Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
359 postów 905 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

Steve Bannon – czekając na Apokalipsę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Należy cieszyć się, że w Białym Domu jest choćby na krótko konserwatysta, świadom tego, że nadchodzi pewien koniec i że kryzys musi osiągnąć swój katastroficzny punkt krytyczny, by można było zacząć mieć nadzieję na eschatologiczne odrodzenie..."

 

 

Steve Bannon czeka na Apokalipsę, której oczekują także jego wrogowie
 
 
STEVE BANNON ASPETTA L’APOCALISSE. ED ANCHE I SUOI NEMICI.
 
 
 
Maurizio Blondet     18 marzec 2017       tłum. RAM

 
 
 
Kiedy wybuchnie monstrualna bańka finansowa, a po niej rebelie, plądrowanie aupermarketów oraz stacji benzynowych i uzbrojeni rozwścieczeni ludzie zaczną cię szukać – jak ty nieszczęśniku milionerze rodem z Wall Street dasz radę wydobyć się z Manhattanu?

 
 
 
Jako że jesteś bogaczem, prawdopodobnie zaopatrzyłeś się już wcześniej w dobrze wyposażony schron w Appalachach lub w Nowej Zelandii, ale mieszkasz przecież na Manhattanie lub na Long Island, które są wyspami i w przypadku Apokalipsy trudno będzie ci stamtąd uciec. Promy zostaną wzięte szturmem, a mosty zablokowane samochodami należącymi do "deplorables" z niższej kasty. Nie będzie także rzeczą łatwą dodzwonienie się do taxi helikopterowego, bo piloci będą myśleć przede wszystkim o ratowaniu własnych rodzin.

 
 
 
To jest doprawdy spory problem. Tak duży, że wyspecjalizowane firmy obliczyły czas, jaki potrzebny jest do ewakuacji największych centrów amerykańskich w sytuacji poważnego stanu wyjątkowego (rewolty, trzęsienia ziemi, powodzi, bombardowania atomowego).

 
W przypadku Long Island konieczne jest od 20 do 29 godzin. Jest to czas, podczas którego uciekinier będzie narażony na przedzieranie się przez zakorkowane ulice, natknięcie się na rozjuszone, głodne tłumy i na uzbrojonych szabrowników.


 
 
 
Czas ewakuacji podczas stanu wyjątkowego lub rewolucji w USA
 
 
 
 
Rozwiązanie kwestii istnieje jednakże, a jest nim motorówka.
 
Spółka Plan B Marine – po uprzednim zapłaceniu abonamentu rocznego o wysokości 90 000 $ - zapewnia, że w momencie wybuchu Apokalipsy, na molo będzie na ciebie czekać motorówka z pełnym bakiem i potrzebnym wyposażeniem.
 
Ponadto będziesz mógł zabrać ze sobą kogo zechcesz i to ty będziesz ją prowadził, ponieważ w podobnych sytuacjach lepiej nie zależeć od nikogo. Jak wyjaśnia Chris Dowhie, współzałożyciel firmy -  "motorówka jest najszybszym środkiem do opuszczenia Manhattanu".
 
 
Jeszcze inne przedsiębiorstwo – SURVIVAL RETREAT CONSULTING – gdy potrzebny ci będzie  strategic relocation   - proponuje  full service,  tj. konsultację spersonalizowaną dostosowaną do twoich specyficznych wymagań.
 
Znajdzie ci ona umeblowany schron z bogatymi zapasami żywności, znajdujący się w lesie; ufortyfikowaną willę w miejscowości przyjemnej ale niedostępnej, lub dostarczy ci obywatelstwa nowozelandzkiego (ilość Amerykanów proszących o nie – od czasu wyboru Trumpa na prezydenta USA – wzrosła o 70 %); pouczy cię jak dostać się do wybranego miejsca, używając dróg alternatywnych – omijając autostrady i mosty (momentalnie zablokowane w tego rodzaju sytuacjach), zaopatrzy cię w uzbrojoną straż, zaś w najgorszym przypadku, gdybyś nie zdołał uciec – przeobrazi jeden z pokojów twego  penthouse  na Manhattanie w opancerzony bunkier.
 
 
 
 
PLAN B MARINE
 
SURVIVAL RETREAT CONSULTING
 
SHTF Property
 
 
 
 
W USA, z dawien dawna istniały frakcje przygotowujące się do Apokalipsy (tzw.  preppers), wypełniający piwnice nabojami i konserwami mięsnymi.  

Fakt, że tego rodzaju manią zarazili się obecnie bogacze sporo wyjaśnia na temat ich znajomości społeczeństwa, do którego utworzenia walnie się przyczynili.
 
Strach (jednakże bez uświadomienia sobie winy) i świadomość, że bańka wybuchnie; że skrajna nędza zbuntuje się; wizja "deplorables", czyli bezrobotnych i robotników, którzy głosowali na Trumpa – wszystko to jest dla kręgów Goldman Sachs sygnałem ostrzegawczym, mówiącym, że koniec ich świata jest bliski.
 

 
 
Skandal, czyli intelektualista w Białym Domu.

 
 
Wiele z osób, o których była mowa wcześniej nie wie, że ich przeczucie nadciągającej Apokalipsy jest podzielane przez człowieka, którego w grupie zainstalowanej przez Trumpa w Białym Domu najbardziej nienawidzą, czyli Steve Bannon'a – prezydenckiego szefa do spraw strategii. Mass-media określaja go jako złego ducha Donalda, ideologa prezydenta, prawicowca, faszystę, rasistę, białego supremacjonistę, itd.

 
 
Wyzwiska pojawiają się wskutek trudności, jakie przeciwnicy Bannon'a mają z zaklasyfikowaniem jego osoby. Steve Bannon jest osobą szczególną i niespotykaną na codzień, politykiem-intelektualistą, podobnym do takich postaci europejskich jak Charles Maurras, czy Marcello Veneziani. (...)

 
 
Bannon pochodzi z katolickiej rodziny robotniczej, w której głosowało się zawsze na demokratów. Jest człowiekiem wszechstronnie wykształconym, co jest konsekwencją logiczną dla syna robotnika, który zdobył master  cum lode  na Harvard'zie, bardzo drogim uniwersytecie, opłaconym stypendiami – po uzyskaniu dwóch wcześniejszych dyplomów uniwersyteckich (jeden z nich na national security studies  na Georgetown University).

 
 
Bannon był także oficerem marynarki wojennej w latach 1970 -1980 na kontrtorpedowcu; pracował dla Goldman Sachs - stając się bogatym. Z pracy w banku zrezygnował w roku 2008 – kiedy pojął, że zajmował się tym, co zniszczyło jego ojca – Marty Bannon'a, który by zapewnić sobie spokojną starość i zostawić trochę pieniędzy swym pięciorgu dzieciom gromadził przez pól wieku akcje przedsiębiorstwa (AT&T) w którym pracował. Upadek banku Lehman Brothers spowodował, że Marty Bannon stracił 100 000 $.
 
O swym ojcu Steve mówi:  "On jest jednym z tych ludzi, którzy szanują reguły, należy do tych, którzy tworzą szkielet narodu".

 
 
 
Film Bannon'a

 
 
Po zakończeniu kariery spekulanta, Bannon całym sobą oddał się innemu zajęciu, któremu poświęcał się częściowo już od lat 90', tj. produkcją i reżyserią kinematograficzną. Wszystkie jego filmy są silnie polityczne, jak to zresztą widać z ich tytułów:

 
 
"In the Face of Evil: Reagan's War in Word and Deed" – reżyseria  Steve Bannon – 2004
 
"Border War: The Battle Over Illegal Immigration" – 2006
 
"Battle for America" – 2010

 
 
Jego najambitniejsza praca – "Generation Zero" z roku 2010 jest filmem dokumentalnym opowiadającym o kryzysie subprimów (rok 2008) w kontekście pokolenia, które go sprowokowało i pokolenia, które z jego powodu cierpi.

 
 
W roku 2012 Bannon wynalazł sobie jeszcze jeden zawód – stał się mianowicie dziennikarzem śledczym. Po przedwczesnej, tajemniczej śmierci Andrew Breitbart'a w roku 2012 (który poczynił aluzje do podofilii John'a Podesty) – Steve przejął kierownictwo "Breitbart News" – informacyjnej strony internetowej, z której zrobił organ ruchu Alt-Right (obejmującym stowarzyszenia od Tea Party po KKK), czyli całej galaktyki amerykańskich zrzeszeń prawicowych, które nie są politycznie reprezentowane.

 
 
Alt-Right
 
 
 
To właśnie jako leader tejże galaktyki Bannon rozpoczyna rozpowszechnianie swej wizji.

 
 
Działaczom ruchu opowiedział o zajściu, którego był świadkiem, pracując jeszcze w Goldman Sachs:
 
"18 września 2008, o godzinie 11, minister finansów Hank Paulson (ex pracownik Goldman Sachs), oraz Ben Bernanke, szef Federal Reserve przyszli do prezydenta USA, by powiedzieć mu iż w ciągu ostatnich 24 godzin wpompowali w amerykański system finansowy 500 miliardów $, ale, że potrzebowali jeszcze dodatkowych 1000 miliardów $ w tym samym dniu.
 
Powiedzieli mu:
 
'Jeżeli nie będziemy mieć bezzwłocznego pozwolenia, amerykański system finansowy załamie się w przeciągu 72 godzin, światowy system finansowy zrobi to samo na przestrzeni 3 tygodni, a w obrębie miesiąca dojdzie do rewolucji społecznych i chaosu politycznego'.
 
W ten to sposób my Amerykanie mamy na grzbiecie 200 000 miliardów długu, a zadłużenie aktywów netto wynosi w całości 50 – 60 tysięcy miliardów. Wiedzą o tym kobiety należące do Tea Party, obserwujące wzrost cen żywności, młodzi z długami studenckimi, zmuszeni do pozostania w domu rodzinnym, bez żadnych widoków na pracę. To jest Generation Zero – przedział wiekowy od 20 do 30 lat życia, których wyzerowaliśmy po to by utrzymać przy życiu system absurdalny – bańkę, która wybuchnie i wciągnie nas wszystkich w sytuację katastrofalną".
 
 

 
 
Generation Zero – Official Trailer
 
 
 
 
Teraz należałoby przypomnieć, że 10 lat wcześniej, w roku 2000, Donald Trump w swej niewielkiej publikacji (w której po raz pierwszy mówi o woli kandydowania się na prezydenta USA) wyrażał identyczne obawy.
 
Pisał wtedy:

 
"Chciałbym wyrazić moją opinię. Otoż ja nie tylko nie dostrzegam żadnego niewiarygodnego dobrobytu, ale widzę ponadto możliwość zaistnienia przewrotu tak ekonomicznego jak i społecznego.
 
Usiłuję zaglądnąć w przyszłość i widzę, że gromadzą się chmury zwiastujące huragan. Big trouble. Mam nadzieję, że się mylę, ale sądzę, że mamy przed sobą crack, jaki do tej pory nigdy nie miał miejsca". 
 
Tę pesymistyczną wizję Trump zachował także podczas kampanii wyborczej, odrzucając jakiekolwiek optymizmy przedwyborcze.

 
"Jesteśmy w ogromnej bańce – wystarczy podnieść stopy oprocentowania - nawet niewiele i wszystko zawali się".

 
 
W tej sytuacji jest rzeczą naturalną zapytać: dlaczego - jeżeli Trump jest przekonany, że gospodarka już obecnie znajduje się w bańce (a ponadto jest potwornie zadłużona) – obiecuje Wall Street zlikwidowanie nawet tych niewielu pozostałych reguł, cięcia podatków dla przedsiębiorstw czy duże wydatki publiczne również oparte o dług?
 
I jak najbardziej stosownym jest pytanie czy Steve Bannon, jego doradca ds. strategii zgadza się na to?

 
 
Historia ma naturę cykliczną

 
 
"Obydwaj są inteligentni. Trump zna się na biznesie, a Bannon na finansach. Na pewno znają też przeciwne im wiatry, z którymi przyjdzie im walczyć podczas ich żeglugi, a wśród nich także możliwość, że Federal Reserve podniesie stopy oprocentowania tak, że coś się jednak załamie".

 
Dlaczego więc idą tą drogą?

 
 
Odpowiedzi na to pytanie – według Alastair'a Crooke, ich sympatyka – należy szukać w filmie Bannon'a "Generation Zero".

 
 
W nim Bannon wyraźnie łączy swą ideologię z esejem napisanym przez dwóch historyków – Neil'a Howe i William'a Strauss'a w roku 1997, noszącym tytuł "The Fourth Turning: An American Prophecy - "Czwarty Wiraż: Amerykańska Przepowiednia", w którym dwaj historycy odrzucają linearną koncepcję historii, optymistyczną i "postępową".
 
Przyjmują natomiast za słuszne kryterium cykliczne, "właściwe cywilizacjom tradycyjnym" (cytują otwarcie wielkiego orientalistę Mircea Eliade) i dostrzegają w historii Ameryki cykle nawracające – czyli "ograniczoną ilość faz życia społecznego, powtarzających się w ustalonej kolejności".

 
 
Cykl ma cztery etapy. Rozpoczyna się okresem nazwanym przez twórców teorii – "The High", co jest w praktyce odrodzeniem się społeczeństwa (następującym po dużym kryzysie), podczas którego instytucje państwowe są silne a indywidualizmy są słabe. Społeczeństwo wierzy w swe cele zbiorowe.
 
Po nim następuje drugi komponent cyklu – o nazwie  "The Awakening", kiedy instytucje są krytykowane i atakowane w imię ideałów rzekomo wyższych i wartości utrzymywanych za bardziej wiarygodne. Społeczeństwo jest znudzone dyscypliną społeczną - w tym samym czasie gdy osiąga maximum w sferze postępu publicznego. W tej fazie ludzie pragną wejść w posiadanie swej (rzekomej) autentyczności.
 
Trzeci etap jest określony jako "The Unraveling" i jest fazą odwrotną do pierwszej. Instytucje są pogardzane i słabe, triumfuje i rozkwita indywidualizm; egoizm i hedonizm przeważają nad wspólnymi obowiązkami i poświęceniami jakich obowiązki wymagają.
 
Po nim nadchodzi czwarta faza - "The Crisis". Znajdując się twarzą w twarz z narastającym i nieuniknionym niebezpieczeństwem, zagrażającym samej przeżywalności narodu – dochodzi do odbudowy instytucji dzięki prometejskiemu i zdeterminowanemu wysiłkowi społeczeństwa. W Stanach Zjednoczonych zdarzało się, że ich leaders celowo realizowali tego rodzaju zagrożenia, by doprowadzić do pojawienia się jedności obywatelskiej, umożliwiającej "doładowanie" tożsamości narodowej (Roosvelt – Pearl Harbor, 11 Wrzesień).
 
 
 
 
The Fourth Turning: An American Prophecy - What the Cycles of History Tell Us About America's Next Rendezvous with Destiny
 
 
 
Strauss – Howe generational theory
 
 
 
O stworzenie kryzysu i oszustwa finansowego w roku 2008 Steve Bannon oskarża tzw. "pokolenie Woodstock" (czyli "dzieci dobrobytu").

 
 
Zjechało się ono na wielkie święto rock'a, narkotyków i wolności seksualnej – w imię "prawa do przyjemności" i do egoistycznego narcyzmu i w ten sposób zniszczyło moralność purytańską oraz zdegradowało instytucje.

 
To właśnie oni – utrzymankowie bogatych ojców, stając się dorosłymi, a nawet starymi, pojawili się ponownie w roli rekinów na Wall Street.

Ludzie brutalni, bez skrupułów, kradnący pieniądze warstwie pracującej - śmiejąc się z tego; nie szanujący nawet w minimalny sposób swych bliźnich ani jakiejkolwiek tradycji – stworzyli społeczeństwo hedonistyczne, w którym instytucje państwowe służą zaspokajaniu prywatnych egoizmów. Realizuje się to jako legalizacja aborcji i całkowita deregulacja oraz bezkarność podczas spekulacji, a także zlikwidowanie Glass Steagall Act – różne epifenomeny charakteryzujące tę samą hegemonię.  


 
 
Glass–Steagall legislation
  
 
 
 
Czasy Woodstock, hippies i "dzieci kwiatów" były drugą fazą cyklu ("Awakening" - "Rozbudzenie"), natomiast ta, w której znajdujemy się obecnie to "Unraveling" - "Rozpad" – czyli okres największej słabości instytucji, charakteryzujący się niezdolnością polityków do podejmowania trudnych decyzji (z powodu ich tchórzostwa) oraz ich podporządkowaniem interesom banków zamiast obywateli. Mamy do czynienia z władającymi światem, skoncentrowanymi na etosie zepsutego dziecka, kierującymi kapitalizmem rodem z kasyna. Bannon nazywa ich "ludźmi z Davos".
 
 
Davos Man/Davos Woman
 
 
Kolosalne restrukturyzacje (czyli ratowanie) banków międzynarodowych przy pomocy pieniędzy podatników; nieodpowiedzialność i bezkarność winnych krachu z roku 2008; konieczne  repulisti  udaremnione zalaniem rynku nieoprocentowaną płynnością finansową (które stworzyło kolejne bańki finansowe (...) -  a zatem zadłużyło wszystkich do nieakceptowalnych poziomów) – wszystko to oznacza, że rozkład jest wręcz patologiczny, co Bannon określa jako  "bankructwo kulturowe i upadłość poczucia odpowiedzialności i odwagi, które są konieczne podczas podejmowania decyzji ambitnych w sensie moralnym".

 
 
Jest to dla Bannon'a odrażająca hańba.

 
Sam Bannon, służąc w marynarce wojennej przez długie lata (mówią o tym ci, którzy znają go dobrze) przyswoił sobie  forma mentis  odpowiedzialności, czyli wysokie poczucie obowiązku.
 

 
 
Steve Bannon – oficer marynarki wojennej, w roku 1978 brał udział w nieudanej próbie uwolnienia 52 zakładników przetrzymywanych w ambasadzie USA w Teheranie
 
 
 
Bannon szanuje obowiązek. Słowo, którego używa często to "dharma" (o której czytał w twórczości Bhagavad'a Gita) – obowiązek, który każdy powinien wypełnić: król będąc królem, mnich będąc mnichem – bez zajmowania się przyszłymi tego rezultatami. Ani sukces, ani niepowodzenie nie powinny powodować odstępstwa od wierności własnemu "dharma".
 
 
 
Pracując w Goldman Sachs Bannon znienawidził swych kolegów naśmiewających się z "frajerów", którzy dali się zrobić w konia, jako że chodziło przecież o zrujnowanych uczciwych ludzi.

 
 
Bhagavad Gita  
 
 
 
Obecnie – jak twierdzi Bannon – zaczął się czwarty etap. Jest to chwila, w której wszystkie łatwe decyzje, jakie podjęli w przeszłości politycy, bankierzy i całe społeczeństwo zwrócą się przeciwko nam.

 
System zaatakuje nas ("my" dla Bannon'a to ludzie z Tea Party, warstwa pracująca, którą Hillary Clinton nazwała "nędznikami", a Hollande "bezzębnymi") – ponieważ chce przetrwać naszym kosztem.

 
 
Jak twierdzi Bannon, będzie to "brutalny okres - najbrutalniejszy i najgorszy w ludzkiej historii", który według niego potrwa od 10 do 20 lat.

 
 
Pod konie filmu "Generation Zero" narrator mówi:

 
"Historia składa się z sezonów – obecnie nadchodzi zima".

 
Jak ją przetrwać i jak wygrać?

 
Należałoby zdać sobie sprawę z tego, że kryzys, który przeżywamy obecnie jest tragedią, jednakże nie jest to tragedia pojmowana jako nieszczęśliwa okoliczność, ale tragedia w greckim znaczeniu tego słowa. (...)

 
Grecki wymiar tragedii – mówi Bannon – polega na tym, że straszna rzecz, która ma miejsce musi się dziać, ponieważ spowodowana jest naturą ludzi biorących w niej udział. Wszyscy zaangażowani w nią stwarzają warunki, iż odbywa się ona. Poza tym uczestniczący w niej nie są w stanie zapobiec jej, bo ich natura nie pozwala im na to. (...)

 
 
W swym fimie Bannon kazuje powiedzić narratorowi:
 
"Stop! Zaprzestań tego, co robisz. Zaprzestań wydawania jak robiłeś to wcześniej. Skończ z wydatkami na jakie nie możesz sobie pozwolić. Skończ z ustanawianiem hipoteki na przyszłych długach twych dzieci. Zaprzestań manipulowania systemem bankowym.

 
Nadszedł moment podejmowania twardych decyzji - zablokowania ratowania banków, zmiany kulturowej i odbudowy funkcjonowania instytucji". (...)
 

 
Również Trump (podobnie jak Bannon) wie, że kryzys nadejdzie i będzie to tragedia po grecku wpisana w naturę pokolenia, które ją spowodowało.
 
Ale pokolenie to zostanie wytępione. Zestarzałe "dzieci kwiatów", które obróciły się w rekinów z Wall Street zostaną spopielone podczas Apokalipsy.

"Oświecone" konsumistyczne masy nie przeżyją transgresywnego i hedonistycznego systemu, który stworzyły, który przeobraża się śmiertelny ucisk i w którego ramach dobrowolnie wyginą. Zauważcie bowiem, że wszystkie "postępowe" prawa są pogrzebowe - tj. sterylne "małżeństwa" sodomitów, samobójstwo wspomagane, czy eutanazja.

 
 
Bannon zakłada, że wszyscy "zapomniani", bezrobotni, ci, którzy stracili dom i mieszkają w namiocie, klasa średnia wierząca  w rodzinę, żołnierze, którzy ucierpieli na wojnach, oraz oficerowie będą w stanie odbudować instytucje od podstaw. (...)

 
 
Należy cieszyć się, że w Białym Domu jest – choćby nawet przez krótki okres czasu i w swej swoistej formie (lub amerykańskim zdeformowaniu) – konserwatysta (...) świadom cykliczności wydarzeń; świadom, że nadchodzi pewien koniec i że kryzys musi osiągnąć swój ekstremalny katastroficzny punkt krytyczny, by można było zacząć mieć nadzieję na eschatologiczne odrodzenie.

 
 
Post Scriptum

 
 
Powyższy artykuł został napisany opierając się na publikacji autorstwa Alastair'a Crooke. Crooke jest postacią w sposób szczególny podobną do sylwetki Steve Bannon'a. Pracował jako agent brytyjskiego MI6, był doradcą wysokiego urzędnika UE (Xavier'a Solan'a) w latach 2000. Następnie założył swój własny think-tank – który jak pisze - "jest niezależny od prądów dominujących, od Systemu i jego doks. (...)

 
 
Conflicts Forum
 
Steve Bannon’s Apocalyptic ‘Unravelling’
 
 
 
 
 
 
Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.

 

 
 
   

KOMENTARZE

  • Jak zwykle
    dobra robota!

    Tanti saluti :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 22:01:59
    tante grazie!
  • @ Autor
    Nie pamiętam, gdzie to wyczytałem, ale w USA spiętrzenie niekorzystnych zjawisk w finansach jest dużo wyższe niż w tą "pinknom jesień" 2008 (ja wtedy też straciłem robotę). O bańce na rynku mieszkaniowym w Chinach i na chińską skalę czytałem już kilka lat temu. Nie wiem czy to prawda, ale jeśli tak to jest możliwość, że kryzys może nadejść z dwóch stron. Strach się bać, ale jest pewne rozwiązanie - też straszne: wojna i anulowanie długów.
    Mechanizmów kryzysu z 2008 r do tej pory nie zrozumiałem :-( czarna magia.

    5*
  • @ Autor
    "dostrzegają w historii Ameryki cykle nawracające – czyli "ograniczoną ilość faz życia społecznego, powtarzających się w ustalonej kolejności"."

    Myślę, że ta ograniczona ilość faz może być spowodowana globalnym ograniczeniem przestrzeni życiowej - zarówno w USA jak na całym globie. Rozwiązaniem według mnie mogłaby być kolonizacja nowych światów poza Ziemią. Wielkość obszarów do podbicia jest przeogromna. Stwarza to szanse, że nawet jak wybuchnie jakiś kryzys w jednej galaktyce, to inne przestrzenie we Wszechświecie będą znajdować się w innych stadiach rozwoju i wypadkowa zawsze będzie do przodu, a nie w kółko.
    Jakby nie patrzeć znów problem z tego punktu widzenia rozbija się o "lebensraum" czy jakoś tak ;-(
    Dostrzegam tylko jeden "niuansik": jeśli bowiem prawdą jest, że nie możemy się z jakiegoś powodu wydostać z Ziemi - pośrednie dowody to rzekoma ściema z lądowaniem na Księżycu - to mamy niezły problem.
    Ale może się udało.
  • @Jasiek 11:14:09
    "Myślę, że ta ograniczona ilość faz może być spowodowana globalnym ograniczeniem przestrzeni życiowej - zarówno w USA jak na całym globie."

    O jakich ograniczeniu przestrzeni życiowej mówisz?
    Ile chciałbyś tych faz? Czy byłoby lepiej, gdyby było ich 10, a nie 4?

    Cóż za różnica ile ich jest, skoro nikt nie dochodzi ich przyczyny?
    Dobrze jest opisać zjawisko, ale jeszcze lepiej jest dokopać się do jego korzeni.
    Dzieci kwiatów są małymi pionkami w tej układance i to z pewnością nie podstarzali byli hippisi są winni zaistniałego stanu rzeczy, razem z ich młodzieńczym buntem i konformizmem w dojrzłym wieku.
  • Sytuacja bez wyjscia,ludzie sami ja stworzyli.
    Przyczyna zla w ekonomii sa nieprawidlowe reguly obrotu pieniadzem gdzie pieniadz juz dawno stracil swoja pierwotna definicje.pieniadze nie sa juz tylko wykladnikiem wartosci towaru lub uslug.Wall Street "goli" ludzi, bo na to zezwalaja stworzone przez nich I dla nich reguly gry.Oczywiscie takich Wall Street jest pelno na swiecie.Sa to po prostu kasyna gry.Gdyby je skasowac ekonomia zwolnila by tworzac sytuacje,ze ludzie musieliby wymieniac sie swoimi produktami niemalze bezposrednio.Brzmi jako zbytnie uproszczenie?Byc moze.Ale jak moze byc zdrowa gospodarka gdzie mozna zarobic grajac zakladami na zla lub dobra pogode?Tak,tak chodzi o przyszle plony.A nie lepiej zainwestowac w cos co sluzy wspolnemu dobru?
    Inna sprawa.Co bedzie gdy Wszyscy zaczna oszczedzac by splacic dlugi?To tez niemozliwe.Kowalski nie kupi lodowki z fabryki Iksa a Iks nie kupi od niego roweru.Wszystko stanie.Krotko mowiac dzisiejszy swiat i jego gospodarka przypomina narkomana,ktory musi brac,bo inaczej umrze.Wojna tez nie jest rozwiazaniem,bo po chwilowej uldze jaka byloby umorzenie dlugow zabawa w kasyno gry rozpoczela by sie od nowa.Obecne zadluzenie na swiecie to okolo 23 tysiace na kadego mieszkanca globu.
  • Normalizacja
    "ex pracownik Goldman Sachs", historia wręcz baśniowa.

    Jak prezydent USA JFK zamachnął się na FED to musiał pojechać najdłuższą podróż do Dallas.

    Zamieszczono dziś w dzienniku w RFN:

    - http://www.tagesspiegel.de/politik/neue-machtfronten-im-weissen-haus-new-york-gewinnt-mehr-einfluss-auf-trump/19540866.html

    "Zwei Ex-Banker von Goldman Sachs verbünden sich mit Trump-Schwiegersohn Jared Kushner. Sie wollen den Einfluss von Berater Stephen Bannon begrenzen. " (dwójka ex-bankierów Goldman Sachs związała się z zięciem Trumpa Jaredem Kushnerem. Chcą ograniczyć wpływ doradcy Stephena Bannona. )

    Prezydenta USA obowiązuje podział władzy, zarządzają prawdziwi władcy

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#MWF

    a do prezydenta jak nazwa wskazuje należy prezencja.

    To, że jeden z największych zbrodniarzy naszych czasów zmarł

    - https://www.nytimes.com/2017/03/20/business/david-rockefeller-dead-chase-manhattan-banker.html?_r=0

    okreólany podbnie jak nas obsługujący Soros jako filantrop, niewiele zmieni w zasadach gry. Refleksja n.t. zbrodni

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Rotsz

    Dziękuję autorowi za naprawdę baśniową historię.
  • @Lotna 14:39:53
    "Ile chciałbyś tych faz? Czy byłoby lepiej, gdyby było ich 10, a nie 4?"

    Tylko jedna - ciągły rozwój.
    Wielość "światów" to dodatkowe zabezpieczenie poprzez rozproszenie ryzyka.

    A zatem "kajne panik" - jak mawiają Francuzi :-)
  • @Lotna 14:39:53
    "i to z pewnością nie podstarzali byli hippisi są winni zaistniałego stanu rzeczy"

    W pełni się zgadzam z Pani opinią. Ja to nazywam źródłem czerwonej zarazy.
    Powstaje alternatywa:

    Czy źródło istniało kiedyś i "twórczo" zapłodniło ludzkie umysły a teraz możemy jedynie zwalczać efekty?

    Albo:
    Czy źródło istnieje nadal i "nadaje" w sposób ciągły, a naszym obowiązkiem jest je unicestwić?

    Przez skórę czuję, że ta druga opcja jest prawdziwa.

    Ukłony

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031