Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
239 postów 524 komentarze

Kurdowie, czyli izraelski sposób na Iran

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Być może nie jest przypadkiem, że 22 września w chińskiej bazie w Dżibuti – funkcjonującej od mniej niż 2 miesięcy – przeprowadzono ćwiczenia z użyciem prawdziwych pocisków..."

 

Po skończonej sprawie z ISIS'em – kolej na Kurdów. Wszystko po to by rozpocząć nową wojnę w interesie Syjonu
FINITO DAESH, SI PASSA AI CURDI PER INNESCARE LA NUOVA GUERRA PER SION
 
 
Maurizio Blondet     27 wrzesień 2017     tłum. RAM
 
 
Koniec Daesh'u zbliża się, ale przy pomocy referendum kurdyjskiego – dysponenci globalnego puczu przygotowują się do wywołania następnego konfliktu. Oczywiście na rzecz Izraela i jak wcześniej według planu Kivunim, czyli destabilizując kraje islamskie wzdłuż linii podziałów etniczno-religijnych.
 
Bliski Wschód absolutnie nie powinien zaznać spokoju. Netanyahu raduje się w związku z tym głośno, a Bernard Henry Lévy (algierski Żyd, żyjący we Francji) pospieszył by uściskać na miejscu swych dwóch przyjaciół – Masouda Barzani i jego syna Najerfane. Wspomnijmy, że o bezpieczeństwo obydwu Barzani dba Mossad, który kieruje także kurdyjskim wywiadem.
 
 
Bernard Henry Lévy 
 
 
 
Masoud Barzani
 
Obecność Bernarda Henry Lévy u Kurdów jest złowieszcza, pomimo iż sama jego postać jest mało poważna. Lévy jest niezwykle znanym promotorem i propagandystą zachodnich "misji humanitarnych" realizowanych przy pomocy bombardowań, czystek etnicznych i masakr, również w stosunku do całkowicie teoretycznych wrogów Izraela. 
 
Ex nouveau philosophe  i jak najprawdziwszy neocon – Bernard Henry Lévy spiskował z islamistami libijskimi, mającymi za cel obalenie Kadaffi'ego; był jednym z głównych zwolenników zniszczenia Libii a także jednym z autorów medialnego usprawiedliwienia tej decyzji. Przez wiele lat był także europejskim propagandystą kurdyjskich Peszmergów i ich bohaterskiego, "świeckiego i nowoczesnego", a także separatystycznego wizerunku.
 
 
 
"Kurdyjski" Bernard Henry Lévy w wyprasowanej koszuli
 
 
Powód tego wszystkiego jest oczywisty. Jak wyjaśnił Thierry Meyssan – izraelskie służby działają w Kurdystanie irackim już od lat '60. Po upadku Saddama – i za aprobatą klanu Barzani – pojawił się tam Mossad, dbający o interesy Izraela. Frakcji kurdyjskiej – Izrael pomógł na sposób najbardziej mu właściwy, tj. realizacją wysiedleń oraz czystek etnicznych wobec innych mniejszości arabskich, takich jak Jazydzi i Turkmeni, przygotowując w ten sposób – z milczącą akceptacją USA i NATO – "zdumiewające" zwycięstwo podczas referendum.
 
Dziś Kurdowie są doceniani jak nigdy wcześniej – jako że ma to służyć osłabieniu szyickiego rządu w Bagdadzie i utrudnieniu mu funkcjonowania, choćby poprzez wywołanie wojny domowej kurdyjsko-irackiej.
 
  
 
Nieustraszony Bernard Henry Lévy i jego wyprasowana koszula
 
 
Obecnie, Netanyahu obiecał Masoudowi Barzani "pomoc" w zarządzaniu krajem w postaci "200 000 Izraelczyków".
 
Zawarte jest to w tajnym porozumieniu, które zostało ujawnione prawdopodobnie przez tygodnik ukazujący się w Erbil'u – nazywający się – cóż za przypadek – "Israel-Kurd".
 
Israel-Kurd  
 
 
200 000? Nie jest to jednak liczba tak absurdalna na jaką wygląda.
 
Jak pisze Sarah Abed, znawczyni historii i polityki Kurdów:
 
"Aspiracje na rzecz 'Wielkiego Izraela' w pełni pasują do kurdyjskiego planu majacego za cel 'Wielki Kurdystan'. Projekt "Wielkiego Izraela", opracowany przez Oded'a Yinon'a (autora "Planu Kivunim") nakazuje wręcz by wkorzystać Kurdów na rzecz skrupulatniejszego poćwiartowania krajów sąsiednich, co przyczyniłoby sie do zrealizowania poszerzonej dominacji Izraela (...). Niedawne badania przeprowadzone na Uniwersytecie Żydowskim potwierdziły, że populacją genetycznie najbliżej spokrewnioną z Żydami mogą być Kurdowie".
 
Podsumowując, Żydzi odkryli, że Kurdowie są prawie, że tak żydowscy jak oni sami, z czego wynika, że łączą ich więzy braterstwa.
 
 
Autopromocja i propaganda Peszmergów Cannes, razem z wyprasowaną koszulą Bernarda Henry Lévy'ego 
 
 
 
Tak to Izrael znalazł w końcu – w pobliżu swych wrogów, którym poprzysiągł zniszczenie – obszerną enklawę bogatą w ropę naftową, która staje się jego własnością i z której można przygotować wojnę przeciwko Iranowi (znajdującemu się w bliskim jej sąsiedztwie), a także uruchomić stamtąd plan "B" – tj. awaryjny – w stosunku do Syrii, po tym jak Moskwa, Hezbollah i Teheran unieszkodliwiły plan "A".
 
Odnośnie Iranu:

W irackiej miejscowości Kirkuk pojawiły się, a raczej zostały pokazane jednostki bojowe Kurdów irańskich, przybyłych tam z Iranu celowo – ubrane w kamuflaże natowskie, z amerykańską bronią (a nie kałasznikami), co stanowi oczywistą i arogancką pogróżkę w kierunku Teheranu. Z Iranu do Kirkuk przybyły tysiące Kurdów – rzekomo po to, by u boku Kurdów irackich "walczyć z Państwem Islamskim".
 
Znalazła się tam także jednostka “Hoshabi al Khalil”, należąca do Kurdyjskiej Partii Wolności (PAK). Obecnie PAK deklaruje, że "gotowy jest na jakiekolwiek poświęcenia, by tylko uniemożliwić siłom wspieranym przez Iran odebranie terytoriów kontrolowanych przez Kurdów". Wspomnianymi "siłami wspieranymi przez Iran" są jednostki powszechnej mobilizacji "Hashd al-Chaabi", które walczyły z ISIS'em. Należą do nich iraccy bojownicy szyici, których punktem odniesienia jest Ali Al Sistani – naczelny imam szyicki Iraku oraz Irańczycy, wierni najwyższemu przywódcy Iranu – Ali Khamenei.
 
 
Kurdowie irańscy w Kirkuk'u – gotowi do walki z Iranem
 
 
Uzbrojeni eksponenci Kurdyjskiej Partii Wolności (PAK) powiedzieli dziennikarzom zachodnim: "Ugrupowanie 'Hashd al-Chaabi' uważamy za terrorystyczne, sa gorsi od ISIS'u – uważamy ich za zagrożenie dla świata". Przesada w stylu "zagrożenie dla świata" zdradza obecność Netanyahu z jego hiperbolami. Wiadomo zreszta od dawna, że PAK jest starym dziełem CIA i Mossadu razem. W latach ubiegłych - członków tej partii używano do infiltracji na teren Iranu, sabotaży i zbierania informacji. Obecnie zbroi sie ich i szkoli w celu bardziej ambitnym. Czyżby chodziło o niepodległościową walkę zbrojną na terytorium Iranu – wspomaganą obecnością 200 000 Izraelczyków?
 
Analityczka Sarah Abed pisze: "W styczniu 2012 gazeta Le Figaro opowiedziała, że agenci służb specjalnych werbowali i szkolili w tajnych obozach irackiego Kurdystanu dysydentów irańskich".
 
Po czym dodaje: "Biorąc stronę Kurdów – Izrael zarabia dla siebie oczy i uszy otwarte na Iran, Irak i Syrię". Pisze także: "Wszystkie kurdyjskie ugrupowania polityczne w regionie mają wieloletnie powiązania z Izraelem, co łączy się z poważnymi epizodami przemocy na tle etnicznym w stosunku do Arabów, Asyryjczyków i Turkmenów".  Czystki etniczne tak "zhomogenizowały" obszar, że Kurdowie stali się większością.(...)
 
Thierry Meyssan potwierdza, że: "1 czerwca 2014 służby Arabii Saudyjskiej, USA, Izraela, Jordanii, autonomicznego Regionu Kurdystanu irackiego, Qataru, Wielkiej Brytanii i Turcji zorganizowały w Ammanie, w Jordanii spotkanie przygotowujące inwazję ISIS-u na Irak. Wiemy o istnieniu tegoż zebrania na podstawie dokumentu tureckiego, który natychmiast został opublikowany przez gazetę Özgür Gündem, z którą współpracowałem. Gazeta została zamknięta przez "sułtana"  Recep'a Tayyip'a Erdoğan'a". (...)
 
Osobiście sądzę, że to, do czego dąży Izrael to duży konflikt z Iranem, co spowoduje, że moratorium jadrowe straci swą ważność, a Waszyngton zmuszony zostanie do następnego posunięcia na korzyść Syjonu, do czego jak zawsze przyłączy się Europa.
 
Być może nie jest przypadkiem, że 22 września wojskowi chińscy z bazy w Dżibuti – funkcjonującej od mniej niż 2 miesięcy – przeprowadzili ćwiczenia z użyciem prawdziwych pocisków.

Być może Pekin wie o czymś, o czym my nie wiemy, ale czego się domyślamy.

 
***
 
Amidst Universal Opposition to KRG Referendum, Israel Stands By Kurds
By aligning with the Kurds Israel gains eyes and ears in Iran, Iraq, and Syria
 
"Yinon Plan"
 
ODED YINON – CURRICULUM  VITAE
 
“Greater Israel”: The Zionist Plan for the Middle East – The Infamous "Oded Yinon Plan"
 
Study Finds Close Genetic Connection Between Jews, Kurds
 
Kurdystan: to, co ukrywa referendum
Kurdistan: quello che il referendum nasconde
 
***
 
Kivunim, Gladio, ISIS − czyli terroryzm na obstalunek
 
 
Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM
Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych. 
 

 

KOMENTARZE

  • Autor
    Mozna sie bylo spodziewac ze Kurdowie zostana wykorzystani w rozgrywce na BW.Z pomoca USA i Izraela(wyposazenie w bron,szkolenia)moga szachowac Iran,Irak,Syrie a nawet Turcje.
    Operacja ISIS nie wypalila w Syrii przez wlaczenie sie Rosji to teraz Kurdowie-byla juz wspomiana akcja Kurdow w zajmowaniu pol naftowych Syrii po przepuszczeniu ich przez resztki daesh(bez walki)
  • @ Autor
    "Być może Pekin wie o czymś, o czym my nie wiemy, ale czego się domyślamy."

    Ja się nie domyślam.
    Proszę o pomoc.

    Oczywiście 5*

    Ukłony
  • Parę uwag
    .
    Barzani od generacji są agentami Mossadu, tzn. od dzisięcioleci są Kurdowie na ich usługach.

    Bernard Henry Lévy - jest we Francji syjonistyczną instytucją znaną pod inicjałami BHL, ten skrót BHL jest powszechnie używany na jego oznaczenie. Istotnie odegrał pewną rolę w przygotowaniu napadu na Libię. BHL śmierdzi trupio, gdzie się pojawi, jest agentem do specjalnych poruczeń.

    Thierry Meyssan - jest założycielem Reseau Voltaire dla wolności wypowiedzi w tzw. "parlamencie europejskim" (1994)

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#PEU

    Reseau zostało zamknięte w 2007, przeniesione, ten link jest zarejestrowany w USA:

    - http://www.voltairenet.org/

    Meyssan poznałem pierwszy raz przy okazji napadu na Libię, na bieżąco dysponował informacjami o organizacji napadu i jego tle. Wydaje się być znakomicie zorientowanym w procesach na BW.

    "Chińskie ćwiczenia w Dżibuti"

    Wg. starych chińskich reguł wojny, należy raczej zademonstrować siłę, aby uniknąć konieczności wojny. Swoboda Iranu w Zatoce Perskiej i okolicy może się także wiązać z tym, że wg. moich danych mają Chiny Ludowe wieloletni kontrakt na dostawę ropy z Iranu, w Dżibuti chodzi też o ropę ale z Afryki, i ChL są niejako gwarantem nietykalności Iranu, co nie wyklucza drobnych prowokacji, ale te mają od USA także na Morzu Chińskim. Chińska gospodarka jest dziś bardzo wrażliwa na perturbacje dostaw ropy.
  • @Laznik 19:07:05
    Wojna rozszczepiająca pomaga zrealizować Wielki Izrael od Nilu po Eufrat, obok wojny dyplomatycznej (globalne lobby syjonistów), finansowo-gospodarczej (międzynarodowe banksterstwo i sankcje przeciw Iranowi) i infiltracji opozycji (wywracanie ruchów przeciw wojnie i prawdzie przez Wikileaks sterowane przez syjonistów). Doktryna Wielkiego Izraela przykrywa ekspansjonizm Izraela i rodzi mnóstwo wojen dla wzmocnienia „izraelskiego imperium” (21).

    Wskutek tej doktryny najbardziej ucierpiał Irak. Mossad zaczął sponsorować kurdyjskich kolaborantów w płn. Iraku już w l. 1950-ych (22), przygotowując grunt pod napięcia etniczne i podziały. Doradca polityki zagranicznej Izraela, Oded Jinon sporządził w 1982 r. plan podziału religijnych i świeckich, muzułmanów i chrześcijan, zamożnych, proletariat i ubogich Iraku na 3 sekciarskie państwa (23), wzdłuż linii etnicznych i religijnych. Planowi towarzyszyło opracowanie Clean Break dla Benjamin Netanjahu przez grupę syjonistycznych zbrodniarzy wojennych z hersztem, Richardem Perle. Dokument podkreśla imperatyw destabilizacji i redefinicji Iraku do wymogów Izraela (24). Zaraz potem powstał think tank PNAC najważniejszych syjonistów USA z podwójnym obywatelstwem, w tym autorzy Clean Break i architekt inwazji na Irak, masowy morderca Paul Wolfowitz (25). Jednym z głównych celów PNAC była zagłada Iraku. PNAC napisał list do zbrodniarza wojennego Billa Clintona w 1998 r. kreśląc kroki ku zmianie reżimu i zniszczeniu narodu irackiego, z systematyczną kampanią nalotów włącznie (26). Dwa lata później PNAC napisał monumentalny dyktat polityki zagranicznej, podający środki wymagane do zagłady Iraku: nowy Pearl Harbor, tj. ataki 11 IX (27).

    Rok po 11 IX i 6 miesięcy przed ludobójczym „wyzwoleniem” Iraku, zbrodniarz wojenny Netanjahu powtórzył kolegów z PNAC w mowie do komitetu Kongresu USA ds. reform rządu, orędującej za okupacją Iraku. Powiedział, że zanim poweźmie się jakąkolwiek akcję przeciw Irakowi, trzeba zapewnić naród Izraela, że będzie bezpieczny (28). Zbrodniarz wojenna na stanowisku sekretarz stanu w buszowskim Białym Domu likudników, syjonistka Condoleeza Rice zapisała się oświadczeniem, że inwazja i okupacja Iraku przez Amerykę jest dla ochrony Izraela (29). Dekady przymiarek syjonistów do Iraku kulminowały 20.3.2003 r. taktyką zaskoczyć i nastraszyć sil okupacyjnych USA i W. Brytanii, by zdziesiątkować Irakijczyków i dać Izraelowi spenetrować każdy sektor ich społeczeństwa. Z mossadowcami w całym Iraku, Izrael zgładził ponad 530 naukowców i akademików irackich, rozpoczął eksterminację irackich chrześcijan i najął syjonistycznego zbrodniarza, Zeeva Belinsky, jednego z czołowych biznesmanów od Muru Aparthajdu w okupowanej Palestynie (30), by zbudował w Bagdadzie mur wzbudzający wrogość, oddzielający szyitów od sunnitów (31).

    Projekt Belinsky’ego poparł jeden z największych zdrajców Iraku, Ahmed Chalabi, którego partię utworzyło CIA, a polityczne istnienie – PNAC. Po inwazji na Irak w 2003 r. jego handlerem był sam Wolfowitz (32). Chalabi był blisko związany z Mossadem w l. 1980-ych, a jego mentorem był chrzestny neokonów Albert Wohlsetter, którego Chalabi spotkał na wizycie w Izraelu na spotkania z kontaktami w Mossadzie. Wohlsetter zapoznał Chalabi z Perle (33). Zmasakrowawszy inteligencję i nadwyrężywszy chrześcijan w Iraku, wybrani przez syjonistów zdrajcy rządzący Irakiem w szatach wolność i demokracja wraz z agentami syjonistów jak Michael Fleischer z łapą na skarbcu Iraku prostytuowali bogactwa narodu korporacjom bliskim Izraelowi (34). Okupowany Irak był gotowy na rozszczepianie.

    Ulubiona broń Mossadu, bomba samochodowa pojawiła się w całym Iraku, we współpracy z CIA i MI6. Zbombardowali meczet sunnitów, zabijając niewinne dzieci, kobiety i mężczyzn, wina spadała na szyickich terrorystów. Zbombardowali meczet szyitów, obwiniali sunnickich terrorystów. Szyitów często atakowali podczas największych obchodów religijnych, a mendia przekazywały to jako walki sekciarskie, ukrywając fakt, że to dziel i rządź kontrolowane i manipulowane przez Izrael. Irakijczycy zdecydowanie odrzucili sztuczne podziały, doskonale wiedząc, że bomby samochodowe to robota służb Izraela, USA i W. Brytanii (35).

    Służby USA wyposażają auta w bomby na wojskowych punktach kontroli w całym Iraku. Potwierdzają to świadkowie z dzielnic szyickich Bagdadu i gniazda Mossadu, Mosulu. Udział „USA” w syjonistycznej wojnie rozszczepiającej w Iraku zaczął się w biurze Donalda Rumsfelda i Paula Wolfowitza od ciemnej organizacji P2OG (Proactive, Preemptive Operations Group, Grupa Operacji Proaktywych, Wyprzedzających), utworzonej przez Zarząd Nauki Obronnej (Defense Science Board, DSB). P2OG lansował zamachy, sabotaż i zmyłki dla sprowokowania Irakijczyków do krwawej wojny domowej (36). DSB kierował William J. Schneider junior, zapalony syjonista i PNAC-owiec. Przygotował totalną zmyłkę mendialną o prawomocności i legalności P2OG, mimo że koncepcja grupy tkwiła w bezprawiu i nielegalności (37). P2OG zebrało miliardy dolarów z Pentagonu syjonistów, które poszły na zagładę Iraku (38). P2OG wciąż funkcjonuje jako agencja wywiadowcza, specjalizując się w fałszywej fladze.

    Kombinacja P2OG z dogmą Wielkiego Izraela urodziła wojnę rozszczepiającą w Iraku. Tegoroczna wzmożona kampania odznacza się wzrocem sekciarskim. Celami bomb są np.: kurnik (zabitych dwoje dzieci w Dijala), b. bojownik grupy Jaysh al-Mahdi i jego brat w al-Nasirijah (39), ludność Bagdadu (2 zabitych, 13 rannych), szyicki meczet Husseiniya oraz meczety sunnickie Abdul Qadir Gilani i al-Assaf (40), ośrodek rekrutacyjny policji w Tikrit (ponad 54 zabitych, 150 rannych) (41), obiekty bezpieki w Baquba (15 zabitych, 64 ciężko rannych) (42). Wiele bomb podłożono szyickim pielgrzymom w święto Arba’een (co najmniej 50 zabitych, 150 rannych) (43). Seria wybuchów w Bagdadzie zabiła 8 osób, w tym pielgrzymi szyiccy i dwoje nastolatków (44), w Karbali 18 zabitych i 34 rannych w dzielnicy al-Ibrahimijah (45). Chyba najwstrętniejszy był zamach podczas pogrzebu szejka szyitów w dzielnicy Bagdadu, Szula (80 zabitych, w tym 11 dzieci, 120 rannych) (46). W każdym przypadku użyto bomby samochodowej (w jednym, ambulans) lub improwizowane urządzenie wybuchowe (IED), lub to i to – odciski palców Izraela, który zyskał na każdej kropli krwi irackiej.

    Te setki ofiar noworocznych zamachów, mendia zwaliły na liczne szyickie ugrupowania (47), wzrocem obwiniania Al Kaidy i talibów w Polityce Smoka w Pakistanie. Nie dowiemy się z mendiów o tysiącach mosadowców i agentów wojskowego establiszmentu Izraela w Iraku (48), zaangażowanych w wojnę rozszczepiającą niegdyś silną jedność szyicko-sunnicką.

    Są dwa powody ludobójczej kampanii syjonistów w Iraku 2011. Z nadchodzącym terminem „wycofania” sił USA z Iraku, Izrael zbombardował Irakijczyków w każdym zakątku kraju, by przekonać ich, że od początku słaby rząd-marionetka nie zdoła ich chronić, więc potrzebują okupacji. Dlatego samowyznany syjonista, wiceprezydent USA Joe Biden w niedawnej podróży do Bagdadu skupił się na przedłużeniu obecności sił USA (49). Fantazja o końcu okupacji u schyłku br. nigdy nie wyglądała poważnie, lecz styczniowa orgia masakr, gorączkowo promowana w mendiach, pomoże ludziom uwierzyć w bajkę.

    Drugi powód: obecna seria zamachów ma trzymać w szachu b. lidera Ruchu Oporu, Muqtadę al-Sadra. Wrócił on niedawno z dobrowolnej banicji do Iranu, ale nie żeby prowadzić naród przeciw okupantom, tylko żeby przysiąc wierność b. przeciwnikowi, Nouri al-Maliki. Ruch Sadra przypieczętował ocalenie reżimu Maliki: zbrodniarzy wojennych, złodziei, morderców bezczelnie służalczych interesom Izraela, USA, W. Brytanii, bez żadnego związku z narodem irackim. Sadr sprzedał Irakijczyków, którzy widzieli w nim bohatera za 40 miejsc w parlamencie i 8 ministerstw (50). Maliki groził Sadrowi starym nakazem aresztowania i wg pogłosek ten znów opuścił Irak, do Iranu lub Libanu (51). Bomby Mossadu w rejonach poparcia Sadra (Karbala, dzielnica Szula w Bagdadzie) mają mu przypominać, że przeminęły czasy jego Ruchu Oporu i jest pod kontrolą kompleksu jot. Czas pokaże, czy Sadr pozostanie na 6-ramiennej smyczy ciemiężców, czy może zostanie lokajem w skorumpowanym rządzie Iraku. Wg dowodów, na pewno jest zdrajcą. Ohyda wojny od 8 lat rozszczepiającej Irak, pozostanie w czarnej dziurze niewiedzy, chyba że publika otworzy oczy na oczywiste fakty. Iraccy reporterzy mają do wyboru astronomiczne zapłaty albo prześladowania przez reżim Maliki (52). Mendia syjonistów i dyżurne alternatywne odmawiają głosić prawdę o Iraku, 11 IX czy operacji służb pt. Wikileaks (53). Egipcjanie chcą dokładnie przeciwnie. Rewolucjoniści wieszali kukły Mubaraka z izraelską gwiazdą na jego piersi (78), malowali graffiti na lokalach korporacyjnego establiszmentu USA przedstawiające Mubaraka jako klienta USA (79), trzymali plakaty Mubaraka z gwiazdami Izraela na twarzy (80), a w naprawdę historycznym precedensie zmusili Izrael zdjąć flagę z ambasady w Kairze i ewakuować pracowników (81). Egipcjanie mają dość wypełniania przez Mubaraka wszystkich zachcianek Izraela, wyszczekanych z okupowanej Palestyny czy wytupanych przez Lobby Izraela w USA. Mubarak to wilk, a ElBaradei – wilk w biało-niebieskiej owczej skórze. Zbrodniarz wojenny Phillip Zelikow, odpowiedzialny za tuszowanie mossadowskiego ataku fałszywej flagi 11 IX absurdalnym raportem (82), zasugerował, że USA powinno poprzeć ElBaradei, udając że go nie lubi za krytyczne uwagi pod adresem Izraela i poparcie Iranu (83). Wybrano ElBaradei ponad jakiegokolwiek innego kolaboranta, bo jest w zarządzie powierniczym International Crisis Group (ICG), globalistycznego giganta sponsorowanego przez fundacje Carnegie i Forda oraz Open Society Institute internacjonalistycznego zbrodniarza-syjonisty Sorosa, który wraz z maklerem władzy globalnej, Brzezińskim, zasiada w tymże zarządzie (84). ICG założył zaciekły syjonista Morton I. Abramowitz, członek PNAC i Rady Stosunków Zagranicznych CFR
  • @Laznik 19:07:05
    Wystarczy spojrzeć do jakiego stanu agresje USA, NATO doprowadziły niegdyś kwitnące kraje pod względem gospodarczym Jugosławia, Irak, Libia w której finansowana,uzbrajana przez USA,Izrael ISIS i Al-Kajda doprowadziła np. Libię faktycznie do ery kamienia łupanego pod każdym względem. Ile trzeba mieć tupetu,cynizmu,głupoty graniczną a obłędem aby coś takiego pisać. Dlaczego międzynarodowe żydostwo napadło na Libię, a Kadafiego okrzyknęli „dyktatorem”… kończąc rajskie życie Libijczyków? Od kilku tygodni cała społeczność świata, z zapartym tchem obserwuje rozwój sytuacji w Libii. Co wiemy na pewno o Libii? W rzeczywistości nic, przynajmniej z oficjalnych mediów. Media nas przekonują, że Kadafi to krwiożerczy dyktator. Ale czy jest słuszne nazywać Kadafiego dyktatorem, ze wszystkich przywódców arabskich, „ukarać” go i jego naród interwencją na pełną skalę? Spójrzmy na fakty.
    A życie Libijczyków pod dyktaturą Kadafiego było "rajskie" w porównaniu do dyktatorskiego reżimu w tzw. państwach "demokratycznych" czyli USA, Niemiec czy Polski. Odwołany rosyjski ambasador w Libii, Wladimir Chamow, odpowiadając w wywiadzie na pytanie czy Kadafi uciskał swoich obywateli, powiedział: „O jakim ucisku mówimy? Libijczykom hojnie przyznawano kredyty na 20 dwadzieścia lat bez odsetek na budowę domów, litr benzyny kosztował około 10 centów, jedzenie nie kosztowało nic, a nowy jeep KIA z Korei Południowej można było kupić za zaledwie $7500. Kraj ten już nie istnieje … „
    Jaki są znane fakty i liczby o Libii i jej przywódcy?
    * PKB per capita = $14,192
    * każda rodzina otrzymuje rocznie pomoc = $1,000
    * bezrobotny otrzymuje $730 miesięcznie
    * miesięczna pensja pielęgniarki w szpitalu = $1,000
    * każdy noworodek = jednorazowo $7,000
    * po zawarciu małżeństwa każda para = $64,000 na zakup mieszkania
    * na założenie własnej działalności jednorazowo = $20,000
    * zakaz wysokich podatków i ceł
    * darmowe edukacja i opieka zdrowotna
    * edukacja i staż za granicą opłacane przez państwo
    * sieci sklepów dla dużych rodzin z symbolicznymi cenami na podstawowe art. spożywcze
    * surowe kary za sprzedaż przeterminowanych produktów, w niektórych przypadkach areszt
    * liczne apteki z darmowymi lekami
    * podrabianie leków uważane za groźne przestępstwo
    * nie ma opłat za czynsz
    * nie ma opłat za energię elektryczną
    * zakaz sprzedaży i używania alkoholu, prawo „prohibicji”
    * pożyczki na zakup samochodu i mieszkania bez odsetek
    * zakaz usług w zakresie nieruchomości
    * osoba kupująca auto, do 50% ceny płaci państwo, w przypadku milicji = 65%
    * paliwo tańsze od wody: 1l. paliwa = $0.14. Zysk ze sprzedaży ropy wydawany dla dobra społeczeństwa i podnoszenie standardu życia
    * Kadafi zgromadził ponad 143 t złota. Planował wprowadzić strefę bezdolarową i używać złoty dinar, zamiast waluty w rachunkach z innymi państwami
    *duże sumy wydawane na irygację z wód gruntowych, w ilości około 100 odpływów z Nilu. Ze względu na skalę tego projektu nazwano go „ósmym cudem świata.” […] Jest to tzw. „zielona rewolucja.” która rozwiązuje wiele problemów żywnościowych w Afryce, a Libii zapewnia stabilność i niezależność ekonomiczną.
    * w 2010 r. Kadafi złożył wniosek w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ o śledztwo ws. okoliczności ataku USA i NATO na Irak, oraz postawienie przed sądem winnych masowych zbrodni. Przedłożył projekt rezolucji ws. odszkodowania byłych państw kolonialnych byłym koloniom za eksploatację w okresie kolonialnym […]
    Zachodnia propaganda demonizuje Muammara Kadafiego jako patologicznego tyrana i nieprzejednanego wroga demokratycznych aspiracji Libijczyków. To nie jest prawda. Istnieją pewne mechanizmy powszechnej kontroli i demokracji w Libii: wybierane rady obywatelskie i społeczności samorządowe (gminy). Wszystko to bez nomenklatury partyjnej w sowieckim stylu, nadętej biurokracji, ale przy bardzo wysokim standardzie życia i bezpieczeństwa socjalnego obywateli. Coś w rodzaju społeczeństwa, które w jakiś sposób wygląda jak komunistyczne. Czy dlatego Libię mają demonizować i atakować stare mocarstwa imperialistyczne? …
    Sigizmund Mironin w artykule ‘Why is Libya bombed’ [Dlaczego bombarduje się Libię] pisze:
    „Libia, która jest uważana za dyktaturę wojskową Kadafiego, jest rzeczywiście najbardziej demokratycznym państwem na świecie. W 1977 r., Libia została ogłoszona najwyższą formą demokracji, w której tradycyjne instytucje rządowe są zniesione, a cała władza należy bezpośrednio do ludzi, przez komitety i kongresy ludowe. Państwo jest podzielone na wiele wspólnot, które są samodzielnie kierowanymi „mini-państwami w państwie,” z pełną władzą w swoim okręgu, łącznie z podziałem środków budżetowych. Ostatnio Muammar Kadafi ogłosił bardziej demokratyczne idee – dystrybucję dochodów z budżetu wśród obywateli…. Według przywódcy libijskiej rewolucji to eliminuje korupcję i pasożytniczą biurokrację.” Jednak mimo to były konflikty z niektórymi grupami rebeliantów. Dlaczego i jakie są te grupy? Odpowiedź, wsparta dowodami, wydaje się następująca. W Libii istnieje kilka klanów. Podobno USA poprzez własne kanały popchnęła niektóre z nich do walki o kontrolę libijskiej ropy naftowej. Następnie, nazywając rzeczy po imieniu, były specjalnie wyszkolone bandy najemników, jacyś „nieznani snajperzy” – i – bingo! jest rewolucja. To prawda, nie było łatwo zebrać wystarczającej liczby rebeliantów, w rzeczywistości było ich mało – większość z nich bardzo zadowolona z systemu. Dlatego potrzebna była interwencja Zachodu do wszczęcia prawdziwego zamieszania. Więc jakie są powody nieuniknionej „bezpośredniej” interwencji? Pomijając szczególne powody, W. Brytanii i Francji (i ten pierwszy wydaje się grać pierwsze skrzypce, a drugi, wraz z innymi krajami, należy do graczy), skoncentrujmy się na Stanach Zjednoczonych. To jest to, co wyżej sugeruje S. Mironin. Najważniejszym bezpośrednim powodem agresji Zachodu wobec Libii, z punktu widzenia USA, wydaje się być potrzeba załatania dziury w amerykańskim długu państwa. Jak zapewne wiecie, przed marcem 2011 roku, Japonia była jednym z głównych nabywców amerykańskich papierów wartościowych, w szczególności obligacji skarbowych, nagromadziła tych aktywów w wysokości ponad $880 mld. W sytuacji, gdy straty na skutek trzęsienia ziemi, tsunami i awarii jądrowej w Fukushima-1 szacowane są na około $ 300 mld, to było naturalne, że te rezerwy „złota” zostaną wykorzystane przez Japończyków po katastrofie.
    Ale wysocy urzędnicy USA stanowczo ostrzegli stronę japońską, by nie upłynniała swoich skarbów na rynkach światowych. Niemniej jednak nieuniknione odsunięcie Japonii, która była aktywnym nabywcą papierów wartościowych w USA, wciąż sprawia, że ​​ten rynek ma „dziurę” do wypełnienia, co w tej sytuacji można zrobić tylko przy pomocy produkujących ropę krajów arabskich, Rosji i Chin. Wiąże się to z nowym skokiem światowych cen ropy naftowej i, odpowiednio, popytem na dolara. To, zdaje się, ma być osiągnięte dzięki interwencji sił międzynarodowych w Libii w ramach mandatu ONZ.
    left.ru/2011/2/shelestiuk204.phtml
    Libia: syjonistyczny smok i bębny wojny

    Bębny wojny dla Libii z Tel Awiwu, Waszyngtonu, Londynu (dokładniej: z londyńskiej enklawy banksterów). Poprzednio bębnili Afgańczykom i Irakijczykom. Wg bębniarzy, ich wojna jest przeciwko dzieciom mniejszego Boga: kobietom niższego stanu, mężczyznom o mniejszych prawach. To masowy mord bezbronnych niewinnych, okupacja, kradzież ziemi i zasobów, profanacja i dehumanizacja – ludobójstwo. Cel bębniarzy: przetrwać jako jedyny właściciel świata, który będzie rządzić masami bydła. 20 lat sankcji, okupacja i dziesiątkowanie ziemi, wody i zasobów naturalnych, zrujnowały naród wiernych i odważnych Irakijczyków. Zdecydowany i odważny naród afgański też zna zbrodniczą muzykę interwencjonizmu USA. W obu przypadkach, zniszczenie przyszło pod maską humanitaryzmu. Rakiety i bomby pakowane w fałszywe współczucie dla prześladowanych. Przemoc dla wyzwolenia. Mordy dla wolności. Bębniarze chcą z Libijczyków zrobić następną przygodę humanitarną. Kadafi obalił (1969) króla Indrisa, monarchiczną marionetkę okupowanej przez syjonistów machiny wojennej USA i Włoch, dążących do re-kolonizacji Libii. To Kadafi usunął bazy USA z Libii i konsekwentnie wspierał walkę o odzyskanie okupowanej Palestyny od syjonistów i ich bezwzględnych agentów [1]. Dokonywane przez Kadafiego w ostatniej dekadzie opuszczanie rewolucyjnych ideałów i sprzedania się Izraelowi i aroganckim zachodnim przyjaciołom nie usunął tych faktów u jego nowych i niełatwych sojuszników. Izrael chciał zemsty. Wykorzystując Libijczyków jako ofiarne baranki, a fale protestów w świecie arabskim jako przykrywkę, ukuł spisek usunięcia władcy Libii. Syjonistyczny smok umieścił się na scenie, zaczęła grać muzyka syjonistycznego chaosu.
    Krótka historia: operacja Trojan, Lockerbie i Abu Salim...
    Na początku prezydentury zbrodniarza wojennego Regana, mendia krzyczały o tym, co później stało się długotrwałą propagandą: o libijskim szwadronie śmierci działającym w USA celem egzekucji Regana. Źródłem tej bzdury był Manucher Ghorbanifar, b. agent tajnej policji Sawak obalonego szacha Iranu. Notoryczny Sawak znany był z brutalnych tortur, wyuczonych od Mosadu. Ghorbanifar był głęboko powiązany z Mosadem, światowym liderem w terroryzmie fałszywej flagi. Celem bujdy o szwadronie libijskim było zdobyć poparcię publiki USA do ataku na Libię [2].
    Ta operacja fałszywej flagi nie spelniła oczekiwań syjonistycznego architekta, więc Izrael uruchomił operację Trojan. Trojan to izraelskie urządzenie komunikacyjne używane przez LAP (LohAma Psicologist), zespół broni psychologicznej Mosadu, stacja przekaźnikowa służąca zmylaniu raportów wywiadowczych transmitowanych z izraelskich okrętów przebywających w regionie. Trojan ma być ulokowany w krajach przeciwnych kompleksowi jot, wg izraelskich służb – we wrogim środowisku, będącym na celowniku oficjalnej placówki, np. ambasady. Fałszywe raporty odbierali sprzymierzeńcy Izraela na odrębnych częstotliwościach, gdzie informacje były potwierdzane przez Mosad. Niewielu sojuszników wie, że raporty tworzył Izrael.
    Operacja Trojan odniosła sukces, gdyż urządzenie zostało zainstalowane w stolicy Libii, Trypolisie, a rząd USA zaczął odbierać liczne wiadomości od Trojana i przetwarzać dowody wywiadu, że Libia miała ścisłe związki z planowaniem i realizacją działań terrorystycznych. Szefowie Mosadu byli b. zadowoleni [3]. Końcowa faza operacji Trojan (5.4.1986) zbombardowała dyskotekę w Berlinie (2 żołnierzy USA i Turczynka zabici, a ciężko rannych 229 osób) [4]. Za tę haniebną fałszywą flagę obwiniono Libię, zamach bombowy na dyskotekę La Belle (1986) był akcją Mosadu i CIA [5], doprowadzając do akcji wojskowej USA (El Dorado Canyon 15.4..1986). To zbrodnicze naruszenie suwerenności Libii zabiło dziesiątki cywilów Libii, w tym 15-miesięcznej adoptowanej córki Kadafiego [6]. Mordy te zaprojektowano w celu nadania znaczenia Mosadowi wśród międzynarodowych wywiadów i pokazania arabsko-islamskiemu światu, że USA są po stronie Izraela [7], a dokładniej, że USA stanie tam, gdzie nakażą syjoniści. Doskonale rozumiejąc oszustwo i arogancję sił próbujących złamać jego i Libijczyków, Kadafi nie ustąpił. Wtedy Izrael zniszczył lot Pan Am 103 (21.12.1988), zamach nad Lockerbie. Zginęło 270 osób [8].
    Abdelbaset Mohmed Ali al-Megrahi, zupełnie niewinny b. oficer libijskiego wywiadu, został skazany na 27 lat w szkockim więzieniu Greenock za Lockerbie. Nie było najmniejszych dowodów przeciwko niemu. Jego aresztowanie i uwięzienie były przerażającym i celowym błędem wymiaru sprawiedliwości, który okradł jego żonę i 5 dzieci z dziesiątków lat wspólnego życia [9]. Jego skazanie odwróciło uwagę od prawdziwych wykonawców i przyczyn Lockerbie: dalszej demonizacji Kadafiego i Libii [10].
    Nad Lockerbie użyto bomby walizkowej, podpisu Mossadu, który wykorzystał to samo w Kenii, licznych miejscowościach okupowanej Palestyny, Beirucie, Dubaju, Londynie, Houston i Indiach [11]). Lockerbie był kolejną izraelską akcją fałszywej flagi przeciw odwiecznym wrogom syjonizmu, Arabom i muzułmanom, dla anty-islamskiego programu wciągania świata przez mendia syjonistycznych ekstremistów.
    Z Lockerbie powiązany był w niesławny palestyński terrorysta Abu Nidalem, usunięty jako agent Mossadu. Kilka godzin po katastrofie, zespół LAP Mossadu rozpętał wojnę psychologiczną we wszystkich mendiach, przekazując pionkom Izraela, że za zamachem stała niewątpliwie Libia. Dzień po zbrodni, agenci Mossadu byli w Lockerbie w Szkocji, aby usunąć dowody – walizkę. Szefem bezpieczeństwa Pan Am w momencie ataku był Izaak Jeffet, b. szef bezpieczeństwa izraelskiej linii lotniczej El Al [12], znanego frontu dla najbardziej skomplikowanych operacji sabotażowych Mossadu [13]. Wersja mendiów o Lockerbie ukryła udział Mossadu i CIA. Na pokładzie Pan Am 103 były ogromne ilości przemycanej przez CIA heroiny i agentów CIA i DIA [14]. Bomba walizkowa Mossadu zlikwidowała ich i ochroniła interesy jego partnera w terroryzmie na globalnym rynku narkotyków. Był jeszcze jeden cel Mossadu, który zmienił świat: Operacja fałszywej flagi 11 IX Mossad i jego sieć pomagierów, sajanim. Lockerbie był główną operacją LAP wojny psychologicznej, sugerując umysłom Zachodu, zwłaszcza w USA, że Arabowie porywają samoloty i rozsadzają je z nienawiści do Zachodu. Kiedy zdalnie sterowane samoloty SPC Dow Zakheima uderzyły w WTC 11 IX, Amerykanie (i reszta świata) przypomnieli sobie Lockerbie i nie ruszyli palcem, gdy mendia powiedziały im, że 19 arabskich porywaczy zaatakowało USA. Nieznali nazwisk Silversteina, Laudera, Lowy’ego, Eisenberga i Harela, głównych zbrodniarzy 11 IX [15].
    Z al-Megrahim postawionym w stan oskarżenia i uwagą świata skoncentrowaną na Kadafim za Lockerbie, syjoniści cieszyli się z kolejnej udanej akcji. W 1-ym kwartale 1992 r., zgodnie z planem, przestępcza ONZ nałożyło krzywdzące sankcje za atak na naród libijski. Sankcje niszczyły zdolności rafinacyjne Libii, uniemożliwiały Libijczykom podróże przez ponad 10 lat i odcięły ich od krewnych w USA [16]. ONZ nie zniosło sankcji do 2003 r., a USA wobec Libii do 2004 r. To wtedy Kadafi niechętnie sprzedał się Zachodowi, którym pogardzał.
    Zbrodnia w więzieniu Abu Salim (czerwiec 1996), ostro skrytykowana przez organizacje praw człowieka, realizowała program Mossadu i jego LAP-u przeciw Kadafiemu na całym świecie, uzasadniający zbrodnicze sankcje USA i ONZ przeciw Libii. Mimo że raporty o rzezi Libijczyków w Abu Salim były niesprawdzalne i rzadkie, wg światowej sławy Human Rights Watch (HRW), zamordowano 1200 osób [17]. Wspierane przez USA, HRW wymyśliło bzdury o gazowaniu irackich Kurdów w Halabdży, by usprawiedliwić wszczętą przez syjonistów inwazję na Irak 20 lat temu. Nadal służy, do tworzenia wsparcia dla syjonistycznej koalicji inwazji na Irak 8 lat temu. Wywiad obaliły masakrę w Halabdży, czystą propagandę wojenną [18]. Fałszywkę Abu Salim wykorzystywali lewicowcy świata, by uzasadnić “rewolucję” w Libii. HRW wpadło w syjonistyczną pułapkę bicia w bębny wojny do inwazji. HRW finansuje na 100 mln $ na rok internacjonalistyczny syjonista, zbrodniarz wojenny George Soros [19], który również wspiera J Street [żydostwo banksterskie Wall Street - PB], syjonistyczną grupę lobbystyczną za okupacją, wojną i czystkami etnicznymi, podszywającą się pod miłujących pokój [20]. Nie przypadkiem Soros, destrukcyjny miliarder odpowiedzialny za nieuczciwe operacje giełdowe we Francji, bankructwo Banku Anglii i prowadzenie wojny finansowej z Malezją [21], wycofał inwestycje z Libii zaledwie 3 miesiące przed rozruchami [22], a teraz jego imperium prowadzi atak na Kadafiego [23]. Soros odpowiada też za infiltrację egipskiej rewolucji i używanie swoich pełnomocników do pisania projektu nowej konstytucji, która zniewoli Egipcjan niewolnictwem znacznie gorszym niż Mubarak [24]. Syjonistyczny smok już zaczął podpalać narody Libii i Egiptu.
  • @Laznik 19:07:05
    Trzy powody
    Kiedy tylko mocarstwa zachodnie zniosły sankcje przeciwko Kadafiemu (l. 2003-2004), programy w dept. stanu USA ustanowiły w Libii prodemokratyczne grupy, aktywowane celem zmiany reżimu, pod płaszczykiem powstania lub rewolucji, gdyby Kadafi kiedykolwiek wyłamał się. Pierwszy błąd Kadafiego w oczach syjonistycznego smoka (wrzesień 2009): przemówienie w ONZ: Cały świat powinien wiedzieć, że Kennedy chciał zbadać reaktor jądrowy Izraela demon [25]. Elitarna jednostka Mossadu, Kidon w zmowie z CIA i elementami mafii Koszer Nostra Lansky’ego, zamordowali Kennedy’ego z kilku powodów. Cicha wojna Kennedy’ego z architektem masakry Al-Nakba, Ben-Gurionem ws. programu nuklearnego Izraela jest na górze listy [26]. Izrael nie lubi, by wspominać o tym.
    Drugą wpadką Kadafiego był libijski konwój pomocy humanitarnej, kierowany przez jednego z jego synów, który przełamał nielegalne, międzynarodowo potępiane oblężenie palestyńskiej Gazy (lipiec 2010). Statek al-Amal wiózł 2 tys. t żywności, oleju, lekarstw i prefabrykowanych domów. Marynarka Izraela nękała statek i zagroziła pasażerom na pokładzie siłowym przejęciem [27]. Syjoniści pokazali, jak daleko posuną się, by utrzymać śmiertelny głód w Gazie. Mord 9 z Flotylli Wolności na wodach międzynarodowych mówi o tej makabrze [28].
    Zaledwie 4 dni przed “rewolucją 17 II” w Libii, Kadafi zaangażował się w trzecie i ostatnie nieszczęście, wywołując syjonistycznego smoka. W wyniku powstań w Tunezji i Egipcie, które usunęły dyktatorów Ben Alego i Mubaraka (na ironię, przyjaciół Kadafiego), Kadafi wezwał Palestyńczyków na całym świecie do buntu przeciwko okupantowi, by zgromadzili się, przypłynęli do wybrzeży okupowanej Palestyny i zwrócili się do syjonizmu, by oddał się w ręce represjonowanych Arabów lub zmierzył się z rewolucją [29]. Utrzymywanie Palestyńczyków jako zdemoralizowanych i podporządkowanych to główna broń reżimu syjonistów w 63-letniej okupacji Ziemi Świętej. Trzyma kolaboranckie pionki jak Abbas i Fajad, by prowadzili Palestyńczyków wieczną drogą syjonistycznej niewoli. Każde wezwanie Palestyńczyków do upominania się o godność jest zagrożeniem bytu Izraela. Wezwanie Kadafiego do okupowanych Palestyńczyków mogło być honorowe, ale dla syjonistycznego smoka, był to akt wojny.
    Kontrolowana opozycja: podstawowa lekcja o syjonizmie
    Masowy morderca dziesiątków mln rosyjskich chrześcijan, przywódca bolszewików Lenin powiedział: Najlepszym sposobem kontroli oporu jest byśmy prowadzili go sami. Nie powinno być zaskoczeniem, że syjoniści zwani neo-konserwatyści, dopuszczający jedynie leninowców i b. trokistów [30], przewodzą wszczepianiem grup na rzecz demokracji na całym Bliskim Wsch. i w całej Płn. Afryce, kontrolując sprzeciw względem globalnej hegemonii syjonistów. Rada dyrektorów w National Endowment for Democracy (NED), lider projektu “pro-demokracji” w Libii [31], a także notoryczna instytucja globalistów Freedom House [32], składają się prawie wyłącznie z neo-konów.
    Fundacja NED powstała w l. 1982-1984 po badaniach przez wiernego syjonistę Allena Weinsteina na czele mnóstwa projektów globalistów maskowanych wprowadzaniem demokracji. Weinstein napisał wiele książek w obronie ludobójczych operacji syjonistów na całym Bliskim Wsch., w których podkreślił konieczność zaangażowania się Ameryki w bezprawne państwo Izrael [3]. Weinstein publicznie przyznał (1991) o NED: Wiele z tego, co robimy dzisiaj zostało wykonane potajemnie 25 lat temu przez CIA. NED pierze forsę CIA [34] – doskonała przykrywka, zważywszy pozory organizacji obrony demokracji. Szefem NED jest Carl Gershman, globalista i gorliwy syjonista, nagrodzony za poparcie programu CIA w Tybecie, autor Israel, the Arabs and the Middle East [Izrael, Arabowie i Bliski Wschód] broniącej masakry al-Nakba i kolonializmu Izraela [35]. Gershman pracował też dla najbardziej jadowitych organizacji syjonistów, skrzydła wywiadu Izraela (ADL), jest wściekłym islamo- i chrześcijano-fobem. Wg niego, Koran oczernia Żydów, chrześcijanie szerzą mit mordu rytualnego, Arabowie i ich kultura cierpią na choroby moralne, a antysemita to każdy wiążący 11 IX z Mosadem [36]. NED podniósł łeb w Egipcie od upadku Mubaraka [37], a kiedy Kadafi rozwścieczył smoka, zaczął w Libii organizować “pro-demokratyczne” protesty i zakładać organizacje, np. ALCF, LHPDF i TL [38].
    W powstaniu w Libii uczestniczy siostra NED, Państwowy Instytut Demokratyczny NDI, gdzie szefową jest syjonistyczna zbrodniarz wojenna i rzeźnik irackich dzieci, Madeleine Albright [39], oraz liczne organizacje finansowane przez NDI i MEPI [Bliskowschodnia Inicjatywa Partnerstwa] [40]. Czy działają w interesie narodu libijskiego, kierowane przez anty-muzułmańskich, anty-chrześcijańskich, anty-arabskich, pro-wojennych, pro-syjonistycznych podżegaczy wojennych? “Rewolucję 17 II” w Libii zorganizowała Narodowa Konferencja Libijskiej Opozycji (NCLO), założona w Londynie (25. 6.2005) celem wzniecania niepokoju i utworzenia rządu z osób „zaufanych”. W jej skład wchodzi 6 grup, m.in. Narodowy Front Ocalenia Libii (NFSL) libijskiego uchodźcy w Londynie, Ibrahima Sahada [43]. Na początku rewolucji, Sahad i in. zaczęli dostarczać mendiom materiały “z pierwszej ręki” o mordach, naruszaniu praw człowieka i in. dziwacznych, niesprawdzonych oskarżeniach. Sahad powiedział nawet, że Kadafi nie przeżyje protestów [44]. Mendia nie dopuściły do głosu dysydentów z okupowanych Palestyny, Iraku, Kaszmiru, Afganistanu, ani z Somali, Pakistanu czy Libanu. Dlaczego więc libijscy dysydenci? Bo należą do NFSL, utrzymywanej przez CIA i najbliższy syjonistom reżim Arabii Saudyjskiej [45]. Katarska marionetka syjonistów, Al Dżazira czy zachodnie mendia, jak BBC i New York Times, wszystkie zostawiają trop do NFSL (CIA) [46].
    W Libii ustanowiono (27.2.2011) Narodową Radę Przejściową (NTC), której członkiem jest Mahmoud Dżibril. Ostatnio spotkał się on w Paryżu z podżegaczem wojennym Clintonową i syjonistycznym prezydentem Francji, Sarkozym, oraz rozmawiał przez telefon z brytyjskim ministrem spraw zagranicznych, Williamem Hague [49]. Wiele lat spędził w USA, gdzie zdobył edukację, doktorat i wykładał. Był szefem największego think tanku Libii z 2009 r., Narodowego Zarządu Rozwoju Gospodarczego (NEDP), partnera London School of Economics [51], uczelni na utrzymaniu Sorosa [52]. Kiedy “rebelianci” zwyciężą i obalą Kadafiego, Dżibril będzie nadal szefem instytucji dążącej do neoliberalizmu. Same jego ppowiązania obalają pretensje NTC do ekskluzywnej reprezentacji Libijczyków. NTC to ekskluzywna reprezentacja syjonistów w Libii. NTC natychmiast zażądało zakazu lotów nad Libią [53].
    Izraelska wojna: od wywrotu do agresji
    Smocza polityka syjonistów dokonała wielu szkód: mord na Kennedym, 11 IX, terror w Pakistanie, wymyślona Al Kaida, broń i pieniądze dla organizacji “terrorystycznych” m.in. talibów [55]. Przez brytyjski wywiad, Izrael usiłował wprowadzić swą politykę w Libii 5-6 lat wcześniej niż w Pakistanie. Komórce Al Kaidy zapłacono za egzekucję Kadafiego [56], na jej czele stał Anas al-Liby, który zorganizował zamachy (1998) na ambasady USA w Kenii i Tanzanii [57]. Operacje te były częścią długotrwałego izraelskiego projektu, w którym Mosad rekrutował Palestyńczyków do dokonywania aktów terroru celem uzasadnienia eskalacji izraelskich działań zbrojnych w okupowanej Palestynie. Współpraca ta nie odniosła sukcesu [58]. Nic dziwnego, że Kadafi oskarżył Al Kaidę o zamieszki w Libii [60]. W tym przypadku „Al Kaida” to CIA i Mosad.
    Kiedy przez 10 lat ataki fałszywej flagi i sankcje nie obaliły Kadafiego, rozpoczęli totalną agresję. Z pomocą sojuszników w CIA i Radzie Przejściowej, stworzyli iluzję, że to ona reprezentuje Libijczyków i wywołali iluzję pt. kryzys humanitarny. Od samego początku rewolucji, pokazywano cierpienia i rzezie nieuzbrojonych demonstrantów przez afrykańskich najemników Kadafiego [61], który natychmiast to zanegował [62]. Rząd USA postarał się, by w rezolucji ONZ (27.2.2011) była klauzula chroniącą najemników, że nie będzie wolno oskarżać ich o zbrodnie [63]. Są to mordercze korporacje, np. Dyncorp i Xe, zatrudniane w Iraku i Afganistanie. Tam też nie są ścigane za swe zbrodnie, bo najemników rekrutuje Globar CST, izraelska firma powiązana z Mosadem i Szin Bet, zajmująca się też handlem bronią w Gruzji i niektórych krajach Afryki. Jej szefem jest emerytowany izraelski gen. Izrael Ziw. Uczestniczył on w spotkaniu ze zbrodniarzami wojennymi: ministrem obrony Barakiem i premierem Netanjahu, tuż przed wybuchem rewolucji libijskiej i dostał pozwolenie na zatrudnienie 50 tys. najemników w Libii, co doprowadziło do interwencji militarnej NATO [64]. Tak rozpoczęło się “bombardowanie” cywili w Bengazi (22.2.2011) przez Kadafiego. Tę farsę ujawniło rosyjskie wojsko [65], potem zbrodniarze wojenni np. adm. Mike Mullen i sekretarz obrony Robert Gates [66]. Mimo to, mendia donosiły o tym jak o fakcie.
    Podczas rzezi przez najemników, syjonistyczny smok wyciągnął Projekt Nowego Wieku Ameryki (PNAC), którego żądzy krwi nie zaspokoiły miliony ofiar w Iraku i Afganistanie. Teraz chce zemsty na Kadafim. Dzień po nalotach na Libię, Inicjatywa Polityki Zagranicznej (FPI) napisała do Obamy o natychmiastową interwencję zbrojną w celu usunięcia Kadafiego i zakończenia przemocy. Członkowie FPI: Wolfowitz, Kristol, Abrams, Kagan, Edelman i Senor, ludobójczy maniacy, projektanci ataku na Irak i Afganistan. Dołączyli do nich Joe Liebermann i John McCain żądając, by Obama uzbroił rebeliantów [68]. Obama ogłosił (28.2.2011) największe sankcje, zamrażając libijskie aktywa 30 mld $ i posyłając okręty do wybrzeży Libii [69]. Następnego dnia izraelski wiceminister wojny, Danny Avalon, wezwał do zorganizowania strefy zakazanej dla lotów, by skończyć z ludobójstwem [70]. Nie wzywał do tego, kiedy Izrael zaatakował Liban (2006) i Gazę (2008-2009). Oddział SAS dowodzony przez MI6 (partner Mosadu) pokazał się w Libii (6.3.2011) z dostawą broni, amunicji, materiałami wybuchowymi i fałszywymi paszportami dla libijskich “rebeliantów”, Libijczykom niepodobało się to i pokazali, że nie byli to Anglicy, lecz Izraelczycy z fałszywymi paszportami brytyjskimi. Misja nie udała się, Libijczycy aresztowali ich i wyrzucili.
    ONZ uchwaliło (17.3.2011) rezolucję pozwalającą na podjęcie wszelkich środków ochrony ludności cywilnej, tj. natychmiastowe bombardowanie Libii [74].
    Ropa i gaz
    Najważniejszym w Egipcie był strajk pracowników przemysłu naftowego, którzy mieli dosyć korupcji, niewolniczych zarobków, braku związków zawodowych i gazu pompowanego do Izraela. Egipt wstrzymał jego dostawy 13.2.2011. Izrael produkuje 20% energii elektrycznej z gazu naturalnego, niezbędnego syjonistom do utrzymania 63-letniej okupacji Palestyny. Izrael potrzebuje też innego źródła ropy, stąd jego celem Libia, która ma największe zasoby ropy w Afryce [87].
    USA podpisało z Izraelem (1.9.1975) porozumienie: Rząd USA dołoży wszelkich starań, aby był w pełni elastyczny, w granicach swych zasobów, oraz zezwoleń i środków Kongresu, w oparciu o potrzeby bieżące i długoterminowe, wyposażenia wojskowego dla Izraela i innych wymogów obrony, jego zapotrzebowania na energię i potrzeb gospodarczych …Jeśli ropa potrzebna Izraelowi… nie jest dostępna, … USA niezwłocznie udostępni jej zakup Izraelowi [88]. Czyli, gdy syjoniści mają zapotrzebowanie na ropę, USA odpowiedzą na skinięcie Izraela i zabezpieczą jej dostawę. Podobnie jak w przypadku Iraku, kiedy Netanyahu pochwalił iracką ropę płynącą z Kirkuku do Hajfy (89), więc wojna z Libią jest rzeczywiście wojną o ropę. Ale nie dla USA, tylko syjonistów.
    Podsumowanie: Purim i okupacja
    Nieprzypadkowo wojna z Libią, zemsta zaprojektowana przez syjonistów i wprowadzona w życie przez ich agentów politycznych, rozpoczęła się w rocznicę ataku na Irak (2003). Kilku analityków i polityków wspomniało o tym, ale nie mówi się o sprawie ważniejszej: Libię, tak jak Irak (nieludzkie inwazje) a wcześniej Kosowo, zaatakowano w Purim, żydowskie święto zemsty z biblijnej Księgi Estery, upamiętniającej mord perskiego premiera Hamana, który próbował zniszczyć naród żydowski, a zniszczył siebie. W Purim 2011, Izrael znów zablokował Zachodni Brzeg i Gazę [95]. W Purim 2006 roku palestyńscy więźniowie zostali rozebrani do naga, bici, zatrzymani i fotografowani, kiedy czołgi ostrzelały więzienie z nielegalnie przetrzymywanymi Palestyńczykami [96].
    W Purim 5.3.1991, Kongres USA uczcił rasistowskiego, ksenofobicznego, ludobójczego rabina lubawiczerów, Menachema Mandela Schneersona, wybitnego przywódcę moralnego Ameryki, wg prezydentów USA. Zabijanie gojów, wg Sznersona, jest dopuszczalne, aprobowane a nawet zalecane, gdyż goje to odrębny gatunek. Ten potwór był duchowym przywódcą wielu urzędników w syjonistycznym rządzie USA od pierwszej administracji Busha, przez drugą. Ci syjonistyczni urzędnicy zaprojektowali i wykonali inwazję, okupację i ludobójstwo w Iraku i Afganistanie. Czy rozlewali krew gojów w Purim, by zadowolić swojego duchowego przywódcę? [97]. Zabijanie Arabów (Amalekitów) w Purim jest świętą izraelską tradycją [98] Niektórzy rabini mówią, że Arabowie zasługują na zagładę, bo przeszkadzają w budowie trzeciej świątyni [99].
    Syjonistyczne media szerzą kłamstwa o nieistniejącej broni chemicznej Kadafiego, bo koalicja sama używa broni chemicznej przeciwko Libijczykom. To na nich zrzucono 45 bomb ze zubożonym uranem, 800 kg każda. Koszmar zaczyna się od nowa: nowotwory i deformacja płodów, tak jak to miało miejsce wśród niewinnych Irakijczyków w Mosulu, Basrze, Faludży, Samarze i Bagdadzie. Tak jak to miało miejsce wśród Albańczyków kosowskich, po 11 t uranowych pocisków NATO. Tak było w Gazie po Operacji Lany Ołów [110] i w Afganistanie [111]. Ból, cierpienia, więcej bólu i cierpień, to wszystko przynoszą sojusznicy światu, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie.
    Smutne i nikczemne jest to, że tak wielu “dziennikarzy”, “poszukiwaczy prawdy” i “działaczy” wyrażało radość z tej okupacji i ludobójstwa Libijczyków, zapominając o lekcjach z przeszłości. Nie było ich kiedy Amerykanie palili irackie dzieci, NATO niszczyło Kosowo, Ameryka i NATO zabijała Afganistan, ani gdy Izrael zabijał niewinnych w Libanie i Gazie. Nie było ich kiedy amerykańskie drony zamieniały Pakistan w pył. Teraz już są, chwalą wojnę Obamy, którego syjonistyczna machina w Chicago nazywa pierwszym żydowskim prezydentem [112].
    Syjonistyczny smok zionie ogniem na jeden naród czy inny od prawie 64 lat. Potrzebuje krwi Amalekitów by przetrwać. Nie obchodzi go, ilu Libijczyków zginie brutalną śmiercią spowodowaną uranem, byleby osiągnął swój cel. Już znalazł Dżibrila, pionka Zachodu, który ma zastąpić Kadafiego [113]. Ogromna większość Libijczyków, którzy nie są opłacani przez CIA, nie ważne czy są za, czy przeciwko Kadafiemu, nie chcą mieć nic wspólnego z okupantami, których celem jest zniszczenie ich kraju. Powinni stworzyć prawdziwą opozycję i rozliczyć się ze zdrajcami stojącymi po stronie okupantów, tak jak Hezbollah w Libanie, by uratować państwo. Samostanowienie to prawo uniwersalne, należne wszystkim narodom, zakorzenione w duchowym kodzie moralnym każdego społeczeństwa – muzułmańskiego, chrześcijańskiego, świeckiego czy innego. Nie mogą odebrać go obcy, niemający nad nimi żadnej jurysdykcji. Libia pokona to oblężenie dokonane przez syjonistycznego smoka, bez względu na to, ile będzie potrzebować na to czasu. Niech pamiętają “humanitarianie”, że wojna nie jest odpowiedzią na wszystko, a służy tylko mnożeniu bogactwa globalistów. Powinni pamiętać słowa Che Guevary: Wyzwoliciele nie istnieją. To narody same się wyzwalają. I taka jest prawda.
  • @Laznik 19:07:05
    Masakra w Norwegii: atak Mossadu pod przykrywką “samotnego strzelca”
    Jonathan Azaziah 3.8.2011, przekład-skrót Piotr Bein, w nawiasach odnośniki do wykazu literatury w oryginale

    […] Żydomedia wciskają, że samotnikowi Breivikowi się pokićkało i popełnił ohydną zbrodnię. […] Tymczasem to mason w loży Św. Jana w Oslo od 2008 r. (4), skrajny kołtun z silnym uprzedzeniem przeciw muzułmanom, Arabom i imigracji. Zapalony syjonista popierający ludobójczego ministra spraw zagr. Izraela, Avigdora Leibermana i jego partię Jisrael Beitenu. Zwolennik rasistowskiego, faszyzującego, ksenofobicznego polityka w Holandii, Geerta Wildersa (5). Wilders oczywiście stoi za przejściem Holandii na solidarność z Izraelem i poparł bandyckich, skrajnych osadników gotowych wyczyścić etnicznie okupowaną Palestynę (6). Breivika natchnęli antyislamscy ideolodzy syjonistyczni jak Daniel Pipes, Pam Geller i Robert Spencer z witryny Jihad Watch (7). Geller i Spencera mocno sponsoruje para syjonistów Aubrey i Joyce Chernick, którzy dają od dziesiątek lat na Ligę Antydefamacyjną (ADL) i Organizację Syjonistów Ameryki (ZOA) (8). […]

    Breivik miał też głębokie związki z Angielską Ligą Obrony (English Defence League, EDL), wiodącą brytyjską skrajnie prawicową, ksenofobiczną, faszystowską organizacją. Brevik spotykał się z przywódcami EDL i utrzymywał kontakt z nimi poprzez Facebooka, własność syjonistów (11). EDL jest związane z syjonistką Pam Geller i ruchem Tea Party w USA (12), finasowanym przez syjonistycznych braci-miliarderów, Davida i Charlesa Koch oraz potentata żydomendiów i zbrodniarza wojennego, Ruperta Murdocha (13).

    Koneksje z syjonistycznymi siewcami nienawiści i ekstremistami oraz poglądy Breivika o muzułmanach, Arabach i imigrantach kulminowały w jego manifeście na 1500 stron, 2083. Autor opisuje w nim szczegółowo epiczną wojnę reinkarnacji masońskich templariuszy (Knights Templar) z muzułmanami Europy. Breivik rozesłał swe dzieło do tysięcy odbiorców tuż przed 22 VII (14). Duże urywki 2083 są jednak plagiatem z pism Unabombera [amerykański matematyk i terrorysta, Theodore John Kaczynski] (15). Zważywszy związki Breivika z hasbarą, co jeszcze w swym manifeście od niej splagiatował? A może hasbara w całości skomponowała 2083 i włożyła na net dla zmyłki o samotniku-mordercy? Breivik oświadczył w sądzie (25.7.2011), że są jeszcze 2 inne komórki z siatki templariuszy, na następne ataki (16).

    Obwinić islam, jak zwykle

    Natychmiast po bombach w Oslo, słownictwem bojownicy, terroryści, ekstremiści, fundamentaliści, dżihadyści i islamo-faszyści, żydomendia swym zwyczajem automatycznie obwiniły islam za 22 VII. “Analitycy” i “eksperci” od USA po Brytanię od razu orzekli, że to robota Al Kaidy, a masakrę na Utøya porównali do masakry 26 XI 2008 r. w Mumbaju (17), kompletnie zdemaskowanej jako akcja fałszywej flagi Mosadu i indyjskich służb RAW, przeprowadzona dla regionalnych celów kompleksu jot: przeciw Iranowi i Pakistanowi oraz dla zatuszowania zbrodni syjonistów indyjskich Hindutvan w okupowanym Kaszmirze (18). Ale nawet po ujawnieniu tożsamości Brevika, “eksperci” i mendia ich prezentujące nie zmienili nuty.

    Zwlaszcza brytyjskie media, własność syjonistów, odwróciły uwagę od związków Breivika z Izraelem i masonerią, obwiniając islamizm i nazizm (jeden z najbardziej ulubionych i najskuteczniejszych narzędzi propagandowych hasbary) (19). Najwybitniejszym przytaczanym “ekspertem” był doradca dept. stanu USA i agent Ośrodka Analiz Marynarki Wojennej (Center For Naval Analyses, CNA) Will McCants. Zasiał on plotkę o dżihadystach, na podstawie info z najbardziej w świecie elitarnego forum dżihadu. Syjonistyczny New York Times zamieścił historyjkę McCantsa jako fakt prasowy, a hasbarskie BBC, Guardian i Washington Post zrobiły to samo, nawet po odwołaniu kłamstwa przez McCantsa (20).

    CNA to propagandyści, finansowani przez rząd federalny USA. CAN dostarcza info wywiadowcze, badania, dane i in. usługi, by pomagać w polepszeniu wydajności i skuteczności wysiłków obrony narodowej USA (21), tzn. CNA preparuje info i karmi tym rząd USA, by z największą wydajnością realizować żydowską wojnę z terrorem, które zabiły już miliony niewinnych. “Przywództwo” CNA składa się z wyłącznie z weteranów establiszmentu wywiadu USA, a prezydentem i dyrektorem wykonawczym jest Robert J. Murray, zapalony syjonista, który uczestniczył w zdradzieckich negocjacjach w Camp David (22), gdzie Egipt odzyskał Synaj okupowany orzez Izrael, ale kosztem zniewolenia gospodarczego przez syjonistów.

    Przemilczane

    Żydomedia utrzymują teorię samotnego strzelca Breivika. Przemilczały jego związek z syjonizmem, masonerią i większym planem służb. Nie przytoczyły z 2083 np. walczmy razem z Izraelem, z naszymi braćmi syjonistycznymi przeciw wszystkim antysyjonistom, kulturowym marksistom i zwolennikom multi-kulti. (23).

    Jak w dniu ataków Mosadu 11 IX 2001 r. w USA, kiedy przeprowadzono ćwiczenia antyterrorystyczne (24), i podczas ataków 7 VII 2005 r. w W. Brytanii, kiedy ćwiczono obronę przed atakiem bombowym kilka godzin przed zamachami bombowymi Mosadu (25), tak 48 godz. przed 22 VII w Oslo i na wyspie Utøya, policja w Oslo symulowała dramatyczny atak terroru k. opery (26). Kto wiedział, co się ma wydarzyć i dlaczego nie przeszkodził?

    Wielu świadków potwierdza obecność co najmniej 2 morderców na wyspie Utøya (drugi wyglądał na Skandynawa, wysoki, ciemne włosy) i animalistyczną brutalność morderców, np. konający od strzałów Breivika małolat dostał strzał od drugiego mordercy (27). Dlaczego siły bezpieczeństwa pojawiły się dopiero 90 minut po rozpoczęciu masakry i czemu zablokowano im dostęp do śmigłowców (28)? Dlaczego nie zatrzymano Breivika już w marcu, kiedy norweska bezpieka wstawiła go na listę podejrzanych za zakup dużej ilości nawozów (29)? Będąc na tej liście, jak mógł zakupić okrutną broń? Skąd policja znała jego nazwisko przed przybyciem na wyspę i identyfikacją (30)?

    Odpowiedzi na wszystkie pytania wiodą do kolegów-masonów w policji w Oslo i bezpiece norweskiej, zaprzysiężonych na śmierć chronić tajemnicy i bronić brata z loży. Masoneria kontroluje służby kraju od co najmniej 1957 r. Breivik jest członkiem masońskiej organizacji terrorystycznej związanej z Izraelem (31). Masoneria nie może istnieć bez żydowskiej praktyki mistycyzmu – kabały (32), zakorzenionej w czczeniu diabła i w antygojowskiej ksenofobii (33).

    Breivik szkolił się w umiejętnościach, taktyce i produkcji bomb w grupie Vikings (34). Wg źródeł wywiadowczych autora w Pakistanie i Norwegii, Vikings używają nalepki neo-nazi dla zmyłki, a są organem Mosadu i służą jako europejskie ramię izraelskiej Polityki Smoka od 2001 r. Broń, forsę na obozy szkoleniowe i na komórki konspiracyjne daje grupie wydział Mosadu w Oslo. Operacje tuszują sprzymierzeni masoni w skorumpowanym establiszmencie służb norweskich. Vikings są w 10-letnim planie bałkanizacji jakiegokolwiek narodu Europy, który nie przyjmie syjonistycznej wizji Wielkiego Izraela. Norwegia, siedziba centrali “śpiących” komórek Mosadu na Europę, była pierwszym celem.

    Powyższe informacje potwierdza agent syjonistów i przedmiot podziwu Breivika, Daniel Pipes, który właśnie przewiduje za kilka lat przedłużającą się wojnę domową w Europie (35). Dwa dni po 22 VII, minister wojny syjonistów i zbrodniarz wojenny Ehud Barak powoedział, że Izrael musi dołożyć wszekich starań, by wstrzymać uznanie Palestyny przez ONZ we wrześniu. Wymienił Europę jako główny w tym cel syjonizmu (36). Terroryzm zawsze był specjalnością Izraela – czy Barak miał na myśli użycie terroru, by zapewnić pożądany wynik w ONZ? Polityka Smoka to jedna z najbardziej udanych i morderczych operacji Izraela. Ofiarą jest np. Pakistan, gdzie Mosad kolaboruje ze służbami Indii, RAW, wykorzystując nieistniejącą grupę Tehrik-I-Taliban do wpędzenia tego islamskiego narodu w chaos poprzez bomby samochodowe i masakry (37).

    Macki Mosadu

    21.7.1973 r. w norweskim uzdrowisku Lillehammer, oddział egzekucyjny Mosadu zastrzelił marokańskiego kelnera Ahmeda Bouczikhi na oczach jego ciężarnej żony. Mosiadziaki pomylili go z Hassanem Salamehem, szefem wywiadu PLO. Rząd Norwegii potępił zamach jako poważne naruszenie swej suwerenności i był wściekły, mimo izraelskich prób zatuszowania sprawy i wypłaty odszkodowania rodzinie Bouczikhi. Od 1990 r. Norwegia bez skutku próbowała przez 10 lat uzyskać sądowne skazanie winnych i w końcu porzuciła sprawę z niesmakiem (38). Aferę Lillehammer prowadził weteran Mosadu, Mike Harari, niesławny za handel izraelską bronią na pół mld $ w Ameryce Łacińskiej i za doradztwo (tzn. prowadzenie) US-raelskiego agenta i dyktatora Panamy, Manuela Noriegi (39).

    Wg policji norweskiej, Breivik zastosował bombę samochodową na budynku biur premiera (40). Bomba ta jest sygnaturą Mosadu, zostawioną w tysiącach operacji w całym okupowanym Iraku, w meczetach rozmaitych sekt, kościołach, domach, biznesach i budynkach rządowych. Takimi bombami Mosad przekształcił Irak w apokaliptyczną pustynię. Użył bomby samochodowej w zamachu na kościół al-Qiddissin w Aleksandrii w Egipcie i wspólnie z indyjskim RAW wywrócił takimi bombami Pakistan (41). Nawet materiał wybuchowy w bombie Breivika nosi podpis Mosadu: nawóz z paliwem, jak w ataku fałszywej flagi w Oklahoma City 19.4.1995 r. (42), robocie Mosadu (43).

    Tuba Tel Awiwu, prawicowy Jerusalem Post (24.7.2011) wskazał Norwegom na 22 VII jako okazję do poważnej rewizji polityki integracji imigracyjnej (44), oczywiście względem muzułmanów. To nie był felieton, tylko werbalne wzmocnienie ataków 22 VII.

    Inny “ekspert” ciągle mówiący o muzułmanach za 22 VII to syjonista Evan Kohlmann, protégé giganta neokonów, antymuzułmańskiego ksenofoba i wytrwałego obrońcy Izraela, Steve Emersona. Jedną z najbliższych jego koleżanek jest izraelska syjonistka i założycielka grupy wywiadowczej SITE, Rita Katz (45). Katz pracowała z Kohlmannem nad licznymi prohektami i założyła SITE z kolegą szkolnym Kohlmanna, syjonistą Joshem Devonem (46). Katz, b. żołnierz w okupacji Palestyny i córka szpiega izraelskiego, utworzyła SITE jako przykrywkę dla działań wojny psychologicznej Mosadu w syjonistycznej globalnej wojnie z terrorem (47).

    Dziś, analiza geopolityczna byłaby niepełna bez wymienienia najświetniejszego gwizdkowego świata, Wikileaks. Wg Breivika, planował on 22 VII od 2009 r. i jakimś dziwnym, tajemniczym, magicznym zbiegiem okoliczności, Wikileaks opublikowało 22 VII “depesze” z 2009 r. o tym, że Norwegii był nieznany atak terrorystyczny, czuła się bezpieczna wobec terroryzmu i była nieprzygotowana (48). Zważywszy, że Julian Assange to agent rodziny Rotszyldów, rodziców chrzestnych Izraela, a Wikileaks to operacja psychologiczna Mosad-CIA (49), łatwo wydedukować, że publikacja “depesz” to zachwyt tragedią Norwegii.

    Breivik był kilka razy w Izraelu (50), najprawdopodobniej na pielgrzymkach po dodatkowe instrukcje od swych mocodawców. Celem Breivika i wspólników w Oslo był premier Jens Stoltenberg, a na Utøya – b. premier Gro Harlem Brundtland, matka narodu (51). Więc czemu nie pociągnął za spust Kidon, wysokiego szczebla jednostka egzekucyjna Mosadu? Izrael nie użył tradycyjnie islamskich fundamentalistów, bo 22 VII przypadło na piątek, a oni mają wtedy modlić się w meczecie. Każda operacja Izraela ma przesłanie psychologiczne. W tym przypadku, pokazując Europie miejscowych wykonawców Polityki Smoka, Tel Awiw dał zastraszające przeslanie rządom: bądź posłuszny, bo inaczej uderzymy w ciebie – gdziekolwiek, kiedykolwiek, przez ludzi wyglądających tak jak ty. Piątek to początek sabatu, kiedy i Kidon (podobno sładający się wyłącznie z ortodoksyjnych żydów) niepracuje. Szabas-goj Breivik wyręczył ich. Obecnie słowo to znaczy goj na usługi dla syjonistów, w tym zabijanie dla Izraela (52).

    Głównodowodzący sił zbrojnych Iranu, gen. Hassan Firouzabadi stwierdził, że za 22 VII stoi Tel Awiw, by podzielić i zwieść chrześcijan, a w końcu przekonać świat do chrześcijaństwa syjonistycznego (53). Ataki fałszywej flagi 22 VII miały skłócić chrześcijan i muzułmanów w Europie, żyjących po bratersku. Miejmy nadzieję, że obie grupy przejrzą kłamstwa żydomediów i unikną pułapki.

    Motywem tarcia norwesko-izraelskie

    Mimo że rząd Norwegii uznaje nieprawne, zbrodnicze państwo syjonistów i uczestniczy w (prowadzonym przez Izrael) międzynarodowym spisku przeciw Syrii poprzez sankcje (54), stosunki Tel Awiw-Oslo nie są przyjazne. Prawdopodobnie Mosad zebrał 169 spraw o antysemityzm norweskiego ministerstwa spraw zagranicznych i hasbara wytoczyła wojnę dyskredytacji tej polityki (55). […] Działania wycofywania inwestycji, ostre słowa, sprawiedliwa solidarność z Palestyńczykami i oświadczenia o zbrodniach syjonistów zapewne są przyczyną odwetu 22 VII, lecz najbardziej rozwścieczyła kompleks jot norweska decyzja wycofania swych sił z wojny NATO z Libią. W maju premier Stoltenberg oświadczył prasie, że rozbój w Libii wymaga rozwiązania politycznego i jego rząd zobowiązał się do zmniejszenia zaangażowania sił Norwegii w bandyckich nalotach, a 24.6.2011 r. wycofał się z kampanii NATO (67). Na dziś, Norwegia oficjalnie nie bierze udziału w nielegalnej agresji na Kadafiego i Libijczyków (68).

    Niewiele o tym w mendiach, ale rozwalanie Libii zaplanował, podjudził i wykonał kompleks jot, używając NATO jako pięści, by podstępnie napaść na Kadafiego za jego liczne wyzwania kompleksowi i żeby zaspokoić potrzeby energetyczne Izraela (69). Poparci przez CIA i kierowani przez Izrael “rebelianci” stają się groźną siłą międzynarodową, gotową teraz zezwolić reżimowi syjonistów okupujących al-Quds na budowę bazy wojskowej na wsch. Cyrenajce (70). Norwegia nie mogła się z tym zgodzić. Izrael wystawił jej rachunek.

    Wniosek: Krwawa rocznica i więcej tuszowania

    Choć sojusz syjoniści-masoni wkłada się między teorie spiskowe, istnieje niezaprzeczalny związek enklawy talmudycznej Izrael, zbudowanej na wyczyszczonej etnicznie ziemi palestyńskiej a tym satanistycznym tajnym stowarzyszeniem, które od wieków ma wybitny, skryty udział w wydarzeniach światowych. Popatrz choćby na budynki ufundowane Izraelowi przez jego inicjatorów i założycieli, międzynarodowch gigantów banksterskich, Rotszyldów, którzy podobno są “właścicielami” 80% historycznej Palestyny. Dosłownie, masoneria wypisano na każdym większym budynku. Służby Izraela wykonują zadania zamachów i znisczenia niezwykle precyzyjnie na rocznice, święta żydowskie czy w dni głębszego “duchowego” znaczenia w kontekście kabalistyczno-masońskiej “świętej geometrii”.

    Wg Kabały, 11 IX to dzień, kiedy w świecie zapanuje jedna religia, wymagająca zaprzestania wiary w “Boga” na ziemi i uwierzenia, że należy zniszczyć całe życie (71). Wiodący badacz 11 IX, dziennikarz, pisarz, professor i badacz Kevin Barrett opisał ataki 11 IX: masowa ofiara ludzka na rytualną inaugurację rządu Nowego Porządku Świata (NWO) przez satanistów i ateistów (72). Dokładnie 11 lat wcześniej ojciec George Busha nawoływał do NWO. Atak fałszywej flagi Mosadu w Mumbaju i bombardowanie pociągów w Madrycie noszą znamię kabalistycznej numerologii, zwłaszcza niszczycielskiej liczby 11 (73). Ludobójcze inwazje syjonistów w Iraku i Libii miały miejsce w święto odwetu żydowskiego, Purim, kiedy to trzeba rozlać krew Amalekitów (Arabów w tym przypadku) dla zwycięskiego tryumfu “narodu żydowskiego” (74).

    22 VII (“dziwnie”, suma cyfr daje 11) to 65-ta rocznica narodzin terroryzmu na Bliskim Wschodzie, kiedy to zboczeni masowi mordercy z Irgunu, pod przywództwem przyszłego premiera Izraela, Menachem Begina, podłożyli bombę pod Hotel King David w dzielnicy al-Quds w Jerozolimie, zabijając co najmniej 92 osoby i torując drohę do ustanowienia Izraela. Syjoniści świętują to wydarzenie do dziś, w tym rzeźnik Gazy i obecny przywódca okupacji, Benjamin Netanjahu (75). A jak na norweski terror 22 VII zareagowali Izraelczycy, złodziej Palestyny? Świętowali historyczną rocznicę. Gazeta Ynet nazwała małolatów zamordowanych na Utøya nienawistnikami antyizraelskimi (76), a Jerusalem Post – uczestnikami pro-terrorystycznego obozu (77). Izraelczycy na necie opluwali męczenników norweskich (dostali, na co zasłużyli) i wiwatowali, że polegli wrogowie Izraela (78).

    22 VII NATO niszczy wytwórnię rur do naprawy systemu wodnego Libii

    Mendia nie podały, że tydzień przed 22 VII, NATO zbombardowało największy w świecie system irygacji w Libii, który dostarcza wodę spod Sahary milionom Libijczyków w całym kraju. 22 VII, NATO celowo zbombardowało w Libii jedyną wytwórnię rur do naprawy zniszczeń niemiłosierny akt terroru względem milionów ludzi polegających na wodzie spod Sahary. Grozi im teraz śmierć z pragnienia (79). Czy Breivik miał instrukcje ataku właśnie w ten dzień, by zamaskować początek końca Libijczyków, innego narodu Amalekitów, wyznaczonego przez kompleks jot na zagładę jak Irakijczyków? NATO nie zamierza zaprzestać terroru. NATO zmasakrowało ze śmigłowców 160 plemiennych Libijczyków 31.7.2011 r. i podobno zakopało ich w masowej mogile (80). O tym też nic w żydomendiach. A w Afganistanie, bez przerwy przez 3 tygodnie, NATO zabiło setki cywili, przeważnie kobiety i dzieci z broni maszynowej, przez brutalne naloty, ataki z helikopterów i bomby samochodowe Mosadu-RAW. Poza irańską agencją prasową Press TV, żadne media o tym nie mówią. Mężczyźni z zabawkami wojny zabijają dzieci jak zwierzęta, a mendia kompleksu jot ignorują to. Zapomniano tę zbrodniczą okupację, która zniszczyła życie już milionom Afgańczyków, też z inicjatywy kompleksu.
    22 VII w Norwegii to zaledwie kropla w oceanie codziennej tragedii w okupowanych: Palestynie, Iraku, Afganistanie, Somalii, Pakistanie, Jemenie, Kaszmirze a teraz Libii. Pod wpływem zboczonej ideologii syjonistów, Breivik nawet nie uważa umęczonych niewinnych w tych uciskanych narodach za ludzi, tylko za ofiary konieczne w “krucjacie” przeciw islamowi. Najbardziej przerażające jest nie to, że w Europie istnieje syjonistyczno-masońska siatka terroru, działająca na skinienie Izraela, tylko to, co Breivik (i wspólnicy) mogą potencjalnie zainspirować czy już zainspirowalii. W całej Europie istnieje sojusz skrajnych prawicowych partii antyislamskich a Izraelem, osadnikami-ekstremistami i radykalnymi partiami Izraela (81). To jest poważne niebezpieczeństwo, bo partie te dyrygują wpływami milionów tchórzliwych, ignoranckich Europejczyków, stworzyły miliony szeregowców do wojny syjonistów z islamem.
  • @Laznik 19:07:05
    Amerykanów można mordować bez wyroku sądowego. Banków nie można.

    Americans Can Be Executed Without Charges – But Criminal Banks Can’t Be Prosecuted!! investmentwatchblog.com/americans-can-be-executed-without-charges-but-criminal-banks-cant-be-prosecu
    https://youtu.be/7cKTBy7_S_I https://youtu.be/2zu-hvTxTv8 https://youtu.be/Z3zwhp5-jXA Amerykanie przyznają, że to rząd organizuje większość ataków terrorystycznych. No i gdy chodzi o bombardowanie swoich obywateli, to USA nie ma sobie równych. Przypomnę 9/11, Waco Texas, Boston Marathon, Oklahoma building. No wiec nawet, jeśli nie weźmiemy pod uwagę Hiroszimy i Nagasaki, Wietnamu, Korei i mordowania przywódców wielu narodów, to wyliczanka jest prosta:
    W Iraku Amerykanie wymordowali ponad milion dzieci. Wiele z nich umarło z głodu w czasie 10 letnich sankcji nałożonych na zupełnie suwerenne państwo, które nigdy Amerykanom nie zagrażało. Do tej pory rodzą się w Iraku, Serbii, Wietnamie, Kambodży potworki po porażeniach popromiennych. Nikt nie próbuje nawet policzyć ofiar w Afganistanie, bo Amerykanie mają przewoźne krematoria, w których od razu pala zwłoki, żeby nikt nie zgadł ile osób zabili. Nikt nie liczy ofiar w Libii ani w Mali ani w Jemenie ani w ponad stu innych państwach aktualnie bombardowanych przez USA. Za zamordowanie samej tylko Jugosławii Clinton i banda z NATO powinna stanąć przed sądem wojennym. Nikt się nie przejmowała jak Amerykanie bestialsko mordowali Abisynię, zniszczyli cala irygacje kraju i zamienili kwitnący kraj w pyl u kurz. Zniszczyli kwitnąca pustynie w Libii; to Polacy pomagali nawadniać pustynie libijska. Amerykanie zniszczyli Sudan. Jeśli teraz Kerry i amerykańska hołota, która wydała wojnę całej ludności cywilnej świata opowiada teraz o integralnych granicach Ukrainy to gdzie byli te imperialistyczne dranie jak rozrywali Sudan na kawałki‚ zgodnie z etniczną ludnością kraju. Czy kraje bombardowane przez USA mają prawo bombardować USA? Nie mają. Bo tchórze jankescy napadają na słabe kraje, które nie mają armii. Za Iran się nie wezmą, bo się boją. Syrii też nie dadzą rady. W Kolumbii Amerykanie mordują ludność cywilną od 70 lat! O głupie liście koki!!! Wenezuelę maltretują od dawna, bo im pachnie ropa. Amerykanie nie kupują ropy. Amerykanie kradną. Kto wie, co się stało w Albanii?? Taki gówniany kraj nikogo nie obchodzi. A powinno wszystkich tych co tak prują głupie pyski na Rosjan. I naturalnie dupki polityczne przekręcają fakty i opowiadają pierdoły o tym co się stało w Gruzji. Wystarczy poczytać prasę, nawet gruzińską, żeby sobie przypomnieć dlaczego Sakaszwili płakał, że go Zachód zdradził. Sakaszwili publicznie się przyznał, do tego co teraz próbują oszuści zatuszować. Nie wierze, że Polska powinna się "przyłączyć" do kogokolwiek. Ale też nie wierzę, że Polacy powinni się poniżyć i dupę lizać przestępcom, którzy nas w Jałcie zdradzili, a wcześniej pomogli napaść na Polskę!!!!!
  • Największa zbrodnia Kadafiego
    .
    KulaLis prezentuje wiele interesujących szczegółów odnośnie wydarzeń w Libii. Naturalnie prezentowane przezeń aspekty wydarzeń nie mają nic wspólnego z tym, czym ogłupiał nas międzynarodowa sieć kompleksu propagandowego gadzinówek.

    Nieco uszedł naszej uwagi fakt największej zbrodni Kadafiego, jakiej się dopuścił wobec MWF. MWF jednego nigdy nie wybacza, gdy kraj nie jest zadłużony, a taka była sytuacja, Libia była najmniej zadłużonym krajem na świecie wg CIA przed napadem na ten kraj przez hordy demokratycznych krajów. Dziś:

    - https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2186rank.html#ly

    poprawiła się sytuacja.

    Przyjrzyjmy się tej tabeli dokładniej, na dole znajdują się takie wrogie demokracji kraje jak
    Iran, Rosja czy Chiny Ludowe, ale te kraje mogą sobie pozwolić na prowadzenie własnej narodowej polityki. Sankcje przeciwko Rosji mają na celu m.in. poprawić jej pozycję na liście zadłużonych.

    Albo inny przykład, Grecja (poz. 2) jest prawie dwa razy bardziej zadłużona niż Erytrea (8), która od dziesięcioleci jest nękana wojną. Porównanie wojny finansowej (Grecja) z tradycyjną (Erytrea) wskazywałoby na to, że napad MWF na kraj jest straszliwszy niż tradycyjna wojna.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031