Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
363 posty 920 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

O tym jak towarzysze z USA i z Rosji ukradli Amerykanom uran

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"FBI wiedziała o tym już od roku 2009 – zanim jeszcze w roku 2010 Hillary Clinton, zajmująca stanowisko Sekretarza Stanu pozwoliła na przejęcie aż jednej piątej całej amerykańskiej produkcji uranu..."

 

URANIUM GATE, czyli coś znacznie więcej niż "Russiagate"!
Mętne, rosyjskie interesy Clintonów
URANIUM GATE: Altro che "Russiagate"! Gli affari loschi russi dei Clinton
 
 
  
Marco Respinti
  
21 październik 2017   tłum. RAM
 
 
 
FBI wiedziała o tym, że pewni aferzyści rosyjscy – niektórzy z nich skończyli w kajdankach – usiłowali w podejrzany sposób zagarnąć znaczącą część strategicznego zasobu, jakim jest amerykański uran.
 
FBI wiedziała o tym już od roku 2009 – zanim jeszcze w roku 2010 Hillary Clinton, zajmująca stanowisko Sekretarza Stanu – będąc sowicie wynagrodzoną – zaczęła kombinować tak, by osobom tym pozwolić na przejęcie aż jednej piątej całej amerykańskiej produkcji uranu.
 
 
FBI uncovered Russian bribery plot before Obama administration approved controversial nuclear deal with Moscow
 
 
FBI wiedziała o tym, ponieważ od roku 2009 zdołała przemycić do rosyjskiej branży jądrowej swego konfidenta. Wiedziała o tym, ale pozwoliła na to – nie informując o niczym ani Kongresu, ani komisji parlamentarnych, ani obywateli amerykańskich.
 
FBI wiedziała, a minister sprawiedliwości w administracji kierowanej przez Baracka Obamę ukrył wszystko.
 
 
FBI informant blocked from telling Congress about Russia nuclear corruption case, lawyer says
 
 
FBI wiedziała, a dziś Senate Judiciary Committee poprosił – z jednej strony – adwokata Victorię Toensing (działającą z ramienia byłego konfidenta FBI) – by anonimowy świadek mógł zostać bezpośrednio przesłuchany, zaś z drugiej strony – zwrócił się z prośbą do około dziesiątki ministerstw (zaangażowanych wówczas w sprawę scedowania uranu Rosjanom), by powiedziały, czy wiedziały o tym, że FBI była w wszystkim poinformowana.
 
Chodzi  o skontrolowanie czy również inne elementy rządu amerykańskiego nie były współwinowajcami ukrycia ważnych informacji, jak również – w przypadku, gdyby wszystko zostało potwierdzone – ustalenia scenariusza korupcji, który doprowadził do cesji niezwykle istotnego pod względem strategicznym elementu przemysłu narodowego USA.
 
 
Judiciary Committee calls on former FBI informant to testify about Uranium One
 
Senate Judiciary opens probe into Obama-era Russian nuclear bribery case
 
 
Mówią o tym analizy zrealizowane przez Johna Solomona i Alison Spann – opublikowane w dzienniku telematycznym The Hill – jak również dochodzenia Sary A. Carter, przeprowadzone dla agencji prasowej Circa. Są to wiadomości sensacyjne, o których jednakże mass media włoskie milczą.
 
Kulisy sprawy sa znane. Nieoczekiwanie pisał o tym w roku 2015 The New York Times; informowały o tym również książki, takie jak "Clinton Cash" – napisana przez Petera Schweizera (HarperCollins, New York 2015) przerobione na wirusowe docu-filmy, a nawet komiksy.
 
 
 
Cash Flowed to Clinton Foundation Amid Russian Uranium Deal
 
Clinton Cash: The Untold Story of How and Why Foreign Governments and Businesses Helped Make Bill and Hillary Rich
 
 
Kanadyjska spółka górnicza Uranium One – od której zależy wydobycie jednej piątej całego uranu amerykańskiego – została nabyta przez Rosatom – rosyjską, państwową instytucję jądrową. Operację przejęcia rozpoczęto w październiku 2010 i sfinalizowano w roku 2013  

 
Stało się to możliwe dzięki nieodzownemu (w tym przypadku) pozwoleniu ze strony rządu amerykańskiego, jednogłośnie udzielonemu przez Sekretarza Stanu – Hillary Clinton i 14 amerykańskich agencji rządowych, czynnych w ramach Komitetu ds. Inwestycji Zagranicznych w Stanach Zjednoczonych (CFIUS), w których zasiadała również Hillary.
 
Pozwolenie to zostało określne w raporcie rocznym, zredagowanym przez Rosatom jako jedno z najbardziej "niespodziewanych wydarzeń", które miały miejsce w roku 2010 i dzięki któremu Rosja mogła zacząć "wydobywać uran w Stanach Zjednoczonych".
 
Bill Clinton sought State’s permission to meet with Russian nuclear official during Obama uranium decision
 
 
By zorientować się w sytuacji, wystarczy przypomnieć, że taki człowiek jak Vadim Mikerin, mający powiązania z Kremlinem – szef agencji TENAM, będącej amerykańską filią Rosatomu, powołaną do życia w roku 2010 – odbiorca łapówki-pułapki, zastawionej na niego w roku 2009 przez FBI za pośrednictwem jej sławnego konfidenta – został skazany przez sąd amerykański za pranie pieniędzy na 48 miesięcy więzienia.
 
Former Russian Nuclear Energy Official Sentenced to 48 Months in Prison for Money Laundering Conspiracy Involving Foreign Corrupt Practices Act Violations
 
 
W międzyczasie "Clinton Foundation" napełniała swą kasę darowiznami o wartości 145 milionów dolarów, pochodzącymi ze środowisk zainteresowanych transakcją, wśród których znalazł się także Frank Giustra – kanadyjski "lew" od interesów wydobywczych (zasiadający także w radzie nadzorczej Fundacji i który razem z Billem Clintonem jeździł po najrozmaitszych krajach, które przedstawiają wartość dla branży wydobywczej).

 
Oprócz tego Bill Clinton opłacany był zawrotnymi kwotami za swe konferencje. Za jego półtora-godzinną konferencję, odbytą 29 czerwca 2010 w Moskwie – właśnie na kilka miesięcy przed sławnym pozwoleniem rządu amerykańskiego – dostał od rosyjskiego banku  Renaissance Capital – mającego powiązania z Kremlinem – pół miliarda dolarów. Bank ten stręczył inwestorom spółkę "Uranium One", która wrótce miała zostać nabyta przez Rosatom.
 
 
Według informacji pochodzących ze strony The Hill – istnieją także inne kwestie. Bliski współpracownik Clintonów, pragnący zachować anonimowość twierdzi, że prawdziwym celem podróży-konferencji Billa Clintona w Moskwie, pod koniec czerwca 2010 nie była wyłącznie sprawa Uranium One, ale coś bardziej strukturalnego, tj. otwarcie drogi do prowadzenia interesów z oligarchami rosyjskimi dla krewnego Clintonów, wykorzystując do tego celu instytucjonalną rolę Hillary.
 
Bill Clinton sought State’s permission to meet with Russian nuclear official during Obama uranium decision
 
 
 
Podsumowując:
 
podczas gdy Sekretarz Stanu i pool amerykańskich agencji rządowych sprzedawał Rosjanom jedną piątą amerykańskiego uranu;
 
kiedy Clinton Foundation wzbogacała się;
 
gdy Bill Clinton – za kilka słów wygłoszonych w Moskwie – zarabiał jak Scrooge McDuck;
 
kiedy od dłuższego czasu FBI rejestrowała wszysto, decydując później o wtrąceniu do więzienia ludzi powiązanych z Rosatom'em, którym Hillary scedowała uran;
 
podczas gdy wszystko to odbywało się – czy można uwierzyć, że Obama niczego nie zauważył?

 
 
 
Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM
Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych. 
   

KOMENTARZE

  • RAM 5*****!
    Pozostaje pytanie kiedy Trump wsadzi Clintonów do celi i resztę ich szemranego pedofilskiego złodziejskiego towarzystwa także ich kryjących z FBI, służb i sądu?
  • @kula Lis 67 15:55:33
    Szanowny Kula Lisie, coś mi się widzi, że nieprędko.
    Stosując proporcje było widać jaki kwik się podniósł w Polsce przed "dobrą zmianą" w sądach. Kwik był tak potężny, że sama kanclerina dzwoniła do PAD-a z interwencją. Jak obsadzone są sądy przez "demokratów" w USA możemy się tylko domyślać.

    Ja myślę, że jedynym wyjściem dla Trumpa żeby rozgonić i powsadzać to całe przekrętasowe towarzystwo do prywatnych (jakże by inaczej ;-) ) więzień jest wprowadzenie stanu wojennego w USA.
    Z tym jednak zastrzeżeniem, że Obama porobił trochę czystek w armii i z dowództwem wyższego szczebla może być problem.
    Zatem jedynie skutecznym chwytem może być chyba tylko... sfingowany zamach stanu i zwycięskie wyjście Trumpa, po czym nastąpi fala aresztowań sędziów, wojskowych i polityków wedle najlepszych "sułtańskich" wzorców ;-D

    Serdecznie pozdrawiam.
  • @ Autor
    "czy można uwierzyć, że Obama niczego nie zauważył?"

    Wątpliwe, ale w jakimś tam niewielkim stopniu chyba możliwe. Przykładowo Obama trzymał ostatnio bibiego na dystans i kto wie czy ogon machający psem nie ukręcił jakiejś afery mającej uderzyć w Obamę. A Ruskim za uran było "w to mi graj" więc poszło :-DDD
    Ogon machający psem ma teraz zamiast "demokratów" dżareda przy Ivance więc kontroli raczej nie stracili.
    Ale to tylko moje gdybania.

    Oczywiście 5*
  • @Jasiek 16:58:50
    Pomijając fakt a gdzie syjoniści są mile widziani? nigdzie!
    1080 – wygnanie żydów z Francji
    1098 – wygnanie żydów z Czech
    1113 – wygnanie żydów z Rusi Kijowskiej (Władimir Monomach "żydowinów w mieście nie osiedlać")
    1113 – największy pogrom w Kijowie
    1147 – wygnanie żydów z Francji
    1171 – wygnanie żydów z Włoch
    1188 – wygnanie żydów z Anglii
    1198 – wygnanie żydów z Anglii
    1290 – wygnanie żydów z Anglii.
    1298 – wygnanie żydów ze Szwajcarii
    1306 – wygnanie żydów z Francji ("Znajdź wiedźmę!") 3.000 – spalonych żywcem)
    1360 – wygnanie żydów z Węgier
    1391 – wygnanie żydów z Hiszpanii: 30 000 przybitych, 5000 spalonych żywcem!
    1394 – wygnanie żydów z Francji
    1407 – wygnanie żydów z Polski
    1492 – wygnanie żydów z Hiszpanii (Prawo o wiecznym zakazie na wjazd do kraju)
    1492 – wygnanie żydów z Sycylii
    1495 – wygnanie żydów z Litwy i Kijowa (Książę Aleksander)
    1495 – wygnanie żydów z Florencji
    1496 – wygnanie żydów z Portugalii
    1510 – wygnanie żydów z Anglii
    1516 – wygnanie żydów z Portugalii
    1516 – zakaz osiedlania się żydów w Wenecji, oprócz getta
    1541 – wygnanie żydów z Austrii
    1555 – wygnanie żydów z Portugalii
    1555 – zakaz osiedlania się żydów w Rzymie, oprócz getta
    1567 – wygnanie żydów z Włoch
    1570 – wygnanie żydów z Niemiec (z Brandenburgii)
    1580 – wygnanie żydów z Nowogrodu (Iwan Groźny)
    1591 – wygnanie żydów z Francji
    1616 – wygnanie żydów ze Szwajcarii
    1629 – wygnanie żydów z Hiszpanii i Portugalii (Filipp IV)
    1634 – wygnanie żydów ze Szwajcarii
    1655 – wygnanie żydów ze Szwajcarii
    1701 – ostateczne wygnanie żydów ze Szwajcarii (edykt Filipa V)
    1660 – wygnanie żydów z Kijowa
    1806 – "ultimatum" Napoleona (druga próba stworzenia państwa Izrael)
    1828 – wygnanie żydów z Kijowa

    Do tego można dorzucić fakty prześladowań żydów w przedrewolucyjnej Rosji, zebrane przez metropolitę Petersburga Jana Ładoskiego (Snyczewa) w jego książce "Samodzierżawie Ducha” (wydawnictwo L. Z. Jakowlew, 1994,, Związek prawosławnych braterstw Sankt- Petersburga).

    "Żydom wjeżdżać do Rosji z handlem nie wolno, ponieważ wiele złego czynią”, mawiał Jan Groźny.

    "Wolę widzieć u siebie narody wiary mahometańskiej i pogańskiej ,niż żydów: oni są szachrajami i oszustami. Tępię zło, a nie je mnożę", mówił Piotr I.

    Katarzyna Wielka w swoim dekrecie "O wysiedleniu żydów z Rosji" w dniu 26 kwietnia 1727 r. nakazała "wszystkich wyprawić z Rosji za granicę natychmiast, i w przyszłości pod jakimkolwiek pozorem nie wpuszczać i stanowczo przestrzegać tego".

    Zebrane przez duchownego Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej sentencje i dekrety carów Rosji dobrze tłumaczą, w czym kryła się we wszystkich okresach niechęć różnych narodów w tym Rosjan do żydów. Gdzie by oni nie żyli, wszędzie mieli sławę oszustów, łajdaków, szachrajów i zwodzicieli. Komu podobałoby się sąsiedztwo takich ludzi? Nikomu! Stąd i pogromy żydów, które powstawały w jednym miejscu, potem w innym. Stąd zakazy ich pobytu w danym kraju, i wprowadzenie „czerty osiedlenia” dla żydów w imperium rosyjskim.
  • Trump jak "dobra zmiana" w IIIRP
    "....podczas gdy wszystko to odbywało się – czy można uwierzyć, że Obama niczego nie zauważył?"
    Administracja Obamy prowadziła z Rosją politykę resetu, podczas której szła na bardzo duże ustępstwa na rzecz Rosji, zarówno w sferze bezpieczeństwa ale i w sferze ekonomiczno gospodarczej.
    Np. zawarte porozumienia z Rosyjskimi firmami przez koncern Exxon Mobil , były przyczyną rezygnacji tego koncernu w czerwcu 2010 roku z poszukiwań gazu łupkowego w Polsce.
    10 grudnia 2010 roku amerykański Kongres ratyfikował porozumienie o cywilnej współpracy nuklearnej z Rosją (tzw. porozumienie 123), które otwiera rynek amerykański dla rosyjskiego przemysłu jądrowego. Tym samym, po nieudanej próbie współpracy w dziedzinie energetyki węglowodorowej podjętej na początku dekady, w relacjach rosyjsko-amerykańskich pojawił się znaczący komponent ekonomiczny.
    Porozumienie 123 zostało podpisane w maju 2008 roku, jednak po wojnie rosyjsko-gruzińskiej w 2008 roku, prezydent George W. Bush wycofał je z Kongresu. Prezydent Barack Obama zdecydował się na ponowne skierowanie umowy do parlamentu w maju 2010 roku. Zgodnie z procedurą, Kongres w ciągu 90 dni sesji mógł wyrazić sprzeciw wobec umowy. Ponieważ tego nie uczynił, porozumienie mogło wejść w życie po formalnej wymianie not.
    Porozumienie 123 otwierało drogę do rosyjsko-amerykańskiej współpracy nuklearnej na zasadach komercyjnych (dotychczasowa współpraca miała charakter międzyrządowy i stanowiła element amerykańskich działań na rzecz nieproliferacji technologii jądrowych). Nowa umowa mogła przynieść Rosji znaczące korzyści, m.in. umożliwić realizację kontraktów zawartych przez rosyjską spółkę Technsnabeksport z amerykańskimi spółkami energetycznymi na dostawy od 2014 roku wzbogaconego uranu dla elektrowni o wartości około 5 mld USD. Inne potencjalne obszary współpracy obejmowały m.in. składowanie odpadów nuklearnych z reaktorów amerykańskiej produkcji na terytorium Rosji, sprzedaż technologii do USA (zamknięty cykl paliwowy, reaktory na szybkie neutrony).
    Administracja Obamy podejmując politykę resetu z Rosją liczyła nie tylko na współpracę z Rosją w sprawie Afganistanu i Iranu, co było pierwszym impulsem skłaniającym USA do podjęcia tej polityki i co było powodem klęski tej polityki, z powodu twardej postawy Rosji wobec problemu Syrii i Iranu, ale liczyła na wciągniecie Rosji w orbitę Zachodu, by wraz z Rosją połączoną w unię z UE(tzw.Eurazja) stanowić silną przeciwwagę dla rosnącej potęgi Chin.
    W takiej atmosferze klan Clintonów postanowił zrobić parę geszeftów i przytulić sporo grosza dla siebie.
    D.Trump był bardzo bojowy podczas kampanii wyborczej i wytykał H.Clinton wiele grzechów, w tym i udział w sprawstwie kierowniczym ludobójczej polityki USA na Bliskim Wschodzie i Płn.Afryce, ale po objęciu urzędu nie widać konsekwencji prawno karnych, co przypomina sytuację jaka panuje w Polsce po objęciu rządów przez PIS: dużo oskarzeń o afery i nadużycia ale konsekwencji w stosunku do odpowiedzialnych za nie, jak na razie nie widać.
  • @kula Lis 67 18:51:39
    "...i w przyszłości pod jakimkolwiek pozorem nie wpuszczać i stanowczo przestrzegać tego"

    No a Władimir się temu sprzeniewierzył i nie tyle nie wydał zakazu co wręcz zaprosił ich do Rosji. Będzie problem - tak myślę.
  • Brednie
    Jest odwrotnie, to USA importują z Rosji uran. 20% ich importu pochodzi z Rosji.
  • @jazmig 20:41:57
    Wpis nie jest o tym, kto od kogo kupuje uran, ale o tym kto przejmuje firmy.
    A może być wesoło jak USA będzie importować z Rosji uran i swój też będzie kupować od Rosji ;-DDDDD

    Wot, szachmaty...
  • RAM
    Rosyjsko-amerykańskie porozumienie w sprawie uranu - czy doszło do naruszeń? Komitet Nadzoru Izby Reprezentantów USA zbada ewentualne naruszenia popełnione w 2010 roku przy transakcji przejęcia przez Rosatom kanadyjskiej firmy Uranium One, która posiada licencję na wydobycie uranu w Stanach Zjednoczonych, powiedział Fox News amerykański kongresmen i członek Komitetu Ron DeSantis.
    „Rozmawiałem z tajnym informatorem, który pomagał FBI w zdemaskowaniu tego systemu korupcji. Oczywiście jest w interesie publicznym, aby ta osoba mogła opowiedzieć o wszystkim” — powiedział kongresmen. Według niego informator FBI został zmuszony do podpisania klauzuli poufności po tym, jak w 2016 roku „zagrożono mu zemstą” za próbę opowiedzenia o naruszeniach w 2016 roku. Dochodzeniem zajmuje się również Komitet Prawny Senatu USA. Przewodniczący Komitetu Chuck Grassley zwrócił się do Departamentu Sprawiedliwości o zniesienie podpisanej przez informatora klauzuli poufności, ponieważ z tego powodu anonimowe źródło nie może wystąpić przed Kongresem. W listopadzie 2010 roku „Atomredmetzoloto” (ARMZ) (łączy aktywa wydobywcze uranu „Rosatomu”) otrzymała od amerykańskich władz zgodę na przejęcie pakietu kontrolnego Uranium One pomimo faktu, że niektórzy członkowie Kongresu USA byli przeciwko transakcji. Dzięki osiągniętemu porozumieniu ARMZ otrzymała dostęp do złóż w Stanach Zjednoczonych i w Kazachstanie, ale bez pozwolenia na wywóz firma nie ma prawa dostarczać wydobytego uranu za granicę.
  • RAM
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/645/07/6450753.jpg

    Ujawniono przyczynę, dla której „nuklearna przyjaźń" USA i Rosji trwa nieprzerwanie. Rosja i USA pozostają partnerami w sferze biznesowej i jądrowej. Stany Zjednoczone nie odważyły się obejmować tej sfery sankcjami, bo mogłyby utracić kluczowego partnera mówi ekspert Fundacji Narodowego Bezpieczeństwa Energetycznego Stanisław Mitrachowicz. Szeroko zakrojona współpraca w sferze bezpieczeństwa jądrowego między USA i Rosją może zostać wznowiona za kilka lat.
    „Przedstawiciele Zarządu Państwowego Bezpieczeństwa Nuklearnego USA oświadczyli, że według najbardziej realistycznych prognoz, jeśli zakładać, że USA i Rosja przywrócą współpracę w sferze bezpieczeństwa jądrowego w latach 20., konwersję albo zamknięcie określonych reaktorów w ramach podprogramu uda się zakończyć najwcześniej w 2035 roku" czytamy w raporcie amerykańskiej izby obrachunkowej. W raporcie tym czytamy także, że plan działań dotyczący konwersji 17 rosyjskich reaktorów jądrowych będzie gotowy dopiero wówczas, kiedy państwa odnowią kontakty w danej sferze. W kwietniu 2014 roku biuro amerykańskiego Departamentu Energetyki przy ambasadzie USA poinformowało Rosatom o decyzji „wstrzymania współpracy w sferze energetyki jądrowej w związku z wydarzeniami na Ukrainie". Rosja i Stany Zjednoczone są partnerami handlowymi w biznesie jądrowym. Rosja jest głównym dostawcą wzbogaconego uranu do USA przypomina Stanisław Mitrachowicz. „Takie transakcje wymagają kontroli i ciągłego podtrzymywania kontaktów. Trzeba regulować kwestie bezpieczeństwa, transakcje nie mogą wpływać na ekologię, a sam uran trafiać do niechcianych rąk. Dlatego rosyjsko-amerykańskie kontakty nie ustają i dziś. Były też rosyjskie inwestycje w niektóre amerykańskie zakłady. Co prawda sankcje sprawiły, iż uległy zawieszeniu, ale nie zostały całkowicie zamrożone" mówi ekspert rosyjskiej agencji biznesowej „Ekonomika segodnya". Sam fakt dostaw wzbogaconego uranu (Rosja zajmuje ponad 20% amerykańskiego rynku) zmusza do podtrzymywania kontaktów. Poza uranem Rosja sprzedaje USA tytan, i wszystko to się dzieje w kontekście utrudnionych kontaktów politycznych. Stany Zjednoczone nie zechciały zamrażać tych dostaw, nie odważyły się także na objęcie ich sankcjami. Jeśliby USA utraciły kluczowego dostawcę, musiałyby szukać innych partnerów, zająć się przebudową technologicznych łańcuchów, a to dodatkowa strata pieniędzy i czasu. „Nie dojdzie oczywiście do wypromowania rosyjskich technologii na amerykańskim rynku. W bieżących warunkach politycznych nie sposób o tym mówić. Ale nawet na poziomie względnie politycznym utrzymywane są w tej sferze całkiem konkretne kontakty, na przykład były prezydent USA Bill Clinton występował na jednej z imprez organizowanych przez „Rosatom" zauważył Stanisław Mitrachowicz.

    Ps...Nie tylko to dotyczy uranu. USA uniezależni się od tytanu z Rosji kiedy tylko w jakimś afrykańskim kraju odkryte zostaną wystarczająco duże złoża tego metalu. Zaraz tam wprowadzi się demokrację made in USA i tytan szerokim strumieniem popłynie za ocean. Chociaż Federacja Rosyjska jest jednym z głównych producentów tytanu USA ma dostęp do wielu innych państw z tymi zasobami. Może niespodzianka, ale Ukraina jest jednym ze źródeł.
  • @kula Lis 67 14:01:33
    .
    KULA, BĘDĘ CI WYRZUCAŁ, BEZ LINKÓW!

    to są przedruki, a nie twoje informacje, czy opinie, więc linki są konieczne!

    NIE UDAJ GŁUPIEGO!
  • @RAM 14:44:40 to moje opracowanie.
    Etap drugi historii i polityki Stanów Zjednoczonych polegał na podboju ziem Ameryki Północnej zajętych przez inne państwa głównie europejskie. Władze Stanów Zjednoczonych przyjęły doktrynę Monroe’go (2 grudnia 1823 roku) która mówiła, że obszar obu Ameryk jest wyłączną strefą wpływów USA, czyli strefą okupacji i eksploatacji gospodarczej.

    Nastąpiło wtedy (od 1880 roku) brutalne podporządkowaniu Stanom Zjednoczonym państw na terenie obu Ameryk, często drogą likwidacji demokratycznych rządów i zastąpienia ich krwawymi proamerykańskimi dyktaturami. Szczególnie po ogłoszeniu 6 grudnia 1904 tzw. „uzupełnienia Roosevelta” (Roosevelt corollary) doktryny Monroe’go jawnie sankcjonującego możliwość interwencji zbrojnej USA na obszarze obu Ameryk.

    Po opanowaniu całości obecnego terytorium USA w Ameryce, związana z prawie całkowitym wymordowaniem Indian i odebraniem im ziemi, rozpoczyna się krwawa ekspansja zewnętrzna. W 1867 roku Amerykanie zajmują wyspę Midway. W 1878 tajfun niszczy trzy zmierzające do bitwy morskiej floty Anglii, Niemiec i USA walczące o wyspy Samoa. W 1887 Amerykanie budują bazę wojenną w Pearl Harbor na Hawajach, w 1894 roku uznają niepodległość Republiki Hawajskiej, zaś w 1898 dokonają jej aneksji.

    Od 1845 Amerykanie dążą do zajęcia Kuby. W latach 1849-50 zostały przeprowadzone dwie nieudane próby rewolty na Kubie przez amerykańskich generałów Quitmana i Lopeza. Mieszkańcy Kuby ich nie poparli, trud przysłanych amerykańskich ochotników poszedł na marne. W 1854 roku m.in. James Buchanan podpisał Ostend – Manifesto dokument uznający malutką Kubę za zagrożenie wewnętrznego pokoju i istnienia Stanów Zjednoczonych przez co uzasadniający konieczność jej odebrania słabnącym Hiszpanom. W 1895 roku na Kubie wybuchł bunt wspierany finansowo przez Amerykanów.

    Od objęcia w 1897 roku przez liberałów władzy w Hiszpanii nowy rząd czyni ustępstwa na korzyść rewolucjonistów kubańskich i USA. Jednak Amerykanie nadal dążą do wojny. Wspaniałą okazją okazuje się wysłanie statku „Maine” do portu La Habana na Kubie, gdzie z niewyjaśnionych przyczyn następuje eksplozja w której ginie 260 marynarzy. Po tym wydarzeniu Amerykanie oświadczają Hiszpanom, że nie dążą do wojny i osiągnięcia zdobyczy terytorialnych na Kubie, jednocześnie stawiając im kilka warunków.

    Hiszpanie warunki przyjmują, następnego dnia Kongres upoważnia prezydenta do rozpoczęcia wojny z Hiszpanią. Dzięki posiadanej przewadze szczególnie we flocie wojennej jankesi odnoszą zwycięstwa w dwóch bitwach morskich w Zatoce Manila i pod Santiago. Na mocy pokoju paryskiego z 1898 Amerykanie zajmują wyspę Guam (najbogatsze na świecie złoża fosforytów), Puerto Rico i Filipiny oraz dzięki poprawce Platta uzurpują sobie prawo do interwencji na Kubie i do „dzierżawy” bazy Guant á namo.

    W momencie ratyfikacji pokoju paryskiego przez Kongres prezydent McKinley oświadczył, że decyzja aneksji Filipin jest podyktowana czysto altruistycznymi pobudkami, że Stanom nie chodzi o zawładnięcie krajem, ani o handel, ani o imperium, lecz o ludzi. Ameryka wychowa, ucywilizuje i uszlachetni Filipińczyków. W rzeczywistości w trakcie walk o Filipiny zabito około 200 tysięcy cywili. Wielu z dzielnych amerykańskich bohaterów potrafiło zabić po 1000 bezbronnych cywili. W ramach działań represyjnych dowódcy wojsk USA wydawali rozkazy spalenia wiosek filipińskich i rozstrzelania ich mieszkańców. (Podobnie jak w Polsce okupacyjne wojska niemieckie za Hitlera mściły się za wysadzenie pociągów z zaopatrzeniem lub zatrzymanie pociągów z więźniami do obozów koncentracyjnych poprzez rozstrzelanie mieszkańców najbliżej leżącej miejscowości).

    Filipiny stały się na 47 lat de facto kolonią amerykańską. Działała tam do 1902 roku partyzantka. 40 lat później Stany Zjednoczone w wyniku masowego napływu emigrantów, eksportu towarów rolnych i cukru wyższego niż życzyliby sobie Amerykanie podejmują decyzję o przywróceniu w ciągu 12 lat niepodległości Filipinom, ale z zachowaniem prawa posiadania baz wojskowych. USA swoje operację międzynarodowe na terenie Ameryki Środkowej i Pacyfiku rozpoczęły głosząc hasła antykolonialne, następnie na zajętych terenach ustanowiły formę neokolonialnego protektoratu cechującego się zachowaniem wątłych pozorów niezależności politycznej, ale za to z silnym uzależnieniem gospodarczym.
  • @kula Lis 67 14:53:58
    .
    to nic że kleisz do kupy kawałki....opierasz się zawsze na tym, co przeczytasz gdzieś indziej!

    podaj źródła, bo wiedzy wlanej nikt nie posiada!

    w przeciwnym razie, wyrzucę!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031