Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
353 posty 888 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

Okazuje się że Włochy są pełne faszystów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Niech każdy Włoch ma się na baczności: jeśli w nadchodzących wyborach centro-lewacka koalicja przepadnie, faszyzm, który czai się tuż za drzwiami, znów podniesie swoją brzydką głowę..."

 

 

Okazuje się że Włochy są pełne faszystów
 
 
 
 
Daniel Moscardi dla www.gefira.org     
 
15 grudzień 2017    

 
Kilka dni temu włoskie gazety donosiły o sensacyjnym wydarzeniu, że przechadzający się „przypadkowo” po florenckich ulicach „nieznany fotograf” zrobił zdjęcie wnętrza posterunku karabinierów, który znajduje się zaledwie kilka kroków od centrum miasta. Wewnątrz, a nie na zewnątrz, jak jest skądinąd w zwyczaju, wisiała flaga, którą było widać przez otwarte okno. Natychmiast w politycznie poprawnych mediach zaczęto bić na alarm (nazistowska flaga w siedzibie karabinierów!), a ton wszystkiemu nadawała minister obrony Roberta Pinotti.1)

 
Pinotti jest kolejną minister, w tym czwartym z kolei, nieposiadającym wyborczej legitymacji rządzie Włoch. Kto nie zna tego kraju, może się zastanawiać, jak osoba taka jak ona została głową tak ważnego resortu.

Z jej dostępnego publicznie życiorysu można wyczytać, że rozpoczęła karierę jako szeregowy członek Komunistycznej Partii Włoch (PCI), która następnie przekształciła się w Partito Democratico. Zdobywszy wyższe wykształcenie humanistyczne, pracowała jako nauczycielka w szkołach średnich i wspinała się po partyjnej drabinie w genueńskim okręgu. Zapewne tu zdobywała wiedzę i doświadczenie potrzebne do zajmowania się sprawami wojskowymi.2)
 
Gdy przebrzmiały pierwsze sensacyjne doniesienia, znalazł się ktoś, kto zaczął kwestionować rozeznanie pani minister nie tylko odnośnie rzeczonego wydarzenia, ale także jej znajomość flag i symboli. Włączyła się ona do powszechnego oburzenia nie przeprowadziwszy najmniejszego dochodzenia w sprawie, a tylko na podstawie wiadomości, że „nazistowska flaga” została „dostrzeżona” na posterunku karabinierów we Florencji. A okazało się, że owa flaga to nic innego jak Reichskriegsflagge niemieckiej floty cesarskiej, której władze narodowosocjalistycznych Niemiec (1933-1945) nigdy nie używały.3)
 
Pinotti ani myśli przepraszać, ani za brak wiedzy o historycznych sztandarach, ani za swoje nieprzemyślane wystąpienie, które, jeśli weźmiemy pod uwagę jej stanowisko, któremu podlegają karabinierzy (którzy stanowią część sił zbrojnych), powinno być oparte na uprzednim starannym zbadaniu zajścia. „Tę flagę widuje się często na neonazistowskich wiecach w Niemczech,” powiada pani minister i to wystarcza dla zaspokojenia jej ego i ugłaskania politycznie poprawnych środków masowego przekazu.
 
 
Dużo krzyku o nic?
 
Niezupełnie. Opisywane wydarzenie to jedno z wielu z ciągu mu podobnych, które ostatnio mnożą się we Włoszech. Nie będziemy zanudzać czytelnika rozprawami natury społeczno-antropologicznej, bo i w rzeczy samej wyjaśnienie obecnego etapu polowania na czarownice (albo raczej na faszystów) jest właściwie uderzająco proste. Centrowo-lewicowa koalicja tworząca już czwarty niewybrany rząd spodziewa się klęski wyborczej w 2018, w związku z czym podejmuje środki zaradcze.
 
Odbyte niedawno wybory lokalne w różnych regionach Włoch wyraźnie pokazały, że nawet w tradycyjnie lewicowych okręgach wymuszona inwazja „migrantów” z Afryki to porażka i zagrożenie dla dobrobytu Włochów, zwłaszcza tych z klas niższych, i to jest właśnie powodem, że należy znaleźć, i to szybko, nowego wroga, przy którego pomocy uda się scementować nową koalicję. Stara, poczciwa gęba faszyzmu nadaje się do tego jak ulał. Do walki z nim wciąż udaje się werbować sporą liczbę ideologicznie nawiedzonych czyli po prostu pożytecznych idiotów.
 
We Włoszech mamy mnóstwo stowarzyszeń kombatanckich, które żyją z hojnego rządowego wsparcia. Niektóre z nich mają charakter anachroniczny albo wręcz śmieszny. Wśród nich mamy „Weteranów Garibaldiego (XIX wiek!)” i „Weteranów wojny z faszyzmem w Hiszpanii”(lata trzydzieste XX wieku), a także „Stowarzyszenie ochotników wolności”  i wiele innych, których nazwy każda z osobna zajęłyby po linijce tekstu. Powstaje pytanie, po co rządowi wszystkie te „kombatanckie” organizacje, których zasadność nikt nie śmie kwestionować?4)
 
 
Zgadłeś, Czytelniku. Wszystkie one tworzą niezawodną bazę polityczną, rezerwuar głosów dla centro-lewackich rządów i dlatego też muszą być utrzymywane przy życiu przy pomocy publicznych pieniędzy, i ot nie byle jakich pieniędzy!

A na czele wszystkich tych organizacji i stowarzyszeń plasuje się ANPI (Associazione Nazionale Partigiani Italiani), weterani-partyzanci, którzy walczyli z faszyzmem w ramach wojny domowej toczonej między wrześniem 1943 a wiosną 1945. ANPI można porównać do psów Pawłowa: gdziekolwiek by nie padło słowo faszyzm, ANPI niezawodnie wkracza do akcji, bezkompromisowo przywraca jedynie słuszny historyczny dogmat i oddanie na rzecz „antyfaszyzmu”.
 
Wprawdzie kalendarz pokazuje, że wszystkie te organizacje nie powinny mieć racji bytu, już choćby dlatego, że kilku najstarszych członków, jeśli gdzieniegdzie tacy są, miałoby inne sprawy na głowie, związane bardziej z pogarszającym się zdrowiem aniżeli z polityką, ale kto by się nad tym zastanawiał? Wszystkie one powynajdywały sobie odpowiednich spadkobierców, którzy wyrażają gotowość przekazywania znicza prawdy i sprawiedliwości (a także źródeł pozyskiwania pieniędzy) kolejnym pokoleniom.
 
Do tego mamy wreszcie takie osobistości jak Laura Boldrini i Emanuele Fiano, którzy z “wojowniczego antyfaszyzmu” uczynili nie tylko wielką sprawę, ale popadli na tym punkcie wręcz w obsesję.
 
 
 
Przewodnicząca (niższej izby Parlamentu) Boldrini, z "dużym poczuciem rzeczywistości", posunęła się do tego, by zająć się nawet budynkami użyteczności publicznej wzniesionymi w latach rządów faszystów, co oznaczałoby wyburzanie całych dzielnic: dworców kolejowych, bibliotek i szkół, nie mówiąc już o siedzibach ministerstw i gmachów Włoskiej Poczty.5)

 
Emanuele Fiano prowadzi osobistą krucjatę. Z jego wywiezionej do Oświęcimia żydowskiej rodziny ocalał jedynie ojciec. Karierę polityczną zaczynał w izbie niższej włoskiego parlamentu jako członek Partii Demokratycznej. We wrześniu 2017 parlament uchwalił ustawę, której autorem był właśnie Fiano, która przewiduje kary za „jakiekolwiek” przejawy propagandy związanej z faszyzmem, czy to będzie wyrób i upowszechnianie przedmiotów, czy publiczne pokazywanie „faszystowskich symboli” jak (na przykład) podnoszenie prawego ramienia ponad pewną wysokość, co może być odebrane jako pozdrowienie faszystowskie, nawet wtedy, gdy w ten sposób prosi się o podanie cappuccino. Tego typu naganne przestępstwa może spotkać kara więzienia od sześciu miesięcy do dwóch lat.6)7)
 
We Włoszech ponad 7 milionów obywateli oficjalnie zalicza się do grupy żyjącej „w zupełnym lub niemal zupełnym ubóstwie”. Mówiąc po prostu, ponad 10% Włochów nie może sobie pozwolić na taki luksus jak trzy normalne posiłki dziennie, zaopatrzyć się w produkty pierwszej potrzeby, udać się do dentysty lub lekarza po usługi niepokrywane przez ubezpieczalnię. Coraz więcej Włochów, także tych, którzy jeszcze kilka lat wcześniej cieszyli się przynależnością do klasy średniej, zmuszeni są do chodzenia po prośbie po różnych ośrodkach charytatywnych.8)
 
Na takie błahostki szkoda czasu wspomnianym Boldrini i Emanuele Fiano. Wypełniają oni misję (i to dobrze płatną, jakieś 10 000 euro na miesiąc od włoskich podatników), by ostatecznie oczyścić Włochy z jakichkolwiek śladów niechlubnej przeszłości. A gdy ich zadanie zostanie wykonane i wszelki ślad po faszyzmie zniknie, to na pewno i ubóstwo zniknie i zatriumfuje sprawiedliwość społeczna.
 
Niech zatem każdy Włoch ma się na baczności: jeśli w nadchodzących wyborach centro-lewacka koalicja przepadnie a wraz z nią wszyscy ci „weterani”, faszyzm, który czai się tuż za drzwiami, znów podniesie swoją brzydką głowę.
 
 
References:
 
1.
Firenze, “bandiera nazista appesa nella caserma dei carabinieri”. La Pinotti: “Chiarimenti rapidi e misure rigorose”IlFattoQuotidiano.it
2.
Minister of Defence, difesa.it
3.
ISTIGAZIONE AL FASCISMO – DI IGNORANTI, TEPPISTI E DELATORI. E aspiranti brigatisti, maurizioblondet.it
4.
Fondi statali per i partigiani: ecco il tesoretto antifascista, ilgiornale.it
5.
Ecco i capolavori fascisti che la Boldrini vorrebbe abbattere, secoloditalia.it
6.
Emanuele Fiano, wikipedia.org
7.
Cosa dice la legge Fiano contro la propaganda fascista, tpi.it
8.
In Italia 7,2 milioni di poveri, lastampa.it
 
 
***
 
pomysłowi Włosi...
 
Verona: Klej w zamku drzwi siedziby Partii Demokratycznej w celu zbojkotowania spotkania z posłem Fiano
Verona, colla nella serratura per boicottare l'incontro con Fiano

 

 

KOMENTARZE

  • @
    Włosi IMO mają 2 wyjścia:
    - wyginąć pod naporem "migrantów",
    - zjednoczyć się pod skrzydłami SILNEGO przywódcy, wypisz wymaluj faszyzm (skądinąd słowo właśnie włoskiego pochodzenia AFAIR).

    Co wybiorą? Zobaczymy. Ale naród już się powoli budzi, pytanie, czy nie za późno...
  • @laurentp 19:51:43
    .
    Etimologia

    Il termine fascismo deriva da Fasci di combattimento fondati nel 1919 da Benito Mussolini[7], origine etimologica dalla parola fascio (in lingua latina: fascis). Il riferimento era ai fasci usati dagli antichi littori come simbolo del potere legittimo, e poi passati ai movimenti popolari e rivoluzionari come simbolo di unione dei cittadini (per tale motivo, il fascio è tutt'oggi presente nei simboli e nelle panoplie nazionali americani e francesi). L'ascia presente nel fascio simboleggiava il supremo potere di ius vitae necisque, diritto di vita o di morte, esercitato solo dalle massime magistrature romane, mentre le verghe erano simbolo dell'ordinaria potestà sanzionatoria, e materialmente usate dai littori per infliggere la pena (non capitale) della verberatio (fustigazione).

    Il richiamo ai fasci va inoltre letto come un esempio del fascino che il mito di Roma esercitava sul fascismo, il quale di fatto tentò una restaurazione degli antichi fasti imperiali romani e giustificò la sua politica espansionistica alla luce di una missione civilizzatrice del popolo italiano, erede di Roma.

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/74/Fasces_lictoriae.svg/50px-Fasces_lictoriae.svg.png

    https://it.wikipedia.org/wiki/Fascismo

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930