Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
275 postów 612 komentarzy

Katalonia, czyli jak sfederalizować Europę "niepodległością"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

" Dopóki wężowi nie odetnie się łba – ze strony oligarchii euro-atlantyckiej należy oczekiwać ostatnich aktów zemsty..."

 

"Państwo narodowe jest przeżytkiem" – oto dlaczego Bruksela kibicuje secesji Katalonii
“Lo Stato nazionale è superato”: perché Bruxelles tifa per la secessione della Catalogna
 
 
 
Federico Dezzani   20 wrzesień 2017    tłum. RAM
 
 

Secesja Katalonii: "Manifest w sprawie rewolucji zjednoczeniowej Europy" staje się rzeczywistością

 
Działania establishmentu europejsko-atlantyckiego, mające na celu realizację przebudowy Starego Kontynentu odbywają się na kilku płaszczyznach: od sfery ekonomii po kwestie społeczne i od demografii po integralność państw narodowych.
 
Jak chodzi o ekonomię – byliśmy świadkami przymusowego narzucenia tzw. "reform strukturalnych" o charakterze neo-liberalnym i wprowadzenia w życie takiego rodzaju  austerity,  który wyrzucił na bruk całą Europę Południową.
 
Z punktu widzenia obyczajowości – obserwujemy niezwykle gwałtowny atak na rodzinę tradycyjną i równolegle do niego promocję modelu LGBT. Co do demografii, najpierw – przy pomocy polityk wyraźnie maltuzjańskich – uderzono w już i tak niski wskaźnik urodzeń w Europie, a następnie zalano kontynent rosnącą falą migrantów z Afryki i z Bliskiego Wschodu –  zdestabilizowanych ad hoc.
 
Obecnie, kolej przyszła na państwa narodowe, uważane za relikty ubiegłego stulecia i nade wszystko za przeszkodę w realizacji tej tak bardzo pożądanej przez élite liberal  – Europy sfederalizowanej. Pisząc to, mam oczywiście na myśli wydarzenia w Hiszpanii.
 
Nie mam zamiaru zagłębiać się w historię kraju. Wystarczy powiedzieć, że państwo hiszpańskie, podobnie do większość państw europejskich skonsolidowało się poprzez wieki w swych naturalnych granicach, obejmując sobą mniejszości językowe.
 
I to właśnie na tych "uskokach" kulturowo-językowych koncentrują się dziś wysiłki mające na celu rozerwanie Hiszpanii. W niedalekiej przyszłości może przyjść kolej na Włochy, po czym tego rodzaju proces może rozszerzyć się na całą Europę.
 
Po zniesieniu państw narodowych – ich dziedzictwo zostanie zabrane przez centralny rząd federalny (masońskich Stanów Zjednoczonych Europy) i przez makro-regiony europejskie, znajdujące się na niższym poziomie.
 
Ten, kto zagłębi się nieco w tło katalońskiego ruchu niepodległościowego i w jego odpowiedniki europejskie (we Włoszech – frakcja Ligi Północnej, kierowana przez Gianfranca Miglio, Umberta Bossi, Roberta Maroni) – odkryje tam te same siły, które ukrywają się w instytucjach brukselskich. Secesjoniści katalońscy są w takim samym stopniu bezlitośni w stosunku do własnego rządu centralnego, co przychylni europejskiej wspólnej walucie i europejskim technokratom. (...)
 
Pierwszy krok w kierunku rozkawałkowania państw narodowych polega na przeciążeniu ich napięciami społeczno – ekonomicznymi, co odbywa się tak w Hiszpanii jak i we Włoszech już od wprowadzenia austerity  w roku 2011.
 
Pionowy spadek wskaźników makro-ekonomicznych powoduje wybuch "walki" o zasoby, co jest bardzo przydatne do podsycania tendencji niepodległościowych. Bogata Katalonia – do uatrakcyjnienia kwestii niepodległościowej używa tematyki podatkowej, a konkretnie faktu, że region więcej państwu płaci niż od niego otrzymuje (to samo dotyczy włoskiej Lombardii i Veneto). Dla Katalonii korzystna byłoby zatem niepodległość w sensie rachunkowym.
 
Realizacja drugiego kroku prowadzącego do rozbicia dotychczasowych państwowości zbiega się z rozwojem sił separatystycznych (projekt referendum powstał w roku 2012), które działają w doskonałej synchronizacji z technokratami europejskimi.
 
Rzeczą ważną w naszej analizie jest dostrzeżenie, że Katalonia, która żąda odłączenia się od Hiszpanii jest tą samą, która w lutym tego roku wyszła na ulicę przeciwko decyzji rządowej, blokującej dystrybucję imigrantów, (popieraną przez Brukselę). Ten, kto chciałby zbadać sprawę dogłębnie, powinien zainteresować się więzami masońskimi, jakie łączą kataloński ruch niepodległościowy z "iluminatami", siedzącymi na szczycie brukselskiej piramidy (i przyglądnąć się także katalońskiej fladze z nieukrywanymi symbolami wolnomularskimi).

 
Trzeci krok to wsparcie Brukseli dla prądów separatystycznych. W tym miejscu należy odróżnić poparcie "abstrakcyjne" od poparcia "praktycznego". Pierwsze z nich może być jawne (ponieważ nie uraża bezpośrednio żadnego państwa należącego do UE), drugie zaś – idące w głąb realiów politycznych –  musi być dyskretne, jako że istnieje duże niebezpieczeństwo, iż któraś z kancelarii zareaguje zdenerwowaniem.
 
Teoria śmierci państw narodowych, skanibalizowanych przez Unię Europejską i przez makro-regiony jest jasno przedstawiona w książce  noszącej tytuł "For Europe! – Manifesto for a postnational revolution in Europe", napisanej przez Guy'a Verhofstadt'a i Daniela Cohn-Bendit'a.
 

 
 
"For Europe! – Manifesto for a postnational revolution in Europe"
 
 
 
Guy Maurice Marie Louise Verhofstadt
 
 
 
Daniel Marc Cohn-Bendit
 
 
 
Według obydwu autorów – zażartych europeistów: 
 
"Państwa narodowe nie są już więcej potrzebne, dlatego nadszedł czas by otworzyć nowy rozdział i zainaugurować federację europejską, czyli Stany Zjednoczone Europy. (...)
 
Europa federalna stanowi perspektywę chroniącą naszą niepodległość i zachowującą nasz model społeczeństwa w świecie zdominowanym przez takie mocarstwa jak USA, Chiny, Indie, Brazylia czy Rosja. (...)
 
Ale czym w praktyce jest federacja europejska?
 
Wytłumaczenie nie jest krótkie, ale można powiedzieć, że wygląda to następująco: państwo narodowe zostanie wyrugowane tak w dół – dla przykładu poprzez waloryzację władz lokalnych i regionów – jak i w górę, tj. przez przekazanie Brukseli całej serii kompetencji, a mianowicie polityki zagranicznej, obrony i polityki ekonomicznej.
 
Jednym z najczęściej słyszanych zarzutów w stosunku do euro jest rzeczywisty brak jednolitego państwa na jego zapleczu. Tak więc stworzenie federacji europejskiej doskonale wypełniłoby tę lukę".
 
Do tego miejsca mieliśmy do czynienia z teorią.
 
Teraz chodzi o to by teorię przekształcić w rzeczywistość, a więc doprowadzić do odłączenia Katalonii od Hiszpanii.  W tym momencie władze w Brukseli muszą działać ukradkiem, by nie wywołać kryzysu dyplomatycznego z Madrytem. A zatem, słyszymy Jean-Claude'a Juncker'a, prezydenta Komisji Europejskiej deklarującego że secesja Barcelony jest możliwa: (...)
 
"Zawsze twierdziliśmy, że uszanujemy tak decyzję hiszpańskiego Trybunału Konstytucyjnego, jak i parlamentu Hiszpanii. Ale jest rzeczą oczywistą, że gdyby któregoś dnia niepodległość Katalonii stała się faktem – uhonorujemy także ten wybór. Jednakże, w tym przypadku Katalonia nie będzie mogła stać się członkiem UE już pierwszego dnia po referendum".
 
VIDEO: Juncker: Niepodległa Katalonia będzie musiała poprosić o włączenie jej do UE
Juncker: An independent Catalonia would have to apply to join EU
 
Jak z tego wynika, nie ma żadnego znaczenia fakt, że hiszpański Trybunał Konstytucyjny zabronił przeprowadzania referendum, a premier Rajoy uznał go za niezgodne z prawem. Według Junckera – jeżeli Katalonia pomimo wszystko przeprowadzi referendum i uzna się za niezależną od Hiszpanii – powinnością Brukseli (w owej sytuacji) będzie zainicjowanie procedury włączenia nowego podmiotu politycznego do Unii Europejskiej.
 
Słowa Junckera to prawie że "nulla osta" dla separatystów katalońskich, tym bardziej, że zbiegają się one z kampanię referendalną.
 
Hiszpański rząd centralny postawiony przed decyzją secesjonistów o zignorowaniu Trybunału Konstytucyjnego i obserwujący nieukrywaną życzliwość Brukseli dla niepodległej Katalonii – został zmuszony do zajęcia stanowiska. 15 września Madryt przejął kontrolę nad katalońskimi finansami, a 20 września dokręcił śrubę dodatkowo i nakazał aresztowanie 14 katalońskich eksponentów politycznych oraz konfiskatę 10 milionów kart do głosowania. Była to stanowcza interwencja, która niezawodnie spowodowała natychmiastową reakcję. Jak napisała La Stampa"Aby uniemożliwić referendum policja hiszpańska zaaresztowała 14 funkcjonariuszy katalońskich – napięcie rośnie".
 
Komisja Europejska – co jest oczywiste – zmuszona jest do ukrycia się za "no comment" – w obawie by kryzys nie przekształcił się w bardzo niebezpieczną konfrontację na linii Madryt – Bruksela. Pomimo to widać wyraźnie, że kwestia katalońska w sposób szczególny leży na sercu środowiskom pro-europejskim, ponieważ (patrz treść tweet'ów poniżej) referendum na rzecz secesji staje się dla nich "wyrazem demokracji",  a reakcja hiszpańskiego rządu centralnego przybiera postać "pogwałcenia praw człowieka".
 
 
 
Ale to przede wszystkim z mass-mediów można dowiedzieć się o tym, że establishment euro-azjatycki stanął po stronie secesjonistów katalońskich. Zamiast przedstawienia reakcji rządu centralnego jako legalnej obrony konstytucji i porządku publicznego – media w szczególny sposób zaakcentowały akcję policji, aresztowania, demonstracje przeciwrządowe na ulicach miast i bezwzględną determinację secesjonistów katalońskich jak chodzi o przeprowadzenie referendum. 
 
Wydaje się wręcz, że mamy do czynienia z tym samym scenariuszem, którego realizację w ostatnich latach obserwowaliśmy wiele razy, mam na myśli place Wiosen Arabskich – protestujące przeciwko "krwawym dyktatorom", Euromajdan na Ukrainie, protesty w Gezi Park przeciwko Erdoganowi i inne.
 
Zakładając dalsze kontynuowanie "twardej linii" przez Mariano Rajoy'a – pisze się już nawet o podobieństwach pomiędzy nim i "sułtanem" tureckim.
 
Nie liczy się zatem fakt, że Unia Europejska dogorywuje; że jej przywódcy są skompromitowani jak nigdy dotąd; że wspólna waluta uzależniona jest od tego, co stanie się z Mariem Draghi i że siły odśrodkowe stają się coraz to potężniejsze. Dopóki wężowi nie odetnie się łba – ze strony oligarchii euro-atlantyckiej należy oczekiwać ostatnich aktów zemsty.
 
Dziś padło na Hiszpanię – która stała się celem dobrze widocznego manewru technokratyczno-masońskiego, dążącego do rozerwania jej integralności terytorialnej. Jutro, to samo może przydarzyć się Włochom.
 
Można więc zapytać: czy gdyby miało do tego dojść – znajdzie się u nas ktoś, kto zdoła uniemożliwić plan bałkanizacji kraju (jaki zresztą próbowano zrealizować w latach 1992 – 1993)?
 
 
  
Regiony Europy
 
  
 
Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM
Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych. 

  

KOMENTARZE

  • W Polsce (jak i w całej satanistycznej UE), rozbiciu dzielnicowemu mają słuzyć
    tzw euroregiony. Ktoś wydaje dużą kasę na oswojenie ludzi z tymi tworami, poprzez umieszczanie tablic z nazwą euroregionu (np euroregion Beskidy) pod tablicami z nazwami miejscowości.
    Sukcesywnie wymierać będą pokolenia, które będą znały stary porządek a nowe, kolejne pokolenia bez problemu, będą się przyzwyczajały do nowego. Więc te wchodzące pokolenia zastaną te tablice z nazwą euroregionu i już nie będą zdziwione, gdy nazwa ta będzie się pojawiać coraz szerzej, np najpierw w nazwie urzędów marszałkowskich poszczególnych euroregionów a potem na dokumentach, aż w końcu rozbicie dzielnicowe skutkować będzie oczekiwanymi odrębnościami poszczególnych euroregionów i autonomiami łatwymi do sterowania np przez regionalnych oligarchów.
    Małe odrębne społeczności, łatwe są do spacyfikowania w razie jakichś niezadowoleń społecznych z powodu dokręcanej niewolniczej śruby.
  • @Jan Paweł 07:44:38
    Dokładnie tak samo oswaja się Polaków, przyzwyczajonych do bezpłatnej na wszystkich szczeblach, porządnej edukacji z tym, że od tej pory, to wykształcenie nie będzie już tak łatwo i dla wszystkich dostępne. Przed wojną, zwykły przeciętny człowiek mógł liczyć na najwyżej 4 klasy szkoły podstawowej a niektórzy, tylko na litość niektórych profesorów, którzy w uczyli wiejskie dzieci w ramach tzw szkółek niedzielnych.
    Jak wiemy, za tzw komuny, każdy objęty był bezpłatną edukacją co najmniej 11 klasową (8 lat szkoły podstawowej i 3 lata zawodowej). Mało tego, takie wykształcenie, ani jakieś - nazwijmy to- powinięcie się nogi, nie zamykało drogi do dalszej edukacji, bo po 3 letniej zasadniczej szkole zawodowej można było pójść do 3-letniego technikum dziennego lub wieczorowego, po ukończeniu których, można było przystąpić do matury i kontynuować naukę na studiach dziennych lub wieczorowych, lub zaocznych i to wielu fakultetach... I TO WSZYSTKO ZA DARMO...
    Obecnie w tej wywalczonej "wolności", jak wszyscy widzimy, kolejne sukcesywnie wprowadzane szykany, niszczą ten dawny porządek, który skutkował tym, że Polska osiągnęła 10-miejsce na świecie w sensie potencjału gospodarczego.
    Tutaj można posłuchać, jak planuje się kolejne ograniczenia w dostępie do bezpłatnej edukacji:
    https://www.youtube.com/watch?v=Z0cNs4_q5pI
    Ciekawe, kiedy to sukcesywne wprowadzanie ograniczeń się skończy? Czy dopiero wtedy, gdy znowu dzieci na wsiach, będą mogły liczyć na litość nauczycieli, którzy w wolnym czasie je uczyli czytania i rachowania (do 100, może 1000)
  • Dlaczego PiS i PO są za przynależnością do UE???
    Skoro wszystkim nam znane są plany likwidacji państw narodowych i budowy centralnie zarządzanego faszystowskiego superkołchozu to dlaczego obie główne partie (PiS i PO) popierają naszą przynleżność do tego reżimu?
    Nie mogą przecież tłumaczyć się, że nie wiedzą jakie są dalekosiężne plany.
    Jakim trzeba być łajdakiem żeby ciągle popierać tych zdrajców.
  • Technikę filetowania
    .
    stosuje się także w innych przypadkach.

    - http://ram.neon24.pl/post/139319,blyskawiczna-dewolucja-stanow-zjednoczonych#comment_1399243

    ale tu dokonuje się filetowania, aby łatwiej się uporać z mniejszymi jednostkami . Typowy przykład filetowania w celu łatwiejszego połknięcia była Jugosławia. Tam wykorzystano różnice narodowościowe, religijne czy regionalne aby rozsadzić strukturę państwa Jugosławii.

    Szczególnie dziwaczne było filetowanie Czechosłowacji, najpierw dokonano jej filetowania, aby w kolejnym kroku wtopić części składowe z powrotem w strukturę UE.

    Także na Ukrainie dokonano filetowania, na Donbas i resztę, przy czym reszta od dawna utraciła znamiona państwa, to jest raczej kraina U okupowana przez zorganizowane bandy oligarchów ze zbrodniarzem Poroszem na czele, rodzajem nadzorcy z ramienia USA. To, że bandy oligarchów i ich wspólnicy robią się na państwo, nie jest w stanie niczego zmienić.

    W pierwszym uderzeniu MWF na państwa europejskie zaatakowane zostały tzw. państwa PIIGS (Portugalia, Irlandia, Włochy, Grecja i Hiszpania). Najwidoczniej po zrujnowaniu i zepchnięciu Grecji i Greków o parę dziesięcioleci rozwoju do tyłu, zabiera się MWF do Hiszpanii.

    Jeszcze do Grecji. Atak na Grecję był poligonem doświadczalnym, w jaki sposób metodami finansowymi można zniszczyć państwo, naturalnie przy wsparciu ze strony administracji UE, EBC i wiodących krajów UE. Jednocześnie testowano, czy inne kraje połapią się o co chodzi. Dzięki znakomicie zorganizowanej propagandzie mało kto, a administracje krajów na pewno nie, połapał się w celu tej operacji. Przypadek Grecji potwierdził, że żaden kraj nie sprzeciwi się, jeśli inny zostanie napadnięty przez MWF, wręcz przeciwnie, n.p. FRN czy Francja, wspierały intensywnie napad na Grecję. Z Polską nie będzie inaczej, kiedy przyjdzie na nią kolej.

    Grecja utraciła liczne atrybuty państwa, te doświadczenia zostaną przeniesione i wykorzystane przy likwidacji dalszych państw UE, być może będzie to Hiszpania.

    RAM tym razem nawiązał do jednego z najważniejszych procesów w UE: rozbijania państwowości krajów. MWF chciała przed paru laty narzucić krajom UE swą konstytucję (2004-6), niestety niektóre państwa się temu sprzeciwiły i przeszkodziły temu. Tym razem MWF przygotowuje NEO (New European Order) gruntowniej.
  • @Laznik 19:10:58
    http://niezalezna.pl/204702-eskalacja-napiecia-w-katalonii-uzyto-gumowej-amunicji

    Czy to nie jest jak próba? Tu Katalonia a potem gdzie zacznie lub zaczną secesję regionalną? W jakim państwie? Może Opolszczyzna, Śląsk, bo Bawaria chyba nie? Wyobraźmy sobie RAŚ usiłujący oddzielić Śląsk od Polski. Tak samo może być w Polsce. RAŚ popierany przez Czerską zorganizuje referendum o odłączenie Śląska. Dlatego ABW powinna zdeaktywować przywódców RAŚ. Żaden rząd nie pozwoli na dzielenie kraju. Policja konkretnie się zachowuje wobec wichrzycieli. Konstytucja tego kraju stanowi bowiem wyraźnie, jakie potrzeba spełnić warunki żeby takie referendum było zgodne z hiszpańskim prawem, a przez to ważne i co by nie sądzić o dążeniach obywateli Katalonii, to to ich referendum w żadnym punkcie tych kryteriów praworządności nie spełnia, a jest tylko spontanicznym wyrazem woli części katalońskiej społeczności. Taki jest skutek, jak w ramach jednego państwa jakiemuś regionowi lub jakiejś grupie społecznej daje szeroką autonomię. Po kilku latach dochodzi zawsze do takiej sytuacji. Niech państwo polskie wyciągnie z tego wnioski.
  • @Jan Paweł 07:44:38
    Jestesmy świadkami realizacji ciekawego projektu, artykułowanego jeszcze w latach 30. XX w., jakim jest oddzielenie Katalonii od reszty państwa. To nie jest tak, że jest silna tożsamość katalońska, że naprawdę myślą Katalończycy o niepodległości - jest po prostu grupka zdeterminowanych "rewolucjonistów". Statystycznie widać, jak słaby jest to ruch, mimo tego, co widzimy. Gdy zestawimy rzędy wielkości, zobaczymy, że to nie jest autentyczny ruch, a ruch polityczny, mający na celu rozbicie Królestwa Hiszpanii powiedział w TVP Info prof. Andrzej Gil, politolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
  • @Laznik 19:10:58
    MSW prowadzi rozmowę ze szkołami, w których zorganizowano lokale do głosowania, by zgodnie z prawem porzuciły zaangażowanie w referendum. To wszystko, co się dzieje, jest wynikiem słabego rządu, który zdecydował się na interwencję w ostatniej chwili. Do tego nie doszłoby, gdyby zaczęto działać wcześniej. Myślę, że jest to wina w wielkiej mierze obecnego premiera Hiszpanii powiedział Higinio Jesus Paterna, korespondent mediów hiszpańskich w Polsce.
  • @Laznik 19:10:58 Zadyma w kołchozowej wylęgarni lewactwa, to dobrze dla nas.
    Hiszpania to czołówka PIGS - krajów o największych finansowych problemach. Katalońskie rozruchy znowu promują Polskę jako najbezpieczniejszy kraj w całej Europie, Brawo PiS! Najbardziej zlewaczała prowincja lewackiej Hiszpanii doświadcza na własnej skórze lewackiej "demokracji". Dobrze im tak! Lewacy razem z muzułmanami chcą rozwalić Hiszpanie. Katalonia to najbardziej lewacka prowincja. Nawet po zamachach w Barcelonie zorganizowali demonstrację za przyjmowaniem islamskich emigrantów. Prawdopodobnie rząd hiszpański zdradził. Takie sprawy w demokracji załatwia się poprzez samokompromitację organizatorów rebelii. Można by powiedzieć, że to służby zdradziły, ale służbami kieruje rząd. Niemcy od wielu lat za pomocą UE realizowały plan rozbicia państw na regiony, które byłyby słabe wobec Brukseli, czyli Berlina. Drugim państwem, które od dawna inwestowało w oderwanie południowych prowincji od Francji i Hiszpanii była Wielka Brytania. Z 20 lat temu zdumiałem się przeglądając historyczne, brytyjskie czasopisma. Dwoma głównymi tematami było apoteozowanie Katarów i muzułmańskich państewek na Półwyspie Iberyjskim. Na pierwszy rzut oka to wyglądało na walkę z katolicyzmem, ale dzisiaj widzimy, że przy okazji realizowano trochę inny cel. Za dzisiejszym rozbiciem Hiszpanii stoi najpewniej rząd Niemiec, ponieważ to wzmocni niemieckie plany dotyczące UE, ale rozwój sytuacji powie nam, kto jeszcze na tym skorzysta. Pewne jest, że po upadku cywilizacyjnym katolickiej Hiszpanii własnie oglądamy jej upadek polityczny. Ponoć i Londyn też zamierza ogłosić referendum za odłączeniem się od W. Brytanii, a także inne miasta, w których większość stanowią muzułmanie. No to jak widać na przykładzie innych państw UE w Polsce mamy olbrzymi problem, mamy spokój, piękną niedzielę, nikt nie strzela do ludzi, można spokojnie iść do Kościoła, spokojnie wypocząć w domu lub kawiarni, żaden brudas nie zaczepia naszych kobiet, chyba jest to nienormalne, jutro oPOzycja musi w PE zaprotestować, że istnieje taki kraj, że tak nie POwinno być.
  • @kula Lis 67 13:09:58
    W Ameryce protestanci dostawali po ryju...
    W Katalonii protestanci dostają po ryju...
    W faszystowskiej Polsce protestanci dostają po ryju...

    https://pbs.twimg.com/media/DLDJivMWkAACE7I.jpg
  • @Husky 13:32:36
    https://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2017/10/01/825/360/91bf11255baf4a92bbe6d37ed4b13a57.jpeg


    Hiszpania: Starcia katalońskich zwolenników referendum niepodległościowego z policją. Rząd Katalonii: 337 rannych.
    Filmy i zdjęcia pod linkiem

    https://wpolityce.pl/swiat/360277-hiszpania-starcia-katalonskich-zwolennikow-referendum-niepodleglosciowego-z-policja-rzad-katalonii-337-rannych-zdjecia-i-wideo

    Ps...A wyobraźcie sobie że taka, analogiczna, sytuacja ma miejsce w Polsce. Chodzi mi o Śląsk i ruch autonomii śląska. Dla wszystkich bezmyślnych zwolenników referendum. Co powiecie jak Adolfina sypnie kasą dla RAŚ i oni zorganizują referendum w sprawie autonomii Górnego Śląska a potem niepodległości. Za chwilę przyjdzie pora na RAŚ, Bawarię, przypomni o sobie ruch basków. Może być burzliwie, imigranci zejdą na drugi plan. Niestety.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031