Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
237 postów 518 komentarzy

Antonio Socci: Nieujawniona część proroctwa fatimskiego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Bądź spokojna, napisz to, o co cię proszą, ale nie opisuj znaczenia, tj. tego, co zostało ci pozwolone zrozumieć..."

 

"O tym, co przez nikogo nie zostało powiedziane na temat Fatimy, a co jest przerażające"
 
Quello che nessuno ha detto su Fatima e che fa tremare
 
 
 
 
Antonio Socci   14 maj 2017     tłum. RAM
 

 
 
 
W stulecie pierwszego objawienia w Fatimie wszystkie mass-media na nowo zajmują się przepowiednią dotyczącą XX wieku i tajemnicami z nią związanymi.
 
 
Co wiadomo na dzień dzisiejszy?
 
 
Przez wiele lat analizowałem wydarzenie, o którym mowa, a przede wszystkim zagadkę trzeciego sekretu, jego publikację w roku 2000 oraz dyskusje wokół jego integralności.
 
 
Sądzę, że sensacyjny przełom w tej sprawie dokonał się kilka lat temu – całkowicie niezauważony przez wszystkich i do dnia dzisiejszego ignorowany.
 
 
Pisałem o tym 17 sierpnia 2014 na łamach  "Libero",  sygnalizując, że w Portugalii, siostry Karmelitanki z klasztoru w Coimbrze (w którym żyła i w roku 2005 umarła siostra Lucia dos Santos – ostatnia z jasnowidzących) – opublikowały książkę, noszącą tytuł: "Um Caminho Sob o Olhar de Maria".  Jest to biografia siostry Łucji, w której zawarte są także zapisy objęte tajemnicą i wcześniej nieopublikowane.  
 
 
Książka została prawie że całkowicie niezauważona – mnie jednak miarodajne źrodło poinformowało, że na jej stronach ukryta jest niezwykła wiadomość.
 
 
Sprawdziłem i okazało się, że jest tak naprawdę. Odkrycie to faktycznie kończy trwającą od wielu lat polemikę wokół trzeciego sekretu fatimskiego.
 
 
Z nowego dokumentu, jaki opublikowały zakonnice wynika, że istnieje fragment, który nie został ujawniony w roku 2000; sugeruje on także treść nieopublikowanego fragmentu.
 
 
 
 
Rola Benedykta
 
 
Jak jednak jest to możliwe, że zakonnice z klasztoru w Coimbra zdecydowały się na tego rodzaju ujawnienie, które pochodząc z własnoręcznych zapisków siostry Łucji jest niepodważalne i podminowuje wersję Watykanu? Tego rodzaju decyzji nie mogły podjąć zakonnice.
 
 
Siostra Łucja mogła poprosić o publikację dokumentu po swej śmierci – biorąc od uwagę jego rolę jako ostrzeżenia ludzkości, ale do tego wyłączne pozwolenie z jej strony nie jest wystarczające (...).
 
 
 
Najwyraźniej publikacja ta dostała "placet" ze szczebli o wiele wyższych – wiadomo przecież, że "placet" odnośnie Fatimy może nadejść jedynie z Watykanu.
 
 
 
Jako że książka została opublikowana w roku 2013 (musiano zatem zadecydować o niej, a także opracować ją w czasie ostatnich lat pontyfikatu Bendykta XVI).
 
 
Ponadto opatrzona została wszystkimi oficjalnymi pieczęciami kościelnymi – jest rzeczą logiczną więc przypuszczenie, iż "placet" przybył do klasztoru bezpośrednio z mieszkania papieża Ratzingera. Od tego, który będąc kardynałem – publikację z roku 2000 na temat  "biskupa ubranego w biel"  zaopatrzył w komentarz.
 
 
 
Analizując wydarzenia można określić moment, w którym miał miejsce przełom w osądach Benedykta  XVI na temat Fatimy – 13 maj 2010.

 
 
 
Przełom
 
 
W tym to czasie Kościół był bardzo poważnie atakowany i w związku z rocznicą pierwszego objawienia fatimskiego papież – z dużym pośpiechem – zadecydował, że odbędzie pielgrzymkę do portugalskiego sanktuarium.  
 
    
Tak podczas podróży do Portugalii, jak i w czasie jej trwania Benedykt wypowiedział zaskakujące słowa, które praktycznie rzecz biorąc zaprzeczały temu, co w Watykanie mówiło się o Fatimie dotychczas.
 
 
 
Benedykt stwierdził wtedy:
 
"Myli się ten, kto myśli, że misja proroctw z Fatimy jest zakończona".
 
 
Następnie, odnosząc się do wersji objawień opublikowanych w roku 2000 wyjaśnił, że wraz z cierpieniami papieża, które "możemy w pierwszym rzędzie wiązać z Janem Pawłem II" – w przesłaniu fatimskim znajduje się o wiele więcej, ponieważ "jest w nim ukazana przyszła sytuacja Kościoła, która powoli realizuje się i staje się widoczna... a zatem jest to zapowiedź cierpień Kościoła... zapowiedź jego męki".
 
 
Wśród nowości tego przesłania jest także fakt, iż:"Kościół zostanie zaatakowany nie tylko od zewnątrz... ale cierpienia Kościoła przyjdą właśnie od jego wnętrza, od grzechu, który przebywa w Kościele".
 
 
 
Papież dodał:  "Największe prześladowanie Kościoła nie przyjdzie ze strony jego nieprzyjaciół zewnętrznych, ale zrodzi się z grzechu istniejącego wewnątrz Kościoła".
 
 
Benedykt XVI zakończył swą wypowiedź mówiąc, że należy powrócić do spraw podstawowej wagi: "Nawrócenia, modlitwy, pokuty i trzech cnót teologicznych".
 
 
 
Ostrzegł, że: "Na olbrzymich terytoriach globu ziemskiego wiara gaśnie jak płomień, który nie jest podsycany",  co według papieża ma straszliwy oddźwięk na świecie, ponieważ  "człowiek był zdolny uruchomić spiralę śmierci i terroru, ale nie jest w stanie jej zatrzymać".
 
 
 
Podsumowując, 13 maja 2010, papież dał do zrozumienia, że przesłanie fatimskie nie wyczerpuje się wraz z przeszłością (dla przykładu zamach na Jana Pawła II), a zatem jest rzeczą konieczną dać posłuch wezwaniom Matki Bożej – nawrócić się, pokutować i modlić się, ponieważ na Kościół został przypuszczony atak (również od środka), a wiara ulega zniszczeniu w wielu częściach świata; także ze względu na groźbę zagłady ludzkości.
 
 
 
Jest rzeczą prawdopodobną, że książka ukończona i opublikowana 3 lata później przez zakonnice z klasztoru w Coimbrze jest wynikiem decyzji Benedykta XVI, nie tylko ze względu na fakt, iż decyzje w sprawie zagadnień kontrowersyjnych (do jakich należą zapiski siostry Łucji) podejmuje się na wysokich szczeblach kościelnych, ale również dlatego, że to, co zostało ujawnione w książce jest w pełni zgodne z niepokojami wyrażonymi przez papieża 13 maja 2010.
 
 
 
Całość stanowi dramatyczne ostrzeżenie dla Kościoła i dla ludzkości, nad którą wydaje się być zawieszony straszliwy miecz Damoklesa.
 

 
 
 
Tekst nieopublikowany

 
Oto tekst z książki zakonnic - wcześniej nieopublikowany. Łucja na tej stronie pamiętnika opowiada jak przezwyciężyła w sobie trudności, które towarzyszyły jej podczas spisywania na polecenie władz kościelnych trzeciego sekretu fatimskiego.
 
 
3 stycznia 1944 roku o godzinie 16 zakonnica poszła do kaplicy by prosić Chrystusa, aby ten okazał jej swą wolę.
 
 
Łucja pisze:  "Poczułam wtedy, że czyjaś dłoń przyjazna, serdeczna i matczyna dotyka mojego ramienia".
 
 
"To była Matka Boża"  – która powiedziała do niej:  "Bądź spokojna, napisz to, o co cię proszą, ale nie opisuj znaczenia, tj. tego, co zostało ci pozwolone zrozumieć".
 
 
 
Są to słowa potwierdzające hipotezę – na którą wskazuje wiele poszlak – że na trzeci sekret fatimski składają się dwa teksty: ten, który relacjonuje wizję (opublikowany w roku 2000) i drugi tekst, w którym siostra Łucja (później) opisuje interpretację wizji, przedstawioną jej przez Matkę Bożą.
 
 
Tekst ten zaszokował Jana XXIII, przekonanego, że zawiera on jedynie refleksje jasnowidzącej i nie ma pochodzenia nadnaturalnego – dlatego zadecydował o jego utajnieniu.
 
 
To właśnie jest część, która nigdy nie została opublikowana i o której mówi się, że nie istnieje.
 
 
Z całym prawdopodobieństwem dotyczy ona  "biskupa ubranego w biel"  oraz  "Ojca Świętego, na poły drżącego, idącego chwiejnym krokiem i udręczonego".
 
 
To, co jest jasne – ponieważ od lat zostało ujawnione przez hierarchów oraz księży z otoczenia siostry Łucji – to to, że tekst mówi o apostazji w Kościele i o wielkim niebezpieczeństwie zagrażającym ludzkości.
 
 
 
Z tego to powodu dalszy ciąg relacji siostry Łucji, opublikowany przez zakonnice staje się bardzo jednoznaczny.
 
 
Po zachęcie Matki Bożej – jasnowidząca pisze:
 
"Poczułam, że mój duch został zalany tajemnicą światła, które jest Bogiem i to w nim zobaczyłam i usłyszałam:
 
Zakończenie włóczni wydłużające się jak płomień dotyka osi ziemi, która zaczyna drżeć – góry, miasta, wioski i ich mieszkańcy zostają pogrzebani.
 
Morze, rzeki i chmury wychodzą ze swych granic –  wylewają się, zalewają i porywają ze sobą – na wzór wiru – niezliczone ilości domów i ludzi.
 
To jest oczyszczanie świata z grzechu, w którym jest zanurzony.
 
Nienawiść i żądza wywołują niszczycielską wojnę.
 
Potem w przyspieszonym biciu serca i w moim duchu usłyszałam łagodny głos, który mówił:
 
'Z czasem – jedna wiara, jeden chrzest, jeden Kościół – Święty, Katolicki i Apostolski. W wieczności – Niebo!'".

 
 
 
Jest to wypowiedź wiele mówiąca, tak na temat niebezpieczeństwa zagrażajacego ludzkości, jak i tego, co dzieje się w Kościele, w którym najwyższa jego władza – papież Bergoglio dopuścił się stwierdzenia, że "nie istnieje Bóg katolicki".
 
 
Matka Boża natomiast głosi rzecz całkowicie przeciwną:
 
 
"Z czasem – jedna wiara, jeden chrzest, jeden Kościół – Święty, Katolicki i Apostolski. W wieczności – Niebo!"  
 
  
 
***
 
 
Um Caminho Sob o Olhar de Maria
 
 
 
 
 
Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick'a autora tłumaczeń) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych. 

  

 

KOMENTARZE

  • III TF
    Jest jeszcze jedna rzecz która przeszła niezauważona przez wszystkich dziennikarzy a która jest bardzo wymowna. Wiemy, że pod byle pretekstem a nawet i bez KK jest atakowany. Jednak po tzw. ujawnieniu III TF w żadnym z liczących się mediów nikt nie próbował nawet wątpić, że oto została ujawniona w całości III Tajemnica w całości.
    Ten brak reakcji i krytyki jest jest bardzo znaczący.
    Na dzisiaj wiemy, że Rosja nigdy nie została poświęcona a III TF nigdy nie została opublikowana w całości.
  • @ireneusz 12:25:14
    "Każdy ma prawo robic z siebie idiotę"
    To widać na twoim przykładzie.Jesteś wzorcem.
  • @norwid 00:08:54
    .
    za idiotyzmy ode mnie wylatuje się!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031