Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
237 postów 518 komentarzy

Makabryczne inscenizacje Białych Kasków "ratujących" dzieci

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Na filmie masz pokazać także matkę. Matka powinna znajdować się pod dziećmi, a dzieci na niej! ... Ej, upewnijcie się, żeby matka była pod dziećmi!..."

 

 

Białe Kaski: makabryczne znieważanie dziecięcych zwłok. Dlaczego nikt nie płacze z tego powodu?

 
 
 
Elmetti Bianchi: macabro vilipendio di piccoli cadaveri. Niente lacrime per questi bambini?
 
 
 
 
 
 
Maurizio Blondet    10 kwiecień 2017      tłum. RAM

 
 
 
 
Pozarządowa organizacja o nazwie Lekarze Szwedzcy na Rzecz Praw Człowieka przeanalizowała kilka nagrań video, które zostały rozpowszechnione przez Białe Kaski. Za ich sprawą White Helmets usiłują zasugerować jak wyglądała pierwsza pomoc udzielana dzieciom zagazowanym przez nikczemnego Assada.

 
 
Swedish Doctors For Human Rights
 
 
 
Według wspomnianej wyżej organizacji nagrania video są sfałszowane i "pierwsza pomoc" jest udzielana dzieciom już zmarłym. Mowa jest także o tym, że gdyby nawet dzieci były jeszcze żywe – zastosowane "terapie" – zabiłyby je.

 
 
Wahałem się długo, czy powinienem zamieścić nagrania, o których mowa.

 
Uwaga! – dla każdego, kto nie nawykł do oglądania okrucieństw jihadzistów – to, co na nich widać jest straszne.

Moja decyzja o ich publikacji miała miejsce, gdy dowiedziałem się, że włoskie gwiazdy telewizyjne wypromowały hashtag -  #EveryChildisMyChild  -  "Każde Dziecko jest Moim Dzieckiem"  –  i uruchomiły kampanię –  "Dość wojny w Syrii"  – wzywającą Zachód do obalenia Assada i interwencji zbrojnej.

 
 
 
Jeżeli więc  "każde dziecko jest waszym dzieckiem"  – przypatrzcie się, co robią z dziećmi znani pomocnicy medialni jihadzistów.

 
Czy to także jest wasze?
 
 
 
 
Nagranie video jest jednym w kilku, które Białe Kaski spopularyzowały po rzekomym ataku chemicznym Assada na miejscowość Sarmin w kwietniu 2015. Za realizację video, o których mowa "ratownicy jihadziści" zostali nagrodzeni podczas uroczystości Oscar'owych, a jeszcze wcześniej, w Szwecji dostali "Alternatywną Nagrodę Nobla".

 
 
O tym, kim są naprawdę Białe Kaski przeczytacie poniżej pod linkiem:
 
Kim są naprawdę Białe Kaski
Chi sono (davvero) gli elmetti bianchi
 
 
 
 
(od tłumacza: treść cytowanego artykułu po polsku znajduje się pod dzisiejszym tłumaczeniem)

 
 
 
Na początku nagrania - dwóch osobników opowiada, że są mieszkańcami Sarmin i że słyszeli  "przelatujące nad miejscowością helikoptery",  zauważają  także  "brak jakiejkolwiek eksplozji".  Był to czas, kiedy mówiono, że syryjskie siły zbrojne – nie posiadające bomb chemicznych – zrzucają z helikopterów beczki zawierające chlor lub inne podobne.

 
 
Jednym ze świadków jest Biały Kask o nazwisku Leith Fares. Nagranie nie zawiera ani jednego zdjęcia z pleneru, które pokazywałoby szkody wynikłe z rzekomego ataku przy pomocy beczek chemicznych. To, co widać natomiast wydaje się być pomieszczeniem pogotowia ratunkowego.
 
 
 
Widzimy na nagraniu jak Białe Kaski manipulują bez uszanowania trzema zwiotczałymi, martwymi ciałami maluchów. Małe ciała są nagie i nie posiadają żadnych obrażeń ani ran zewnętrznych. Nie ma także jakiejkolwiek odpowiedzi na "terapie ratujące życie", które ratownicy i ich "lekarze" stosują pod pretekstem ich reanimacji.

 
 
Po obejrzeniu video – doktor Leif Elinder, znany w Szwecji pediatra oświadcza: 

"Uważam, że środki jakie zastosowano wobec dzieci – niektórych martwych – są dziwaczne, nie mające nic wspólnego z medycyną czy z ratowaniem życia. Wprost przeciwnie – przeciwstawiają się celowi reanimacji".

 
 
Na temat zastosowania adrenaliny bezpośrednio do serca – co "lekarze" jihadziści demonstrują z użyciem zwłok dziecięcych – dr. medycyny ogólnej Lena Oske mówi:

 
 
"Z pewnością zastrzyk z adrenaliny może być zastosowany, jeżeli wszystkie inne środki reanimacji zawodzą, zwłaszcza w warunkach wojennych.
 
Sposób jest prosty. Używa sie długiej igły i strzykawki zawierającej 1 miligram adrenaliny. Igłę wbija się w trzecią lub czwartą przestrzeń międzyżebrową, bardzo blisko mostka, z lewej strony.
 
Adrenalinę wstrzykuje się po upewnieniu się, że igła znajduje się we właściwym miejscu (gdy strzykawka zasysa krew i nie ma oporów), po czym wyciąga się igłę i natychmiast przystępuje się do reanimacji sercowo – płucnej.
 
Gdy inne, bardziej pewne drogi podania nie są możliwe (dotchawiczne, dożylnie, doszpikowo), lub też są utrudnione, albo w ogóle nie będące do brania pod uwagę – można to zrobić – jednakże nie w sposób widoczy na nagraniu.
 
Aby zrobić zastrzyk z adrenaliny, należy najpierw przerwać reanimację sercowo – płucną, po czym natychmiast wrócić do niej – czego na nagraniu nie robi się. Natomiast, procedury jakie widać na filmie zabiłyby dziecko – gdyby było jeszcze żywe".


 
 
Ponadto, oglądając film w zwolnionym tempie, dobrze widać, że rzekomy lekarz niczego nie wstrzykuje, ponieważ nie naciska palcem na tłok strzykawki. A gdy przyglądnąć się lepiej – można zauważyć, że w strzykawce nie ma żadnej cieczy.

 
 
White Helmets - video
 
 
Weite Helmets video with fake life-saving procedures
 
 
 
 
 
Video, o którym mowa ma duże znaczenie, a to dla tego, że to właśnie to nagranie zostało przedstawione przez Białe Kaski całej Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych – podczas posiedzenia za zamkniętymi drzwiami.

 
 
Według słów Samanthy Power, ówczesnego ambasadora USA przy ONZ – film spowodował iż rozpłakała się – co jest niezwykłym efektem, jako że Power to jedna harpii Hilary Clinton. Power dodała także:  "Nie zauważyłam nikogo na sali, kto by nie płakał. Jeżeli znalazł się ktoś taki, nie widziałam go".

 
 
Nick Logan – “UN officials in tears watching video from alleged chlorine attack in Syria” – Global News, 17 April 2017
 
 
 
 
Oglądający film byli tak wzruszeni i zaszokowani, że nie poprosili o przetłumaczenie nagrania dzwiękowego, jakie towarzyszy makabrycznej scenie.

 
 
Gdyby to byli zrobili – usłyszeliby to, co dotarło do uszu lekarzy szwedzkich.
 
Otóż w minucie 1:16 filmu – "lekarz" w zielonym fartuchu mówi do realizującego nagranie:
 
"Na filmie masz pokazać także matkę... Matka powinna znajdować się pod dziećmi, a dzieci na niej! ... Ej, upewnijcie się, żeby matka była pod dziećmi!"

 
 
Dziwna rzecz, że lekarz na pogotowiu, konfrontujący się ze skutkami ataku chemicznego, znajduje czas i sposób by udzielać sugestii reżyserskich na temat pozycjonowania zwłok dzieci.

 
 
Być może – gdyby członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ znali tłumaczenie nagrania audio - zorientowaliby się, że nie mają przed oczami szokującej sceny (będącej skutkiem ataku chemicznego), ale makabryczną inscenizację, włącznie z znieważeniem zwłok dziecięcych – mającą jeden cel, a mianowicie wymuszenie na ONZ-cie No Fly Zone nad Syrią, tak, by zablokować lotnictwo syryjskie i rosyjskie i w ten sposób pomóc nożownikom wahabickim, którym nie tylko Ameryka, ale cały Zachód chce oddać ten umęczony kraj.

 
 
Jednakże Samantha Power skomentowała:  "Ten dokument będzie w przyszłości użyty w sądzie jako dowód oskarżycielski. Niech ci, którzy dopuścili się tej zbrodni pamiętają o tym!".

 
 
 
Jak na razie film posłużył do zaostrzenia sankcji w stosunku do Syrii, które – jak relacjonuje Marcello Ferrada de Noli – założyciel organizacji Swedish  Doctors for Human Rights –  "narażają zwykłych Syryjczyków na bardzo poważne cierpienia"  (wśród których znajdują się także miliony dzieci), ponieważ nie może dotrzeć do nich najbardziej elementarna pomoc humanitarna, wraz z lekarstwami ratującymi życie.

 
 
Marcello Ferrada do Noli jest lekarzem chilijskim, sławnym epidemiologiem, specjalistą z zakresu medycyny społecznej w Karolinska Institutet, który w czasach dyktatury Pinochet'a schronił się w Szwecji.

 
 
Marcello Ferrada de Noli
 
 
 
White Helmets Movie: Updated Evidence From Swedish Doctors Confirm Fake ‘Lifesaving’ and Malpractices on Children
 
 
 
 
 
 
Lekarz oskarżony o terroryzm poszukiwany w Wielkiej Brytanii

 
 
Lekarz, który posłużył jak świadek ataku chemicznego z 4 kwietnia 2017 nazywa się Shaul Islam i jest poszukiwany w Wielkiej Brytanii na podstawie oskarżenia o akty terrorystyczne.

 
 
Faktycznie, jest on jednym z jihadzistów Al Qaedy, nazywanej obecnie Al Nusra, a jutro kto wie jak. Jednakże dla mass-mediów i polityków Shaul Islam jest humanitarnym bohaterem, a Assad jest potworem.

 
 
Poniżej komunikat terrorysty – użyty jak dowód zbrodni popełnionej przez Assada – opublikowany przez  Le Parisien:

 
 
 
 
A także przez zakłamany organ lewicy  Libération:

 
 
 
 
***
 
 
 
Cała prawda o "Białych Kaskach" w Syrii
 
 
 
 
 
Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.
 

 

 
 

KOMENTARZE

  • Taaa.. kolejni laureaci wprawdzie "alternatywnego" ,ale odopowiednika Nobla!
    Zgroza!!
    https://youtu.be/qIlgPOoKgpo
  • Następnym laureatem, zapewne będie sama Al Kaida!
    http://img5.dmty.pl//uploads/201609/1472847287_nyq0u3_600.jpg
  • I aktorzy do filmów Białych Kasków.Jedna pani w wielu rolach..Oskarowych!!
    https://humanrightsactivists.files.wordpress.com/2016/11/15171021_717968921700669_5522426674950040886_n.jpg

    https://friendsofsyria.wordpress.com/2016/11/20/meet-the-actress-used-in-white-helmets-fake-films/
  • Syryjczycy w wyzwolonym Aleppo!!
    https://youtu.be/WKaDEyzm8ns
  • I tak dalej!!Podrózuja sobie na ciałach żołnierzy zabitych przez ich kolegów terrorystów.
    http://syrianwar1.blogspot.com/2016/08/the-white-helmets-al-qaedas-firefighters.html

    https://3.bp.blogspot.com/-wV8UH6a-j9A/V5q7NvES62I/AAAAAAAABs8/neRHsn9TzZoT6W63CpxKdW6d8ukKlKS-gCLcB/s640/28c1123ae936bf37f298c4a666bb797a.png
  • Przyszli laureaci Nobla!!
    http://www.cheriberens.net/white-helmetsnbspan-islamist-propagandist-group-and-funded-arm-of-us-government.html

    http://www.cheriberens.net/uploads/2/6/0/1/26019726/fakewound_orig.png

    http://www.cheriberens.net/uploads/2/6/0/1/26019726/cheriberensfakedphotos.jpg
  • Wszystko dzisiaj to podrobka.Zgubilem gdzies sekator, przedwojenny,
    kuty ze stali, amerykanski.Pewnie gdzies rdzewieje w trawie.Nie mam wielkiej winnicy czy sadu, 120 krzakow winogron, 3 grusze, 1 jablon, kilkanascie krzakow roz jadalnych z Polski, troche malin, borowek wysokich, aroni 6 krzakow, troche krzewow kwitnacych.Od momentu zgubienia prawdziwego sekatora musze co roku kupowac 3 sekatory "fake".Ostatnio corka kupila mi pod choinke sekator Black & Decker.Ikona amerykanskiego przemyslu narzedziowego.Kiedys projektowalem jakas maszyne dla nich ale to bylo 30 lat temu i nie pamietam o co chodzilo.Wlasciciel Black & Decker mieszka kilkanascie kilometrow na zachod w wiosce Pecatonika, Illinois.Setki hektarow.Jezioro.Dom w obwodzie ma ok 400m.Zadaszenie dla samochodow gosci przed wejsciem na 30 samochodow.Znajomy byl szefem tej budowy a kuzyn byl odpowiedzialny za pokrycie dachu.Dom z bali sosnowych wybudowano w Kanadzie, rozebrano i 15 ciezarowek 18 kolowych przywiozlo go do USA, gdzie zlozono go ponownie.Dla 2 osob dom.Ich sekator zlamal sie przy cieciu galazki grubosci olowka.Sekatory, ktore ogladalem dzis w sklepie to sa Fiscar(Finlandia),Corona(USA) i kilka innych.Wszystko wykonane w China.Patrzylem na polskie sekatory bo krewni by mi wyslali.Polska tez sekatorow juz nie produkuje tylko w handlu jest ten sam szajs z Chin co w USA.Ludziska obudzmy sie. Jest cos bardzo nie tak.
  • A MASY SIEDZA PRZED TELEWIZOEM I PATRZA- I TAK BIERNOSC MAS POWODUJE ZE KLAMSTWO STAJE SIE ISTOTA PORZADKU TEGO SWIATA,[KAFKA
    ,,Przemysł kłamstwa (o metodologii nowoczesnych wojen informacyjnych),, Jednak ten sam Blair wkrótce po rozpoczęciu „operacji antyterrorystycznej” w Afganistanie jesienią 2001 roku powiedział: „Musimy zwyciężyć także w wojnie propagandowej, być może ważniejszej od wojny prawdziwej”[11].

    Ale przed agresją USA i ich sojuszników na Irak w 2003 roku była przecież pierwsza wojna iracka w 1991 roku. Wtedy formalny casus belli stanowiła aneksja Kuwejtu przez Irak 2 sierpnia 1990 roku. Dla usprawiedliwienia amerykańsko-brytyjskiego ataku na Irak (operacja „Pustynna Burza”, 17 stycznia – 3 marca 1991 roku) rozpowszechniono w mediach kłamstwo o wyrzucaniu przez irackich żołnierzy niemowląt z inkubatorów na podłogę w jednym ze szpitali w Kuwejcie. Kłamstwo robiło wrażenie. Mało kto na świecie – poza przywódcą Organizacji Wyzwolenia Palestyny Jaserem Arafatem i przywódcą Libii Muammarem Kadafim – wyrażał wtedy solidarność z bombardowanym przez Amerykanów i ich aliantów Irakiem.

    Tak o tym pisał publicysta Krzysztof Kęciek: „Agencja Hill & Knowlton przedstawiła film, w którym 15-letnia Najirah al Sabah, córka ambasadora Kuwejtu w USA, twierdziła, że widziała, jak żołnierze iraccy wyrzucali nowo narodzone dzieci z inkubatorów, by umierały na zimnej podłodze. Film ten wyemitowało 700 stacji telewizyjnych na świecie. Prezydent George Bush senior wspomniał ten „wstrząsający akt okrucieństwa” w pięciu przemówieniach. Dopiero po wojnie strzępy prawdy zaczęły wychodzić na światło dzienne. Mordowanie niemowląt przez Irakijczyków nigdy nie miało miejsca, za to amerykańskie bomby zmasakrowały 314 cywilów w bunkrze w Bagdadzie. Armia USA dokonała też krwawej łaźni wśród tysięcy żołnierzy irackich, uciekających drogą do Basry, którzy nie stawiali już żadnego oporu”[12].

    Tak się dziwnie składa, że w świetle przekazu zachodnich mediów okrutne zbrodnie wojenne w ostatnim ćwierćwieczu popełniały wyłącznie państwa będące obiektem militarnej agresji USA i świata zachodniego. Media te natomiast nigdy nie zauważały zbrodni wojennych popełnianych przez USA lub ich sojuszników. Przykładem może być tutaj chociażby używanie przeciw cywilnej ludności palestyńskiej zabronionych przez prawo międzynarodowe pocisków z białym fosforem podczas izraelskiej ekspedycji karnej w Strefie Gazy (tzw. operacja „Płynny Ołów”, 27 grudnia 2008 – 18 stycznia 2009). Informacje na ten temat były blokowane w tzw. mediach głównego nurtu, a osoby próbujące się przebić z nimi do opinii publicznej (Norman G. Finkelstein, Ewa Jasiewicz) zostały oskarżone o antysemityzm i poddane represjom[13]. 31 maja 2010 roku na międzynarodowych wodach Morza Śródziemnego izraelska marynarka wojenna zaatakowała w ramach tzw. operacji „Morska Bryza” konwój z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy zorganizowany przez niezależnych dziennikarzy i działaczy na rzecz obrony praw człowieka. W wyniku tego ataku zginęło 9 osób, a około 60 odniosło rany. Ten fakt również nie wzbudził oburzenia w mediach mainstreamowych.

    Po demonizacji w mediach zachodnich Serbów, Saddama Husajna i Muammara Kadafiego przyszła kolej na demonizację Baszszara al-Asada i „reżimu syryjskiego”. Agresję mocarstw zachodnich i sunnickich monarchii z rejonu Zatoki Perskiej na Syrię nazwano „wojną domową”, a użytych do tej agresji dżihadystów z całego świata arabskiego „demokratyczną opozycją”. Tzw. „reżim” al-Asada oskarżano o wszelkie możliwe zbrodnie, w tym użycie broni chemicznej, m.in. 21 sierpnia 2013 roku podczas ataku na przedmieście Damaszku – Ghouta. Wiarygodność tych oskarżeń do dzisiaj stoi pod znakiem zapytania. Amerykański dziennikarz śledczy Seymour Hersh (ten sam, który ujawnił masakrę w My Lai podczas wojny wietnamskiej i tortury w amerykańskim więzieniu Abu Ghraib w Bagdadzie) po przeprowadzeniu niezależnego dochodzenia stwierdził, że podawana w mediach głównego nurtu wersja ataku chemicznego na 5 tys. cywilów w Ghouta jest kłamstwem Białego Domu. W rzeczywistości zbrodni tej dopuścili się dżihadyści, a nie wojska rządowe[14]. Oskarżenie „reżimu syryjskiego” o używanie broni chemicznej przeciw cywilom było potrzebne Barackowi Obamie jako pretekst do otwartej interwencji zbrojnej USA i NATO w Syrii. Interwencja ta nie doszła do skutku dzięki zdecydowanemu sprzeciwowi Rosji.

    Wreszcie, kiedy klęska dżihadystów w Aleppo stała się oczywista, media zachodnie próbowały wykreować rzekomą masakrę w Aleppo i oskarżyć o nią „reżim” al-Asada. I tutaj niespodziewanie powinęła im się noga. Kłamstwo wyszło na jaw już 21 grudnia 2016 roku, a więc tydzień po rzekomej masakrze. Makabryczne obrazy były tylko na spreparowanych nagraniach, podczas gdy na ulicach zrujnowanego Aleppo wielotysięczny tłum świętował wyzwolenie spod okupacji dżihadystów[15]. Czy to tylko wypadek przy pracy, czy początek końca przemysłu kłamstwa?

    Bohdan Piętka

    [1] Egipt: aresztowano grupę osób – kręciły „nagrania z Aleppo”, www.kresy.pl, 21.12.2016. ZE STRONY ,,ALEX JONES.PL
  • KLAMSTWO JEST NAD WYRAZ AUTENTYCZNE i przekonujace..
    Tu natomiast mamy ciekawy film z zeznan przed kongresem USA

    ze strony salon24.pl

    Uwaga: Propaganda wojenna
    Dział: Polityka
    960 1 0 A A A

    Piętnastoletnia Nayirah al-Ṣabaḥ zwana przez media "pielęgniarką Nayirah" w październiku 1990 roku zeznawała przed komisją Kongresu USA. Twierdziła, że pracowała w szpitalu w Kuwejcie jako wolontariuszka podczas gdy iraccy żołnierze zajęli ten kraj. Jej zeznania wstrząsnęły zachodnim światem. W bardzo emocjonującym wystąpieniu zalana łzami wspominała:

    "Widziałam jak iraccy żołnierze weszli do szpitala z bronią. Wyjęli dzieci [noworodki] z inkubatorów ...[płacz] wyjęli dzieci z inkubatorów i pozwolili im umrzeć na podłodze...[płacz
  • @staszek kielzek
    nie wygupiaj sie z tym sekatorem przeciez pojehales do usa by kozystac z dobrodziejstw grabiezy calego swiata [Perkins-,,Wyznania platnego ekonomicznego mordercy,, Homski- Rok 501 Podbój tRWA] ] a twoi synowie jako wojskowi krzewia te wlasnie demokracje.......
  • @jan 07:43:08
    Masz racje, ale co ja mam robic? Pojechalem do USA po lepsze zycie. Czy to grzech? A czy moj syn co jest w Air Force jako analityk zatrudnienia tez jest diablem? Sprawa jest skomplikowana ale tez prosta do rozwiazania.Jezus Chrystus.
  • @staszek kieliszek 08:30:22 to już i u was wybuchy?
    Wybuch w największej fabryce amunicji. W USA doszło do wybuchu w największej w tym kraju wojskowej wytwórni amunicji strzeleckiej, znajdującej się w mieście Independence w stanie Missouri. Ze wstępnych informacji wynika, że w wyniku eksplozji zginęła jedna osoba, a trzy zostały ranne. Rzeczniczka służb amunicyjnych sił lądowych USA potwierdziła, że doszło do wybuchu. Dalszych szczegółów na ten temat wojsko nie ujawniła. Zajmujące teren blisko 16 kilometrów kwadratowych państwowe zakłady LCAAP (Lake City Army Ammunition Plant) w Independence produkują naboje do broni strzeleckiej wszystkich używanych w siłach zbrojnych USA kalibrów. Mieści się tam również NATO-wski ośrodek testowania broni i amunicji.
    Ps..Syf to podobno jest tylko u ruskich a tu proszę w hameryce się stało. Nie tylko mają syf ale i nie kontrolują niczego, np. własnych wyborów prezydenckich a teraz fabryk. Możliwe, że jakiś eksperyment nie rozwinął się w określonym kierunku. Albo no sabotaż. Niech zatrudniają w fabrykach zbrojeniowych ciapatych to w końcu, całe stany wylecą w powietrze.
  • @staszek kieliszek 08:30:22
    Tak Staszku jak wyjeżdżałeś to były inne stany, nie to co obecne. Pozdrawiam.
  • @@@!
    Putin: Nie dopuścimy do kolorowej rewolucji. Rosyjskie władze postarają się nie dopuścić do kolorowych rewolucji zarówno u siebie, jak i w krajach członkowskich OUBZ - oświadczył prezydent Rosji Władimir Putin. „Znamy rozliczne teorie, które realizowane są w różnych regionach świata, prowadzą do poważnej destabilizacji w tych regionach. Nie możemy, rzecz jasna, dopuścić do czegoś takiego w naszym kraju i będziemy starać się wszelkimi sposobami wspierać naszych partnerów z OUBZ" — powiedział Putin w wywiadzie dla kanału „Mir".

    „Kolorowe rewolucje" to ogólna nazwa procesów zmiany władzy, takich jak „rewolucja róż" w Gruzji, „tulipanów" w Kirgistanie, „pomarańczowa" na Ukrainie, „jaśminowa" w Tunezji i „lotosowa" w Egipcie. Z reguły preludium kolorowych rewolucji stanowią demonstracje pokojowe, które przeradzają się w zacięte starcia wychodzące poza ramy prawne. Celem takich działań, sterowanych głównie z zewnątrz, jest zmiana kierownictwa państwa. Ps..Potrzebna jest iwanka revolution w USA. Ponad 100 milionów nie pracuje, a 50 milionów żyje na granicy ubóstwa. A ona przecież jest taka bardzo sercowa.
  • @trojanka 20:51:03
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/521/67/5216781.jpg Szwedzcy lekarze: Działań aktywistów Białych Hełmów nie da się nazwać pomocą medyczną. Profesor Marcello Ferrada de Noli, założyciel i prezes organizacji Swedish Doctors for Human Rights w wywiadzie dla Sputnika skomentował nagrania zrobione przez Białe Hełmy. Możemy zaznaczyć dwie rzeczy. Pierwsza dotyczy przedstawionych na nagraniu metod udzielania pierwszej pomocy. Wniosek naszych pracowników jest następujący: tych działań nie można nazwać pomocą medyczną, nie mogły uratować ludzi, a w przypadku dzieci nawet stwarzały zagrożenie. Po drugie samo nagranie przedstawiające domniemany atak chemiczny w 2015 roku zostało opublikowane jednocześnie z nagraniem organizacji Coordinating Sarmin, logo i flaga której przypominają symbol Dżabhat an-Nusry, znanej obecnie jako Dżabhat Fath al-Szam. Ta informacja daje do myślenia, czy ugrupowania terrorystyczne typu Dżabhat Fath asz-Szam mają związek z organizacją Białe Hełmy.

    Mówił Pan, że działań aktywistów Białych Hełmów nie można zakwalifikować jako pomoc medyczną a nawet nazwał je Pan kontrproduktywnymi. Jednak jeśli patrzeć na sytuację powierzchownie, czy istnieje możliwość, że po prostu nie mają wykształcenia medycznego lub po prostu nie wiedzieli, co robić w sytuacji ataku chemicznego?

    Bardzo trudno jest ocenić kwalifikacje tych aktywistów. Ale na nagraniu przedstawionym przez media i same Białe Hełmy widzimy, że działania aktywistów nie miały nic wspólnego z pomocą medyczną, a w niektórych przypadkach można to nawet nazwać zbrodniczym zaniedbaniem.

    Rozumiem, ale jednocześnie chodzi o działania w warunkach konfliktu zbrojnego. Czy jest możliwe, że ci ludzie próbowali zrobić wszystko co możliwe, by pomóc poszkodowanym?

    Nie można zapominać o tych okolicznościach. W krytycznych sytuacjach ludzie próbują zrobić dla rannych wszystko co możliwe, wykorzystując wszystkie środki podręczne. Jednak w tym konkretnym przypadku, który aktywiści Białych Hełmów nazwali atakiem chemicznym, widzimy tylko oddział intensywnej terapii, nie wiemy, co się działo poza murami budynku, nie widzimy samego ataku, nie dysponujemy informacją o typie użytej substancji chemicznej. To wszystko uniemożliwia ocenę pracy aktywistów Białych Hełmów. Informację o ataku chemicznym otrzymaliśmy od organizacji Human Rights Watch. W charakterze źródła danych podaje anonimowych świadków prawdopodobnego ataku. Jeden z nich jest aktywistą z Białych Hełmów. W rezultacie widzimy, że wiarygodność informacji nie jest pewna. Poza tą informacją innych dowodów na atak chemiczny nie ma. Świadkowie ataku twierdzili, że słyszeli odgłosy lecącego śmigłowca, ale jednocześnie nie widzieli go. Potwierdzić tych zeznań również nie mogą. Żadnych zdjęć nie ma. Powtórzę, że na nagraniu widzimy tylko to, co się dzieje wewnątrz budynku.

    Na ile wiarygodne w świetle istniejącej informacji są doniesienia o atakach gazowych w Syrii?

    Wiemy, że syryjski rząd wcześniej był wielokrotnie oskarżany o podobne ataki. Jednocześnie ataki chemiczne zbiegały się w czasie z żądaniami stworzenia strefy zakazu lotów nad krajem pod adresem państw zachodnich. Ten fakt niepokoi i daje do myślenia: czy w ogóle były ataki typu tego, o którym była mowa całkiem niedawno, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że dosłownie 2-3 dni temu syryjska opozycja wznowiła apele o stworzenie strefy zakazu lotów. Wnioski są oczywiste. Ps..Władze Syrii powinny aresztować Białe Hełmy i sprawdzić legalność pobytu, a następnie solidnie przesłuchać i internować do końca wojny.
  • @trojanka 20:51:03
    „Odwet na USA tylko z udziałem Rosji"...Mówiąc o ewentualnym odwecie Damaszku za amerykański atak na syryjską bazę lotniczą, ambasador Syrii w Rosjii Rijad Hadddad oświadczył, że podobna decyzja może być podjęta tylko w koordynacji z Rosją. „Wszystkie działania są koordynowane z Federacją Rosyjską, w związku z czym decyzja w danej sprawie może zapaść tylko w wyniku uzgodnień pomiędzy syryjskim rządem i Rosją" — oświadczył syryjski dyplomata w rozmowie z Ria Novosti.

    W nocy z czwartku na piątek, amerykański prezydent Donald Trump zarządził przeprowadzenie ataku rakietowego na syryjską bazę lotniczą, z której miało dojść do ataku z użyciem broni chemicznej. Pentagon oświadczył, że celem ataku rakietowego była baza lotnicza Shayrat w prowincji Homs. Ostrzał przeprowadzono z dwóch amerykańskich niszczycieli. Według danych Pentagonu, wystrzelono w sumie 59 rakiet. Ps..Jedna rakieta tomahawk kosztuje 700 000 USD. Wystrzelono 60 rakiet to cena 42000000 usd. 42 miliony usd za zabicie 6 ? syryjskich żołnierzy. Ile więc będzie kosztowało zniszczenie całej syryjskiej armii? Znając bezczelność syjonistów to mogą zażądać od Syrii zapłaty za swoje bomby, które zrzucili tak jak Angole od Polaków.
  • @kula Lis 66 13:06:23
    Jak głoszą media ,decydujący głos w sprawie ataku na Syrię miała Ivanka Kushner , z domu Trump.Tak bardzo poruszyły ja zdjęcia, zabitych ponoc przez atak Assada syryjskich dzieci, że zadecydowała aby tate wysłał okręty wojenne i zbombardował Syrię!
    Przerażenie mnie ogarnia ma myśl,co też zdecyduje w sprawie Syrii czy też Iranu Barron Trump , lat 10!!!
    Ponadto widać ,że zabijanie dzieci dzielimy na kilka katergorii.Te zabite przez USA, oraz zabite przez ziomów jej męża... palestyńskie czy donbaskie dzieciaki są materiałem przeznaczonym do utylizacji, gorszy gatunek.Ich smierć nie przeraża Ivanki Trump Kushner!!
    No chyba , że oto pojawił się nareszcie sposób na zakończenie wojny w Palestynie.Po prostu trzeba jej pokazac zdjęcia palestyńskich dzieci, a ona poprosi tatełe, coby wysłał odpowiednie siły i ukarał tych co zabijają palestyńskie niemowlęta!!!

    https://youtu.be/wTYsKy-2rnE

    http://fakty.interia.pl/galerie/swiat/gina-palestynskie-dzieci-uwaga-drastyczne-zdjecie,iId,1053265

    https://www.nwo.report/nwo/palestynskie-dzieci-pochowane-zywcem-israel-defense-forces.html


    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/syryjscy-umiarkowani-rebelianci-scieli-palestynskie-dziecko-za-jego-rzekome-powiazania-z
  • @kula Lis 66 13:06:23
    Może o to chodzi też!!!
    http://www.prisonplanet.pl/polityka/syryjscy_rebelianci,p1664566909
  • @trojanka 14:33:17
    Jak już pisałem wysłałem zdjęcia z Odessy Trumpowi. Otrzymałem potwierdzenie z Białego Domu, że otrzymali, że zapoznają adresata z nimi i dziękują.
  • @kula Lis 66 15:06:16
    E nooo... jesteś Gościu!!Brawo!Ale ja nie wierzę, ze mu przekażą!!Pozdrawiam!!
  • @trojanka 15:13:31
    Przynajmniej sami zobaczyli. Pzdr!
  • @trojanka 20:51:03
    Na Irak Bush wystrzelił około 1.000 tomahawków. Do celu doleciało 388 sztuk.
  • Putin o głównym celu obecności Rosji w Syrii.
    Prezydent Rosji Władimir Putin oznajmił, że działania rosyjskich wojskowych w Syrii mają na celu uniemożliwienie powrotu terrorystów na rosyjskie terytorium. Prezydent oświadczył to w wywiadzie dla telewizji MIR.

    „Nasi wojskowi, nasze ugrupowanie, które walczy z międzynarodowymi terrorystami na innym terytorium, nie na rosyjskim właśnie po to, by tutaj nikt nie mógł wrócić. Jeśli takie rzeczy czasami się zdarzają, to jedynie po raz kolejny dowodzi, że dokonaliśmy słusznego wyboru. Powinniśmy zrobić wszystko, by zminimalizować ten powrót" — powiedział prezydent.

    Putin podkreślił, że dopuszcza anulowanie decyzji w sprawie przyznania rosyjskiego obywatelstwa osobom związanym z terroryzmem. Według niego ta kwestia zostanie przedyskutowana z prawnikami.

    Prezydent Rosji oskarżył sojuszników Waszyngtonu o poparcie ataku rakietowego na syryjskie lotnisko Szajrat. Według niego sojusznicy NATO „kiwają głowami jak chińskie lalki", nie analizując tego, co się dzieje. „Jak zareagowali sojusznicy w NATO? Wszyscy kiwają głowami jak chińskie lalki, nie analizując tego, co się dzieje. Gdzie są dowody na użycie przez syryjskie wojska broni chemicznej? Nie ma. Natomiast są naruszenia prawa międzynarodowego. Jest to oczywisty fakt. Bez sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ jest przeprowadzany atak na suwerenne państwo" — oznajmił rosyjski prezydent.

    Putin przypomniał, że podobna sytuacja miała miejsce w Afganistanie.

    „Tak było w 2003 roku, kiedy pod zmyślonym pretekstem do Afganistanu zostały wprowadzone wojska. Kraj został zniszczony, nawiasem mówiąc, właśnie po tym zaczął się burzliwy wzrost różnych organizacji terrorystycznych, ruchów, powstało to PI (ugrupowanie terrorystyczne Państwo Islamskie — red.), inne organizacje. Wszyscy o tym wiedzą, wszyscy to rozumieją, ale znów wchodzą na te same grabie" — oznajmił przywódca państwa rosyjskiego. Ps..W ciągu ostatnich 20 lat Arabia Saudyjska wydała ponad 100 miliardów dolarów na szerzenie fundamentalnego Islamu w 94 krajach świata.
    www.pi-news.net/2016/04/saudis-100-mrd-dollar-zur-eroberung-der-welt
  • @DEUS DAGON EPISCOPUS VATICANUS 20:22:31
    Prosze Cie bardzo.W jezyku polskim trzeba niestety wiecej slow uzyc by to samo wyrazic.
    1.CIA jest wlascicielem kazdego znaczacego w glownych mediach.
    2.Bedziemy wiedziec, ze nasz program dezinformacji jest wypelniony gdy wszystko w co wierzy spoleczenstwo jest falszywe.
    3.Klamstwo to stan umyslu i umyslem panstwa.
  • @jan 07:43:08
    .

    http://m.neon24.pl/dd1e6fa2c1fe73ed1eb17d94d730af15,14,0.jpg
  • @DEUS DAGON EPISCOPUS VATICANUS 05:17:20
    Jak wiec widzisz tlumaczenia moga byc rozne.Ja przetlumaczylem po prostu, z marszu, a Pani Trzcinska sie namyslila i przetlumaczyla lepiej niz ja.Gorzej maja tlumacze wierszy gdzie wszystko ma sie rymowac.Wtedy trzeba zmyslac.
  • @trojanka już nowi okupanci pokazują co potrafią! Czarne bezkarne małpy z Żagania bo o nich mowa!
    http://wrealu24.pl/images/2017/04/pobitypolak.jpg Pijani amerykańscy żołnierze skatowali Polaka! Stanął w obronie dziewczyny. Nietrzeźwi amerykańscy żołnierze z Grupy Bojowej 3. Brygady Pancernej stacjonującej w Żaganiu nocą 9 kwietnia byli aresztowani za za pobicie mieszkańca Żagania Mirosława R. - podaje portal otoboleslawiec.pl Do zdarzenia doszło w nocy 9 kwietnia. Około godziny 1 w nocy żołnierze z 3. Brygady Pancernej stacjonującej w Żaganiu wracali z baru po dniu wolnym. Spotkali po drodze Justynę, która wracała z dyskoteki. Była już sama ponieważ wcześniej odprowadziła wszystkie swoje koleżanki. Nagle trzech ciemnoskórych mężczyzn zaczęło wołać do niej w języku angielskim chcąc się najprawdopodobniej zapoznać. Po chwili chwycili ją za ręce i usiłowali wciągnąć do ciemnej uliczki. W tej chwili od przyjaciela wracał Mirosław R., który wyszedł z bramy najbliższego domu i usłyszał hałasy. Od razu zareagował stając w obronie dziewczyny. Przypłacił to zdrowiem. Jeden z napastników uderzył go w głowę, następnie pozostali rzucili się na Polaka. Mężczyzna został skatowany. Czujny mieszkaniec jednego z bloków usłyszał krzyki dziewczyny i zadzwonił na policję. Lecz po przybyciu funkcjonariuszy żołnierze wciąż zachowywali się agresywnie, próbowali również napaść na policjantów, dlatego funkcjonariusze użyli gazu i zakuli awanturujących się w kajdanki. Wszyscy Amerykanie byli pijani, mieli od 1,5 do 2,3 promili alkoholu w wydychanym powietrzu. - relacjonuje portal otoboleslawiec.pl W czasie pobicia Mirosław R. doznał rozległych obrażeń w tym wstrząśnienia mózgu. Pobity mężczyzna przebywa w szpitalu, a zaatakowana Justyna pozostaje pod opieką psychologa. Weryfikacja dowodów osobistych ujawniła, że tymi bandytami są... amerykańscy żołnierze, którzy przyjechali do Polski aby zabezpieczyć nasze bezpieczeństwo! Tymczasem rano 9 kwietnia zostali oni wypuszczeni i zabrani do jednostki przez dowódcę amerykańskiej brygady płk Christophera Norrie.
    Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze poinformowała, że żołnierze przebywający na terenie Polski podlegają prawu Stanów Zjednoczonych, dlatego w Polsce sprawę umorzono. (sic! czyli u nas są bezkarni!)

    Ps..Heh Hamerykańcy w dupę jebani w kolorze black....normalka. Kto ich tu wpuścił i po co? Teraz to będzie mulatek i mulatów w tym kraju, och będzie!
  • @trojanka
    http://wrealu24.pl/images/2017/04/grun.jpg Jerzy Grunwald na ostro: Wracam do Polski! W Szwecji się już nie da żyć przez islamistów! (Video) Jerzy Grunwald, znany polski muzyk na stałe mieszkający w Szwecji komentuje dlaczego musi uciekać z tego kraju. Oczywiście chodzi o islam, bo to on jest problemem, ta zbrodnicza ideologia zaczyna panować w Europie.

    Marcin Rola przeprowadził wywiad z Jerzym Grunwaldem - znanym polskim muzykiem na stałe mieszkającym w Szwecji. Muzyk opowiedział swoją przejmującą historię jaka go spotkała poza ojczyzną...



    "Fanatyzm poprawności politycznej, jaki ma miejsce w Szwecji, w całej zachodniej Europie sięgnął absurdu. Jest to terror poprawności politycznej, która wręcz zblokowała ludzi, wręcz, w jakimś sensie, podzieliła ludzi, wystraszyła ludzi, bo każda forma polityki czy imigracyjnej czy wyrażania swoich poglądów jest kojarzona z przejawem rasizmu, faszyzmu, homofobii, ksenofobii i tak dalej" - powiedział Roli, Jerzy Grunwald.



    Muzyk stwierdził, że wraca do Polski, w Szwecji się już nie da żyć. Mało tego wielu Szwedów również zamierza uciec od islamu do Polski.



    "Właśnie przeprowadzam się do Polski po 40 latach. Znam moich przyjaciół, Szwedów, którzy przeprowadzają się do Polski. Osobiście znam ich pięciu (…). Szwedzi, którzy nie mają żadnych polskich korzeni. Uciekają po prostu przed islamizacją Szwecji, która stała się faktem" - powiedział Jerzy Grunwald.



    Muzyk skomentował ohydne zachowanie KOD-u i Obywateli RP na 7 rocznicy katastrofy smoleńskiej.



    "Jestem trochę zniesmaczony. Rzeczywiście obserwuję tu paru jakichś baranów, którzy wyją, zakłócają to. Nie ma to nic wspólnego z uczczeniem pamięci tych ludzi. Ci ludzie po prostu chcą siać chaos, zamieszanie, widocznie mają za to płacone" - powiedział Marcinowi Roli, Jerzy Grunwald.
    Obejrzyj wywiad Marcina Roli z Jerzym Grunwaldem:
    https://youtu.be/94AyaIZD9Ws
  • @trojanka
    http://wrealu24.pl/images/2017/01/kukiimi1.png TOTALNY ODLOT! Poseł Kukiz' 15 twierdzi, że nie można łączyć terroryzmu z islamem! Niewyobrażalne słowa posła Kukiz' 15 Pawła Skuteckiego o islamie. Twierdzi on, że nie wolno go łączyć z terroryzmem. Czy poseł był wyspany? Szokujące słowa posła Kukiz' 15 na antenie TVP Bydgoszcz, nawet prowadzący nie wiedział jak to skomentować.
    "To nie jest żaden islamski terroryzm. Nie łączmy tutaj islamu z tymi ludźmi. Zdecydowana większość ofiar ISIS to są muzułmanie. Dzisiaj o Mosul biją się ramię w ramię chrześcijanie, Kurdowie i muzułmanie, właśnie z bandytami z ISIS. Ci ludzie nie mają żadnego poparcia u żadnego powszechnie szanowanego teologa w islamie. Droga jest taka jak w Iraku i w Libanie: żyjmy obok siebie - przekonywał parlamentarzysta. - Sytuacja, która ostatnio miała miejsce w Szwecji – jak media przykleiły etykietkę, że to jest członek Państwa Islamskiego, ponieważ on kiedyś jakieś pieniądze wpłacił na Państwo Islamskie. Nie ma żadnych dowodów, być może to jest zwykły wariat" - powiedział Skutecki.
    Mówi to osoba, która należy do środowiska politycznego radykalnie anty islamskiego... Czyżby cały klub Kukiza zmieniał narrację?

    "Albo my obronimy nasze pozycje, naszą tożsamość, religijną, kulturową, narodową i będziemy partnerami dla całego świata muzułmańskiego, albo przegramy jak Niemcy i Francuzi" - kontynuował zagubiony poseł. Wyborcy mają mętlik w głowie o co właściwie chodzi temu ugrupowaniu?
  • @kula Lis 67 12:43:46
    .
    przeczytać!

    Wahabizm – narzędzie w rękach USA, Izraela i Saudytów

    http://ram.neon24.pl/post/134417,wahabizm-narzedzie-w-rekach-usa-izraela-i-saudytow
  • @RAM 13:16:35
    Czytałem. Pzdr!
  • @trojanka
    http://wrealu24.pl/images/2017/04/obozpracy.jpeg 8 Polaków dręczonych w obozie pracy! (nie podają, że tymi dręczącymi byli cyganie!) Nieludzkie warunki i praca ponad siły! Podobno czasy niewolnictwa dawno mamy już za sobą. Czyżby? Właśnie zakończyła się akcja policji w wyniku której odbito 13 zakładników przetrzymywanych i zmuszanych do nadludzkiego wysiłku w jednym z obozów pracy. Wśród nich było 8 Polaków. Podobno czasy niewolnictwa dawno mamy już za sobą. Czyżby? Właśnie zakończyła się akcja policji w wyniku której odbito 13 zakładników przetrzymywanych i zmuszanych do nadludzkiego wysiłku w jednym z obozów pracy. Wśród nich było 8 Polaków. Do zdarzenia doszło w pobliżu Cardiff. W akcji brało udział 250 policjantów. Uwolniono 8 Polaków, 3 Rumunów i dwoje Brytyjczyków, wszyscy w wieku od 23 do 56 lat. Na razie nie ustalono jak długo byli przetrzymywani wbrew swojej woli. Wiadomo jednak, że byli zmuszani do niewolniczej pracy daleko wykraczającej poza ich siły. Więziono ich na polu kempingowym w uwłaczających warunkach. Zarządcy obozu natomiast opływali w luksusy. Policjanci znaleźli na terenie „obozu pracy” drogi samochód oraz duże sumy pieniędzy. Zatrzymano 20 osób. Trwają przesłuchania.
    Akcja South Wales Police była częścią Operacji Fulcrum przeciwko dużym grupom przestępczym. Uwolnieni Polacy mogą znajdować się na liście zaginionych. Wszelkich informacji udziela Konsulat Polski w Londynie. Marine Le Pen MIAŻDŻY Merkel: "Ja Pani nie uznaję... https://youtu.be/BUX-tqGVUm8
  • @kula Lis 67 12:29:51
    Ps. No to mamy już tą upragnioną i zapowiadaną przez Bolka II Japonię, Filipiny, Niemcy i Włochy bo tam to samo, są jak zawsze bezkarni bo nie podlegają jurysdykcji tych państw.
  • @RAM 13:16:35
    Wpisał: Pink Panther
    13.04.2017.
    Balfour, Kompania Lewantu, afera w Damaszku czyli kto zakładał Izrael.
    Pink Panther 11 kwietnia 2017
    https://rozowypanther.blogspot.com/2017/04/balfour-kompania-lewantu-afera-w.html
    Jak zwykle pozostajemy nad Wisłą poza głównym nurtem dziejów, więc prasa wysokonakładowa nie zawraca sobie głowy informowaniem nas o tym, że prezydent Palestyny pan Mahmud Abbas zamierza pozwać Wielką Brytanię o odszkodo­wania na rzecz Palestyńczyków – za dokument rządu Jego Królewskiej Mości z 2 listopada 1917 r. pod nazwą Dekla­racja Balfoura. W październiku 2016 r. na forum ONZ pan Abbas zażądał też formalnych przeprosin od Wielkiej Brytanii za wszystkie skutki, jakie Deklaracja Balfoura zrodziła dla Palestyńczyków.


    Tymczasem Izrael i Wielka Brytania przygotowują się do obchodów zbliżającej się setnej rocznicy wysłania przez szefa Foreign Office Arthura Jamesa Balfoura w dniu 2 listopada 1917 r. słynnego listu do barona Waltera Rothschilda, na jego adres domowy w Londynie ul. Piccadilly 148 , aby ten przekazał go organizacjom syjonistycznym w Wielkiej Brytanii i Irlandii a kon­kretnie do The Zionist Organization of Great Britain and Ireland.

    Treść listu jest nad wyraz lakoniczna: :

    „…Drogi Lordzie Rothschild, jest mi przyjemnie przekazać Panu w imieniu Rządu Jego Królewskiej Mości, następującą deklarację sympatii wobec aspiracji Organizacji Syjonistycznych, które zo­stały zaaprobowane przez Gabinet.

    Rząd Jego Królewskiej Mości jest za utworzeniem w Palestynie narodowego domu dla Ludu Żydowskiego i użyje wszelkich starań dla osiągnięcia tego celu. Jest w oczywisty sposób jasne, że nic nie może zo­stać uczynione nic, co mogłoby przynieść szkodę społecznym i religijnym prawom żyjącym w Palestynie nie-żydowskim społecznościom oraz prawom i statusowi, jakim cieszą się Żydzi w jakimkolwiek innym kraju. Byłbym wdzięczny za przekazanie tej deklaracji do wiadomości Organizacji Syjonistycznej…”.

    Baron Walter Rothschild ur. 1868 r. był bankierem, politykiem brytyjskim, właścicielem prywatnego muzeum zoologiczne­go, w którym zebrał 2.250.000 motyli, 200.000 ptasich jaj, 300.000 ptasich skór oraz tysiące innych okazów fauny. Ponadto za­słynął w Londynie zaprzęgiem złożonym z czterech zebr, którym udał się z wizytą do Buckingham Palace.

    Ale do historii obu państw przeszedł jako adresat Deklaracji Balfoura i patron sprawy syjonistycznej oraz przyjaciel pierw­szego prezydenta Izraela Chaima Weizmana.

    Baron Walter nie był zaskoczony treścią Deklaracji, albowiem sam był autorem pierwszego jej draftu, z lipca 1917 r., który przekazał Balfourowi a ten sporządził „wersję II poprawioną” w sierpniu 1917 r. i „puścił w obieg” do konsultacji. A konkretnie do ręki dostał tę wersję Alfred Milner , członek gabinetu wojennego Lloyda George’a w roku 1916 i dokonał swoich poprawek w sierpniu 1917 r. a następnie siadł z Leopoldem Amery, brytyjskim politykiem i dziennikarzem aby zrobić jeszcze lepszą wersję w dniu 4 października 1917 r.

    Ostateczna wersja wróciła do barona Waltera, aby mógł się podzielić szczęściem z organizacjami syjonistycznymi a kon­kretnie ze swoim przyjacielem i protegowanym, bardzo wybitnym naukowcem w dziedzinie chemii profesorem Chaimem We­izmanem.

    Jakoś tak się stało, że cała sława spłynęła na Balfoura, bowiem wcześniejsze drafty zniknęły z biurek Foreign Office i odnalazły się dopiero w roku 1961. Bardzo na te braki w dokumentacji narzekał rząd konserwatystów w 1922 r. kiedy wokół Deklaracji Balfoura rozpętała się już naprawdę poważna awantura.

    Zaś Chaim Weizman, profesor Uniwersytetu w Manchesterze, chemik posiadający 100 patentów , od roku 1904 r. był oby­watelem Wielkiej Brytanii i aktywnym działaczem światowego ruchu syjonistycznego oraz liderem tego ruchu w Imperium Brytyj­skim. Urodził się w roku 1874 w miejscowości Motol koło Pińska jako trzecie z piętnaściorga dzieci w rodzinie handlarza drewna i od 11 roku życia pobierał nauki w „stołecznym Pińsku” aby w roku 1948 zostać pierwszym Prezydentem Izraela. Z Motola po­chodził też David Bartov urodzony jako Dawid Gutenski w roku 1924, który po zsyłce na Syberię i powojennych wędrówkach po świecie wylądował w 1949 r. w Izraelu i został szefem sekretariatu Prezydenta Izraela Chaima Weizmana swojego krajana.

    Wróćmy jednak do Deklaracji Balfoura. Kiedy baron Walter cieszył się z profesorem Chaimem z tak dobrze rokującego do­kumentu, do Jerozolimy nieubłaganie zbliżały się w ramach tzw. Kampanii Palestyńskiej wojska brytyjskie, które od roku 1915 prowadziły ze zmiennym szczęściem wojnę z Imperium Osmańskim o kontrolę nad Kanałem Sueskim oraz tzw. Middle East naj­pierw na terenie samego Egiptu a następnie na terenie Półwyspu Synajskiego a od października 1917 r. w ramach „Operacji Pale­styńskiej” – na terenie południowej Palestyny i w Gazie. W grze były również linia kolejowa Damaszek –Mekka oraz dolina Jor­danu i Aleppo.

    Imperium prowadziło swoją wojnę z użyciem paru dywizji indyjskich, w tym dywizji Bikanerów na wielbłądach, wojsk au­stralijskich, nowozelandzkich i egipskich. W bezpośrednich walkach o Jerozolimę nie uczestniczył tzw. Legion Żydowski, który został utworzony w 1914 r. przez Żabotyńskiego i brał udział w bardzo nieudanej dla Winstona Churchilla Bitwie o Galipoli, gdzie wykrwawiły się wojska australijskie i nowozelandzkie. Natomiast 18 lipca 1917 r. „francuski Rothschild” czyli baron Edmond Ja­mes de Rothschild zaproponował Sekretarzowi Balfourowi utworzenie żydowskich oddziałów do walki z Imperium Osmańskim, na co rząd brytyjski wyraził 23 lipca zgodę. Jednakże ten nowy Legion Żydowski został sformowany na początku roku 1918 i walczył głównie w Dolinie Jordanu i w zwycięskiej bitwie pod Megido.

    A w grudniu 1917 r. generał Allenby przespacerował się przez Bramę Jaffy serdecznie witany przez Żydów, zarówno sefar­dyjskich (ze „starego”osadnictwa) jak i osadników żydowskich pochodzących z Europy Wschodniej a przybyłych w ramach po­lityki osadnictwa prowadzonej przez takie struktury jak np. Hovevei Sion (Chowewej Syjon), grupa różnych, głównie religijnych organizacji żydowskich, działających na terenach Imperium Rosyjskiego. Za rok założenia przyjmuje się 1884 a konkretnie kon­ferencję w Katowicach od 1884 r. a wśród liderów duchowych i sponsorów ruchu wymienia się m.in. słynnego rabina Samuela Mohilevera (1824-1898) ur. k.Kobrynia, m.in. rabina Białegostoku, którego uważa się za „pioniera religijnego syjonizmu”, Leona Pinskera z Tomaszowa Lubelskiego (1821-1891) „pioniera syjonizmu nie-religijnego” i szefa oddziału Hovevei Sion w Odessie (Komitet Odessa).

    Przez pewien czas działaczem tej organizacji był słynny Ludwik Zamenhof, którego Samuel Mohilever ustanowił szefem od­działu organizacji w Warszawie.

    Można powiedzieć, że sprawa osadnictwa żydowskiego na terytorium Imperium Osmańskiego w XIX i XX w. miała swoje organizacje i struktury - na Wschodzie a sponsorów i lobbystów sprawy – na Zachodzie, głównie wśród zasymilowanych Ży­dów brytyjskich. Jedną z „platform lobbystycznych” była organizacja charytatywna anglo-żydowska o nazwie The Order of An­cient Maccabeans, której przewodniczył potomek słynnej bankierskiej rodziny Goldsmidów , pułkownik armii brytyjskiej Albert Goldsmid, który serdecznie przyjął Teodora Herzla z dalekiego Wiednia w sprawie powołania do życia państwa Izrael.

    Idea osadnictwa żydowskiego w Palestynie pojawiła się w środowiskach zasymilowanych Żydów na Zachodzie Europy i w USA już w latach czterdziestych XIX w. a to za sprawą wydarzenia mało w Polsce opisywanego, jakie miało miejsce w roku 1840 w Damaszku, ważnym mieście handlowym Imperium Osmańskiego, a które znane jest we Francji jako „L’Affaire de Da­mas” a w krajach anglosaskich jako „Damascus Affaire”.

    Damaszek był w roku 1840 miastem międzynarodowym, pełnym kupców, dyplomatów, szpiegów oraz wojska, bowiem akurat w okolicy toczyła się tzw. druga wojna Egipsko-Osmańska. Poddany Imperium Osmańskiego rodem z Albanii Muham­med Ali, który wcześniej zaawansował na Paszę Egiptu z ramienia sułtana, za pomoc wojskową dla władz centralnych w Kon­stantynopolu w spacyfikowaniu Greków walczących o niepodległość – zażyczył sobie dołączenia do Egiptu – sporego kawałka Syrii. I zajął terytorium aż do miasta Adana , niedaleko od portu Mersin, dawniej Tarsu, gdzie urodził się Święty Paweł.

    W 1839 r. wojska Imperium Osmańskiego zaatakowały siły egipskie w Syrii ale w bitwie pod Nezib armia Imperium Osmańskiego pod wodzą niemieckiego marszałka von Moltke Starszego – całkowicie zawiodła i Imperium „znalazło się nad przepaścią”. Połączona dyplomacja Imperium Brytyjskiego, Francji, Rosji i Imperium Habsburgów – niemal przymusiła zwycię­skiego Ali Paszę do zawarcia traktatu pokojowego z pokonanym Imperium.

    I w takich nerwowych okolicznościach przyrody w historycznym mieście Damaszku w dniu 5 lutego 1840 r. zniknął po­wszechnie słynny i ogólnie poważany zakonnik i lekarz ojciec Tomasso de Calangiano ur. 1777 na Sardynii, narodo­wości francuskiej – z zakonu Kapucynów Mniejszych. Wraz z nim zniknął bez śladu jego służący Ibrahim Amarah, wyznania prawosławnego. Ojciec Tomasso od dekad leczył wszystkie stany i wyznania w Damaszku i był powszechnie lubiany i goszczo­ny. W związku z tym konsul francuski w Damaszku Ulisses hrabia Ratti-Menton wszczął poszukiwania i zawiadomił stosowne władze. Wedle świadków Ojca Tomasso i jego służącego ostatni raz widziano w dzielnicy żydowskiej. Kiedy minęły dwie doby od zaginięcia zakonnika atmosfera na ulicach zrobiła się gorąca i miejscowa ludność, w znakomitej większości muzułmańska, zaczęła się zachowywać nerwowo. Na początek zdemolowała na przedmieściach synagogę.

    Plotka głosiła, że pobożny zakonnik i jego sługa zostali porwani, aby wykorzystać ich krew do celów rytualnych żydow­skich. Podobno francuski konsul uwierzył w tę wersję a egipski gubernator Syrii życzliwy Francji – wydał najpierw zgodę na aresztowanie żydowskiego fryzjera Salomon Negrin. Ten zeznał, że mord na zakonniku został dokonany w domu Davida Harari przez 7 Żydów a służący miał być zamordowany w domu Meira Farhi „w obecności ważnych Żydów”. Na podstawie tych ze­znań wydał zgodę na zaaresztowanie 8 prominentnych Żydów, w tym: Josepha Lañado, Mosesa Abulafii, Rabina Damaszku Ja­coba Antebi, członka rodziny Farhi oraz Isaaka Levi Picciotto „członka rodziny konsulów” i poddanego austriackiego. W trak­cie śledztwa połączonego z torturami (Moses Abulafia aby uniknąć tortur przeszedł na islam), podejrzani się przyznawali do za­rzutów a jeden zmarł w trakcie śledztwa. Gubernator skierował do wicekróla Egiptu prośbę o zgodę na wykonanie kary śmierci dla wszystkich podejrzanych.

    Konsul Ratti –Menton złożył stosowny raport premierowi Francji panu Adolfowi Thiers , albowiem Francja oficjalnie opie­kowała się katolikami na obszarze Imperium Osmańskiego a prasa europejska rozgrzała się do czerwoności i podzieliła na dwa obozy: obrońców zaginionych i obrońców podejrzanych.

    I wtedy, jak mówi historia i docent wiki , ruszyły „protesty i negocjacje”. Zaczęło się od tego, że konsul austriacki w Da­maszku Eliahu Picciotto udał się niezwłocznie z interwencją do gubernatora Ibrahima Paszy. Do Muhammada Ali udała się do Egiptu delegacja prominentnych Żydów z Europy w tym: sir Moses Montefiore bankier z Wielkiej Brytanii, konsul Wielkiej Bry­tanii w Syrii Charles Henry Churchill oraz Isaac Adolphe Cremieux z Francji, konsul austriacki Giovanni Gasparo Merlato, Solo­mon Munk z Prus oraz „misjonarz z Danii” John Nicolayson protestant reprezentujący organizację pod nazwą: London Socie­ty for Promoting Christianity among Jews”.

    Wynegocjowali oni wypuszczenie z więzienia wszystkich aresztowanych Żydów (którzy przeżyli), które nastąpiło 28 sierpnia 1840 r. bez oświadczeń o niewinności. Sir Moses Montefiore i jego delegacja udali się do Konstantynopola, gdzie wy­negocjowali u sułtana Abdulmecida I wydanie edyktu zabraniającego oskarżania Żydów o mordy rytualne na terenie Imperium Osmańskiego.

    Sprawa miała takie konsekwencje, że już 14 czerwca 1841 r. pan Charles Henry Churchill konsul brytyjski w Syrii i pod­władny Lorda Palmerstona ( a także jakoby daleki potomek dzieci z nieprawego łoża z rodzin Churchill i Walpole) napisał do Sir Mosesa Montefiore list z pomysłem powołania na terenie Palestyny państwa Izrael.

    Drugi list datowany na 15 sierpnia 1842 r. jest formalną propozycją następującej treści: „… Moją propozycją jest aby Żydzi Anglii wspólnie ze swoimi braćmi z Kontynentu Europejskiego skierowali aplikację do Rządu Brytyjskiego poprzez Earla of Anerdeen aby akredytować i wysłać odpowiednią i uczciwą osobę aby rezydowała ona w Syrii w jedynym tylko celu: aby wy­rażać cele oraz zajmowali się interesami Żydów zamieszkującymi w tym kraju. Obowiązki i zakres czynności takiej osoby były­by przedmiotem uzgodnień pomiędzy Sekretarzem Stanu a Komitetem Żydowskim…”.

    Sir Moses Montefiore, ur. 1777 w Livorno z w żydowskiej rodzinie bankierów wyemigrował do Londynu aby tam ożenić się z panną Judith Cohen, której siostra wyszła za mąż za pana Nathana Meyera Rothschilda barona austriackiego, założyciela brytyjskiej gałęzi Rothschildów. Sir Montefiore wielokrotnie jeździł do Jerozolimy a w 1854 r. sfinansował budowę pierwszego żydowskiego osiedla poza murami Jerozolimy. Stał się symbolem starań o stworzenie państwa Izrael w środowiskach żydow­skich zanim powstał współczesny ruch syjonistyczny.

    Jak widać, w przygotowaniach do powstania państwa Izrael równie aktywną rolę co liderzy społeczności żydowskiej brało rolę Imperium Brytyjskie. Jest to o tyle ciekawe, iż poczynając od roku 1580, kiedy to Wielka Brytania zawarła z Imperium Osmańskim (mimo protestów Francji) traktat dający kupcom brytyjskim takie same przywileje jakie posiadali tam już kupcy fran­cuscy.

    Ciekawą dla nas rzeczą może być fakt, iż pan William Harborne , który w imieniu królowej Elżbiety I jechał do Konstanty­nopola na czele delegacji angielskiej w roku 1578 –wybrał się tam przez Polskę. Dzięki owocnym negocjacjom zakończonym traktatem został ambasadorem Królowej w Imperium Osmańskim a jego głównym tam zajęciem było odciąganie sułtana od wspierania katolickiej Hiszpanii w wojnie z protestancką Wielką Brytanią.


    Pan Harborne był na swoim stanowisku ambasadora opłacany przez Levant Company (Kompanię Lewantu), brytyjskie przedsiębiorstwo handlowe mające monopol do handlu między Wielką Brytanią a Imperium Osmańskim. To „partnerstwo pań­stwowo-prywatne” polegało na tym, że Kompania opłacała biuro ambasadora włącznie z podarkami dla Sułtana, konsulów, urzędników a nawet pastorów. Siedzibą Kompanii było Aleppo a inne siedziby zostały rozłożone w portach Morza Śródziemne­go, dokąd zawijało kilkadziesiąt a na początku XIX w. ponad 115 statków. Kompania miała swoje władze w Londynie, gdzie urzędował sąd, ustalane były taryfy , wybierani byli konsule Smyrny i Konstantynopola.

    Kompania Lewantu rozwijała się bardzo dynamicznie za czasów Króla Jamesa I Stuarta, który miał uprawiać „retorykę anty-turecką” ale odmówił wsparcia finansowego dla Polski w wojnie z Turcją. Oficjalnie handel dotyczył towarów „cywilnych” ale napomyka się o sprzedaży uzbrojenia na wojny z Rosją. Kompania operowała na terenie Imperium Osmańskiego do roku 1825 czyli około 235 lat. W czasie kiedy Imperium Osmańskie prowadziło wojny z Rzeczpospolitą i legalnie utrzymywało instytucję „chrześcijańskiego niewolnika” – a tak naprawdę „katolickiego” lub „prawosławnego” Niewolnika, którymi handlowali kupcy na targach Smyrny, Konstantynopola, Damaszku i Aleppo, Brytyjczycy cieszyli się uprzywilejowanymi stosunkami handlowymi i politycznymi.

    Wracając do Deklaracji Balfoura , która jest przedstawiana jako efekt konsekwentnej polityki liderów żydowskich z rodziną Rothschildów na czele.

    Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż Artur Balfour , minister Spraw Zagranicznych jest żywym przykładem tego, jaką ciągłość ma polityka Imperium Brytyjskiego i jak służba państwowa a co za tym idzie, polityka państwowa – przechodzi z ojca na syna wśród oligarchii stworzonej za czasów Elżbiety I i Henryka VIII – jak nie przymierzając w Kompanii Levantu.

    Arthur Balfour ur. 1848 r był ze strony mat­ki w prostej linii potomkiem rodziny Cecilów a konkretnie Roberta Cecila 1 hrabiego Salisbury, który był Sekretarzem Stanu w latach 1596-1613 czyli za Elżbiety I i za Jamesa I. Ojcem chrzestnym małego Ar­thura był Książę Wellington a wujkiem był Robert Gascoyne- Cecil 3 markiz Salisbury trzykrotny Pre­mier za czasów królowej Wiktorii i Edwarda VII. To raczej oznacza bardzo długą tradycję rodzinną, zamknięty krąg polityczny i długofalową strategię i bardzo dokładnie opracowaną taktykę.

    Tak się bowiem jakoś złożyło, że kiedy wygaszana była działalność Levant Company, równolegle w nie­dalekiej Grecji – Grecy poczuli nieodparte pragnienie wyrwania się z osmańskiej niewoli i dostali nie tyl­ko moralną pomoc od swoich angielskich przyjaciół, z Lordem Byronem na czele. A kiedy Imperium Osmańskie osłabło dostatecznie na początku XX w., to okazało się, że jednocześnie Żydzi zapragnęli się osiedlać w Palestynie (może nie wszyscy, raczej ci z Imperium Rosyjskiego, Rothschildowie raczej po śmierci) a trzeci syn pewnego szejka niejaki Fajsal na czele zastępów Arabów przystąpił do oblężenia Mekki trzymanej przez Turków i ją zdobył. Te sprawy opisywał nie całkiem prawdziwie jeden szpieg brytyjski w dziele „Siedem filarów mądrości”.

    A „zarządzanie Bliskim Wschodem” w tym Palestyną Wielka Brytania miała osiągnąć dopiero po zakoń­czeniu I WW. Tak więc trzeba z szacunkiem spojrzeć na styl prowadzenia polityki brytyjskiej, która opiera się na lojalności kupieckiej swoich elit – wobec wspólnego interesu.

    Dla nas sprawa Deklaracji Balfoura jest bardzo ważna z powodu ciekawej reakcji pana premiera Neta­nyahu na oświadczenie prezydenta Abbasa w sprawie pozwania Wielkiej Brytanii za Deklarację Balfo­ura o odszkodowania dla Palestyńczyków. Miał on powiedzieć co następuje: „… To prawie 100 lat temu… Mowa tkwiąca w przeszłości. Równie dobrze Palestyńczycy mogliby pozwać zbio­rowo Abrahama za zakup ziemi w Hebronie…”

    Warto o tych słowach pomyśleć w kontekście sumy 65 mld USD żądanej od Rzeczpospolitej jako od­szkodowania za szkody poniesione przez obywateli polskich narodowości żydowskiej w czasie okupacji niemieckiej (a nie wiemy, co ze stratami z okupacji sowieckiej) w czasie II WW. Która to wojna może nie wydarzyła się 100 lat temu ale rozpoczęła się lat temu 77. Też dawno temu.

    Wszystkie te sprawy są bardzo ciekawe ale mnie interesuje jedno: dlaczego sprawa dotycząca tysięcy Żydów Polskich nie jest przedmiotem upamiętnienia np. w Muzeum Żydów Pol­skich w Warszawie. Deklaracja Balfoura ostatecznie to dla nich miała największe znaczenie. Jakkol­wiek zbyt późno.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Balfour_Declaration
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Chowewej_Syjon
    http://www.jewishvirtuallibrary.org/jewish-colonial-trust
    https://fr.wikipedia.org/wiki/Affaire_de_Damas
    https://www.thejc.com/news/uk-news/balfour-declaration-100th-anniversary-celebration-plans-revealed-1.54489
    https://en.wikipedia.org/wiki/Hovevei_Zion
    https://en.wikipedia.org/wiki/Samuel_Mohilever
    https://en.wikipedia.org/wiki/Oriental_Crisis_of_1840
    https://en.wikipedia.org/wiki/Damascus_affair
    http://www.jewishvirtuallibrary.org/the-damascus-blood-libel
    https://en.wikipedia.org/wiki/Charles_Henry_Churchill
    http://www.independent.co.uk/news/world/middle-east/benjamin-netanyahu-balfour-declaration-centenary-uk-israel-relations-speaks-volumes-theresa-may-a7567501.html
  • @RAM 13:16:35
    Proof-positive Obama was spying on Trump
    http://www.wnd.com/2017/04/limbaugh-fisa-warrant-proves-obama-was-spying-on-trump/
    'I cannot tell you how big this is ... it's the 1st time anything like this has ever happened'

    But the biggest, talk-radio behemoth Rush Limbaugh said, is the one that confirmed the FBI did, in fact, obtain a warrant to spy on one of the Trump campaign advisers during the 2016 presidential race last year.

    “I cannot tell you how big this is,” he immediately announced on air. “This validates what Trump was saying about his campaign being surveilled. And it’s also the first time anything like this has ever happened.”

    The controversy over the Obama surveillance of Trump or his associates – possibly as a presidential candidate or later as a president-elect – has been a huge controversy for months.

    It came about in the Democrats’ hunt for a reason their candidate, the now twice-failed Democrat hopeful Hillary Clinton, wasn’t successful in beating President Donald Trump.

    What do YOU think? Is Rush Limbaugh right about Obama’s political spying? Sound off in today’s WND poll!

    They essentially accused Trump’s associates of colluding with Russia to hack the emails of Clinton advisers and publicize them to defeat her in the election.

    They haven’t addressed the fact that Americans simply rejected her, her ideas and her agenda, in the 2016 race.

    Trump elevated the dispute when he issued a social media statement about his claims of government spying on him at Trump Tower.

    Since Trump ordered a missile attack on a Syrian base from which the jet was launched to drop the poison gas on his citizens, that argument has kind of deflated, since the Russians are backing Syria’s Bashar al-Assad, and Trump’s move hardly would endear him to those leaders.

    But the word, reported in Washington, that the FBI actually had obtained a secret court order to spy on Carter Page, who served as an adviser to the Trump campaign for a time, unraveled even further the Democrats’ denial that there was any spying.

    “Now we know that there was a FISA warrant. The Obama administration was surveilling some guy named Carter Page. They found nothing, but they were looking to. They wanted to. Carter Page had done some business in Russia some time ago, and they were desperate. Obama and his team were desperate to prove that there was some kind of collusion between Russia and Trump. Now that’s kind of out the window with what’s happened in Syria. But you won’t find that news today,” Limbaugh said on his nationwide broadcast.

    He noted that the Washington Post still was claiming that the FISA warrant “shows that there must have been some collusion between the Russians and Trump. And I’m here to tell you, ladies and gentlemen – do not doubt me – that is B.S.

    “What happened was the Obama administration wanted to find collusion between Trump and Russia all last summer,” he said. “Contrary to the warrant indicating there must have been some collusion, what the warrant being sought means is that Obama wanted to search for some.”

    Like the reporting you see here? Sign up for free news alerts from WND.com, America’s independent news network.

    Obama’s use of the Oval Office bully pulpit to get his way, even if it meant stepping around some legal obstacles, wouldn’t be a surprise. He previously simply ordered that the nation’s immigration laws not be enforced, suing states that did so, and by the stroke of his pen redefined the meaning of “sex” in some 1970s-era laws to include the concept of gender identification as a protected class.

    And no one will forget during the imposition of Obamacare came Obama’s quickly disproven claims that under the program, if you like your doctor, you can keep your doctor.

    Limbaugh said there’s been no evidence of collusion with Russia.

    “So the granting of this warrant, in my humble opinion, was expressly so they could look for some, not because they thought they had some.”

    He pointed out that for six weeks Democrats have “pooh-poohed” the idea that there was such a warrant.

    But now, “The Washington Post is attempting to say that the existence of the warrant means that they had evidence of collusion. They don’t, or we would know it. Whoever colluded would have been outed by now. We would already be proceeding to impeachment. They’ve got nothing. They never have had anything.”

    “You know the headline of this story? ‘Obama administration spied on Trump campaign.’ That’s the news. The media wants you to think the news is that the Trump campaign is really looking now like there was collusion because we got a FISA warrant to investigate it. That’s not the news. The news is the Obama administration – counter to everything the Democrats and the media were saying – was, in fact, spying on the Trump campaign.”

    The Washington Post’s reporting was based on unidentified sources.

    WND reported days ago it was a former Obama official, Deputy Assistant Secretary of Defense Evelyn Farkas, who told MSNBC there were attempts to get information about Trump.

    Farkas said the reason for that was, “We have very good intelligence on Russia,” and she was “very worried because not enough was coming out into the open.”

    However, intelligence chiefs who have seen the classified information in question, including Obama’s own former Director of National Intelligence James Clapper as well as former acting CIA Director Michael Morell, have said they have seen no evidence of collusion between the Trump team and the Russian government.

    That would appear to indicate the real reason the Obama administration was feverishly collecting and sharing the classified information was not for national security purposes, but for political reasons.

    On “Meet the Press” March 5, host Chuck Todd asked Clapper, “Does intelligence exist that can definitively answer the following question, whether there were improper contacts between the Trump campaign and Russian officials?”
    Citing a report compiled by the “NSA, FBI and CIA, with my office, the Director of National Intelligence,” Clapper answered, “There was no evidence of that included in our report.”
    Proof-positive Obama was spying on Trump
    http://www.wnd.com/2017/04/limbaugh-fisa-warrant-proves-obama-was-spying-on-trump/
    'I cannot tell you how big this is ... it's the 1st time anything like this has ever happened'
  • @RAM 13:16:35
    Wielka afera wybuchła ostatnio w USA dotycząca weteranów US Army, okazuje się, że umierają w bardzo młodym wieku z przedawkowania opioidów serwowanych im przez wojskową medycynę. Śmierć z przedawkowania 35 letniego weterana armii w szpitalu zaczęła wielką lawinę totalnej kompromitacji. Tak samo jak w Wietnamie niezwyciężona amerykańska armia jest szprycowana chemią narkotyczną, nie czują zmęczenia ani bólu.
  • @trojanka
    Sztab Generalny Syrii: koalicja zbombardowała magazyny PI z bronią chemiczną...Międzynarodowa koalicja przeprowadziła wczoraj nalot na magazyn z bronią chemiczną PI w prowincji Dajr az-Zaur - sztab generalny sił zbrojnych Syrii. Według dowództwa syryjskiej armii skutki nalotu koalicji na magazyn PI w syryjskim Dajr az-Zaur dowodzą posiadania przez terrorystów broni chemicznej. Nalot sił powietrznych koalicji dowodzonej przez USA na sztab i magazyny ugrupowania terrorystycznego Państwo Islamskie (zakazane w Rosji PI) w rejonie Dżałta pod miastem Dajr az-Zaur (420 km od Damaszku) doprowadził do zatrucia setek ludzi. Czytamy o tym w oświadczeniu dowództwa syryjskich sił zbrojnych udostępnionym dzisiaj przez agencję SANA.
    Samoloty tak zwanej koalicji ok. 17:30-17:50 przeprowadziły atak na magazyn PI, w którym znajdowało się wielu zagranicznych najemników. Na miejscu nalotu uniósł się biały obłok, a potem żółty, co świadczy o zawartości dużej ilości substancji trujących. Pożar na miejscu trwał do 22:30 — czytamy w kopii komunikatu otrzymanej przez RIA Novosti. Zgodnie z dokumentem w wyniku zatrucia substancjami trującymi, w tym uduszenia zginęło kilkuset terrorystów i cywilów. „Zdarzenie potwierdza fakt posiadania przez terrorystów PI i Dżabhat an-Nusry broni chemicznej i możliwość jej użycia, kupna i transportowania przez nich" — napisano w dokumencie. Dowództwo syryjskiej armii po raz kolejny poinformowało, że siły rządowe nie posiadają broni chemicznej. Ps...Trwa usuwanie świadków przez koalicję agresora. Martwi już nie przemówią. Amerykanie zacierają ślady? No to teraz wszyscy czekamy jaka będzie reakcja Ivanki Trump hehe..Próbki trzeba wysłać trumpkowi i jego sercowej córci. Tym razem nalot był pomyłką. Gdyby wiedzieli na co zawiera magazyn, nie zrzucali by tych bomb. Bardzo odpowiadałoby im wrobić w to armię Assada. Putin mówił prawdę, a Trump właśnie gryzie paznokcie u nóg, bo jak tu temu zaprzeczyć, przecież żaden trujący dym nie unosił się nad bazą Szajrat, a może, tak sobie pomyślałem, trzymając się żelaznej logiki naszych mass przekaziorów, międzynarodowa koalicja USA dokonała ataku chemicznego, odpowiedzią na to barbarzyństwo powinno być natychmiastowe wysłanie 59 Kalibrów na bazę lotniczą z której startowały samoloty międzynarodowej koalicji USA, sceny z ofiarami ataku chemicznego dokręci się dla mediów później gdziekolwiek, przecież łykną wszystko na żarło:) USA i NATO brnie w wielkie bagno www.youtube.com/watch?v=aPPDCYlO0CQ
  • @trojanka 21:50:58
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/524/38/5243861.jpg Białe Hełmy są zawsze tam, gdzie walczą islamiści. Białe Hełmy w Syrii są raczej propagandową, a nie humanitarną organizacją. Ich działalność, szeroko popierana przez zachodnie media, jest dobrze finansowana – powiedział aktywista Joachim Guilliard w wywiadzie dla Sputnik Germany.Białe Hełmy zawsze pojawiają się tam, gdzie zbrodnie wojenne popełnia rzekomo syryjska armia. Co to za organizacja?

    — Nie będzie niesprawiedliwe nazwanie jej propagandową organizacją antyasadowskiego sojuszu. Według legendy jednoczy ona Syryjczyków, którzy pomagają poszkodowanym w tej wojnie domowej. Ale w rzeczywistości powołali ją do życie nie Syryjczycy, a były brytyjski oficer James Le Mesurier, który dziś jest m.in. doradcą wojskowym Kataru. Pieniądze początkowo, najwyraźniej, przesyłały monarchie Zatoki Perskiej, a później brytyjskie i amerykańskie władze. Niemcy też przekazały miliony euro. Mówi się, że w ciągu ostatnich trzech lat organizacja dostała około 100 milionów euro, które przeznaczono głównie na prace z mediami. Faktycznie pomagają na miejscu, ale działają tylko tam, gdzie są obecne formacje islamistów. We Wschodnim Aleppo krążą pogłoski, że tak naprawdę pomagają tylko rebeliantom. To, że w istocie działają tylko tam i w ścisłej współpracy z ugrupowaniami, m.in. z Dżabhat an-Nusrą, zostało udowodnione. Gdy te ugrupowania zostały wyparte ze Wschodniego Aleppo, wycofały się też Białe Hełmy. Ta organizacja nie istniała do wojny w Syrii?
    Nie, Białe Hełmy powstały w 2013 roku w Turcji, w otoczeniu przebywającej tam syryjskiej opozycji i Wolnej Armii Syrii. Nazywają sami siebie syryjską obroną cywilną. Jest to oficjalna nazwa. Ale faktycznie już istnieje taka syryjska obrona cywilna. Działa bezstronnie i w odróżnieniu od Białych Hełmów nie domaga się wprowadzenia stref zakazu lotów i interwencji NATO, co jednoznacznie charakteryzuje tendencyjne stanowisko. Teraz na tę grupę zwróciły szczególną uwagę zachodnie media i zachodnie społeczeństwa. Otrzymała alternatywą Nagrodę Nobla. Nakręcono już filmy o Białych Hełmach. Jak można wyjaśnić tę niezgodność ze znanymi faktami o tej organizacji? Jest to związane z tym, że mają bardzo dobre kontakty. Można przyjąć, że zatrudniono agencje z branży PR do nawiązania tych kontaktów. Z drugiej strony, obserwujemy dużą gotowość polityków i mediów na Zachodzie do korzystania tylko z tych informacji, bo pasują do tego obrazu, który chcą rozpowszechnić. Tutaj dobrze zbiegają się oczekiwania i to, co jest dostarczane. Podobną sytuację mamy w przypadku innych inicjatyw syryjskiej opozycji, które tutaj też są aktywnie akceptowane, np. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka w Londynie. Wszystkie informacje są bardzo kontrowersyjne, ale ponieważ pasują do obrazu, są aktywnie rozpowszechniane. Wspomniał Pan o oficjalnej organizacji obrony cywilnej w Syrii. Vanessa Beeley w 2016 roku pisała o niej. Chodzi o Żółte Hełmy. W pracy tej organizacji przeszkadzają antyrosyjskie sankcje. Teraz znów słychać głosy domagające się zaostrzenia sankcji, m.in. z powodu niedawnego domniemanego ataku chemicznego.
    Tutaj znowu ważna jest różnica: faktycznie Syria poważnie cierpi z powodu sankcji, w tym w sferze opieki zdrowotnej. Oczywiście wszyscy ci, którzy rzeczywiście chcą pomagać, niezależnie od przynależności politycznej poszkodowanych, opowiedzą się przeciwko sankcjom. Ale, gdy Białe Hełmy domagają się ataków militarnych i wprowadzenia stref zakazu lotów, można dojść do wniosku, że nie jest to dla nich zbyt ważne. W ich kręgu zainteresowania znajduje się zmiana reżimu. Ps..Biały Dom jest też zawsze biały, choć krew jest zawsze czerwona. Hełmy też są zawsze białe, bo są zawsze tam, gdzie leje się krew. Białe Hełmy są organizacja filialną AL-KAIDY, dostają rocznie od rządu USA 100 mln$, od Sorosa 25mln$, od W.Bryt. 65 mln funtów, to mają za co organizować przedstawienia i inscenizacje obciążające Assada. Celem głównym tej organizacji jest przejmowanie organów administracji terenowej z rąk Assada.
  • @trojanka 20:51:03
    Ławrow: Zachód nie chce wspólnego śledztwa ws. ataków chemicznych, to niepokoi. Do grupy ekspertów, którzy będą prowadzić śledztwo w sprawie prawdopodobnego ataku chemicznego w Syrii, powinni wejść eksperci z Rosji i państw zachodnich - poinformował szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow. Rosja zaproponowała zaangażowanie w śledztwo w sprawie zdarzenia w Chan Szejkunie inspektorów z państw zachodnich, Rosji i regionu, Tillerson odrzucił tę propozycję. Ławrow nazywa wykrętami niechęć państw Zachodu do wysłania ekspertów na miejsce domniemanego ataku chemicznego w Idlib. Moskwę niepokoi dążenie partnerów z Rady Bezpieczeństwa ONZ do uchylenia się od uczciwego śledztwa w sprawie domniemanego ataku chemicznego w syryjskim Idlib dodał Ławrow. „Bardzo niepokoi nas dążenie zagranicznych partnerów w Radzie Bezpieczeństwa do uchylenia się na wszystkie sposoby od uczciwego śledztwa w sprawie tego epizodu" powiedział. Ps..Przecież te ataki chemiczne są na zamówienie zachodnich sponsorów. Ostatni był skrojony pod wizytę Xi na Florydzie. Kolejny raz prawo przegrało z Trampem. Szkoda, że zachód milczy i przytakuje kłamcom. A dlaczego nie chce to mówi samo za siebie. Strach przed prawdą, że to USA i NATO stoją za wszystkimi zbrodniami jako słudzy Banku Światowego, władzy tej sławetnej piramidy ze wszystkowidzącym okiem na dolarze. Po co im śledztwo skoro wyrok już i tak zapadł. Wypada odświeżyć pamięć filmem z LiveLeak. Film z 2014 r. nakręcony przez terrorystów. Przechadzają się wśród ciał zagazowanych żołnierzy Syryjskich. USA nie potępiały, nie wystrzeliły Tomahawka, a tych ciał żołnierzy są dziesiątki!!! Żaden z żołnierzy nie ma nawet śladu by zginął od strzału czy odłamków. Większość charakterystyczne czarne zabarwienie twarzy.
    2:37 Syryjski żołnierz z wyciągniętą maską gazową
    3:14 kolejny próbował użyć maski, leży przy lewym ramieniu gumowa z okrągłym pochłaniaczem.
    3:27 kolejny żołnierz i maska pegaz.
    3:38 kolejny żołnierz i maska pegaz.
    4:04 W lewej ręce trzyma maskę przy lewej nodze towarzysza broni
    4:18 maska pod hełmem
    i tak dalej, i tak dalej. Gdzie był wtedy Obama, gdzie Merkel, gdzie Trump i gdzie Duda?
    youtu.be/j6S4s2Yw8Ng
  • @trojanka 20:51:03
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/468/31/4683171.jpg Koalicja oświadcza, że nie bombardowała magazynów PI z bronią chemiczną. Koalicja pod dowództwem USA oświadczyła, że nie przeprowadzała wczoraj nalotów na magazyn PI z bronią chemiczną w prowincji Dajr az-Zaur – podaje agencja, powołując się na przedstawiciela. Przedstawiciel sztabu koalicji dowodzonej przez USA w walce z ugrupowaniem terrorystycznym Państwo Islamskie (zakazane w Rosji PI) John Dorrian oznajmił, że koalicja nie przeprowadzała nalotu na magazyn broni chemicznej terrorystów w Syrii.
    „Przedstawiciel sztabu koalicji widział doniesienia agencji SANA, zgodnie z którymi koalicja przeprowadziła naloty niedaleko Dajr az-Zaur, to nieprawda. Świadoma dezinformacja… znów!" — napisał Dorrian na swoim koncie na Twitterze. Ps...To pewnie kosmici, bo koalicja zrzuca żywność dla cierpiących Syryjczyków....."w tej chwili nie ma przechwyconych danych wskazujących na bezpośrednią odpowiedzialność rosyjskich" ale są dane na temat izraelskiej operacji podrzucania sieci zakamuflowanych nadajników, które używane są do fałszowania informacji radiowej. To stara praktyka...
    Więcej: www.veteranstoday.com/2017/04/12/vt-provides-key-to-busting-gas-attack-phony-intercepts
  • @trojanka 20:51:03
    Jak Trump zamierza powstrzymywać Koreę Północną? Amerykańskie władze opracowały wielopoziomową strategię przeciwdziałania programowi jądrowemu Korei Północnej - podaje agencja Reuters. Według danych agencji lista jest dość obszerna i przewiduje między innymi środki przemocy. Jednak w pierwszej kolejności amerykański prezydent Donald Trump rozpatruje dyplomatyczne i gospodarcze narzędzia wpływu. Sankcje może nakładać Waszyngton lub ONZ. Środki ograniczające będą stosowane według „ruchomej skali" proporcjonalnie do działań Pjongjangu. Jest to między innymi embargo na dostawy ropy naftowej do Korei Północnej oraz zakaz eksportu północnokoreańskich owoców morza i węgla. Samoloty krajowe mogą zostać objęte zakazem przekraczania przestrzeni powietrznej innych państw, a okręty zawijania do obcych portów. Są przewidziane sankcje dla chińskich banków współpracujących z północnokoreańskimi spółkami. Ps..Sankcje dla chińskich banków, które są największym kredytodawcą USA, nie róbcie jaj, kto wam da pieniądze na wojny?! Nie sądzę aby tym razem pytał co zrobić swoją córkę Ivankę, ale może żona Melania mu doradzi?
  • @trojanka 20:51:03
    NATO odmawia komentarza w sprawie operacji USA w Syrii. NATO nie komentuje operacji amerykańskich sił zbrojnych w Syrii i podkreśla, że nie bierze udziału w działaniach zbrojnych w tym kraju - poinformował RIA Novosti przedstawiciel sojuszu, odpowiadając na prośbę o skomentowanie informacji strony syryjskiej o nalocie koalicji pod dowództwem USA na magazyn broni terrorystów.
    „NATO nie jest obecne w Syrii. O informację o operacjach powietrznych USA w Syrii proszę zwracać się do władz USA" oznajmił przedstawiciel sojuszu, który zastrzegł sobie anonimowość. Wcześniej do wiadomości publicznej podano, że samoloty koalicji zaatakowały magazyn ugrupowania terrorystycznego Państwo Islamskie w prowincji Dajr az-Zaur. W wyniku zatrucia substancjami chemicznymi zginęło kilkaset terrorystów i cywilów. Zdaniem syryjskiego dowódcy skutki nalotu potwierdzają fakt posiadania przez terrorystów chemikaliów, które mogą być wykorzystywane w charakterze broni masowego rażenia. Ps...Jeszcze wczoraj mieli tyle do powiedzenia a dzisiaj cisza.
    A dlaczego pisać od razu o "magazynach" terrorystów z bronią chemiczną, skąd ta pewność? A może to samoloty amerykańskie zrzuciły bomby z bronią chemiczną? Tak, to jest najbardziej prawdopodobne i tego się trzeba trzymać. Dopóki nie udowodnią agresorzy, że było inaczej. W oficjalnym raporcie OPCW potwierdzono likwidację wszystkich 24 dostępnych ośrodków produkcji i magazynowania bojowych środków chemicznych w Syrii. Pozostały 3, na terenach znajdujących się pod kontrolą terrorystów.
  • @kula Lis 67 12:29:51
    http://nowe.kresy.pl/wydarzenia/pijani-amerykanscy-zolnierze-pobili-polaka-zaganiu-prokuratura-zaprzecza-dziennikarze-podejrzewaja-cyber-wlamanie/
  • @RAM 17:25:45
    Wiesz jakoś w te dementii, włamanie nie wierzę. To samo miało być u "sędziego" Łączewskiego.
  • @RAM 17:25:45
    Lotnictwo USA przez pomyłkę zlikwidowało w Syrii 18 bojowników opozycji. Lotnictwo koalicji antyterrorystycznej na czele z USA dokonała ataku w rejonie syryjskiego miasta As-Saura przez pomyłkę likwidując 18 osób z „umiarkowanej" opozycji - poinformował Departament Obrony USA. Atak został przeprowadzony 11 kwietnia. Jak wyjaśnił Pentagon, „partnerskie siły zbrojne" wskazały ten cel jako pozycje Państwa Islamskiego. Jednak w rzeczywistości znajdowały się tam oddziały „Syryjskich Sił Demokratycznych" zbrojnej koalicji opozycyjnej. Ps..Nareszcie trafili we właściwy cel, niebywałe i chyba nie zamierzone, niestety. Oby się w ten sposób jak najczęściej mylili. No i nareszcie jakichś terrorystów zlikwidowali...Przeproszą i po sprawie jak zwykle to robili i robią..zlikwidowali Indian to przeprosili, parali się to przeprosili, likwidowali państwa to mówią popełniliśmy błąd, dziwię się Rosjanom, też by mogli powiedzieć przepraszam i dalej robić swoje tak jak to robi Wielki Brat zza Oceanu.
  • @RAM 17:25:45
    MO Rosji nie posiada danych o śmierci ludzi w wyniku bombardowania składów PI. Ministerstwo Obrony Rosji nie dysponuje informacją potwierdzającą dane o śmierci ludzi w rezultacie bombardowania koalicji międzynarodowej w rejonie syryjskiego Dajr az-Zaur poinformował dziennikarzy oficjalny przedstawiciel resortu generał-major Igor Konaszenkow.
    „Ministerstwo Obrony Rosji nie dysponuje informacją potwierdzającą śmierć ludzi i charakter zniszczeń w wyniku nalotów samolotów międzynarodowej koalicji w rejonie Dajr az-Zaur. W celu prowadzenia monitoringu i zapewnienia kontroli nad sytuacją do wskazanego rejonu zostały wysłane drony" oznajmił Konaszenkow.
  • @RAM 17:25:45
    https://cdnpl1.img.sputniknews.com/images/366/34/3663426.jpg Dziennikarz NYT: Walka z PI w Syrii nie leży w interesie USA. Dziennikarz Seth Frantzman zwrócił uwagę na niejednoznaczny artykuł w The New York Times, którego autor wezwał de facto Stany Zjednoczone do przerwania walki z „Państwem Islamskim" w Syrii. W swoim blogu Seth Frantzman opublikował zrzut ekranu strony z artykułem Thomasa Friedmana „Dlaczego Trump walczy z PI w Syrii", w którym czytamy, że niezwłoczna walka z terrorystami nie jest w interesie Waszyngtonu. Amerykański prezydent Donald Trump powinien pozwolić na to, by PI była „udręką prezydenta Syrii Baszara Asada, Iranu, Hezbollahu i Rosji" pisze autor i przeprowadza analogię z mudżahedinami w Afganistanie, których Amerykanie zachęcali do „przelewania krwi Rosjan".
    Friedman przyznaje, że w ujęciu globalnym walka z PI jest konieczna, ale w ujęciu regionalnym nie należy zapominać, że formacja kontroluje zachodni Irak i znaczną część Syrii. „Ich celem jest walka z reżimem Baszara Asada i jego sojusznikami w Syrii i pro-irańskim szyickim reżimem w Iraku" przypomina Friedman. Jego zdaniem, wojna w Syrii powinna być prowadzona na dwa fronty umiarkowani powstańcy i „Państwo Islamskie". Natomiast jeśli USA zduszą terrorystów w tym kraju, „zmniejszą nacisk na Asada, Iran, Rosję i Hezbollah, i dadzą im możliwość zduszenia umiarkowanej opozycji".
    „Aż ciężko uwierzyć, że taki artykuł ukazał się w dużej gazecie, do tego jeszcze w The New York Times. Ze wszystkich ugrupowań pretendujących do tego, żeby stać się czyjąś udręką, dlaczego właśnie PI, które ma na swoim koncie tyle zbrodni, ma zerwać się z uwięzi? Czyżby nikt nie zrozumiał, że współpraca z ekstremistami i dżihadystami nie jest wyjściem?" oburza się Frantzman.
    Dziennikarz przypomniał, że „Państwo Islamskie" nie skupia umiarkowanych islamistów, jak Hamas czy Bracia Muzułmanie. Poza masowymi morderstwami, PI ma na swoim koncie setki obróconych w proch pomników kultury.
    „Czyżby wszyscy zapomnieli, że oni palili ludzi żywcem, że ścięli głowę tysiącom ludzi? Jak można takiej grupie odpuszczać?" pyta Frantzman. Ps...w Iraku można powiedzieć, że walczą, ale z pewnym ociąganiem, a walczą dlatego, że ustanowili zależny od siebie rząd, z ociąganiem dlatego, że każda stabilizacja i pokój jest wrogiem USA, w ich interesie leży utrzymywanie napięcia w regionie zapewniającego koniunkturę przemysłowi zbrojeniowemu, w Syrii USA walczy z Asadem i walka z ISIL jest pozorowana, a nawet można obserwować sojusz taktyczny z ISIL przeciwko Asadowi.
  • @RAM 17:25:45
    https://cdnpl1.img.sputniknews.com/images/439/53/4395300.jpg USA sięgnęły po „najsilniejszą bombę nieatomową". USA po raz pierwszy użyły najpotężniejszej bomby nieatomowej w warunkach bojowych. Celem ataku stali się terroryści „Państwa Islamskiego" w Afganistanie - przekazał Ria Novosti rzecznik prasowy Pentagonu. „Do ataku doszło w czwartek, w rejonie Achin, w prowincji Nangarhar. Celem ataku byli bojownicy PI i ich systemy tunelowe, które wykorzystywali do przemieszczania się. Użyto bomby GBU-43" powiedział rzecznik prasowy Pentagonu. Przedstawiciel służby prasowej resortu potwierdził informację, że USA wykorzystały najsilniejszy pocisk nieatomowy. Jak powiedział bomba została zrzucona z samolotu MS-130.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031