Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
383 posty 986 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

O "mesjanistycznej i apokaliptycznej sekcie"...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Po raz pierwszy w historii, naród zagrożony eksterminacją – podczas gdy świat chichocze – jest w stanie zniszczyć go..."

 

Szpital psychiatryczny z bombami atomowymi
Il manicomio con le atomiche
 
 
 
 
 
Maurizio Blondet        26 marzec 2010         tłum. RAM
 
 
 
Przedstawiam świetny tekst Mistrza Blondeta sprzed 7 lat, który nic nie stracił na aktualności...
 
 
"Nie chcemy mesjanistycznej i apokaliptycznej sekty, która zaopatruje się w bomby atomowe... Kiedy wierzący (w Boga) o fanatycznych oczach wchodzą w posiadanie władzy oraz broni masowego rażenia – jest to sygnał dla całego świata, by ten zaczął się niepokoić. To jest to, co dzieje sie obecnie w Iranie".
 
Powyższy cytat to jedno z ulubionych zdań Bibi'ego Netanyahu, które jest przez niego powtarzane za każdym razem, gdy Bibi spotyka się z przywódcami państw i rządów goym.

 

 
Oczywiście Netanyahu – przy pomocy powyższego argumentu – pragnie zmusić USA i Europę do masakrowania Irańczyków lub do legitymizacji ataku izraelskiego na struktury Teheranu.
 
Sądzę jednakże, że rządzący – sztorcowani w opisany sposób – z pewnością dostrzegają, że opisywana przez Netanyahu "apokaliptyczna i mesjanistyczna sekta, zaopatrzona w bomby atomowe (od 2 do 300), kierowana przez  fanatyków o wytrzeszczonych oczach"  funkcjonuje już – jako że jest nią reżim izraelski, kierowany właśnie przez Netanyahu. Co wiecej, faktycznie owa sekta stanowi niebezpieczeństwo dla świata.
 
Przyznaje to zresztą sam Bibi, kiedy w następnym ze swych ulubionych zdań stwierdza:
 
"Nigdy dotąd w historii świata nie zaistniała sytuacja, w której ekstremistyczny reżim o obskuranckiej ideologii i dobrze znanych – jak chodzi o użycie siły – ambicjach, posiadał dostęp do broni masowego rażenia".
 
W rzeczy samej, nie ma na świecie ideologii "religijnej" bardziej zacofanej niż ta, która panuje w Izraelu; która swe "prawo" do okupowania  terytoriów należących do innych narodów opiera na świętym tekście sprzed 2700 lat, i która wprowadza w życie archaiczne i brutalne zasady "Prawa" zawartego w Księdze Wyjścia i w Księdze Powtórzonego Prawa.
 
Krótko mówiąc, mowa jest o ideologii, która masakrowanie "Kananejczyków, Jebuzejczyków, Amorytów, Peryzzytów, Amalekitów"  i im podobnych – tj. antycznych plemion, które zamieszkiwały "ziemię Kanaan", ofiarowaną ponoć przez Boga wyłącznie Żydom – przedstawia jako obowiązek religijny. Za każdym razem, podstępni rabini głoszą, że "Amorytami", których należy zabić są Ormianie, Ukraińcy, Palestyńczycy – a uogólniając – wszyscy ci, którzy nie są Żydami.
 
W listopadzie ubiegłego roku rabin o nazwisku Yitzhak Shapira opublikował podręcznik, w którym wyjaśnił, że słuszną rzeczą jest zabijanie wszystkich tych osób niebędących Żydami, które w jakikolwiek sposób – jak napisał – "przeszkadzają nam".
 
 
Również dziecko może zostać zabite, jeżeli istnieją przesłanki, sugerujące, że jako osoba dorosła stanie się wrogiem narodu wybranego.
 
 
 
Yitzhak Shapira
 
The Complete Guide to Killing Non-Jews
 
 
W sposób znaczący – swój poradnik na temat masakr rasowych – rabin Shapira zatytułował "“Torath ha-Melekh”, czyli "Nauki Króla".
 
Można zapytać, o jakiego króla tu chodzi? Czyż Izrael nie jest jedyną demokracją, jaka istnieje na Bliskim Wschodzie?
 
Również tym razem Netanyahu ma rację: obskurancki reżim izraelski posiada "dobrze znane ambicje na temat użycia siły", czego bardzo dobrym dowodem są zniszczenia dokonane przez niego w Libanie, a także ludobójstwo, jakiego dopuszcza się w Strefie Gazy – nie wspominając o masakrze dokonanej na egipskich jeńcach wojennych (pod koniec Wojny Sześciodniowej), morderstwach popełnianych na terytoriach obcych państw i ciągłym pogwałcaniu konwencji prawa miedzynarodowego.
 
Nawet najbardziej służalcze rządy gojów są świadome tego faktu: Londyn co tylko wydalił od siebie herszta Mossadu, zainstalowanego w ambasadzie izraelskiej – w związku ze sprawą paszportów angielskich, których zabójcy żydowscy użyli podróżując do Dubaju w celu wyeliminowania jednego z przywódców Hamas'u.
 
W związku z tym rodzą się pytania o stan zdrowia psychicznego Netanyahu. Oczywiście, u Netanyahu ma miejsce zjawisko, które Freud zauważył u swych pacjentów (na początku wyłącznie Żydów) i które nazwał "projekcją", co oznacza przypisywanie innym własnych, niegodziwych zamiarów. Postawmy pytanie: czy Netanyahu jest tego świadom, czy też reaguje w sposób całkowicie nieświadomy?
 
Sądzę, że Netanyahu opisuje Izrael, udając, że przedstawia Iran i robi to na wpół świadomie – czyli w połowie z wyrachowania i w połowie jako wynik niemożności ukrycia własnych, głębokich pragnień.
 
Jak do tej pory, wiele osób podejrzewa Netanyahu o brak równowagi psychicznej. Kilka dni temu, podczas uroczystości z okazji setnych urodzin swego ojca Benziona Netanyahu (urodzonego w Polsce jako Mileikowski) – Bibi ujawnił, że jego ojciec "zamach z 11 września w Nowym Yorku przewidział już w latach '90".
 
Jest to prawdopodobnie wyznanie nieco ryzykowne, ze względu na fakt, że Benzion Netanyahu nie był jasnowidzem, ale pracował jako sekretarz Władimira Żabotyńskiego – założyciela najbardziej ekstremistycznej i rasistowskiej frakcji syjonizmu, popierającej – w celu "wyzwolenia" Ziemi Świętej – użycie siły (włącznie z wysiedleniami i ludobójstwem) w stosunku do Palestyńczyków. Bliski kregom terroryzmu anty-brytyjskiego, Benzion był uważany za przesadnie ekstremistycznego i prawicowego nawet przez Menachem'a Begin'a.
 
Rodzi sie pytanie, czy deklaracje Benziona to proroctwo, czy plan, będący w realizacji już od lat '90?

 
Benzion Netanyahu
 
 
Gdyby syn Benziona był człowiekiem ostrożnym – nie poruszałby tej kwestii, tym bardziej, że właśnie Bibi'emu – na gorąco, tego samego 11 września 2001 roku – podczas gdy umierało 3000 Amerykanów – wymknęło się publiczne stwierdzenie, że wydarzenie, o którym mowa jest "korzyścią", ponieważ – jak to wyjaśnił niezwłocznie – wywoła "błyskawiczną przychylność w stosunku do Izraela".
 
Mamy do czynienia z zadziwiającym przeskokiem logicznym, jednakże podzielanym przez pewnych "tańczących Izraelczyków" (na ciężarówce firmy przewozowej Urban Moving System) – których widziano radujących się na widok płonących wież – zaaresztowanych i wkrótce zwolnionych.

 
Wielu dziennikarzy izraelskich stwierdziło, że Netanyahu znajduje się całkowicie pod wpływem (użyto wyrażenia "jest podporządkowany") swej trzeciej żony Sarah, która wtrąca się w sprawy państwowe i która ma ponoć decydujący głos, jak chodzi o wybór personelu politycznego, który otacza jej męża. W szczególności mówi się, że żona Netanyahu zablokowała niminację Alon'a Pinkas'a (poważanego dyplomaty, konsula generalnego w Nowym Yorku) na ambasadora Syjonu przy ONZ.

 
Jak napisał Ben Caspit, jeden z najbardziej wpływowych dziennikarzy izraelskich, pracujący dla gazety Ma'ariv: "Netanyahu jest w rządzie bardziej po to, by dogodzić Sarahniż nam".

 
Również żonę Netanyahu (byłą stewardessę) podejrzewa się o brak pełni równowagi psychicznej. Najczęściej określa się ją jako "dziecinną, rozkapryszoną i arogancką".
 
Niedawno, Lillian Peretz, pracująca jako służąca w luksusowej rezydencji premiera w Cezarei podała do sądu żonę Bibi'ego, opisując z tej okazji powtarzające się upokorzenia, jakich od niej doświadczała, oprócz faktu, że madame Netanyahu nie płaciła jej wg. stawek związkowych.
 
Wkrótce potem, dzienniki izraelskie ujawniły coś znacznie gorszego, a mianowicie fakt, że "madame Netanyahu zwolniła z pracy 70 letniego Żyda (samotnego, którego jedyny syn zginął w czasie działań wojennych), pracującego w ogrodzie rezydencji za pensję niższą od płacy minimalnej".

 
Konsekwencją wszystkiego był skandal na temat tego, w jaki sposób izraelska first lady traktuje służbę – przemilczany oczywiście przez gazety europejskie. Pokojówka Lillian Peretz oskarżyła Sarah Netanyahu również o zmuszanie służby do pracy w sobotę. W odpowiedzi, premier z małżonką wytoczyli gazecie Ma'ariv (która ujawniła zajścia) proces o zniesławienie i zażądali odszkodowania o równowartości 200 000 dolarów.
 
 
Netanyahu's wife accused of bullying staff
 
Podczas konferencji prasowej (w obecności Merkel) przewrażliwiony Netanyahu krzyknął do dziennikarzy pytających go wyżej opisane wydarzenia: "Zostawcie w spokoju moją żonę i moje dzieci!". 
 
Powinien był  dodać: "...również mojego szwagra!". Biorąc pod uwagę fakt, że brat ukochanej i despotycznej żony premiera – znany rasista o nazwisku Hagai Ben-Artzi udzielił 17 marca wywiadu Radiu Armii Izraelskiej, podczas którego obraził Obamę, nazywając go (odganijcie jak?) antysemitą, za to, że ten poprosił o wstrzymanie budownictwa w Jerozolimie, przeznaczonego wyłącznie dla Żydów.
 
Hagai Ben-Artzi powiedział wtedy: "Kiedy prezydentem w Ameryce staje się antysemita – to dla nas znak by powiedzieć: nie ustąpimy. Za każdym razem gdy Amerykanie usiłowali interweniować w sprawy dotyczące Jerozolimy – odpowiedzieliśmy jednym prostym słowem: nie".

 
Netanyahu musiał oficjalnie zdystansować się od wypowiedzi szwagra, który zresztą nie zrobił nic innego, jak tylko powtórzył słowa dziesiątków rabinów i tysięcy osadników publikowane w ich gazetach i na ich stronach internetowych.
 
Benjamin Netanyahu in-law calls US President 'anti-Semitic'
 
 
Ale sam fakt odcięcia się od opinii Ben-Artzi'ego pokazuje, że Netanyahu – kiedy tego chce – jest zdolny do samokontroli. Wynika więc stąd, że należałoby apelować do świadomej części jego "pół-świadomego" określania Iranu jako "reżimu ekstremistycznego, posiadającego obskurancką ideologię oraz znane ambicje na temat używania siły – mającego dostęp do broni masowego rażenia". Z pewnością nie uchodzi uwadze Netanyahu, że opisuje on w ten sposób aktualny Izrael.
 
Dlaczego to robi? Sądzę, żeby przestraszyć. Bibi chce ostrzec rządy zachodnie (jeszcze bardziej od muzułmańskich): Uważajcie, ponieważ jesteśmy szaleńcami, ludźmi nielogicznymi, a ponadto posiadamy 200 bomb jądrowych.
 
Wydaje się, że jest to świadoma strategia psychologiczna polityki izraelskiej wobec świata.
 
Potwierdzał to Moshe Dayan słowami:
 


"Izrael musi być podobny do wściekłego psa, który jest zbyt niebezpieczny, by można go było molestować".
 
Chodzi więc o to, by udając wariata, móc terroryzować innych. Ale czy aby z upływem czasu, tego rodzaju taktyka nie stała się zwyczajnym sposobem myślenia?
 
W lutym 2009 – czyli na krótko przed mianowaniem Netanyahu na stanowisko, które zajmuje obecnie, a wraz z nim oddaniem mu dostępu do kodu arsenału jądrowego – Aaron David Miller, dyplomata żydowski (będący w przeszłości negocjatorem na Bliskim Wschodzie z ramienia USA) przepowiedział, że pierwszym krokiem premiera Syjonu będzie rozmowa z Obamą, mająca na celu "śmiertelne wystraszenie prezydenta" ("scare the daylights out of the president"), po to by zmusić nie tylko jego, ale i całą wspólnotę międzynarodową do stawienia czoła problemowi irańskiemu podług pragnień państwa żydowskiego.
 
 
Netanyahu zdaje sobie sprawę z tego, że nie potrzebuje straszyć kogokolwiek w Waszyngtonie, jako że senatorowie i gubernatorowie są wystarczająco sterroryzowani przez AIPAC – lobby, które może sprawić, że nie zostaną ponownie wybrani. To właśnie w fazie oziębłości pomiędzy Białym Domem i Izraelem – spowodowanym znieważeniem wice-prezydenta Joe Biden'a przez Netanyahu – rządzący USA podczas spotkania z AIPAC'iem, zorganizowanym w trybie kryzysowym – rozpływali się w deklaracjach niewyobrażalnego serwilizmu.
 
Joe Biden (o którym Haaretz napisał: "Napluto mu w twarz, ale Biden powiedział, że pada deszcz") zadeklarował, że tak jego osobista miłość do Izraela, jaki ta ze strony administracji USA i wszystkich Amerykanów jest "solidna jak skała". Nancy Pelosi pospieszyła z zapewnieniami, że więzy z Izraelem nigdy, ale to nigdy nie zostaną zerwane. Podobnie uczyniła Hilary Clinton, deklarując, że polityka amerykańska w stosunku do osiedleń ma na uwadze dobro Izraela i zapewnienie mu bezpieczeństwa na wieki. 
 
Po co więc straszyć jeszcze bardziej? Pomimo to, szeroko rozpowszchnione zostały ostatnie wypowiedzi Martina van Creveld'a, największego izraelskiego historyka wojskowości:
 
"Jesteśmy w posiadaniu kilku setek głowic jądrowych oraz pocisków rakietowych, które możemy wystrzelić przeciwko celom w dowolnym kierunku, także na Rzym. Większość stolic europejskich stanowi cele dla naszych sił zbrojnych. Jesteśmy w stanie zniszczyć świat razem z nami i zapewniam was, że dojdzie do tego, zanim Izrael skapituluje".

 
Martin van Creveld
 
Nie pierwszy raz Martin van Creveld wypowiedział tego rodzaju pogróżki. Ale nigdy dotąd, żaden przedstawiciel reżimu izraelskiego nie zdementował jego oświadczeń, ani nie uznał go za wariata – fanatyka. Wprost przeciwnie, okazuje się, że jego pomysły są płodne, jako że stają się zwyczajowe w kręgach izraelskich.
 
7 kwietnia 2002 roku, profesor David Perlmutter, znany neocon, na łamach Los Angeles Times przedstawiał następujące idee:

 
"Na cóż innego zasługuje świat nienawidzący Żydów – w sensie zapłaty za tysiąclecia masakrowania ich – jak nie na katastrofę jądrową?
 
A gdybyśmy tak zaprosili wszystkich tych europejskich mężów stanu i pacyfistów, którzy uczą nas etyki – by dołączyli razem z nami do pieców?
 
Po raz pierwszy w historii, naród zagrożony eksterminacją – podczas gdy świat chichocze – jest w stanie zniszczyć go. Czyżby tak miał wyglądać ostatni akt sprawiedliwości?"
 
A więc, czy politycy zachodni powinni dalej wierzyć w to, że to Iran jest zagrożeniem dla świata?
 
Iran nie ma bomb jądrowych, natomiast Izrael jest w ich posiadaniu.  

***
 
Żydowski Stress Przed-Urazowy i prewencyjny atak na Iran
  
 
 
Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM
Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych. 
    
 

KOMENTARZE

  • O zagrożeniu dywersyjnym w Rosji i sposobie jego przeciwdziałania – krótko
    https://cont.ws/@detektywjarzynski/794596
  • "Wariatkowo z atomówkami"
    .
    zasygnalizowano mi, że pod takim tytułem jeden z polskich blogerów opublikował powyższy artykuł w Polsce, w roku 2011, co jest łatwe do sprawdzenia, googlając... nie zauważa się tam jednak żadnego linku do oryginału, ani nazwiska AUTORA artykułu!

    ludzie chcą by ceniono ich pracę, ale NIE SZANUJĄ pracy innych blogerów, czy dziennikarzy, kopiując ich teksty i publikując je jako swoje! ... doprawdy WSTYD!
  • Poprawiam!
    .
    tytuł brzmi jednak "Wariatkowo z atomówką"

    http://polacy.eu.org/535/wariatkowo-z-atomowka-0/

    używać Firefoxa i i Duck Duck Go jako motora! .... Google skasował!
  • z linkiem działa i na Google'u!
    .
    :))))) ... "Zachęcony sukcesem i dobrym przyjęciem mojej poprzedniej notki na Szalomie24 postanowiłem pociagnąć temat i tym razem przyblizyć troszeczkę obraz Państwa izraela."

    to Blondet przybliżył obraz tego państwa! ... tak ciężko jest być uczciwym?

    czy w Polsce są szanse na lepszą przyszłość, jeżeli ludzi nie stać na ELEMENTARNĄ WPROST UCZCIWOŚĆ?
  • Sklejka!
    .
    "„Psy”: tak określił Anglików z powodu wydalenia szpiega izraelskiego Aryeh Eldad, parlamentarzysta Knesetu. I dodał: „Ze szczerymi przeprosinami dla psów, biorąc pod uwagę, że psy są całkowicie wierne”. Inny parlamentarzysta, Michel Ben-Ari dodał: „Brytyjczycy są psami lecz nie są nam wierni, są wierni systemowi antysemickiemu. To antysemityzm maskowany antysyjonizmem”. Obydwaj jak widać wymagają od Europejczyków, ich psów, wierności nie wobec własnego państwa lecz wobec Izraela".

    powyższy fragment został zszabrowany z innego źródła! .... nie należy do tekstu Maurizio Blondeta!
  • I czy ma sens napiętnowanie anonimowości blogerów, jako czegoś gorszego od podpisywania się własnym imieniem i nazwiskiem?
    .
    kiedy kradnie sie teksty i przedstawia jako własne?...

    o wiele cenniejszy jest UCZCIWY bloger anonimowy, niż NIEUCZCIWY bloger podpisany! .... spero, che hai capito!... ;)))
  • Dołożyć nazwisko M. Blondeta również pod linkami:
    .
    http://polacy.eu.org/535/wariatkowo-z-atomowka-0/

    https://palestyna.wordpress.com/2010/03/26/wariatkowo-z-atomowka/
  • OK! ... 2 poprawione... zostało trzecie miejsce!
    .
    uzupełnić także pod:

    https://palestyna.wordpress.com/2010/03/26/wariatkowo-z-atomowka/

    Wolna Palestyna
    26/03/2010
    Wariatkowo z atomówką
    Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 12:56

    „Nie chcemy apokaliptycznej i mesjanistycznej sekty z bombami atomowymi… Gdy wierzący o fanatycznych oczach kładą łapy na broni masowego rażenia, to cały świat musi się martwić, i to jest to, co się dzieje w Iranie”.

    To jedno z ulubionych zdań Bibi Netanyahu, powtarzanych przy każdej okazji szefom państw goim a ostatnio powtórzone prezydentowi Obamie podczas ostatniej wizyty w Waszyngtonie.
    Naturalnie Netanyahu chce tym argumentem popchnąć USA i Europe do masakry Irańczyków lub autoryzowania izraelskiego ataku na irańskie instalacje nuklearne. Lecz bacznemu obserwatorowi nie może umknąć, że Netanyahu opisuje izraelski reżim, na którego czele stoi: apokaliptyczna i mesjanistyczna sekta z bombami atomowymi (między 200 a 300 głowic) rządzona przez fanatyków już istnieje i stanowi zagrożenie dla świata. Potwierdza to Netanyahu w innym swoim ulubionym zdaniu:
    „Jeszcze nigdy nie było w historii świata sytuacji, gdy jakiś ekstremistyczny reżim o wstecznej ideologii i dobrze znanych ambicjach używania siły miał dostęp do broni masowego rażenia”.

    Faktycznie, nie ma na świecie bardziej „wstecznej” ideologii religijnej niż ta, która dominuje w Izraelu, bazująca na okupowaniu ziem innego narodu na podstawie świętego tekstu sprzed 2700 lat, z którego czerpie okrutne, archaiczne „Prawo” zapisane w Eksodusie i Deuteronomii, sprowadzające się pokrótce do religijnego obowiązku masakrowania „Amalekitów” zamieszkujących ziemię Kanaan daną przez Boga wyłącznie Żydom.

    Nie dalej jak w listopadzie ub. roku rabin Itshak Shapiro opublikował podręcznik wyjaśniający, że obowiązkiem jest zabijanie jakiegokolwiek nie-Żyda, który „przeszkadza (nam Żydom) w jakikolwiek sposób, także dziecko może być zabite, jeśli uzasadnione jest podejrzenie, że gdy dorośnie stanie się wrogiem narodu wybranego”.
    Najciekawsze jest to, że Shapiro zatytułował swój podręcznik masakry rasowej “Torath ha-Melekh”, „Nauczania Króla”. Jakiego króla? To Izrael nie jest jedyną demokracją na Bliskim Wschodzie?

    I znowu ma racje Netanyahu: wsteczniacki reżim izraelski ma „dobrze znane ambicje używania siły”, co w pełni zademonstrował dewastując Liban i Gazę, żeby nie wspominać masakry egipskich więźniów wojennych na koniec Wojny Sześciodniowej, morderstw popełnianych na terenach obcych państw czy ciągłego łamania konwencji prawa międzynarodowego.
    Nawet najbardziej służalcze rządy goim są tego świadome: Londyn dopiero co wydalił rezydenta Mossadu odpowiedzialnego za fałszowanie brytyjskich paszportów użytych w Dubaju do zamordowania jednego z przywódców Hamasu.

    W tym miejscu rodzą się pytania dotyczące psychiki samego Netanyahu. Ma tutaj zastosowanie zjawisko, które Freud zauważył u swoich pacjentów (początkowo wyłącznie Żydów), które nazwał „projekcją”: przypisywanie innym własnych intencji. Lecz pytanie, które należałoby postawić, brzmi: Netanyahu robi to w sposób świadomy czy całkowicie podświadomie?
    W przypadku Iranu skłaniałbym się ku opinii, ze w połowie jest to działanie świadome.

    Już wielu obserwatorów zauważyło u Netanyahu niezrównoważenie mentalne. Niedawno, świętując setne urodziny ojca – Benziona Netanyahu (urodzonego w Polsce jako Milejkowski), Bibi wyjawił, że jego tata „przewidywał zamachy z 11 września już od początku lat 90’”. To dość niefortunne wyznanie, biorąc pod uwagę, ze tata Benzion nie jest żadnym jasnowidzem. Był za to sekretarzem Władimira Żabotyńskiego, założyciela najbardziej ekstremalnego i rasistowskiego odłamu syjonizmu, nawołującego do użycia gwałtu (z czystkami i ludobójstwem włącznie) wobec Palestyńczyków w celu „wyzwolenia” Ziemi Świętej. Benzion uważany był za szczególnego ekstremistę nawet przez Menachema Begina…

    Nasuwa się pytanie, czy te „przewidywania” Benziona były przeczuciami czy projektem opracowywanym w latach 90′. Gdyby był ostrożny, zrobiłby lepiej nie poruszając tej kwestii. Tym bardziej, ze to Bibiemu tego pamiętnego 9/11 publicznie wyrwały się słowa, że wydarzenie jest czymś „dobrym” bo, jak szybko doprecyzował, miało wywołać „natychmiastową falę sympatii dla Izraela”.
    Twierdzenie zaskakujące, lecz najwyraźniej podzielane przez „tańczących Izraelczyków” zachwycających się płonącymi wieżami, aresztowanymi, a potem szybko wypuszczonymi do Izraela.

    Wielu dziennikarzy izraelskich podkreśla, że Netanyahu jest pod całkowitym wpływem swojej żony Sary (już trzeciej z kolei), która ma bardzo brzydki zwyczaj mieszania się w interesy państwa i często ma decydujący głos w wyborze personelu politycznego, którym otacza się Netanyahu. Mówi się zwłaszcza, że zablokowała nominację Alona Pinkasa (szanowanego dyplomaty, konsula generalnego w NY) na ambasadora Izraela przy ONZ.

    „Bibi jest w rządzie bardziej po to, by zaspokoić ją, niż nasze interesy”, napisał Ben Caspit, jeden z bardziej wpływowych dziennikarzy izraelskich, piszący dla Ma’ariva.

    Sama Sara Netanyahu (ex hostessa) podejrzewana jest o nie całkiem doskonałą równowagę psychiczną: „infantylna, kapryśna, arogancka” to najczęściej używane w stosunku do niej określenia. Ostatnio, służąca w luksusowej rezydencji premiera w Cesarei, niejaka Lillian Peretz, wystąpiła z pozwem przeciwko żonie Bibiego za ciągłe upokorzenia, które musiała znosić. Ponadto nie otrzymywała pensji według taryf związkowych. Natychmiast po tym fakcie prasa izraelska ujawniła coś jeszcze gorszego: „madame Netanyahu zwolniła starego, siedemdziesięcioletniego Żyda, samotnego, którego syn zginął w czasie działań wojennych, a który wykonywał drobne prace w ogrodzie za pensję poniżej minimalnej płacy”. Wybuchł skandal, o którym oczywiście prasa europejska milczała.
    Podczas wizyty w Niemczech Netanyahu zapytany o to na konferencji prasowej, strasznie się zdenerwował i wykrzyknął do dziennikarzy: „zostawcie w spokoju moją żonę i moje dzieci!”
    Powinien jeszcze dodać: „… i mojego szwagra!” Brat kochanej żony, znany rasista – Hagai Ben-Artzi, udzielił wywiadu Radiu Wojskowemu i naubliżał prezydentowi Obamie, nazywając go antysemitą. Za to tylko, że zażądał zamrożenia programu osadnictwa we wschodniej Jerozolimie.
    „Kiedy prezydent – antysemita dochodzi do władzy w Ameryce, to czas, by powiedzieć – nie ustąpimy. Za każdym razem, gdy Amerykanie próbowali interweniować w jakiejś sprawie dotyczącej Jerozolimy, my odpowiadaliśmy prostym słowem: nie.” – powiedział szwagier Netanyahu.

    Premier „odciął” się od tych słów i jest to dowodem na to, ze potrafi się kontrolować. Należy więc apelować do tej świadomej części psychiki Netanyahu.

    Dlaczego jednak tak się zachowuje? Sądzę, że po to, by wywołać strach. Chce prawdopodobnie zasygnalizować zachodnim rządom: uważajcie, bo jesteśmy szaleni, nieracjonalni i mamy 200 bomb jądrowych. Wydaje się, że jest to świadoma strategia psychologiczna Izraela wobec świata. Już powiedział w tym tonie Moshe Dayan: „Izrael musi być jak wściekły pies, zbyt niebezpieczny, by go molestować”.

    Netanyahu wie, ze nie musi straszyć w Waszyngtonie, biorąc pod uwagę, że senatorowie i kongresmeni są już dostatecznie sterroryzowani przez AIPAC. Potężne lobby mogące sprawić, że już nigdy nie zostaną wybrani.

    Jak jest więc potrzeba wywoływania większego strachu? Mimo to nagłośniona została wypowiedź Martina Van Crevelda, izraelskiego historyka wojskowości: „Posiadamy kilkaset głowic jądrowych” – powiedział, „ i rakiety, które możemy wystrzelić przeciwko celom w jakimkolwiek kierunku, nawet na Rzym. Większość europejskich stolic jest na celowniku naszych sił zbrojnych. Posiadamy zdolność pociągnąć świat za sobą i zapewniam was, ze to się stanie zanim Izrael miałby iść na dno”.

    Nie pierwszy raz Van Creveld artykułuje te groźby. Lecz nigdy, dosłownie nigdy żaden przedstawiciel rządu Izraela nie zdementował tego czy potraktował go jak wariata.
    Gorzej, takie pomysły stały się reprezentatywne dla środowisk izraelskich. 7 kwietnia 2002 prof. David Perlmutter, znany neokon, na łamach Los Angeles Times wyrażał następujące teorie:
    „Na co bardziej zasłużyłby świat ludzi nienawidzących Żydów za tysiąclecia masakr, jeśli nie na zimę nuklearną? Jeśli zaprosilibyśmy tych wszystkich mężów stanu i pacyfistów do pieca? Po raz pierwszy w historii naród zagrożony eksterminacją, gdy cały świat się śmiał, ma moc zniszczenia świata. Nawet jeśliby miałby to być ostatni akt sprawiedliwości”.

    „Psy” – tak określił Anglików z powodu wydalenia szpiega izraelskiego Aryeh Eldad, parlamentarzysta Knesetu. I dodał: „Ze szczerymi przeprosinami dla psów, biorąc pod uwagę, że psy są całkowicie wierne”. Inny parlamentarzysta, Michel Ben-Ari dodał: „Brytyjczycy są psami, lecz nie są nam wierni, są wierni systemowi antysemickiemu. To antysemityzm maskowany antysyjonizmem”. Obydwaj jak widać wymagają od Europejczyków, ich psów, wierności nie wobec własnego państwa, lecz wobec Izraela.

    Czy zachodni politycy mogą jeszcze wierzyć, że niebezpieczeństwem jest Iran? Iran nie ma bomb atomowych. Izrael tak.

    spiritolibero.blog.interia.pl

    to samo, jeżeli są jeszcze INNE PODOBNE PRZYPADKI!
  • Pisząc o 2 miejscach poprawionych miałem na myśli:
    .
    http://polacy.eu.org/535/wariatkowo-z-atomowka-0/
    poprawka naniesiona - 2017.12.13 11:51

    http://spiritolibero.neon24.pl/post/887,wariatkowo-z-atomowka
  • A to kawał!... przyganiał kocioł garnkowi!... :)))))))
    .
    Mind Service - plagiator !
    http://spiritolibero.neon24.pl/post/103623,mind-service-plagiator
  • Uhhhuuu!... Uhhuuuu!... :)))))))
    .
    Wnoszę o wyrzucenie Mind Service z portalu NEon24.pl
    http://spiritolibero.neon24.pl/post/104616,wnosze-o-wyrzucenie-mind-service-z-portalu-neon24-pl

    ;)))))))))))
  • Z tego całego syjonistycznego bałaganu na świecie
    można wyciągnąć jeden podstawowy wniosek. Cała ludność Ziemi ma zostać pokolorowana, a białymi pozostaną tylko żydzi. Wykorzystają to jako dowód na swe bzdurne wybraństwo. Czyli za sto lat będą dwie rasy. Zdepopulowana, schorowana i okaleczona rasa kolorowych niewolników i rasa białych wybrańców, panów - żydów.
  • Wariatkowo z atomówką - POZOSTAJE NADAL JAKO PRODUKCJA RUSZKIEWICZA!
    .
    https://palestyna.wordpress.com/2010/03/26/wariatkowo-z-atomowka/

    oto jak ma wyglądać tekst UCZCIWEGO BLOGERA, zamieszczony na Wolnej Palestynie:

    24/10/2017
    Oręże antysemityzmu – Israel Shamir

    Filed under: Publicystyka — Wolna Palestyna @ 13:46

    18.10.2017, tłum. RAM

    Palestyna – z jej cudownymi pofalowanymi krajobrazami i czcigodnymi, wiekowymi drzewami oliwnymi, z których część została zasadzona rękami samej Maryi, Dziewicy, Matki Jezusa Chrystusa, wieśniaczki posiadającej gaj oliwny niedaleko Cremisan Convent w Beit Jalla, do tej pory noszącym Jej imię; Palestyna z jej krzepkim, góralskim narodem, smukłym, opalonym, o niebieskich oczach; moja druga, a może nawet pierwsza ojczyzna, z której piszę te słowa; Palestyna – jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie ludzie nie boją się wypowiedzieć słowa „Żyd”. (...)

    https://palestyna.wordpress.com/2017/10/24/oreze-antysemityzmu-israel-shamir/

    Należałoby też PRZEPROSIĆ M. BLONDETA za szabrowanie i utrzymywanie przez 7 lat, że jest to tekst własny

    i zbierać ponadto PODZIĘKOWANIA za „świetny tekst”! ...
  • Bardzo dobry , któryś z rzędu artykuł RAM . Gratuluję.
    Rządzenie światem przez zastraszanie stanowi zmodyfikowaną zasadę "Dziel i rządź " do postaci "dziel, zastraszaj i rządź". Wydaje się jednak , iż nadeszły czasy , iż ta modyfikacja nie wystarczy , by zakulisa nadal rządziła niepodzielnie światem. Coraz większego znaczenia na świecie nabiera nowa formuła rządzenia pn "zjednuj i rządź", co prawdopodobnie doprowadzi w
    niedalekiej przyszłości do nowego przeformatowania świata, takiego jakiego jeszcze dotąd nie było.

    Kwestią o której pisze RAM /atomowego zagrożenia świata przez Izrael/ już dawno była znana na świecie. Były też próby przeciwdziałania temu zagrożeniu, lecz z nich zrezygnowano . Polecam na ten temat artykuł :
    http://ciecinski.eco.pl/taras.htm
  • Rzecz o samoleczeniu
    Pozwolę sobie na odskocznię od głównego wątku, lecz sprawy tu poruszone są ważne dla każdego z nas , bowiem chodzi o nasz zdrowie. Rzecz o samoleczeniu.

    Pacjencie lecz się sam, bo na służbę zdrowia nie masz co liczyć i być może nie będzie Cię na to stać, bo pomimo rzekomo bezpłatnej służby zdrowia ,leczenie kosztuje i to nie mało, a nie uczciwi pracownicy tej służby, których jest coraz więcej zedrą z Ciebie skórę, by się na Twojej boleźni wzbogacić.

    Potrzeba matką wynalazku. Z samoleczeniem zetknąłem się zupełnie przypadkowo kilka lat temu. A było to tak :
    http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2036.0

    Od tamtego czasu minęło już 4 lata , a ja w tym czasie utwierdziłem się w przekonaniu, że samoleczenie to jest to co mi jest potrzebne w sytuacji zetknięcia się z wieloma groźnymi w tym czasie przypadkami , które mnie dotknęły i zagrażały mojemu zdrowiu , a nawet życiu takimi jak wstrząs anafilaktyczny po ukąszeniu przez pszczołę i innymi , a ostatnio borelioza.

    Swojemu rozczarowaniu służbą zdrowia dałem upust w komentarzu pod tym filmem dr. Mathiasa Ratha:
    .https://www.youtube.com/watch?v=D10ceLm_sXw

    Ostatecznie szalę złych doświadczeń wyniesionych z moich kontaktów ze służbą zdrowia przeważył ostatni przypadek zachorowania przeze mnie na boreliozę , który szczegółowo transmitowałem online na FB. Tutaj potwierdziło się w całości to co intuicyjnie wcześniej czułem.

    Zdałem sobie sprawę, iż na służbę zdrowia nie mam co liczyć. Kolejka do lekarza zakaźnego wynosiła 7 miesięcy. Oczywiście w tym samym szpitalu tj. Wojewódzkim Specjalistycznym, Szpitalu im. dr. Wł. Biegańskiego w Łodzi przy ul. Kniaziewicza jest spółka Centrum diagnostyczno-lecznicze HEPAVITA , gdzie prywatnie , za pieniądze , przyjmą cię od ręki po to , byś za wizytę zapłacił jak za zboże 130 zł. Jedynym skutkiem tej wizyty będzie przepisanie Ci przez lekarza skierowania na testy za które zapłacisz 230 zł. , po czym z powrotem wrócisz do .tego samego lekarza , który powie ci , że masz lub nie masz boreliozę , naturalnie za kolejne 130 zł.

    Co ciekawe w Polsce fakt , iż stwierdzono u ciebie przeciwciała boreliozy, będący jej potwierdzeniem , paradoksalnie nie wymaga leczenia / takie stwierdzenie nie psuje statystyk zachorowań, bo w przeciwnym wypadku musieliby w Polsce z uwagi i na coraz większą ilość zachorowań rocznie na borelioze stwierdzić stan epidemii, a tego władza boi się jak ognia. W tej sytuacji w Polsce praktycznie nie leczy się boreliozy, która jest bardzo groźną chorobą społeczną wywołaną krętkiem borelii / na ten temat już pisałem stwierdzając, iż borelioza to broń biologiczna/ .
    https://plus.google.com/115572266671851921679

    Wracając jednak do moich osobistych doświadczeń ze służbą zdrowia mnie paradoksalnie z tej choroby wyleczył ordynator Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego i Chorób Wątroby. dr n. med. Zbigniew Deroń, do którego trafiłem w bardzo złym stanie zdrowia ze skierowaniem do hospitalizacji od lekarza rodzinnego i któremu o tym powiedziałem min. wymieniając swoje objawy mówiąc, iż mam „trzaski i trzeszczenie w głowie”, na co tenże „specjalista” stwierdził , iż , cytuję „ z trzaskami i trzeszczeniem można żyć” i stwierdził , ażebym poszedł do internisty. /spychologia jako metoda leczenia w Polsce przez specjalistów/ .

    Niezależnie od tego ,iż byłem wówczas bardzo chory zażądałem od niego, by to mi napisał na moim skierowaniu, co niniejszym . bezrozumnie zrobił i co stanowi dowód przeciwko niemu, lecz nie zamierzam się z nimi sądzić ,bo to nic nie da –w połączeniu z pracownikami wymiaru u sprawiedliwości działają jak mafia – nic im się nie zrobi. Pisałem o tym w artykule pt. ” Mafijno-zbrodniczy system władzy w Polsce dawniej i dzisiaj” /artykuł ten jest chwilowo niedostępny w sieci/
    http://www.detektywmichaljarzynski.pl/cgi-sys/suspendedpage.cgi?option=com_content&task=view&id=114&Itemid=152cyt

    Od tego czasu leczę się sam.
  • Psychopaci
    .
    Chyba nikt nie ma wątpliwości, że osobnicy znani pod kodem operacyjnym jako politycy to psychopaci. Ale w daleko ważniejszych kręgach globalnego zarządzania ludzkością jest nie inaczej, co dokumentuje ten film

    - https://www.youtube.com/watch?v=Y888wVY5hzw&t=40m35s

    Nie od rzeczy będzie przypomnieć, że nie tylko talmud als także inne święte księgi są znakomitą szkołą dla psychopatów

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/jak-zrobic/

    takich jak choćby Bibi. Dziwnie bez refleksji przechodzimy wobec tych relacji, ignorując wynikające z tego zagrożenie.
  • @Laznik 23:59:53
    kwestię o której piszesz teoretycznie , naukowo doskonale rozkminił i rozpracował świetny polski psycholog Andrzej Łobaczewski w swojej pracy
    pt." Ponerologia polityczna". Miał jednak pecha , gdyż o propagację tej książki zwrócił się do "naszego" rodaka Zbigniewa Brzezińskiego, który-jako jeden z NWO- sprawę olał / Łobaczewski wspomina o tym we wstępie do swojej książki/
  • Jeszcze o psychopatach
    -
    @detektywmjarzynski 08:05:37

    Nie świadczy to najlepiej o analizie Łobaczewskiego, skoro ze swą analizą psychopatów zwrócił się do rezydującego psychopaty Brzezińskiego, choć nie wyklucza to, że jego analiza przynajmniej w częściach jest poprawna.

    Nasza cywilizacja, którą nam narzucono, jest cywilizacją koczowników, dziedzice Izraela (imię to ma oznaczać między innymi OSZUSTA) są jak wiemy koczownikami, stąd ich łatwość dominacji w obecnej cywilizacji. Cywilizacje rolnicze z natury rzeczy są bardziej zorientowane na zachowanie takiego stanu środowiska, jaki gwarantuje dalszą jego eksploatację bez utraty wydajności. Koczownicy są z natury rzeczy nastawieni na wyeksploatowanie aż do cna, po czym przenoszą się na inne miejsce.

    Uważniejsi obserwatorzy zauważyli, że to cechuje także globalny kapitalizm. Jedynie ktoś pozbawiony rozumu powierzy losy swej związanej z jakąś ziemią czy krajem społeczności koczownikom, a właśnie to ma miejsce dość powszechnie, gorzej, koczowników podnosi się do ranki proroków świata.
  • @Laznik 14:37:20
    Nie świadczy to najlepiej o analizie Łobaczewskiego, skoro ze swą analizą psychopatów zwrócił się do rezydującego psychopaty Brzezińskiego,

    A może zrobił to celowo , gdyż przejrzał na wylot całą grę międzynarodowej zakulisy i udział w niej Brzezińskiego. Tego też nie można wykluczyć.

    Pod wieloma względami analiza Łobaczewskiego prowadzi do tych samych wniosków , co późniejsza wobec niej Koncepcja Społecznego Bezpieczeństwa w skrócie KOB, której jednym z twórców był generał Konstanty Pietrow.

    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/10360609_1645927165633500_2825495432578739060_n.jpg?oh=c9260ca235846041bacb9ff7cc843147&oe=5ABA67D4

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31