Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
260 postów 554 komentarze

Papież Franciszek Soros i jego Kościół-NGO

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Ale jeżeli Kościół nie jest już więcej zdolny do posiadania wymiaru metahistorycznego – jak może dalej prosić chrześcijan o to by byli "strażnikami poranka"? Jak może to czynić, kiedy sam wybrał rolę pilnującego zachodu słońca?..."

 

Papież Franciszek Soros
Papa Francesco Soros
 
  
 
Giampaolo Rossi      25 sierpień 2017      tłum. RAM
 
 
Bergoglio niepokoi mnie
 
Mówię to z ciężkim sercem: aktualny papież niepokoi mnie.
 
Niepokoi mnie jego ekstremizm ideologiczny oraz powierzchowność z jaką wydaje się traktować epokalne problemy wstrząsające fundamentami naszych społeczeństw.
 
Niepokoi mnie jego punktualna strategia medialna – doskonale wręcz spójna z wymaganiami main-stream'u, który – odnosi się wrażenie – przyciąga go w sposób niepohamowany.
 
Niepokoi mnie fakt, że mówi on dokładnie to samo, co chcą usłyszeć globalistyczne elity.
 
Niepokoi mnie to, że w odniesieniu do pewnych kwestii – Kościół Rzymski staje się niewolnikiem Ducha Współczesności – zgodnie z rozumowaniem najgorszego rodzaju globalizmu technokratycznego, którego dryf pokutujemy właśnie na własnej skórze.
 
Niepokoję się, gdy –  w związku z imigracją – słyszę papieża wypowiadającego się tak, jak robią to dokumenty Open Society.
 
  
 
A jeżeli Wikariusz Chrystusowy – głowa Kościoła Rzymskiego wydaje się być replikantem Sorosa – prawdopodobnie wszyscy powinniśmy się zaniepokoić.
 
Jeżeli papież jest oklaskiwany przez Emmę Bonino (lewicowa polityk włoska, aborcjonistka, niewierząca) i jego przesłanie z trudem można odróżnić od artykułu Roberta Saviano (włoski Żyd, pisarz, lewak, wielokrotnie oskarżany o plagiaty) – oznacza to, że Kościół przestał być czymś wspaniałym i że stał się banalny.
 
 
 
Utopizm i chimera
 
Stanowisko i twierdzenia papieża Franciszka na temat migracji kompromitują go – biorąc pod uwagę poziom utopizmu i brak poczucia rzeczywistości, zawarte w nich, a także ze względu na całkowite zerwanie ciągłości Magisterium Kościoła z nauczaniem Jana Pawła II i Benedykta XVI.
 
Dla poprzedników Bergoglia –  "prawo do emigrowania"  (uznane zresztą już przez Jana XXIII w encyklice "Mater et Magistra") było zawsze poprzedzone przez prawo od niego ważniejsze, tj.  "prawo do nieemigrowania – prawo do godnego życia we własnej ojczyźnie"  (Jan Paweł II). 
 
Imigracjonistyczny fanatyzm Franciszka – nawet w najmniejszy sposób nie bierze pod uwagę faktu, że przyjmowanie migrantów – jak mówił Jan Paweł II:  "Powinno być pogodzone z wymaganiami społeczeństw, do których imigranci mieliby przybyć"  i że – jak nauczał Benedykt XVI:  "Każde państwo ma prawo do regulowania przepływów migracyjnych oraz wprowadzania w życie polityk podyktowanych ogólnymi wymaganiami wspólnego dobra".
 
Imigracja niesie ze sobą konsekwencje traumatyczne w stosunku do tożsamości narodów jej doświadczających – ale, które to narody dla internacjonalisty Bergoglio – na sposób marxistowski stanowią jedynie nadbudówkę.
 
W rozumieniu Doktryny Kościoła Katolickiego są one jednakże centralnym elementem porządku międzynarodowego, co i tym razem – w roku 2012 – podkreślił Benedykt XVI zwracając się do burmistrzów ANCI (stowarzyszenie gmin włoskich):  "Trzeba umieć łączyć solidarność z poszanowaniem prawa, by nie wypaczyć współżycia społecznego. Należy brać pod uwagę zasady prawa i tradycję kulturową oraz religijną – z których powstał Naród Włoski".
 
Jest reguła odnosząca się do wszystkich narodów.
 
Wyjaśnijmy: nie podlega wątpliwości, że każdy chrześcijanin – w ramach miłości bliźniego – powinien być zdolny do niesienia pomocy odsuniętym na margines, cierpiącym i potrzebującym. Jest to podstawa  pietās –uczucia, którego korzenie znajdują się w nauczaniu Chrystusa; w jego zapowiedzi swej śmieci i zmartwychwstania oraz w historycznych działaniach apostołów.
 
W artykule nie kwestionuje się katolickiej zasady  "wspólnego, powszechnego dobra, które obejmuje całą rodzinę narodów – ponad jakimikolwiek egoizmami nacjonalistycznymi" (słowa Jana Pawła II).
 
Dyskutuje się tutaj nad prędkością, z jaką aktualny papież przechodzi na fundamentalizm migracyjny – lekceważąc dramat historyczny exodusu wymuszonego przez potężne siły globalistyczne – i redukuje go do banalnego problemu egoizmów narodowych, które – rzekomo – charakteryzują Europejczyków – rasistów i ksenofobów.
 
Niedawne przesłanie papieskie nie jest ani rewolucyjne, ani wywrotowe; jest jedynie domestykacją aktualnego pontyficatu na rzecz realizowanego planu.
 
 
 
Kościół: "NO STATE, NO BORDERS"
 
(...)
 
Państwo i Naród:
 
Franciszek twierdzi, że zasada priorytetu osoby ludzkiej  "zobowiązuje do przedłożenia bezpieczeństwa osobistego nad bezpieczeństwo narodu".
 
Twierdzenie samo w sobie ma związek z tradycją Kościoła i Zachodu: świętość życia narzuca perspektywę, w której nie istnieje jako taka żadna racja stanu, która miałaby przewagę nad ludzkim życiem. Rządy państw mają obowiązek moralny ratowania migrantów i chronienia tych, którzy przybywają po dramatycznych przeprawach.  Jednakże, kiedy papież mówi, że imigrację należy zaakceptować niezależnie od bezpieczeństwa narodowego danego kraju – wtedy kwestia staje się groźna.
 
Dzisiejsze państwa nie opierają się na zasadach boskich, ale na kompromisie pomiędzy przynależnością tożsamościową, wolnością indywidualną i bezpieczeństwem – a to ostatnie właśnie państwo powinno zapewniać.
 
Jeżeli państwo nie wypełnia tego obowiązku – tym samym nie realizuje powodów, dla których zostało powołane do istnienia. W tego rodzaju kontekście "bezpieczeństwo narodowe" nie jest racją stanu, ale staje się bezpieczeństwem indywidualnym poszczególnych jego obywateli, o które powinny dbać aparaty państwowe wszystkich pojedynczych narodów – pod rygorem ewentualnego unieważnienia relacji zaufania pomiędzy państwem i jego obywatelami.
 
Być może papież Franciszek nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego stwierdzenie niszczy wręcz same korzenie demokracji zachodniej i że jego stanowisko zatrważająco przypomina postawy "wnuczków Sorosa" manifestujacych na ulicach miast europejskich z transparentami  "No states, no borders".
 
 
Odpowiedzialność indywidualna:
 
Papież Franciszek stwierdza również, iż:  "Łączenie rodzin (migrantów) – włącznie z dziadkami, rodzeństwem i wnukami – powinno odbywać się bez jakiegokolwiek uzależniania tego procederu od warunków ekonomicznych migranta proszącego o to".
 
A zatem – innymi słowy: Jeżeli imigrant przybywa nielegalnie do danego kraju – jego mieszkańcy powinni utrzymywać nie tylko jego, ale również jego krewnych –  w imię integralności jego rodziny (którą on sam zniszczył emigrując, oczywiście za wyjatkiem przypadków faktycznych uciekinierów wojennych).  (...)
 
To wszystko bynajmniej nie jest Doktryną Społeczną Kościoła Katolickiego –  jest natomiast Doktryną Socjalizmu.
 
 
Dla Franciszka imigracja nie jest dramatem historycznym, ale stanowi cel, który należy osiągnąć – plan do realizacji w ramach ekumenicznego marzenia o integracji globalnej.
 
 
Imigracja jako cel
 
Popież Polak i papież Niemiec – synowie  civitas europaea  – czyli rzeczywistości uniwersalnej, ale zawsze mającej swe fundamenty w tożsamościach narodowych – globalny proces migracyjny widzieli jako dramat o wymiarach historycznych, któremu należało stawić czoła używając do tego solidarności, miłosierdzia i gościnności, ale w tym samym czasie także realizmu niezbędnego do zrozumienia zasięgu destabilizacji całości porządku społecznego i kulturowego, jaka jest poprzez niego prowokowana.
 
Dlatego też poprzedni papieże uważali "prawo do nieemigrowania" za ważniejsze od "prawa do emigrowania" i w związku z tym ich działania były ukierunkowane na eliminację sytuacji powodujących zjawisko imigracji, tj. wojen – w przypadku Jana Pawła II i braku wolności ekonomicznych, koniecznych dla rozwoju gospodarczego – w przypadku Benedykta XVI.
 
 
Dla obecnego papieża – Argentyńczyka i pasjonata Trzeciego Świata – globalna imigracja wydaje się być celem, planem do przeprowadzenia, projektem do zrealizowania. Wykorzenienie milionów istnień ludzkich z własnej ziemi, z własnych wiekowych tradycji i tożsamości widziane jest przez niego jako korzyść mająca umożliwić urzeczywistnienie ekumenicznego marzenia o globalnej integracji.
 
Jest to ta sama wizja jaką posiada  George Soros. (...)
 
 
 
Gdy Kościół przekształca się w NGO
 
 
Poprzez wieki realizm Kościoła Katolickiego był wynikiem jego potencjału wewnętrznego, zrodzonego ze świadomości własnego istnienia w kontekście świata widzialnego, jednakże bez należenia do niego. Tenże potencjał – bolesny i rozdzierający dla każdego chrześcijaniana – pozwalał Kościołowi na mierzenie się z rzeczywistością przy pomocy wizji metahistorycznej, która każdy jego osąd obdarowywała zdolnością rozeznania, a każde jego działanie wnikliwością.
 
Kościół Franciszka – być może nieświadomie – wybrał zupełnie inną drogę:  drogę istnienia w kontekście świata widzialnego razem z należeniem do niego.
 
Ale jeżeli Kościół nie jest już więcej zdolny do posiadania wymiaru metahistorycznego i kurczy się do wymiarów globalistycznej NGO, ulegającej jedynie konwulsjom historii oraz kryzysowi naszej cywilizacji – jak może dalej prosić chrześcijan o to by byli "strażnikami poranka"?
 
 
Jak może to czynić, kiedy sam wybrał rolę pilnującego zachodu słońca?
 
 
Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM
Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych. 

 

KOMENTARZE

  • Po eksmisjach migrantów z niektórych budynków w Rzymie...
    .
    może dojść do zajmowania przez nich kościołów.. już w tej chwili koczują na placach przed nimi...

    Così gli immigrati occupano il sagrato delle chiese
    http://www.ilgiornale.it/news/cronache/cos-immigrati-occupano-sagrato-delle-chiese-1433835.html
  • @RAM 22:53:56
    Jan Paweł II: " (przyjmowanie imigrantów) Powinno być pogodzone z wymaganiami społeczeństw, do których imigranci mieliby przybyć" .


    Benedykt XVI: "Każde państwo ma prawo do regulowania przepływów migracyjnych oraz wprowadzania w życie polityk podyktowanych ogólnymi wymaganiami wspólnego dobra".
  • @RAM 22:53:56
    Ten papież doprowadzi do likwidacji KK! Rola całkowicie przerasta jego możliwości intelektualne dosłownie na każdym kroku! To powoduje zamęt i niepewność katolików co jest tym groźniejsze, że zachód jest w fazie dechrystianizacji spowodowanej zupełną, wieloletnią bezkarnością lewackich degeneratów, poprawnością polityczną, indoktrynacją w rodzaju religii gender. Przecież po to własnie wsadzili na stołek tego pana,a prawdziwego Papieża Benedykta wrogie Kościołowi siły odwołały w tak spektakularny i niespotykany wręcz sposób ! A dlaczego usunęli Papieża Benedykta BO BYŁ NIEWYGODNY i nie zgadzał się na zalew islamem Europy poza tym był Niemcem co dodatkowo było im wszystkim niewygodne i musieli się go pozbyć i usunąć. A na jego miejsce wsadzili kukiełkę która zrealizuje ich teatr pt BŁYSKAWICZNY UPADEK EUROPY !!!
  • @RAM 22:53:56 "Wyzwolony" bergolizm w parze z "wyzwolonym" duginizmem.
    Matczyne serce, czyli imigrantów mamy przyjmować ? Niech ten dureń sam ich sobie weźmie. Franciszek zaparł się wiary. "A jeśli kto nie dba o swoich, a zwłaszcza o domowników, wyparł się wiary i gorszy jest od niewierzącego". (1 Tm 5,8)
    https://www.youtube.com/watch?v=o8gEwFIuaUg


    Prymas Polski nawet przy takim święcie nie odpuścił sobie wtrętu o kochaniu "uchodźców". Wstyd mi za niego pominąwszy fakt, że mało kto go kojarzy z polskim Kościołem a gdy ludzie walczyli z obrazoburczymi sztukami i poniżaniem Krzyża, to nosa nie wyściubił aby zająć jakieś stanowisko. TfU!! Brak lustracji w KK. Sprzedali się faryzeusze za judaszowe srebrniki.
    Soros wydaje ponad miliard dolarów rocznie na proimigranckie inicjatywy. Ponad 100 organizacji pozarządowych domaga się ściągania imigrantów do Europy. Jedna trzecia z nich finansowana jest przez George’a Sorosa, spekulanta i filantropa w jednym, mówi były poseł UMP Unii na rzecz Ruchu Ludowego.Bernard Carayon, we francuskim Atlantico, wyraża zaniepokojenie, że organizacje finansowane przez Sorosa mają zbyt duży wpływ na ośrodki decyzyjne w UE. Powołuje się na raporty przygotowane przez organizacje wspierane przez filantropa, takie jak Instytut Społeczeństwa Otwartego czy Migration Policy Institute w Waszyngtonie, gdzie one same chwalą się liczbami imigrantów ściąganymi poza oficjalnymi kwotami imigracyjnymi. Carayon uważa, że to nie tylko takie działanie, ale także wspieranie rewolucji w biednych krajach świata ma zwiększyć napływ imigrantów do Europy. Te organizacje „opierają się na utopii świata bez granic" – "No borders!" Dlatego lepiej byłoby dla nas wszystkich, gdyby o polityce imigracyjnej decydowały państwa członkowskie, a nie Bruksela, która wymyśla rozwiązania coraz to bardziej skandaliczne”, mówi był polityk centroprawicy.


    https://euroislam.pl/soros-wydaje-ponad-miliard-dolarow-rocznie-na-proimigranckie-inicjatywy/
  • @RAM 22:53:56
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/08/Abu-Ramadan-libijski-duchowny.jpg
    Muzułmański duchowny nawoływał do zniszczenia Szwajcarów, a ci mu płacili. Za swe modły o zagładę dostał ponad 600 tys. dolarów pomocy socjalnej! Libijski imigrant i duchowny, który nawoływał do zniszczenia chrześcijan, żydów, Hindusów i Rosjan dostał w ciągu 13 lat ponad 620 tys. dolarów zasiłków od pomocy społecznej informuje Russia Today.
    Russia Today rozmawiała z Georgem Häslerem producentem telewizyjnym programu „Rundschau”, który wraz z gazetą „Tages Anzeiger” prowadzi dziennikarskie śledztwo w sprawie działania w Szwajcarii pochodzącego z Libii imama. Producent i gazeta ustalili, iż w ciągu 13 lat muzułmański duchowny pobrał ponad 600 tys franków zasiłków społecznych. Szwajcarska stacja telewizyjna SRF nagrała i udostępniła fragmenty modłów jakie Rabu Amadan odprawiał w meczecie: O Allahu, proszę cię o zniszczenie żydów, Chrześcijan, Hindusów, Rosjan i szyitów. Boże proszę cię o zniszczenie ich wszystkich i przywrócenie islamowi dawnej chwały. Dziennikarze, którzy przeprowadzili śledztwo w sprawie duchownego ustalili, że przez 19 lat nie nauczył się ani niemieckiego, ani francuskiego. Tym samym nie mógł znaleźć żadnej pracy. A skoro nie miał pracy, to należał mu się zasiłek. Abu Ramadan przybył do Szwajcarii w 1998 roku gdzie uzyskał azyl. Duchowny twierdził, że musiał uciekać ze swojego kraju z powodu prześladowań jakie spotkały go za szerzenie propagandy Bractwa Muzułmańskiego. Mając status uchodźcy i prawo pobytu Ramadan praktycznie nigdy nie podjął żadnej pracy. Odprawiał jedynie modły w miasteczku Biel i Neuchâtel. Pojawiał się też w programach religijnych libijskiej stacji Tanaush TV. Od 2004 roku przebywa na zasiłku. Dziennikarze twierdzą, iż mają jego zdjęcia z pobytu w luksusowych hotelach, w których przebywał, gdy towarzyszył pielgrzymom w drodze do Mekki. Islamski duchowny broni się i twierdzi, że respektuje inne religie W oświadczeniu dla „Tages Anzeiger” napisał: Miłość, tolerancja, szczodrobliwość są mym drogowskazem w relacjach z muzułmanami i nie-muzułmanami. Tymczasem z nagrań udostępnionych przez szwajcarską telewizję wynika iż według imama „każdy kto zaprzyjaźnia się z niewiernym będzie przeklęty, aż do Dnia Sądu Ostatecznego”. Władze Szwajcarii wszczęły dochodzenia w sprawie duchownego. Szefowie departamentu pomocy społecznej kantonu, w którym mieszka Abu Ramadan wzywają do deportowania go.
  • @RAM 22:53:56
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/08/imigranci_wolnosc24.jpg

    Po jednej zdecydowanej interwencji włoskie MSW odpuszcza uchodźcom! Nikt ich już nie wyrzuci z nielegalnie zajmowanego mieszkania na bruk! Migranci i uchodźcy we Włoszech nie będą więcej wyrzucani z nielegalnie zajmowanych budynków, jeśli wcześniej nie zostanie im zagwarantowane inne miejsce zamieszkania – postanowiło MSW w Rzymie zapowiadając zmianę zasad postępowania w takich przypadkach. Decyzja może mieć związek ze zdecydowaną interwencją włoskich służb, której dokonał kilka dni temu w stolicy. Zgodnie z nowym rozporządzeniem, o którym informują w sobotę media, dach nad głową będzie zapewniany tym migrantom, którzy mają prawo do opieki i ubiegania się o azyl. Decyzja ta została podjęta po tym, gdy w Rzymie doszło w czwartek do poważnych starć między policją a kilkuset uchodźcami, głównie z Erytrei i Etiopii, których siłą eksmitowano z nieużytkowanego budynku koło dworca Termini.

    Imigranci z Erytrei i Etiopii okupowali w centrum Rzymu plac Niepodległości i budynek przy ul. Curtatone. Włoskie media podają, że mieszkało tam kilkaset osób, na placu natomiast było około setki koczowników.

    Na znak protestu przeciwko wyrzuceniu z biurowca migranci koczowali kilka dni na placu, a gdy policjanci podjęli próbę ich usunięcia stamtąd, zaatakowali ich. Funkcjonariusze odpowiedzieli użyciem armatek wodnych. Komenda Główna Policji poinformowała, że przeprowadzenie interwencji było konieczne. Według mediów w czasie zamieszek doszło do użycia siły po obu stronach. Aresztowano czterech migrantów, którzy atakowali policjantów. Wiele kościelnych i humanitarnych organizacji stanęło w obronie wyrzuconych ludzi, wśród których są kobiety i dzieci. Dziennik „La Repubblica” podkreśla, że decyzja MSW zabraniająca przeprowadzania eksmisji w przypadku braku miejsc zastępczych dla migrantów to próba znalezienia równowagi między poszanowaniem praworządności i ochroną tych, którzy nie mają dachu nad głową. Rozporządzenie ma zostać wysłane w najbliższych dniach do władz lokalnych w całym kraju. Na sobotę zapowiedziano w Rzymie marsz protestacyjny przeciwko eksmisji z budynku koło dworca. Mają w nim wziąć udział niektórzy z wyrzuconych stamtąd migrantów oraz działacze ruchów i organizacji społecznych, upominający się o ich prawa. Na przebiegiem manifestacji będą czuwać wzmocnione patrole sił porządkowych.

    Źródło: wolnosc24.pl
  • @RAM 22:53:56
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/08/rodzina.jpg

    To się dzieje w Wielkiej Brytanii. Państwo funduje imigrantom hotele, a dziewięciosobowa brytyjska rodzina musi mieszkać w namiocie! W Wielkiej Brytanii nie wszyscy dostają mieszkanie za darmo. Niedawno dach nad głową straciła 9-osobowa rodzina, która została zmuszona, aby zamieszkać w namiocie w cudzym ogrodzie. Wielka Brytania wie, jak zadbać o imigrantów, jednak nie zawsze potrafi zapewnić godne życie własnym obywatelom. 26 – letni Gareth Agius i jego 9-osobowa rodzina zostali zmuszeni, aby zamieszkać w 5-osobowym namiocie na cudzym ogródku, po tym jak zostali eksmitowani ze swojego domu w miejscowości Hull. W tym samym czasie brytyjskie władze przeznaczyły 28 tysięcy funtów na utrzymanie syryjskiej rodziny, która zamieszkała w hotelu Staffordshire County. Według miejscowych przepisów, urzędnicy nie mogą bowiem wynająć prywatnej nieruchomości, w której mogliby zakwaterować imigrantów. Przez to zmuszeni są wynajmować hotel. Szkoda, że prawo to nie dotyczy również Brytyjczyków…Mężczyzna, który obecnie pracuje u swojego wujka w firmie dystrybującej gazowane napoje twierdzi, że jest u kresu wytrzymałości, nigdy nie sądził bowiem, że znajdzie się kiedyś w tak desperckiej sytuacji.
    „Żyjemy teraz w 5-osobowym namiocie na ogródku u matki mojej partnerki w Bilton Grange” – żalił się mężczyzna – „Muszę przyznać, że popełniliśmy błędy, a system jest bardzo skomplikowany i mylący, ale to nie znaczy, że zasłużyliśmy, aby żyć w ten sposób”. Agius nie jest biologicznym ojcem siedmiorga dzieci, jednak stwierdził, że odkąd poznał panią Hooper, traktuje je jak swoje własne. Dzieci są w wieku między 9 a 18 lat. Najstarsze z nich mieszka w domu z babcią, jednak reszta musi mieścić się w tym niewielkim namiocie. Jak większość bezdomnych, Gareth i jego rodzina czują się porzuceni. „Służby socjalne nie interesują się nami i czujemy się zapomniani” – powiedział -„Jestem na skraju wytrzymałości”. „Byłem na złej drodze, zanim poznałem Kay, paliłem zioło, ale ona mi pomogła, wtedy postanowiłem, że będę dobrym ojcem dla jej dzieci.” wspomina Agius. Mężczyzna powiedział, że jego partnerka korzystała ze wsparcia socjalnego, kiedy poznał ją 7 lat temu, jednak miał nadzieję, że uda im się osiągnąć moment, w którym nie będą już go potrzebować. ” Mieszkając w Bransholme otrzymywaliśmy dodatek mieszkaniowy w wysokości 80 funtów tygodniowo, ale niedługo potem przydzielono nam mieszkanie komunalne w Gipsyville w zachodnim Hull, którego według mnie wcale nie potrzebowaliśmy, a które kosztowało nas 180 funtów” – opowiada mężczyzna – „Kiedy tygodniowa opłata za mieszkanie wynosiła 80 funtów, pokrywało ją wsparcie socjalne, ale kiedy zamieszkaliśmy w nowym mieszkaniu komunalnym popadliśmy w dług.”
    Para, która nie była w stanie opłacić tak wysokiego czynszu musiała ponownie zmienić miejsce zamieszkania. Tym razem rodzinie przydzielono zakwaterowanie w domu tymczasowym w Princes Avenue.
    „To było straszne miejsce, gdzie roiło się od mysz” wspomina Agius – „ ostatecznie wylądowaliśmy w połnocnym Bransholme, gdzie spędziliśmy prawie pięć lat.” Jednak w pewnym momencie wszystko zaczęło się układać – „Dotarliśmy do punktu, w którym dzieci były dobrze wychowane, a ja miałem pracę. Czułem, że osiągam cele jakie sobie wyznaczyłem. Ustatkowałem się i byliśmy bardzo szczęśliwi” przyznaje Gareth. Rodzina nie zdawała sobie jednak sprawy, że spółdzielnia mieszkaniowa nie złożyła wniosku o zwolnienie ich z dodatku mieszkaniowego i dług narastał. „Pewnego dnia powiedziano mi, że jestem dłużny 6 tysięcy funtów i zagrożono mi eksmisją.” wspomina mężczyzna. „Zacząłem pracować u wujka i zdołałem jakoś zmniejszyć dług do 2 tysięcy funtów, ale oni chcieli pieniędzy jeszcze szybciej”. Agius powiedział, że zażądano od niego 400 funtów tygodniowo, ale on zarabiał jedynie 270 – „skontaktowałem się z nimi i poprosiłem o pomoc” wspomina. „Trwało już jednak śledztwo w tej sprawie i powiedziano nam, że jesteśmy bezdomni, ale z własnego wyboru, bo nie płaciliśmy zaległości. Byłem zdruzgotany”. Rodzina usłyszała, że ma się wynieść z domu w Greenwich Avenue w ciągu tygodnia „Otrzymaliśmy wniosek mieszkaniowy od pana Aigusa, jednak nie został on złożony bez wymaganych dokumentów uzupełniających” – stwierdził rzecznik rady miasta Hull. – „kontaktowaliśmy się z nim wcześniej, aby go o tym poinformować i wytłumaczyć, że bez tego wniosek nie może być dalej rozpatrywany.” Jednak rada miasta poinformowała, że wciąż istnieją dostępne opcję dla rodziny Agiusa. „Wzywamy pana Agiusa, aby skontaktował się z nami w możliwie najkrótszym czasie. Pomożemy mu wypełnić i przesłać formularz we właściwy sposób, a następnie poinformujemy go o dostępnych opcjach”.

    Źródło: Daily Mail


    http://video.dailymail.co.uk/preview/mol/2017/08/11/1614437192531622845/636x382_MP4_1614437192531622845.mp4
  • @RAM 22:53:56
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/08/rodzina.jpg

    To się dzieje w Wielkiej Brytanii. Państwo funduje imigrantom hotele, a dziewięciosobowa brytyjska rodzina musi mieszkać w namiocie! W Wielkiej Brytanii nie wszyscy dostają mieszkanie za darmo. Niedawno dach nad głową straciła 9-osobowa rodzina, która została zmuszona, aby zamieszkać w namiocie w cudzym ogrodzie. Wielka Brytania wie, jak zadbać o imigrantów, jednak nie zawsze potrafi zapewnić godne życie własnym obywatelom. 26 – letni Gareth Agius i jego 9-osobowa rodzina zostali zmuszeni, aby zamieszkać w 5-osobowym namiocie na cudzym ogródku, po tym jak zostali eksmitowani ze swojego domu w miejscowości Hull. W tym samym czasie brytyjskie władze przeznaczyły 28 tysięcy funtów na utrzymanie syryjskiej rodziny, która zamieszkała w hotelu Staffordshire County. Według miejscowych przepisów, urzędnicy nie mogą bowiem wynająć prywatnej nieruchomości, w której mogliby zakwaterować imigrantów. Przez to zmuszeni są wynajmować hotel. Szkoda, że prawo to nie dotyczy również Brytyjczyków…Mężczyzna, który obecnie pracuje u swojego wujka w firmie dystrybującej gazowane napoje twierdzi, że jest u kresu wytrzymałości, nigdy nie sądził bowiem, że znajdzie się kiedyś w tak desperckiej sytuacji.
    „Żyjemy teraz w 5-osobowym namiocie na ogródku u matki mojej partnerki w Bilton Grange” – żalił się mężczyzna – „Muszę przyznać, że popełniliśmy błędy, a system jest bardzo skomplikowany i mylący, ale to nie znaczy, że zasłużyliśmy, aby żyć w ten sposób”. Agius nie jest biologicznym ojcem siedmiorga dzieci, jednak stwierdził, że odkąd poznał panią Hooper, traktuje je jak swoje własne. Dzieci są w wieku między 9 a 18 lat. Najstarsze z nich mieszka w domu z babcią, jednak reszta musi mieścić się w tym niewielkim namiocie. Jak większość bezdomnych, Gareth i jego rodzina czują się porzuceni. „Służby socjalne nie interesują się nami i czujemy się zapomniani” – powiedział -„Jestem na skraju wytrzymałości”. „Byłem na złej drodze, zanim poznałem Kay, paliłem zioło, ale ona mi pomogła, wtedy postanowiłem, że będę dobrym ojcem dla jej dzieci.” wspomina Agius. Mężczyzna powiedział, że jego partnerka korzystała ze wsparcia socjalnego, kiedy poznał ją 7 lat temu, jednak miał nadzieję, że uda im się osiągnąć moment, w którym nie będą już go potrzebować. ” Mieszkając w Bransholme otrzymywaliśmy dodatek mieszkaniowy w wysokości 80 funtów tygodniowo, ale niedługo potem przydzielono nam mieszkanie komunalne w Gipsyville w zachodnim Hull, którego według mnie wcale nie potrzebowaliśmy, a które kosztowało nas 180 funtów” – opowiada mężczyzna – „Kiedy tygodniowa opłata za mieszkanie wynosiła 80 funtów, pokrywało ją wsparcie socjalne, ale kiedy zamieszkaliśmy w nowym mieszkaniu komunalnym popadliśmy w dług.”
    Para, która nie była w stanie opłacić tak wysokiego czynszu musiała ponownie zmienić miejsce zamieszkania. Tym razem rodzinie przydzielono zakwaterowanie w domu tymczasowym w Princes Avenue.
    „To było straszne miejsce, gdzie roiło się od mysz” wspomina Agius – „ ostatecznie wylądowaliśmy w połnocnym Bransholme, gdzie spędziliśmy prawie pięć lat.” Jednak w pewnym momencie wszystko zaczęło się układać – „Dotarliśmy do punktu, w którym dzieci były dobrze wychowane, a ja miałem pracę. Czułem, że osiągam cele jakie sobie wyznaczyłem. Ustatkowałem się i byliśmy bardzo szczęśliwi” przyznaje Gareth. Rodzina nie zdawała sobie jednak sprawy, że spółdzielnia mieszkaniowa nie złożyła wniosku o zwolnienie ich z dodatku mieszkaniowego i dług narastał. „Pewnego dnia powiedziano mi, że jestem dłużny 6 tysięcy funtów i zagrożono mi eksmisją.” wspomina mężczyzna. „Zacząłem pracować u wujka i zdołałem jakoś zmniejszyć dług do 2 tysięcy funtów, ale oni chcieli pieniędzy jeszcze szybciej”. Agius powiedział, że zażądano od niego 400 funtów tygodniowo, ale on zarabiał jedynie 270 – „skontaktowałem się z nimi i poprosiłem o pomoc” wspomina. „Trwało już jednak śledztwo w tej sprawie i powiedziano nam, że jesteśmy bezdomni, ale z własnego wyboru, bo nie płaciliśmy zaległości. Byłem zdruzgotany”. Rodzina usłyszała, że ma się wynieść z domu w Greenwich Avenue w ciągu tygodnia „Otrzymaliśmy wniosek mieszkaniowy od pana Aigusa, jednak nie został on złożony bez wymaganych dokumentów uzupełniających” – stwierdził rzecznik rady miasta Hull. – „kontaktowaliśmy się z nim wcześniej, aby go o tym poinformować i wytłumaczyć, że bez tego wniosek nie może być dalej rozpatrywany.” Jednak rada miasta poinformowała, że wciąż istnieją dostępne opcję dla rodziny Agiusa. „Wzywamy pana Agiusa, aby skontaktował się z nami w możliwie najkrótszym czasie. Pomożemy mu wypełnić i przesłać formularz we właściwy sposób, a następnie poinformujemy go o dostępnych opcjach”.

    Źródło: Daily Mail


    http://video.dailymail.co.uk/preview/mol/2017/08/11/1614437192531622845/636x382_MP4_1614437192531622845.mp4
  • @RAM 22:53:56
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/07/imigranci_hotel_wolnosc24pl.jpg

    Zakwaterowanie uchodźców kosztowało podatników fortunę. Brytyjczycy w szoku. Zobacz, ile zapłacili za hotel dla rodziny z Syrii. 28 tysięcy funtów, tyle kosztowało brytyjskich podatników utrzymanie syryjskiej rodziny, która zamieszkała w hotelu Staffordshire County.
    Nie planują podjąć żadnej legalnej pracy, ubiegają się o azyl na terenie Wielkiej Brytanii i tak żyją od 10 miesięcy. 8 osobowa rodzina żyje wyłącznie z socjalu, czym rozwściecza lokalną społeczność. „Wykorzystywanie pieniędzy podatników do tego, by ktoś mieszkał sobie w hotelu jest śmieszne. Urzędy nie reagują, a my mieszkańcy musimy się z tym pogodzić” mówią lokalni Brytyjczycy. Ojciec rodziny bez problemu mógłby podjąć pracę. Doskonale zna bowiem język angielski. W 1998 roku studiował na wyspach, by później powrócić do Syrii i założyć rodzinę. Do Staffordshire County przybyli jako uciekinierzy przed wojną z Syrii. „Mamy obowiązek chronić tą rodzinę przed działaniami wojennymi. Musimy ich utrzymywać, bo sytuacja w ich kraju nie pozwala na powrót do domu” powiedział Mark Sutton, miejscowy urzędnik. Według brytyjskich przepisów, urzędnicy nie mogą wynająć prywatnej nieruchomości, w której mogliby zakwaterować imigrantów. Przez to zmuszeni są wynajmować hotel.

    źródło: express.co.uk


    Ps...Niech wszystkich Syryjczyków sprowadzą do UK. Taka oferta na pewno każdemu Syryjczykowi się spodoba bez względu na to, czy jest narażony na działania wojenne, czy nie. Anglicy razem z USA robili "kolorową rewolucję" przeciw Assadowi i finansowali, zbroili i szkolili islamskich obcinaczy głów w Syrii. 28000 funtów to i tak rażąco niska cena za zbrodnie na Syrii jakie Brytyjczycy popełnili. Dlatego nie żal mi ich!
  • @RAM 22:53:56
    Włochy: Polka brutalnie zgwałcona przez imigrantów. Jej mąż dotkliwie pobity. Policja szuka czterech Afrykańczyków!
    Przez AAP - 26 sierpnia 2017 W nocy we włoskim Rimini doszło do tragedii. Podczas spaceru po plaży zgwałcona została Polka. Policja szuka czterech napastników z północnej Afryki. Nasza rodaczka wraz z mężem wybrała się późnym wieczorem na plażę. Para została zaatakowana przez czterech imigrantów, którzy najpierw dotkliwie pobili mężczyznę, a później na jego oczach dokonali wielokrotnego gwałtu na jego żonie. Dramat trwał do samego rana. Po ucieczce zwyrodnialców ofiary zdołały powiadomić policję. Kobieta została przetransportowana do szpitala. Policja zadeklarowała, że zrobi wszystko, aby ująć sprawców. Funkcjonariusze proszą mieszkańców, żeby ci przekazywali wszelkie cenne informacje na temat horroru, jaki rozegrał się w nocy. Władze Rimini wyraziły swoje ubolewanie i przekazały Polakom wyrazy współczucia. Zapewniły jednocześnie, że otoczą ich opieką i postarają się nieść każdą możliwą pomoc.

    Źródło: tvp.info.pl
    Ps..Gorzej było jeszcze na południu Niemiec kiedy para zakochanych postanowiła przenocować w namiocie w parku (bo tam wolno stawiać namioty), Na to wszystko wpadł na nich murzyn z maczetą i kazał leżeć temu kawalerowi cicho w namiocie, a on się zabrał za robotę z tą jego narzeczoną. Nawet zadzwonić po pomoc nie mógł, bo mu czarnuch zabrał telefon. Jak ze cztery razy wycisnął soki to ją puścił po użyciu temu narzeczonemu.
  • @RAM 22:53:56
    Polska nie może czuć się bezpieczna. Jeżeli my, Polacy, łudzimy się, że tego u nas nie ma, to weźmy pod uwagę fakt, że prawie 10 tys. nowych migrantów (w większości salafitów) właśnie zaludnia Görlitz i Frankfurt nad Odrą. To tylko "skok przez Odrę" i już są u nas. Ci ludzie z kartami stałego pobytu i paszportami krajów UE mogą przyjeżdżać na gościnne występy do Polski. Wracający z Syrii tzw. bojownicy Państwa Islamskiego mogą poruszać się po Europie mając europejskie paszporty, więc nic ich nie zatrzyma, aby przybyć do Polski. Problem jest bardziej złożony niż się nam wydaje. Kiedy w latach 90 - tych mówiłem, że zezwolenie na osiedlanie się Czeczenów w Polsce jest błędem którego kiedyś będziemy bardzo żałować prawie nikt mi nie wierzył. Zainstalowaliśmy bombę z opóźnionym zapłonem na terenie naszego kraju. I uwierzcie mi, że któregoś dnia będziemy wszyscy tego żałować. Biorąc pod uwagę to jaki jest islam wyznawcy tej religii nie powinni mieć prawa wjazdu do żadnego demokratycznego państwa nawet turystycznie. Jedynym wyjściem jest wydalenie muzułmanów...Tak wiem, że to nieludzkie i niehumanitarne ale inaczej się nie da...Zresztą nie mówię żeby kogoś pozbawiać życia. Niech sobie żyje i robi co chce u siebie w Czeczenii czy jakiejś afrykańskiej bądź bliskowschodniej pustyni. Dziwie się, że islam nie jest w demokratycznych państwach zabroniony. Jest sprzeczny z demokracją i wolnością jednostki jakiejkolwiek. Zrobiła to Angola i Słowacja burząc meczety i delegalizując islam..

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930