Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
369 postów 949 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

Papuga narodów – "dzięki" lewactwu i Kościołowi Bergoglio

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Atak ze strony Brukseli idzie w dwóch kierunkach: świeckim i kościelnym..."

 

Papuga narodów
 
 
 
 
www.gefira.org           7 lipiec 2017
 
 
Na przełomie XVIII i XIX wieku wśród intelektualistów (świeckich i duchowych) panowała moda, by należeć do loży masońskiej; w wiekach XIX i XX ciż sami intelektualiści obrali sobie za punkt honoru być socjalistami różnych odcieni (od Marksa po Lenina, Trockiego, Mussoliniego, Stalina, Hitlera i Piłsudskiego); dzisiejszym intelektualnym zabobonem jest globalizm (inne słowo na komunistyczny i socjalistyczny internacjonalizm).
 
Kraje Europy Środkowej i Wschodniej od kolebki swych dziejów naśladują modę aktualnie wyznawaną przez zachodnie umysły. Małpowanie było zawsze zapóźnione i niedoskonałe (co chroniło to kraje przed katastrofalnymi skutkami nowych idei), ale było sposobem na życie środkowo- i wschodnioeuropejskich elit, które zawsze, doprawdy zawsze, odczuwały kompleks niższości wobec swych zachodnioeuropejskich partnerów. Nic się w tym względzie nie zmieniło do dziś. Wschodnioeuropejskie elity zrobią wszystko, by zasłużyć na uznanie i pochwałę w oczach niedoścignionych zachodnich wzorców postępowania.
 
Co jest modą obecnie? Migranci.
 
Jeśli chce się udowodnić, że należy się do wielkiego świata, trzeba koniecznie pożądać obecności migrantów we własnym kraju, jakie by to nie pociągało za sobą koszty, wbrew woli własnego narodu. Powiedzmy sobie szczerze, a któż to są ów naród? Stado baranów. Tak, stado baranów, bo elity jakiegokolwiek rodowodu, białe czy czerwone, prawicowe czy lewicowe, wierzące czy niewierzące, zawsze patrzyły z wyższością i pobłażliwością na rodaków, których w najlepszym razie mają za ciemniaków, w najgorszym za prostaków. Toteż stado baranów trzeba oświecać, co jest słuszne, a co nie. Obecnie jedną z najwyższych wartości moralnych jest pragnąć zamienić własny kraj w religijno-rasowo-językową mieszankę; przeciwnie, jest wysoce naganne nie chcieć tego. Jasne?

Tak też obecny polski rząd (jak najbardziej prounijny i pronatowski, wykonujący każde zlecenie zachodnich mocodawców) wygrał wybory dlatego, że obiecał obywatelom ochronę Polski przed napływem ludzi z Trzeciego Świata, których niesłusznie nazywa się uchodźcami, którymi wszak nie są, gdyż uchodźcy, z definicji, proszą o czasowe schronienie, a zatem nie są poddawani programom integracyjnym. Można się zastanawiać, jak długo obecny polski rząd zdoła się opierać wywieranej na nim presji, biorąc zwłaszcza pod uwagę fakt, że jego przedstawiciele podpisali wszystkie unijne traktaty, które praktycznie zamieniły kraj w wasala Brukseli.
 
Kto wie, obietnice niewpuszczania do Polski migrantów mogły zostać złożone tylko w celach wyborczych, a ich dotrzymanie nie było brane na poważnie. Jakby tam nie było, Unia Europejska odebrała zapowiedzi nieprzyjmowania „uchodźców” jako rzucone sobie wyzwanie, toteż aż wychodzi z siebie, jakby tu polski rząd ośmieszyć i doprowadzić do upadku. Nazajutrz po wygranych wyborach, nowa polska premier została poddana iście policyjnemu przesłuchaniu ze strony wściekłych brukselskich Erynii. Wtedy wprawdzie nie z powodu „uchodźców”, ale dlatego, że nowy rząd ośmielił się nie uznać nominacji sędziego Trybunału Konstytucyjnego, który został w ostatniej chwili mianowany przez ustępującą ekipę, mającą na celu utrudnianie prac nowej władzy. Polska premier, postawiona na ławie oskarżonych, oganiała się od wściekłych ataków niczym Jan Hus w Konstancji, a stos już płonął opodal. Niewykluczone, że zostanie poddana podobnej próbie ponownie, jeśli nie przyjmie nowej wiary postępowych Europejczyków.
 
Powiadacie, że nie chcecie przyjmować migrantów, pyta Unia. Coście sobie dopuścili do głów? Będzie tak, jak my chcemy, żeby tam nie wiem co, i zmusimy was do posłuszeństwa.

Atak ze strony Brukseli idzie w dwóch kierunkach: świeckim i kościelnym.

Oto kilka dni temu burmistrzowie dwunastu największych polskich miast (później się okazało, że jeden z nich zdobył się na odwagę oprzeć się presji i odmówił wzięcia udziału w procederze) zebrali się w celu podpisania wspólnej deklaracji w sprawie imigrantów. Wzywają w niej polski rząd do wypracowania sposobów na przyjmowanie ludzi z Trzeciego Świata ponieważ, tak, zgadłeś czytelniku, będą nas oni ubogacali.1)
 
Przytaczają przy tym historię Polski i powiadają, że Rzeczpospolita Polska była mieszanką kultur i wiar i języków, i że jakże wspaniale się wtedy żyło. Wychodzi na to, że nie do końca nauczyli się tej lekcji historii: owa idylliczna przeszłość współistnienia narodów, wiar i języków doprowadziła do upadku Polskę i wymazała ją z politycznej mapy Europy na ponad sto lat. Ale kto by się tym przejmował? Oto na scenę wchodzi Sutherland, Timmermans i spółka zaś ich słowo jest wiarą objawioną XXI wieku (tak jak wcześniej socjalizm, jak masoneria jeszcze wcześniej), toteż przed takim wyrokiem Historii nie da się uciec. I kto by się przejmował dowodami dziejowymi, które wskazują na rzeczywistość taką, jaką ona jest? Jeśli chce się zachować narodową odrębność kulturową i w ogóle istnienie narodu, zostaje się okrzyczanym przez zachodnich mądrali i proroków nieustającej szczęśliwości ogarniającej cały glob ciemniakiem, nazistą i, obelga nad obelgami, rasistą. Większość ludzi kuli się pod takimi oskarżeniami i woli się nie odzywać.
 
Polskie(?) lewicowe środki masowego przekazu nie posiadają się z radości i określają inicjatywę jedenastu burmistrzów mianem szlachetnej walki z, tak, zgadłeś czytelniku, „wykluczeniem obcokrajowców”.2)
 
Jak gdyby tego nie było dosyć, jedenastu burmistrzów (jedenastu apostołów globalnej multi-kulti wiary w bezrasową ludzkość) znaleźli partnerów w szeregach Polskiego Kościoła Katolickiego.
 
Jego biskupi, starając się dorównać ich zachodnioeuropejskim kolegom w wysokim poziomie moralnym, wkroczyli na tężę ścieżkę zbawiania ludzkości poprzez jej wymieszanie. Okazuje się, że i oni pragną zamienić narodowe jednorodne polskie społeczeństwo na mieszaninę etniczną. Kardynał Nycz i spółka intensywnie zajmują się tworzeniem „kanałów humanitarnych”, które będą przejmowały ludzi z Trzeciego Świata do Polski.3)Należy zrozumieć, sam Pan Jezus kazał im tak postępować, a skoro tak, to obecny prokatolicki rząd nie będzie miał wyboru.4)
 
Kto by się tym przejmował, że zwyczajni ludzie, tzn. w terminologii unijnej „ciemniaki, rasiści i naziści” w przeważającej liczbie są przeciwni temu, co rząd (możliwie w przyszłości lub nawet już potajemnie) i Kościół (już) z zapałem wprowadzają w życie. Wystarczy poczytać komentarze pod wiadomościami mówiącymi o możliwym ulegnięciu żądaniom Unii Europejskiej, by Polska przyjmowała migrantów z Trzeciego Świata (w wielu przypadkach umieszczanie komentarzy nie jest możliwe; skądś to znamy, prawda?). „Ciemniaków” należy reedukować.
 
Reedukacja już się zaczęła. Póki co, w Polsce jest bardzo niewielu kolorowych, ale w mass mediach – reklamach, filmach fabularnych – ich obecność staje się coraz bardziej widoczna. Tu pogodynka, tam jedna z bohaterek filmu. Także szkoły mają zlecone zadanie i wywiązują się z niego należycie. W jednym z podręczników do angielskiego przedstawia się dzieciom typowo brytyjską rodzinę, której jeden w jeden członek jest czarny. Młodzi wchłaniają przekaz i oswajają się z nim. Powoli, tym niemniej skutecznie.
 
Los Europy to także los Polski. Jeden z czołowych polskich poetów napisał: Co Francuz wymyśli, to Polak polubi (A. Mickiewicz, Pan Tadeusz); inny napisał o rodakach, że są „pawiem i papugą narodów” (i w konsekwencji „służebnicą cudzą”). (J. Słowacki, Podróż z Neapolu do Ziemi Świętej, Grób Agamemnona). Niestety.
 
 
 
Kadr z filmu “Ranczo”, bardzo popularnej polskiej komedii, w której bohaterami są między innymi obcokrajowcy (Chińczyk, Amerykanie, Włosi), co ma pokazywać, że Polska jest otwarta na multi-kulti. Bohaterowie, którym się nie podoba Unia Europejska, to według twórców filmu pijacy i ciemniacy. Ludzie na poziomie korzystają z lawinowo spływających na nich dobrodziejstw unijnych i dzięki otrzymywanym pieniądzom odnoszą sukces jako jednostki i społeczność. Na zdjęciu pielęgniarka w ośrodku zdrowia w jednej ze wsi na wschodzie Polski.Nosi ona przestarzałe acz typowo polskie imię.
 
 
Kadr z produkowanego na francuskiej licencji sitcomu “Rodzinka”. Na zdjęciu korepetytorka języka polskiego.

 
 
References
 
1.
Deklaracja 12 prezydentów dużych polskich miast: Migrację trzeba wspierać, Polityka 2017-06-30.
2.
Prezydenci polskich miast chcą współpracować przeciw wykluczeniu cudzoziemców, wyborcza.pl 2017-06-30.
3.
Kard. Nycz: Jesteśmy przygotowani na organizowanie korytarzy humanitarnych.Potrzebna jest otwartość władz państwowych, laboratorium.wiez.pl 2017-02-26.
4.
Uchodźcy: Rząd ulegnie namowom papieża ws. korytarzy humanitarnych, rp.pl 2017-05-26.
 
 
***
 
o tym gdzie Ekselencje zatrzymały się podczas niedawnych wyborów do Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE)…  bynajmniej nie przyszedł im do głowy klasztor na prowincji…
 
 
Biskupi używają sobie w luksusowym hotelu w Monte Carlo, podczas gdy Franciszek głosi ubóstwo
I vescovi se la godono in un hotel di lusso a Montecarlo, mentre Francesco predica la povertà
 
 
Novotel – centrum Monte Carlo:    
ceny za dobę od 200 € wzwyż, zdjęcia pod linkiem poniżej:
 
 
O tym jak hierarchowie KK zamienili się w oligarchów

  

KOMENTARZE

  • 5*
    Pewnie zaraz zlecą się - jak ćmy do ogniska - obrońcy żydo-katolicyzmu.
  • @Rzeczpospolita 14:13:38
    .
    prawdziwego katolicyzmu, tj. tego nie mającego nic wspólnego z judaizmem to i ja bronię!
  • @RAM 14:17:11
    Pan broni pewnej idei - wyobrażenia (własnego) o religii - rozumiem.
    Jednak katolicyzm był jest i będzie (jak długo będzie istniał) związany z judaizmem, ponieważ w judaizmie znajdują się jego źródła.
    ____________________

    I już się zlatują obrońcy.
  • jednym z najświeższych objawów europejskosci
    Jest wprowadzony przez władze jednej z bałtyckich miescin zakaz stawiania parawanow. To taki wsiowy zwyczaj nie przystajacy do tego wielkiego kurortu. Ma pewnie baltycka plaza wyglądać jak ta srodziemnomorska z rzędem przypisanych lezakow .ktos zapomniał pewnie ze klimat nad baltykiem jest nieco inny niż w Grecji .
  • @Rzeczpospolita 14:30:56
    .
    to nie jest moje wyobrażenie.. proszę poświęcić trochę czasu na przestudiowanie cennych prac papieży przedsoborowych, choćby św. Piusa X ... zmieni Pan zdanie na temat katolicyzmu..

    poza tym, Bractwo św. Piusa X bynajmniej nie uprawia zażydzania Kościoła...

    gdyby porzucił Pan swą nieuzasadnioną obsesje antykatolicką, Pańskie notki zyskałyby w ogromny sposób! ... wodę można zatruć, ale nie jest to przecieź wina źródła!
  • @Rzeczpospolita 14:30:56
    .
    ponadto nie można twierdzić, że nie znosi się fizyki, ponieważ nauczycielka tego przedmiotu - chociaż była dobrym fizykiem - puszczała się! ... :))) ... ważna jest fizyka, a nie puszczanie się tego, kto jej uczy!

    a Pan ciągle o puszczaniu się, zamiast o fizyce!
  • @RAM 14:51:25
    Właśnie moje poglądy na kwestie religii w ogóle i na religie żydowskie (judaizm, chrześcijaństwo, islam) są wynikiem dość dogłębnych studiów.
    I nie należy dzielić historii Kościoła na przed i posoborową (SVII), bo też i ta przedsoborowa nie napawa najmniejszym optymizmem.

    A Bractwo św. Piusa X, no cóż - ?
    Proszę rzucić okiem:

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/judaistyczna-tradycja-katolicka-syjonistycznym-refleksem-2014-09
    http://mauricepinay.blogspot.com/2012/11/the-rothschild-gutmann-money-behind.html
  • @Rzeczpospolita 15:14:46
    .
    dla tego pierwszego portalu wszystko jest be! .... to jest portal za bardzo jadowity i za bardzo tendencyjny!

    poza tym mało istotne jest dla mnie to, co na tym czy na owym portalu piszą! ...

    z racji faktu, że historią Kościoła od pewnego czasu zająłem się wręcz zawodowowo jako tłumacz i musiałym całymi miesiącami studiować dokumenty kościelne, by tłumaczone przeze mnie pozycje były co do milimetra doskonałe - poznałem jego niezwykłe wprost piękno!

    Kościół oprócz pierwiasta Bożego złożony jest z ze zwykłych ludzi, grezszników! ... nie istnieje i nigdy nie będzie istnieć wspólnota ludzka wolna od ludzkich błędów! .... na darmo jej Pan szuka!

    Kościół jest nauczycielem, podobnym wielokroć do płochej fizyczki... istotne jest dla mnie, że nauczyła mnie bardzo dobrze tego przedmiotu!

    tak więc do mnie należy na koniec, czy będę mądrze zwracał uwagę na jej zdolności jako pedagoga, czy też będę chorobliwie i bezustannie błąkał się po jej życiu prywatnym i dla mnie bardzo mało istotnym..

    Pan jest inteligentnym człowiekiem, czemu nie dotarł Pan jeszcze do tego?
  • @Rzeczpospolita 15:14:46
    .
    podsumowując, to co dziś robię na blogu to obrona tego piękna, o którym powyżej! ... obrona fascynującego, kryształowego piękna! ... żeby przetrwało!
  • @RAM 15:39:14
    "Pan jest inteligentnym człowiekiem, czemu nie dotarł Pan jeszcze do tego?"

    Nie tylko dotarłem do tego miejsca, ale poszedłem znacznie dalej.
    Szkoda, że Pan dobiera elementy wizji Kościoła w ten sposób, żeby obrazek wyszedł "ładny", a nie zauważa tych elementów, które wskazują na coś zupełnie innego - na obraz, który próbuje się skryć przed owieczkami, niestety, bardzo skutecznie.
    Ot, choćby filozofia katolickiego personalizmu, która wspaniale współbrzmi nie tylko ze świeckim personalizmem Zachodu, ale z żydowskim liberalnym kapitalizmem i globalizacją. Filozofia ta jest wsparciem walki syjonistów z narodem i państwem.
    Inny przykład: dokument Kościoła - encyklika "Laudato si" wspierająca de facto postulowaną przez syjonistów depopulację, itd., itp.

    Zatem nie piękna w słowach dokumentów Kościoła szukajmy, a zgodnie z ewangelią według św. Mateusza (Mt 7,15-20 ) "Poznacie ich po ich owocach".
  • @Rzeczpospolita 18:37:01
    .
    przecież Bergoglio nie jest tak naprawdę papieżem, on za kilka lat zostanie unieważniony razem z jego encykliką...

    to Pan niestety dobiera to, co mu pasuje, bo ja Bergola zwalczam od dnia elekcji i jako przykłady wspaniałości Kościoła cytowałem Piusa X, a nie smarowidła masońskiej argentyńskiej przybłędy...

    Kościół jest rozsadzany od środka przy pomocy bergogliopodobnych, którzy wg. Pana są jego prawowitymi elementami... Pan uniknął Piusa X, cytowanego przez mnie i użył na swój użytek Bergoglio...


    oto, kto pisze encykliki Bergoglia:

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16713&Itemid=46

    dyskusja musi być logiczna ... Kościół to nie Bergoglio i jemu podobni! zdrowa część Kościoła zwalcza zarazę w nim zainstalowaną i tego nie wolno ignorować!
  • @Rzeczpospolita 18:37:01
    .
    wybiera Pan durnowate komentarze, o tym, ze "chrześcijaństwo jest antynarodowe"! ... Autor: Marcin
    26/06/2017 at 20:54

    niech Pan poczyta:

    Ojczyzno, gdzie jesteś? Zabił cię globalizm

    Patria dove sei? Ti ha ucciso il globalismo
    http://www.lanuovabq.it/it/articoli-patria-dove-sei-ti-ha-uccisoil-globalismo-17236.htm



    Stefano Fontana 28 sierpień 2016 tłum. RAM



    Naród i jego tożsamość są obecnie tematami zaniedbywanymi lub prawie że całkowicie zapomnianymi − także poprzez katolików. Również dzisiejsze Magisterium Kościoła Katolickiego i nauczanie papieskie nie interesuje się nimi. (…)

    Od czasów zakończenia pontyfikatu Jana Pawła II – kwestię narodu − Kościół schował do lamusa i okazuje jednocześnie predylekcję do globalizacji.


    Jan Paweł II w paragrafie 24 encykliki Centesimus annus, napisał:


    "Nie można zrozumieć człowieka, analizując jedynie jego aktywność gospodarczą (…). Zrozumienie człowieka jest bardziej wyczerpujące, gdy widzi się go w kontekście kultury, poprzez język, historię (…). Osią każdej kultury jest postawa człowieka wobec największej tajemnicy: tajemnicy Boga. Kultury poszczególnych narodów są w istocie rzeczy różnymi odpowiedziami na pytanie o sens osobistej egzystencji: gdy to pytanie zostanie uchylone-kultura i życie moralne narodów ulegają rozkładowi".


    Refleksje Jana Pawła II były z pewnością naznaczone polskim wzajemnym przeniknięciem, istniejącym pomiędzy katolicyzmem i tożsamością narodową, ale posiadając charakter uniwersalny nie ograniczały się jedynie do Polski. W szczególności, bardzo głęboki jest aspekt pamięci narodu w relacji z jego tożsamością, omówiony w książce "Pamięć i tożsamość". Naród rodzi się z pamięci jego historii i jego wartości, także Kościół żyje dzięki pamięci, która w tym przypadku nazwana jest Tradycją. (…)


    Od czasów Jana Pawła II, temat ten jest pomijany a uwagę nakierowuje się na społeczeństwo globalne, co widać tak w Caritas in veritate, jak i w Evangelii gaudium oraz Laudato sii.


    Lekceważenie zagadnienia ważności narodu stanowi jednak zagrożenie. Pierwszym niebezpieczeństwem jest wymuszenie podejścia przyzwalającego w stosunku do globalistycznych ideologii organizacji międzynarodowych, razem z nierozważną akceptacją języka, jakim posługuje się nomenklatura ONZ.


    Wyrażenie "prawa reprodukcyjne" na ustach dyplomaty należącego do kościoła Katolickiego z pewnością brzmią nieodpowiednio (chodzi o argentyńskiego biskupa Marcelo Sáncheza Sorondo, prezydenta Papieskiej Akademii Nauk Społecznych).(…)


    Marcelo Sánchez Sorondo
    http://www.pass.va/content/scienzesociali/en/academicians/ordinary/sanchez-sorondo.html

    Nieporozumienia dyplomatyczne. Sánchez Sorondo i "prawa reprodukcyjne"
    Pasticci diplomatici. Sánchez Sorondo e la "salute riproduttiva"
    http://magister.blogautore.espresso.repubblica.it/2015/06/06/pasticci-diplomatici-sanchez-sorondo-e-la-salute-riproduttiva/



    W globalizmie gnieździ się zagrożenie jakim jest synkretyzm etyczny i religijny, dążący do stworzenia ONZ religii i realizacji religii ONZ. Synkretyzm może być zrealizowany kiedy widzi się ludzkość jako chaotyczną sumę jednostek, natomiast gdy rodzaj ludzki traktowany jest jako wspólnota narodów – podobne niebezpieczeństwo nie istnieje.


    Dzisiejsza tendencja oceniania jako pozytywne wszystkiego tego, co jest ponadnarodowe – widoczna także w środowiskach katolickich – jest błędna. Wymiar ponadnarodowy powinien być jedynie pomocniczym w stosunku do wymiaru narodowego.



    Następnym błędem jest automatyczne wyobrażanie sobie, że społeczeństwo wielokulturowe i wielowyznaniowe jest rzeczą dobrą i pożądaną – co jest zresztą zaplanowane i narzucone przez siły globalne. Jest sprawą oczywistą, że tego rodzaju społeczeństwo będzie czynnikiem niszczycielskim w stosunku do narodów i ich tożsamości kulturowych, a także w odniesieniu do wzajemnej więzi między katolicyzmem i narodami.Na koniec zniszczy ono sam katolicyzm, tym bardziej, iż wydaje się, że wymuszone tworzenie społeczeństw wielokulturowych jest celowym narzędziem używanym do jego transformacji.(…)


    http://ram.neon24.pl/post/134398,o-tym-jak-hierarchowie-kk-zamienili-sie-w-oligarchow
    http://ram.neon24.pl/post/134398,o-tym-jak-hierarchowie-kk-zamienili-sie-w-oligarchow


    "Akceptacja zupełnego zniszczenie przyrody dla potrzeb człowieka".
    AgnieszkaS 19.03.2017 19:25:20

    Kto i gdzie tak napisał w Kościele?

    Sam św. Franciszek z Asyżu miał za braci i ptaki i wilka! ... to robienie boga z przyrody nalezy do globalizmu!


    Gdyby Pan miał naprawdę solidną wiedzę o Kościele Katolickim to podobnych bzdur ani by Pan nie cytował, ani ich nie popierał i nie budowałby Pan w żadnym wypadku swego artykułu z tego rodzaju intelektualnego złomu!
  • @RAM 18:59:13
    "przecież Bergoglio nie jest tak naprawdę papieżem, on za kilka lat zostanie unieważniony razem z jego encykliką...

    to Pan niestety dobiera to, co mu pasuje, bo ja Bergola zwalczam od dnia elekcji (...)"

    Obawiam się, że jest dokładnie odwrotnie, czego dowiódł Pan w tych dwu zdaniach.
    Ani Pan, ani ja, ani żaden katolik, nie mamy wpływu na instytucję Kościoła i na jego hierarchię, ani na zakulisowe działania powoływania tej hierarchii (a pewnie takowe istnieją) z papieżem na czele, a więc i na politykę tej instytucji.

    Jest także metodologicznym błędem próba opisanie jakiegoś zjawiska (tu Kościoła) w sposób przystający do własnej o nim wizji, a nie zgodnie z obiektywnym jego obrazem. Emocjonalny stosunek do opisywanego zjawiska może wykrzywiać jego rzeczywisty obraz.
    Mój stosunek do Kościoła nie jest rezultatem jakichś antypatii do religii, do żydowskiej nacji jako takiej. Wynika wyłącznie z analizy czynników szkodliwych dla istnienia i funkcjonowania narodu i państwa na przestrzeni naszych dziejów.
  • @Rzeczpospolita 19:41:21
    .
    otóż mamy wpływ, ale nie szczując jak to Pan robi, tylko odróżniając i prezentując fazy w życiu Kościoła.. Pan nienawidzi Kościoła Katolickiego!

    Pana rola ogranicza się jedynie do ślepego i całkowicie bezrozumnego szczucia!

    Dlatego też dyskusja z Panem nie ma żadnego sensu!
  • @RAM 19:49:12
    A więc jest Pan religijnym fundamentalistą, którego nie stać na przyjmowanie logicznej argumentacji. A fundamentalista rzeczywiście nie jest w stanie prowadzić dyskusji.
  • @Rzeczpospolita 20:09:01
    .
    na podobne idiotyzmy to ja w ogóle nie odpowiadam!
  • @RAM 20:57:14
    To przecież jest oczywiste.
    Tylko jak określić pański fundamentalizm -? W każdym razie wszelki fanatyzm jest czymś bardzo niebezpiecznym.
  • @RAM 19:26:54
    "Akceptacja zupełnego zniszczenie przyrody dla potrzeb człowieka".
    AgnieszkaS 19.03.2017 19:25:20

    Kto i gdzie tak napisał w Kościele?(…) Gdyby Pan miał naprawdę solidną wiedzę o Kościele Katolickim to podobnych bzdur ani by Pan nie cytował, ani ich nie popierał i nie budowałby Pan w żadnym wypadku swego artykułu z tego rodzaju intelektualnego złomu!"
    /RAM/


    Posiadam w mojej bibliotece wymienioną przez Pana książkę, „Pamięć i tożsamość”, autorstwa Jana Pawła II, która jest zbiorem refleksji dotyczących narodu i kultury. Jan Paweł II zdefiniował w „Pamięci i tożsamości” czym jest patriotyzm, nacjonalizm, naród i państwo. Posłużę się wydaniem z roku 2005 (wydawnictwo Znak, Kraków).

    Przytoczony tutaj przeze mnie cytat dotyczy Księgi Rodzaju i odpowiada na Pańskie pytanie: „kto i gdzie tak napisał w Kościele?”.


    „Trzeba, abyśmy mieli przed oczyma ten zarys pierwotngo stanu człowieka, gdy wrócimy raz jeszcze do pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju, gdzie jest mowa o tym, że Bóg stworzył człowieka na obraz i podobieństwo swoje i powiedział: ‘Czyńcie sobie ziemię poddaną’ (Rdz1,28).Te słowa bowiem są najpierwotniejszą i najbardziej kompletną definicją ludzkiej kultury. Czynić sobie ziemię poddaną to znaczy, odkrywać i potwierdzać prawdę o własnym człowieczeństwie, które jest w równej mierze udziałem mężczyzny i kobiety. Bóg temu człowiekowi, jego człowieczeństwu, dał cały stworzony świat widzialny i jednocześnie mu go zadał. Tym samym Bóg zadał człowiekowi konkretną misję: realizować prawdę o sobie samym i o świecie. Człowiek musi kierować się tą prawdą o sobie samym, aby mógł według niej kształtować świat widzialny, ażeby mógł go prawidłowo używać, nie nadużywając go.”

    /Jan Paweł II,”Pamięć i tożsamość”, Rozdział 15 (Naród i Kultura), strona 85/.

    A więc człowiek jest panem świata i obowiązkiem człowieka jest go używać. Nie ma tu mowy o żadnym współistnieniu człowieka i przyrody. Ostrzeżenie zawarte w słowach „nie nadużywając go” jest tylko delikatnym osobistym ostrzeżeniem Jana Pawła II. O tym, co jest nadużyciem, decyduje sam człowiek i sam sobie wyznacza granice mając w pamięci, że boskim wezwaniem jest „używajcie” czyli „czyńcie sobie ziemię poddaną”.
  • "Spór" pomiędzy Rzeczpospolitą a RAM to perełka...
    Tak jest, gdy dwóch bardzo inteligentnych, elokwentnych a i niezależnych blogerów różni się w temacie "szczegółami". Duszą i calem jestem przy argumentach Rzeczpospolitej, lecz polemika na takim poziomie cieszy....
  • @AgnieszkaS 06:54:27
    .
    najpierw czepiała się Pani mojego znakomitego wprost przekładu Trilussy, odwołując później swe wypowiedzi, potem obraziła się Pani za słowa, które nie były zwrócone do Pani, przebaczając mi do tego doświadczoną rzekomo obrazę... :)))))

    teraz interpretuje Pani w taki sam złośliwy, jawnie stronniczy i prymitywny sposób Jana Pawła II..

    pozostaje mi obecnie zasugerowac Pani ostateczne opuszczenie mojego bloga.. inaczej bedę zmuszony zaserwować ban! ...

    niestety, chcąc przedstawić moim naprawdę inteligentnym czytelnikom nowe teksty, nie mam czasu na użeranie się z osobami nader przeciętnymi, za to bardzo chcącymi ujawniać swe opinie, a głupotki bez żadnej mojej reakcji nie mogą mi tu w żadnym razie wisieć, bo tym samym sam niszczyłbym moje wysiłki blogerski!
  • @ZBYSZEK49 10:07:27
    .
    Pan Kosiur myli się szkalując Kościół Katolicki ..

    i nie sądzę, że tak naprawdę jest osobą inteligentną ... to był jedynie chwyt z mojej strony, by zmusić go do poważniejszej refleksji...

    jego szkalowanie Kościoła jest równie "rozsądne" jak nazwanie się "Rzeczpospolitą"!
  • @RAM 13:15:55
    "najpierw czepiała się Pani mojego znakomitego wprost przekładu Trilussy, odwołując później swe wypowiedzi..."/RAM/

    Nie czepiałam się tylko dyskutowałam i niczego nie odwoływałam. Wszystko, co Pan pisze jest według Pana doskonałe(kompleks boskości), nawet epitety, którymi tak hojnie obdarza Pan swoich dyskutantów. Każdy komentator ma prawo odpowiedzi na postawiony zarzut.

    Buona fortuna, divo RAM!
  • @RAM 13:21:28
    Z całą pewnością moja inteligencja nie może równać się z pańską - i jestem z tego bardzo rad.
  • @Rzeczpospolita 18:55:59
    .
    najwyższy czas by się pożegnać Panie pospolita rzecz!
  • @AgnieszkaS 16:46:29
    .
    altrettanto!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930