Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
370 postów 949 komentarzy

GEOPOLITICA & DINTORNI – Włoski punkt widzenia

RAM

Satelity europejskie: tędy ISIS przenosi terror do Internetu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W artykułach omawia się internetowy aspekt potęgi ISIS−u. Informacje – ciągle aktualne – dowodzą, że terroru "islamskiego" nie zwalcza się celowo, jako że − gdyby chciano – jest to niewiarygodnie łatwe…

 

 

 
 
Satelity europejskie: Tędy Państwo Islamskie przenosi terror do Internetu
 
 
 
Na samym szczycie łańcucha handlowego znajdują się główni europejscy operatorzy satelitarni z francuskim Eutelsat, brytyjskim Avanti Communications i luksemburskim SES. Wśród najważniejszych marek znajdujemy Hughes Avanti, i przede wszystkim Tooway Eutelsat.
W przypadku odkrycia ewentualnych koneksji między kompanią Eutelsat i Syrią, poruszona kwestia stała by sięszczególnie niewygodna dla rządu Francji.
 
 
 
European Satellites: How Islamic State Takes Its Terror To the Web
 
 
Państwo Islamskie po mistrzowsku reklamuje się w Internecie. Śledztwo przeprowadzone przez  SPIEGEL ONLINE wskazuje na duże prawdopodobieństwo dostarczania terrorystom z ISIS dostępu do Internetu satelitarnego przez europejskie kompanie telekomunikacyjne.
 
 
 
Nicolai Kwasniewski    4 grudzień 2015       tłum. RAM


 
 
 
Żadna organizacja terrorystyczna nie używa sieci Internetu do werbunku swoich zwolenników i w celach propagandowych sprawniej od ISIS-u. Ale jak to jest możliwe, biorąc pod uwagę fakt, że ISIS działa w regionie, w którym większość infrastruktur telekomunikacyjnych została zniszczona?
 
Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle problematyczna dla Europy, ponieważ  z wielkim prawdopodobieństwem  to właśnie kompanie europejskie gwarantują ISIS-owi dostęp do platform, których używa on do uprawiania swej propagandy.
 
Nie jest jeszcze rzeczą całkowicie pewną, czy spółki telekomunikacyjne robią to w sposób świadomy, ale z dokumentów, jakie pozyskał  SPIEGEL ONLINE  odnosi się  wrażenie, że kompanie dobrze o tym wiedzą.

 
Na podstawie tych samych dokumentów wnioskuje się, że przedsiębiorstwa telekomunikacyjne mogłyby bez żadnego specjalnego wysiłku zablokować korzystanie z sieci internetowej przez samozwańcze Państwo Islamskie.  (...)
 
Tysiące przekaźników zostało zainstalowanych w całym regionie w celu umożliwienia dostępu do Internetu satelitarnego. Zamiast połączenie przewodowego, wystarczy posiadanie modemu i anteny satelitarnej. (...)
 
Dostęp do Internetu satelitarnego jest bardzo prosty, ale drogi. Obecnie, w Syrii, sprzęt do tego konieczny kosztuje około 500 $. Ponadto ceny korzystania z internetu wynoszą około 500 $ za okres 6 miesięcy. (...)
 
W Antiochii, w Turcji, zapotrzebowanie na technologie satelitarne  wysyłane do Syrii stworzyło boom dla handlu zajmującego się tym sektorem. Dwóch z licznych dostawców usług internetowych w tej okolicy oświadczyło, że mają, każdy z nich około 2 500 użytkowników syryjskich, z czego miesięczny dochód wynosi  100 000 dolarów.
 
Kiedy są pytani komu konkretnie sprzedają oprzyrządowanie i usługi internetowe, odpowiedź jest zawsze bardzo ostrożna: mają do czynienia jedynie z partnerami handlowymi i nie znają klientów końcowych.
 
Nie jest to całkowicie nieprawdopodobne. Teoretycznie, każdy, kto ma wystarczającą ilość pieniędzy by móc kupić  i zainstalować antenę satelitarną, ma możliwość dostępu do Internetu. Ale  na obszarach kontrolowanych przez ISIS, tzw. Państwo Islamskie sprawuje ścisłą kontrolę nad dostępem do sieci.
 
 
Aktywiści z Aleppo24 i DeirEzzor24 wyjaśnili stronie SPIEGEL ONLINE, że - w miastach o silnej obecności milicji ISIS, takich jak Raqqa lub Deir al-Zor - wolno montować anteny satelitarne jedynie technikom, którzy współpracują z terrorystami.
 
 
Leaderzy ISIS-u, znani pod nazwa emirów, decydują o ewentualnym pozwoleniu na dostęp do Internetu dla mieszkańców. Niektóre regiony są całkowicie odcięte od świata, podczas gdy w innych dostęp do Internetu mają kantory, internet café, istnieje także możliwość używania sieci Wi-Fi. W każdym razie, bez pozwolenia ze strony ISIS, używanie Internetu jest niemożliwe. Aktywiści syryjscy ujawniają, że w rejonach zdominowanych przez ISIS, anteny satelitarne zainstalowane są dosłownie wszędzie, od dachów środków przekazu należących do ISIS, aż do domów prywatnych członków milicji terrorystycznych. Bez tego rodzaju sprzętu, samozwańcze Państwo Islamskie zostałoby całkowicie odcięte od świata.
 
 
 
Dochodowy business

 
Większość anten satelitarnych sprzedawanych na Bliskim Wschodzie przechodzi przez Rotterdam, trzeci pod względem wielkości port morski świata. Tak więc z Rotterdamu napływają do Europy sprzęt satelitarny i modemy, produkowane głównie na Dalekim Wschodzie, podczas gdy spółki będące ich nabywcami mają siedziby w Paryżu, Londynie i Luksemburgu.

 
Wiele różnych przedsiębiorstw jest zaangażowanych w sieć sprzedaży technologii niezbędnych do używania Internetu satelitarnego. Na samym szczycie łańcucha handlowego znajdują się główni europejscy operatorzy satelitarni z francuskimEutelsat, brytyjskimAvanti Communications i luksemburskimSES. Wśród najważniejszych marek znajdujemyHughes Avanti, i przede wszystkimTooway Eutelsat.

 
Spółka francuska Eutelsat dominuje w biznesie satelitarnym od wielu lat i gwarantuje prawie że kompletny globalny zasięg satelitarny za pośrednictwem jej własnych satelitów.
 
 
Następnie, od dużych spółek, usługi i zasięg satelitarny kupują mniejsze, zajmujące się ich dystrybucją i sprzedażą tak przedsiębiorstwom jak i osobom prywatnym. Współpracują one następnie z jeszcze innymi spółkami, jak na przykład z niemiecką Sat Internet Services, z siedzibą w Neustadt am  Rübenberge w Niemczech. Według jej dyrektora Victora Kühne, jest to biznes bardzo rentowny i dlatego kilka lat temu rozciągnął on dystrybucję rownież na Turcję.

 
Problemem dla Kühne  jest fakt, że popyt na Internet satelitarny w Europie jest ograniczony z powodu prawie że całkowitego pokrycia zapotrzebowania przez standardowe szerokopasmowe połączenia internetowe. Sprzedaż w Turcji zmniejsza się również, ponieważ połączenia satelitarne są o wiele droższe niż dostęp do Internetu przy pomocy DSL.
 
 
Spółki zajmujące się Internetem satelitarnym nie ujawniają danych co do ilości ich klientów, istnieją jednakże pewne anegdotyczne przesłanki, na podstawie których można oprzeć szacunki. Na przykład w Turcji, osoby chcące mieć dostęp do satelity, muszą się zarejestrować w rządowej agencji telekomunikacyjnej BTK. Według danych udostępnionych niedawno przez BTK, w pierwszych trzech miesiącach roku 2015, było w Turcji 11 000 zarejestrowanych użytkowników sieci satelitarnej, jedynie 500 osób więcej niż w roku poprzednim.
 
Jednakże w roku 2013 i 2014, tylko Sat Internet Services z siedzibą w Neustadt, wyeksportował do Turcji ponad 6 000 anten satelitarnych, jak to wynika z danych otrzymanych przez SPIEGEL ONLINE z agencji celnej. Jest jak najbardziej prawdopodobne, że większość anten przetransportowanych, nie pozostała w Turcji, a została przewieziona do Syrii. Rynek syryjski  obiecuje duże zyski dla kompanii handlujących usługami satelitarnymi, ponieważ nie istnieje tam alternatywa dla anten satelitarnych, a zatem można narzucić ceny o wiele wyższe niż gdzie indziej.
 
 
 
To, o czym spółki mogłyby wiedzieć lub wiedzą

 
Jest mało prawdopodobne, że jakaś kompania usług satelitarnych usiłuje celowo pomagać i wspierać ISIS, ale  jest również sprawą całkowicie niejasną kwestia, czy znają one, czy też nie, nazwiska końcowych odbiorców ich usług. Jeden z informatorów, który obserwował sprzedaż anten w Antiochii, opisuje przebieg niektórych transakcji, mówiąc, że mężczyźni z brodą i w japonkach bardzo często odwiedzają sklep z tego rodzaju sprzętem.
 
 
Osoby te zamawiają całe tuziny anten satelitarnych na raz, płacąc gotówką, jak również nabywają oprzyrządowanie służące do komunikacji radiowej szerokiego zasięgu. Czyż nie wygląda to na dowód, że ISIS używa pośredników do zaopatrywania się w anteny satelitarne w Turcji?
 
SPIEGEL ONLINE poprosił o komentarze na ten temat wszystkie kompanie zajmujące się usługami satelitarnymi, otrzymał odpowiedź jedynie od  SES i od Eutelsat.
 
Rzecznicy prasowi luksemburskiej spółki SES potwierdzili sprzedaż ich usług wyłącznie dużym pośrednikom handlowym a nie odbiorcom końcowym  i nie posiadanie informacji odnoszących się do użytkowników mieszkających w regionach kontrolowanych przez Państwo Islamskie. Kompania zadeklarowała, że jest gotowa do użycia wszystkich środków będących w jej dyspozycji do natychmiastowego zablokowania dostępu do sieci satelitarnej, jeżeli byłoby to konieczne.
 
Zarządzający firmą Eutelsat, natomiast, nie wykluczyli możliwości, że oprzyrządowanie  jest używany do celów nielegalnych, ze względu na fakt, że satelitarny sprzęt przenośny jest niewielkich rozmiarów i dobrze nadaje się do transportu. Eutelsat podkreślił jednak, że żadne z przedsiębiorstw kupujących jego usługi nie znajduje się w Syrii i że nie pozostaje w bezpośrednim kontakcie z jakimkolwiek  z odbiorców końcowych.
 
 
Prawnicy kompanii Avanti oświadczyli, że mają bardzo znikome dane na temat interesujący SPIEGEL ONLINE i dodali, że nie są upoważnieni do składania oświadczeń prasowych. Wydaje się jednak, że sposób operowania  Avanti  jest podobny do działalności  SES i Eutelsat.
 
Z pewnością niektóre informacje na temat sprzedaży gubią się w łańcuchu dystrybucji. Słuchając tego, co mówią kompanie usług satelitarnych − kiedy pośrednik w Antiochii lub w Aleppo dopełnia sprzedaży, nie ma możliwości określenia, które przedsiębiorstwo stoi za faktem przetransportowania usług z Europy do Turcji.
 
 
 
Ale czy jest tak naprawdę?

 
Operatorzy satelitarni i ich partnerzy w procesie dystrybucji, mogą na ogół ustalić w jakich miejscowościach są używane usługi przez nich dostarczone. Kiedy instaluje się anteny satelitarne i dokonuje się dostępu do Internetu po raz pierwszy, odbiorca jest proszony o przesłanie własnych współrzędnych GPS. W przypadku podania współrzędnych fałszywych, połączenie jest albo uniemożliwione, albo moc sygnału jest znacznie obniżona.
 
Dane zebrane przez SPIEGEL ONLINE pokazują w sposób bezdyskusyjny, że faktycznie, od roku 2014 do roku 2015 duża ilość anten satelitarnych została zainstalowana właśnie na terytoriach kontrolowanych przez tzw. Państwo Islamskie.

 
Spora ilość anten tego typu jest używana także  w Aleppo, drugim co do wielkości mieście syryjskim, które nie w pełni jest pod kontrolą ISIS, ale inne zostały zainstalowane w Raqqa, stolicy Państwa Islamskiego, w Al-Bab, Deir al-Zor, aż po terytoria nad Eufratem, w kierunku Iraku i okupowanego miasta Mossul.
 
 
 
Dlaczego kompanie nie blokują tego procederu?

 
Mając na względzie wysoki koszt inwestycji, konieczny do stworzenia infrastruktur − operatorzy satelitarni szukają jak największej ilości odbiorców ich usług w jak najkrótszym  okresie czasu. Pomimo faktu, że większość kompanii usług satelitarnych nie ujawnia ich bilansów, analitycy przemysłowi utrzymują, że zbudowanie satelity i wysłanie go na orbitę kosztuje około 300-400 milionów euro.
 
 
Również praca satelity na orbicie kosztuje i ponadto istnieje jeszcze jeden czynnik do wzięcia pod uwagę, a mianowicie średni czas "życia" satelity, który wynosi jedynie 15 lat - a zatem pieniądze wydane na inwestycję usiłuje się odzyskać jak najszybciej.
 
 
Czy takie rozumowanie usprawiedliwia, że niektórzy operatorzy satelitarni  uważają za dopuszczalny proceder dostarczania infrastruktur służących do komunikacji, uprawiania propagandy i planowania ewentualnych ataków − grupom terrorystycznym?
 
 
Dla operatorów satelitarnych jest rzeczą stosunkowo łatwą zablokowanie dostępu do sieci jej użytkownikom.

 
Używając portali web OSS, wystarcza jeden click, by wyeliminować klienta z sieci. Ponadto, w przypadku podejrzeń w stosunku do niektórych użytkowników, operatorzy mogą sprawdzić rodzaj danych, jakie przekazuje on lub otrzymuje za pośrednictwem satelity.

 
Być może spółki satelitarne chcą używać własnych technologii jedynie aby poszerzyć odbiór stacji telewizyjnych, jak to ostatnio zadeklarował kierujący kompanią Eutelsat - Michel de Rosen podczas prezentacji dla SPIEGEL TV nagrody za film dokumentalny - o ironio losu - właśnie na temat Państwa Islamskiego. Albo są one zainteresowane jedynie zarobkami, bez sprawdzania komu dostarczają usługi satelitarne.
 
 
Ale jest również możliwe, że kompanie wiedzą w sposób szczegółowy kto używa ich sieci i przekazują te informacje wywiadom, jako że gdy padają tego rodzaju pytania, tak kompanie, jak wywiady odmawiają komentarzy.

 
To jednak oznaczałoby, że wywiady podsłuchiwały terrorystów od lat, nawet wtedy, kiedy ISIS wyrastał na potęgę.

 
Nie byłoby rzeczą trudną dla wywiadów wejście do sieci, przede wszystkim dlatego, że stacje naziemne używane do przekazywania sygnałów satelitarnych sieciom przewodowym,  znajdują się wszystkie w krajach europejskich, takich jak Cypr (na użytek kompanii Avanti) i Włochy (na użytek kompanii Eutelsat).
W przypadku odkrycia ewentualnych koneksji między kompanią Eutelsat i Syrią, poruszona powyżej kwestia stała by się szczególnie niewygodna dla rządu Francji, który posiada w sposób niebezpośredni 26 % akcji operatora satelitarnego za pośrednictwem  Caisse des Dépôts, instytucji będącej własnością państwa francuskiego.

 
 
****
 
 
 
Podczas gdy DAESH współpracuje z Hollande’m…
 
Quando DAESH collabora con Hollande
 
 
 
Kalifat przegrywa w Syrii, ale robi duże postępy w sieci - robi sobie reklamę i organizuje werbunek, jego członkowie wymieniają ze sobą komunikaty zaszyfrowane, ISIS finansuje się przy pomocy bitcoin.

 
 
Maurizio Blondet       26 styczeń 2016     tłum. RAM


 
 
 
Cóż za dziwny zbieg okoliczności: 22 stycznia francuski premier Manuel  Valls oświadcza w wywiadzie dla BBC: "Stan wyjątkowy zostanie utrzymany aż do całkowitego zlikwidowania DAESH".
 
To, w wieczór masakry w Bataclan, 13 listopada  Hollande ustanowił  "ètat d’urgence", czyli stan zagrożenia, który pozwala na rewizje bez nakazu, aresztowania bez oskarżenia, oraz "nadzwyczajne uprawnienia policji dotyczące kontroli pobytu i przemieszczania się osób, a także zamykania miejsc publicznych".
 
Kontrole na granicach(wbrew normom Schengen) weszły w życie już wcześniej pod pretekstem konferencji w sprawie zmian klimatycznych− COP 21.
 
24 listopada Francja poinformowała Radę Europejską o odstąpieniu od europejskiej konwencji praw człowieka, ze względu na zagrożenie terroryzmem.
 
L’état durgence jest dekretem i jako taki musi być odnawiany, w przeciwnym razie wygasa.
 
 
Nawet stowarzyszenie sędziów francuskich jest przeciwne obecnej sytuacji i mówi: "Zakazy manifestacji, rewizje i areszty domowe:  tego rodzaju walka z terroryzmem jest anomalią. Stosuje ona ślepą i niekontrolowaną represję, która bezużytecznie rozprasza działania policji".
 
Otóż, mówienie że represje są "ślepe" jest dyskusyjne, jakoże Hollande i Valls są mocno zainteresowani utrzymaniem  "état d’urgence" na ich korzyść, aż do wyborów w 2017, kiedy to przewiduje się duży sukces partii Front National.

 
24 stycznia, Państwo Islamskie "publikuje video ze ścięciami głowy i powtórką z masakry w Paryżu", które mass-media - dla uwiarygodnienia Vallsa - określają jako  "niewiarygodnie bestialskie".
 
 
"Znajdujemy się w waszych krajach, zmasakrujemy was w waszych domach" - deklaruje podczas video Abdelhamid Abaaoud, jeden z terrorystów biorących udział w wydarzeniach z 13 listopada. Jest on jednym z  terrorystów zabitych, którzy wysadzili się podobno w powietrze w pobliżu stadionu.
 
 
Mówi się, że video zostało zrealizowane wcześniej, kiedy Abdelhamid Abaaoud przebywał - ponoć - w Syrii. Razem z nim, znajdujemy na video jeszcze innych terrorystów zabitych w Paryżu, również Bilala Hadfi - kamikadze ze stadionu.
 
 
Brakuje natomiast - i to jest dość dziwne - jedynego terrorysty pozostałego przy życiu, ukrywającego się Salaha Abdeslama, który zwrócił się telefonicznie z prośbą - o bycie jego obrońcą - do adwokata belgijskiego Svena Maya, co jest dość niezwykłym zachowaniem dla kamikadze islamskiego.
 
 
 
Sven May jest obrońcą Mehdiego Nemmouche, który z zimną krwią zawodowca zabił dwóch agentów Mossadu w żydowskim muzeum w Brukseli w maju 2014 roku, aby następnie oddać się w ręce francuskiej policji w Marsylii. Nemmouche umieścił sobie na piersi telekamerą w celu udokumentowania swych zabójstw ukierunkowanych i poinformowania o tym, tych dla których pracował.
 
 
Natomiast na wyżej wspomnianym video nie znajdujemy ani jednej sceny sfilmowanej przez terrorystów podczas zamachu z 13 listopada, co zauważył dziennikarz ekspert David Thompson. Chociaż w Batlaclan operowali zawodowcy, co widać po masakrze. No i absolutnie nie wysadzili się w  powietrze - zniknęli ze sceny po mistrzowsku i nic nie udokumentowali. Szkoda.
 
 
"Nie będziecie nigdy bezpieczni" - głoszą podczas video zabici terroryści z drwiną. Jest to dokładnie to samo, co twierdzi Valls - dopóki DAESH nie zostanie zniszczony, stan wyjątkowy nie może być odwołany."Należy chronić Francuzów" – krzyczy Jean - Christophe Cambadélis, sekretarz Partii Socjalistycznej Hollande'a.
 
 
Jako że zdarza się, że jakaś partia mainstreamowa, npl'UPR (Union Populaire Républicaine) skarży się na przedłużanie bez końca stanu wyjątkowego, pojawia się na scenie Europol, aby pomóc sprawie.

 
25 stycznia Europol ujawnia następujące dane:"DAESH dysponuje bazami szkoleniowymi na terenie Unii Europejskiej i na Bałkanach. Rzecznik  prasowy Europolu, Rob Wainwright potwierdza, że: "Eksperci są zgodni co do tego, że Państwo Islamskie ma zamiar i jest w stanie przeprowadzić nowe ataki terrorystyczne w Europie".

 
I dodaje, że jihadziści zaatakują  tzw. soft targets, czyli miękkie cele − co oznacza obiekty cywilne. Po czym w sposób proroczy precyzuje, że będą toataki "w stylu sił specjalnych" - tak, aby nikt nie był zdziwiony, gdy podczas przyszłych zamachów zamiast chuliganów z banlieus, ujrzy kogoś w rodzaju członków policyjnych jednostek specjalnych.

 
Po czym oświadczenie Europolu oznajmia, że nastąpiła: "zmiana w sposobie przeprowadzania akcji terrorystycznych przez ISIS", co spowoduje, że będzie on w stanie realizować "kiedy tylko zechce całe serie ataków złożonych i bardzo dobrze ze sobą skoordynowanych".

 
Zapyta ktoś, gdzie te ataki będą mieć miejsce?  Odpowiedź brzmi: "Wszędzie, na całym świecie".

 
W takiej sytuacji, można uważać za szczęśliwy traf iż właśnie wczoraj Senat USA zaproponował  "międzynarodowy stan wojenny", według którego prezydent USA, bez podawania motywacji i bez żadnych ograniczeń,  będzie mógł wysłać amerykańskie wojska w dowolne  miejsce na świecie, gdzie miałyby zwalczać DAESH.
 
 
Tego rodzaju "międzynarodowy stan wojenny" umocniłby znacznie TTIP, czyli Traktat Transatlantycki, który może sprowokować kontestacje na ulicach.
 
 Wracając zaś do zwalczania DAESH/ISIS:  dlaczego nie zostały do tej pory uniemożliwione połączenia internetowe jakich on używa ?

 
Kalifat przegrywa w Syrii, ale robi duże postępy w sieci - robi sobie reklamę i organizuje werbunek, jego członkowie wymieniają ze sobą komunikaty zaszyfrowane, ISIS finansuje się przy pomocy bitcoin.

 
Zablokowanie połączeń internetowych bynajmniej nie jest sprawą trudną do przeprowadzenia -cały ruch internetowy jest zarządzany przez jeden tylko organ, a mianowicie przez ICANNInternet Corporation for Assigned Names and Numbersmający swą siedzibę w Secundo, przedmieście Los Angelesw Kaliforni.

 
ICANN, jak ujawnił The Guardian,14 osób dysponuje 7 kluczami - zaczynając od metalowych -w celu zablokowania Internetu gdziekolwiek i kiedykolwiek tego zechcą. Kluczy jest 7, po to by uniknąć sytuacji, w której jedna tylko osoba mogłaby zadecydować o losach sieci.
 
 
 
Meet the seven people who hold the keys to worldwide internet security
 
 
 
Nawet rząd Iraku, który nie jest potęgą przerwał − od roku 2014 − połączenia internetowe na terytoriach okupowanych przez Kalifat.

 
Nie myślcie, na podstawie tego co napisałem powyżej, że jestem przekonany, że DAESH nie istnieje. Nie, DAESH jest rzeczywistym zagrożeniem i będą przeprowadzane okresowo masakry, takie jak ta w Paryżu, aby stan wyjątkowy we Francji mógł być przedłużany w nieskończoność, a potem by mógł być rozciągnięty na wszystkie kraje Zachodu.
 
Bardzo dobrze wyjaśnia całą sprawę francuski psychiatra i pracownik naukowy Boris Cyrulnik. Tłumaczy to w nasępujący sposób:
 
 
"To, co się dzieje nie jest przypadkowe. To jest struktura, która istnieje od dłuższego czasu... zasiewa się nienawiść w dzielnicach biednych, to wszystko jest celowe, to jest polityka. Sieje się nienawiść, wyszukuje się osoby młode, które mają trudności, tak pod względem relacji ze społecznością, jak i pod względem psychologicznym i tym osobom proponuje się szkolenia wojskowe".
 
Czym jest ta organizacja? 

 
"To są ugrupowania polityczne. Używają one terroryzmu jako narzędzia, broni, jakoże jest ona skuteczna i tania. Nie jest droga.Można zburzyć wspólnotę narodową przy pomocy kilku zaledwie ludzi, których się w tym celu poświęca, to broń tańsza od wojska... Gdy już tychże młodych ludzi się zwerbuje, odpowiednio przygotuje i na ten cel poświęci, są oni w stanie sprowokować określone procesy polityczne na skalę światową".  

 
 
Wywiad z Borysem Cyrulnikiem pod linkiem:
 
 
 
****

 
na koniec, wiele mówiący artykuł, opisujący warunki więzienne, w jakich we Francji oczekuje na proces "terrorysta islamski"

 
 
"Złota" cela dla Salaha Abdeslama – jednego z paryskich zamachowców
 
 
 
Cella “d’oro” per uno degli attentatori di Parigi
 
 
 
 
www.corrispondenzaromana.it       18 lipiec 2016     tłum. RAM


 
 
 
Należy do ISIS, uważa się go za jednego z odpowiedzialnych za zamach w Paryżu z 13 listopada ubiegłego roku, który spowodował 130 ofiar śmiertelnych. Mowa o Salahu Abdeslamie – jedynym żyjącym paryskim terroryście − jako że wolał nie wysadzić się w powietrze. (…) 
 
 
Wyglądało by więc na to, że Abdeslam jest osobnikiem niebezpiecznym. Od 27 kwietnia przebywa on we francuskim więzieniu Fleury-Mérogis w departamencie Essonne, odległym o 50 km od Paryża. Więzienie uważane jest za największe w Europie, ponieważ wypełnione jest "gośćmi" w 190 % jego pojemności (2 855 miejsc, 4 500 więźniów, z tego 50 % stanowią muzułmanie)
 
Pomimo natłoku, francuski poseł Thierry Solère należący do partii  Les Républicainspo przyjeździe do więzienia 23 czerwca – bez uprzedniej zapowiedzi – razem z dwoma dziennikarzami gazety Journal du dimancheujrzał na własne oczy, że przetrzymywanemu tam jihadziście udostępnione jest całe piętro (czwarte) – tj. dwa wygodne pokoje wraz z trzecim zamienionym w siłownię, wyposażoną na razie  jedynie  w "wioślarza", ale już wkrótce mają być dostarczone dalsze urządzenia treningowe, zamówione osobiście przez Abdeslama.
 
Oprocz tego więzień ma do dyspozycji telewizję satelitarną i abonament pozwalający na oglądanie meczów piłki nożnej, która jest jego pasją. Za uprzednim pozwoleniem sądowym otrzymuje korespondencję i wizyty,. Odbył ramadan, ma dostęp do biblioteki, może także dokonywać zakupu gazet, jako że dysponuje osobistym kontem. Od czasu do czasu zerka do Koranu i na tym sie kończy.
 
Mówi się o nim, że fakt bycia obserwowanym przez 6 kamer o potężnym zoomie, 24 godziny na dobę, sprawił, że Abdeslam czuje się obrażony i z tego powodu zamknął się w sobie −  co manifestuje się jego nieugiętym i nieprzeniknionym milczeniem. Rzeczywiście w czwartym pomieszczeniu przebywają strażnicy, mający za zadanie kontrolowanie więźnia i zapisywanie wszystkiego, co go dotyczy w specjalnie do tego przeznaczonym rejestrze.
 
Wszystko, co zobaczył poseł Thierry Solère − spowodowało, że wysłał on natychmiast uficjalny pisemny protest do ministra sprawiedliwości  Jeana-Jacquesa Urvoasa, kwestionujący w szczególności obecność siłowni.
 
Poseł − jako że nie otrzymał żadnych wyjaśnień na ten temat od dyrektorki więzienianapisał w proteście: "Chciałbym poznać powody i całą motywację, które sprawiły iż w waszym ministerstwie podjęto tego rodzaju decyzję" 
 
 

Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.

 

KOMENTARZE

  • O żesz w d... ziuplę!!!
    Kolejny element układanki.
    A czy tak naprawdę, to można sobie umieścić prywatnego satelitę na orbicie? Śmiem wątpić. Już samo zdobycie technologii, która umożliwia wysłanie czegoś i zbudowanie tego... Wszystkie te firmy mają solidne umocowanie w systemie... dostęp do finansowania, infrastruktury, pozwolenia i zielone światło.
    To nie ludzkość stanęła na księżycu, tylko przedstawiciel państwa.
    To nie był wielki krok ludzkości, tylko wielki krok systemu.
    Ostatnie problemy na Florydzie, z "prywatną" rakietą? Coś jest na rzeczy?
    Od razu się pojawiły spiskowe teorie, że to "ci dobrzy" zablokowali pejs-zbooka.
    A może to "ci źli", zablokowali konkurencję w podboju kosmosu?

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • Bandy Daesh
    .
    otrzymały od kierwonictwa operacji do celów propagandowych kod
    operacyjny "państwo islamskie". RAM przestań powtarzać tę reklamę Daesh.

    Bandy te odgrywają różnoraką rolę w operacji tworzenia "kordonu sanitarnego"

    - http://miksa.neon24.pl/post/132759,turecki-gambit#comment_1321567

    m.in organizują inwazję do UE.

    - http://kdgwna.blogspot.com/2015/03/syj.html#MIKO

    Wojna USA przeciwko Europie nie zakończyła się w roku 1945, trwa do dziś, i znowu nasi bohaterowie narodowi a i patrioci

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/hala-po/

    ściągnęli krzyżaków do Polski, a ci od razu urządzili nam obóz tortur w Kiejkutach.
  • @ Autor
    RAM jesteś wielki - masz 5*.

    A to link ode mnie, o francuskim ogrodniku, który odkrył wyposażenie "treningowe" armii francuskiej:

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/francuski-ogrodnik-mogl-zapobiec-zamachowi-terrorystycznemu-pod-falszywa-flaga

    Trzym się.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930