Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
374 posty 957 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

O tym jak Claims Conference produkowała "ofiary Shoah"...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Wygląda na to, że ilość ofiar Holocaustu – wraz z upływem czasu – zamiast zmniejszać się – co byłoby rzeczą naturalną – wzrasta..."

 

Czyżby jeszcze jeden przemysł wydobywczy osiągnął swój szczyt produkcyjny?
Un’altra industria estrattiva ha raggiunto il Picco?
 
 
 
 
Maurizio Blondet       22 lipiec 2015       tłum. RAM

 
Afera ciągnęła się od roku 1993 do co najmniej 2009. W tym czasie co poniektórzy pracownicy agencji Claims Conference – organizacji zajmującej się dochodzeniami w sprawie roszczeń praw do dóbr i odszkodowań ze strony ofiar Holokaustu – poszukiwali przy pomocy ogłoszeń w gazetach (publikowanych najczęściej w języku rosyjskim) - osób, których wiek wskazywał na to, że żyły w czasie II wojny światowej.
 
Etapem następnym było poddawanie ich przez pracowników agencji odpowiedniej tresurze – tak by osoby te "miały w pamięci" cierpienia, których rzekomo doświadczyły w obozach niemieckich (których faktycznie nigdy na oczy nie widziały). W ten sposób Claims Conference przekształcała je w wiarygodne "ofiary Shoah" – przedstawiając je następnie władzom niemieckim i austriackim, wraz z żądaniem odszkodowania.
 
Na koniec procedury urzędnicy organizacji inkasowali haracz. Zarobili na tym mnóstwo pieniędzy. Państwo niemieckie daje una tantum 3000 euro wszystkim Żydom, twierdzącym, że musieli uciekać z Niemiec w kierunku Rosji oraz wypłaca 200 000 rent Żydom, którzy przeżyli wojnę.
 
W okresie, o którym mowa - Claims Conference wyłudziła 57 milionów dolarów.

 
Był to krótko mówiąc prawdziwy majstersztyk – nie mające sobie równych sprzężenie żydowskiej beletrystyki, hucpy, wysoko-wydajnej produkcyjności Przemysłu Holokaustu i wiktymizmu na modłę "chiagni e fotti", czyli "płacz i oszukuj".
 
Pod koniec roku 2012, sąd amerykański – postawiany wobec konkretnych denuncjacji – oskarżył i skazał 11 członków Claims Conference z  paragrafu oszustwo i kwalifikowane przestępstwo sprzeniewierzenia. Oczywiście, zarząd agencji zadeklarował się ofiarą swych nieuczciwych pracowników (Żydzi robią to nawyku), tak jak gdyby o niczym nie wiedział, pomimo, że jednym ze skazanych –  na 8 lat więzienia – był dyrektor organizacji – Semen Domnitser. Od osób nieposiadających prawa do odszkodowania zdołano odzyskać 10 milionów dolarów.

 
Semen Domnitser
  
Obecnie, skandal przemilczany przez mass media powraca. Dzieje sie tak za sprawą Shmuela Hollandera, niezależnego pośrednika, zaangażowanego przez Claims Conference 3 lata temu w celu sporządzenia sprawozdania na temat oszustwa.
 
Hollander – na wieść o tym, że umowa z nim nie została przedłużona, o czym w naprędce poinformował go przez telefon Julius Berman, prezydent agencji – wkurzył się tak bardzo, że 29 czerwca skierował do zarządu list, w którym wyjaśnił iż:
 
po pierwsze, został zwolniony ponieważ jego dochodzenie nie podobało się najwyższym funkcjonariuszom agencji;
 
po drugie, że jego raport donosił o tym, że w roku 2001 – poprzez zlekceważenie jego własnej propozycji, sugerującej konieczność przeprowadzenia reformy struktury i zarządzania organizacji – Claim Conference zasabotowała możliwość ujawnienia systemu oszustwa;
 
po trzecie, oskarżył bezpośrednio Grega Schneidera, wiceprezydenta wykonawczego agencji o przeszkadzanie mu podczas jego dochodzeń;
 
na koniec stwierdził, że posiada dowody wskazujące na to, że ukradziono o wiele więcej niż 57 milionów dolarów – jak wtedy szacowano.   
 
Julius Berman odpowiedział Hollanderowi na jego oskarżenia na łamach Jewish Telegraphic Agency. Również Haaretz szczegółowo opisywał zajścia.
 
Claims Conference – a dokładniej Conference on Jewish Material Claims Against Germany – powstała w roku 1951. Powołał ją do życia World Jewish Congress wraz z innymi organizmami żydowskimi. Pierwszym jej prezydentem był Nahum Goldman, kierujący wówczas WJC.
 
Claim Conference – była tytanem Przemysłu Holokaustu, gigantyczną pompą zasysającą pieniądze w tymże szczególnym sektorze "wydobywczym". Do roku 1978, tj. po 25 latach swego funkcjonowania wyciągnęła od Zachodnich Niemiec 53 miliardy marek. Państwo niemieckie oświadczyło, że w roku 2014 wpłaciło ofiarom Shoah dalsze 760 milionów dolarów, a w roku 2015 kwota ma wynieść 900 milionów.
 
Wygląda na to, że ilość ofiar Shoah – po prawie 100 latach od końca III Rzeczy – zamiast zmniejszać się, co byłoby rzeczą naturalną – wzrasta.

 
Oczywiście – za ich twórczość i wysoką produktywność – kierujący Claims Conference wynagradzają się sowicie – płaci przecież Berlin, który w tym przypadku nie wymaga ani austerity, ani zdrowego budżetu.
 
19 maja 2006 The Jewish Chronicle donosił, że Gideon Taylor, wicedyrektor wykonawczy agencji zarabiał 437 811 dolarów rocznie. Przedstawiciel ocalałych, mieszkających w Wielkiej Brytanii – niejaki Pinto-Duschinsky żalił się, że "wicedyrektor otrzymuje więcej niż wynoszą odszkodowania setek niewolników obozowych".

 
8 maja 2007, za pośrednictwem Jerusalem Post – Isi Leibler - jeden z byłych prezydentów WJC stwierdził, oskarżając:
 
"Najbogatsza z istniejących na świecie żydowska fundacja nie jest w stanie zadbać we właściwy sposób o ocalałych z Holokaustu – starych i chorych, wegetujących w strasznej nędzy u schyłku ich życia. Organizacja, która dysponuje aktywnym funduszem o wyskości 900 milionów dolarów. To jest jeden z największych skandali współżycia żydowskiego".
 
Nawet jeden ze skarbników Claims Conference – ocalały Roman Kent powiedział:
 
"Wydajemy pieniadze na tysiące projektów, podczas gdy ci, którzy przeżyli cierpią, a są to ci, którzy powinni być naszym priorytetem".
 
Faktycznie, agencja przeznacza wielkie pieniądze na finansowanie "programów wychowawczych na temat Holokaustu, dokumentacji i badań" oraz organizuje tysiące podróży młodych Żydów z Izraela by zapoznali się z ich spuścizną (Birthright), a także, co oczywiste, z tzw. "pamięcią".
 
Są to jednakże wydatki – które można określić używając języka przemysłu naftowego – jako związane z "eksploatacją i poszukiwaniem złóż". Są to koszty produkcji mające na celu tak utrzymanie przy życiu Przemysłu Holokaustu, jak i jego przynoszące zysk rozkwitanie – jako że istnieją obawy, iż – podobnie jak ma się to z ropą – szczyt produkcji został już osiągnięty.
 
Weźmy dla przykładu program "Slave and Forced Laborers" – jaki był realizowany przez agencję w celu uzyskania odszkodowania od Niemiec w przypadku "osób zmuszonych do pracy w obozach koncentracyjnych, gettach i podobnych" – jest on dziś zamknięty. To samo jak chodzi o program "Fund for Victims of Medical Experiments and Other Injuries".
 
Tak więc, im więcej czasu upływa, tym bezczelniejszą twórczość należy aplikować, by móc usprawiedliwić coraz to większy napływ odszkodowań i zapewnić mega – zarobki zarządzającym Claims Conference.   
 
Nieźle funkcjonują w praktyce zasoby fantazyjne. Dla przykładu, Claims Conference sprawiła, że odszkodowanie jako ofiara Niemców-nazistów dostał Alex Kurzem, starszy człowiek. mieszkajacy w Australii, który będąc małym dzieckiem żydowskim (urodzonym na Białorusi i jak twierdził noszącym wtedy nazwisko Galperin) był świadkiem zabójstwa swej matki. Po tym wydarzeniu Kurzem miał schronić się w lesie i cierpieć głód, aż do momentu o znamionach cudu, kiedy to został adoptowany przez łotewski batalion SS, jako że był ładnym chłopcem o jasnych włosach, którego wzięto za Aryjczyka.

 
Swe dzieje Kurzem opisał w książce, opatrzonej fotografiami, przedstawiajacymi go w niemieckim mundurze, uszytym na miarę, wśród oficerów SS, dla których stał się maskotką. Taki też tytuł nosi dobrze sprzedająca się opowieść.

 
Natomiast telewizja australijska wyprodukowała film dokumentalny na ten temat, co spowodowało, że wiele mass mediów na świecie rozczuliło się poznając malucha, zmanipulowanego przez nazistów, winnych nie jego prześladowania, ale przerobienia go na kolaboranta i rozpieszczonego ulubieńca kryminalisty Karlisa Lobe.
 
Oczywiście, spowodowało to u Kurzema uraz, który zasłużył na... odszkodowanie.  
 
***
 
Claims Conference
 
 
Former Holocaust Claims Conference Director Sentenced to Eight Years in Prison for $57.3 Million Fraud on Organization That Makes Reparations to Victims of Nazi Persecution
 
Fraudster gets 8 years in $57M Holocaust scheme
 
Ringleader Semen Domnitser found guilty in $57M fraud at Claims Conference
 
Fraud at Holocaust-victim Fund Likely More Than $57 Million Reported, Fired Investigator Says
 
HOLOCAUST CLAIMS CONFERENCE FRAUD LIKELY ‘MUCH HIGHER’ THAN $57 MILLION
 
Julius Berman
 
Claims Conference Chairman Julius Berman Sees New Era In Holocaust Restitution
 
NO END TO CLAIMS CONFERENCE DISTORTIONS AND SHAMELESSNESS
 
BERMAN, SCHNEIDER ‘UNANIMOUSLY’ REELECTED TO HEAD CLAIMS CONFERENCE
 
(...) "Asked why she receives no support from the Israeli government or from the Claims Conference, More said she’s been offered this help but refused it. “We don’t want it,” she said, “because we think the money should go directly to the survivors, without anyone getting $50,000 a month as a salary.” She was referring to Gregory Schneider, the head of the Claims Conference, who, according to the organization’s 990 report for 2014, earned $613,000 that year. Avraham Pressler, who represents the Claims Conference in Israel, received a staggering $512,000—a salary that is almost unheard of in Israel outside of the high-tech industry". (...)
 
How the State of Israel Abuses Holocaust Survivors
 
990 REPORT – 2014
 
31 People Convicted in Claims Conference Scandal
 
Isi Leibler
 
Alex Kurzem
 
„The Mascot”
 
 

Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM

Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń i wskazaniem adresu tekstu źródłowego) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.

 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031