wszyscy jego obywatele zachowują się jak należy. Tak było, jest i będzie.
  • @kula Lis 67 09:04:07
    Jacy"nasi"? Chazary chazarów kryją.
    Kogóż to Mateuszek Moritz wystawił do "komisji historyczne pojednania" ? Sam vice min.MSZ -chazar jak czołg T-34.
  • @Arjanek 09:31:42
    O tym nie wiedziałam, na lekcjach historii wiele spraw przemilczano, o wielu nie mowiono. Tak było w tamtych czasach.
  • @Eugeniusz Sendecki 01:09:40
    .
    niech się Pan dobrze zastanowi, co Pan napisał!...

    wydawca czy stacja telwizyjna ponoszą odpowiedzialność, za to, co się tam pisze czy mówi, szczególnie wtedy, gdy jest to osąd tak ważny jak ten, który miał miejsce! ...

    nawet NEon24.pl "dystansuje" się od tego, co mu się nie podoba!...

    TV 2000 dobrze wie, co może usłyszeć od Żyda!

    Polacy zachowują się niestety nieodpowiedzialnie, nawet wtedy gdy piszą komentarze na blogach! ... dlatego bardzo często w ostatnich dniach rozmawiający o naszym Kraju Włosi, pytają mnie czemu jesteśmy głupkami (sciocchi)?...

    nic więc nie jest do poprawki w notce! .... do poprawki i to bardzo radykalnej jest polski sposób myślenia!
  • @Eugeniusz Sendecki 01:09:40
    .
    nic do poprawiania, ponieważ informację zamieścił watykański Il Sismografo..

    https://ilsismografo.blogspot.it/2018/02/polonia-paserman-assurdo-penalizzare.html

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30